Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35764
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Babcia koło 60tki, całkowicie sprawna, ale po przejściach i lękliwie podchodząca do wszystkiego co nowe. P. Olaf przekonywał nas, że ona na wszystko tak reaguje i na pewno się do psa przyzwyczai, zwłaszcza, że umowa była taka, że pełnię obowiązków opieki nad sunia bierze na siebie. Babcia się zgodziła, żeby sunia została. P. Olaf wiedział, że Kaśka z jednej adopcji już wróciła i że zależy nam na domu na zawsze. Zapewniał, że nawet jak wystąpią jakieś problemy to wszystko da się wypracować i jak już weźmie to nie zamierza oddawać... Jak już Kaske zawieźliśmy, to zapewniał, że w ostateczności gdyby się coś działo to sam sunie odwiezie. Jak się okazało poddał się szybko i nawet odwieźć suni nie chciał... Jeszcze w Boże Narodzenie dzwonił, żeby po sunie przyjechać...
  2. Jak nie ma chętnego to tel. może być mój: 503683050. Bardzo bym chciała, żeby Argo znalazł dom. On ma już swoje lata, ale pobawić się lubi, głównie jego zabawy z psami polegają na gonitwach. Tylko nie z każdym psem dokazuje. Lubi spokojne, nienachalne towarzystwo. Nie wiem jak zapatrujecie się na to, aby Argo mieszkal na zewnątrz, wg mnie dobrze by było, gdyby choć miał wstęp do domu.
  3. Chyba pomyliłaś z innym psiakiem, bo Kaśkę TZ przywiózł z Zamościa:) Nie zmienia to faktu, że suńki żal bardzo... :(
  4. I to nie jest tak, że ktoś przyjeżdża i zabiera psa... są rozmowy, pytania, zapoznanie z psem, wizyty przedadopcyjne... trwa to długo, można się zastanowić, przemyśleć... tłumaczy się ludziom, wydają się rozumieć, a potem nagle bach! jakbyś z innymi ludźmi rozmawiał!
  5. Kaśka niestety z powrotem u nas:( Dziś po nią pojechaliśmy. Chłopak zadzwonił wczoraj, że jednak babcia nie może się do suni przekonać:(
  6. Kaśkę zawieźliśmy z TZem wspólnie w piątek, posiedzieliśmy w mieszkaniu i wyszliśmy też na spacer z p. Olafem, aby zwrócić uwagę na pewne rzeczy. P. Olaf radzi sobie bardzo dobrze z sunią na spacerach, nawet przy mijaniu małych szczekaczy. Kaśka miała opory, żeby wejść do klatki schodowej za pierwszym razem, ale za drugim już było lepiej. W mieszkaniu czuje się dobrze. Sunia nie będzie zostawać sama, bo p.Olaf pracuje w domu (jest programistą), mieszka też tam jego babcia, która na początku Kasieńki się obawiała (nigdy nie miała wcześniej psa), ale zgodziła się, by Kasia została, będzie się przełamywać. P.Olaf uprawia sporty, bieganie i ma nadzieję, że Kaśka będzie z czasem mu dotrzymywać towarzystwa. Jak przyjechaliśmy z Kaśką i weszliśmy do mieszkania, od razu przyszła sąsiadka zobaczyć nowego domownika. Sąsiadka jest wielbibicielką zwierzaków, ma koty i psy z odzysku. Była zachwycona Kasieńką:) Oby to był dom na zawsze!
  7. Miłka nadal się drapie:( Ostatnio częściej, znów ma przerzedzenia w sierści na głowie i nawet strupki. Znów do Dr Pomorskiej się wybierać? Czy kąpiele zastosować?
  8. Czekałam z rozliczeniem na obiecaną wpłatę przez DS (100 zł), ale nie mam na razie tej wpłaty, więc rozliczenie robię, a jak wpłata dojdzie, to będzie dla kolejnej biedy: Stan konta na 15 listopad wynosił -501 zł +51 zł Jo37 +450 zł Fundacja ZEA +50 zł DS -360 zł hotelowanie 16.11-15.12 -22 zł szczepienie p. wściekliźnie wraz z dojazdem weta -250 zł transport do DS Pozostałość po hotelowaniu Abry wynosi -582 zł.
  9. Pani powiedziała też, że wpłaci coś na Fundację ZEA, bo przyznała, że nie pomyślała o tym, żeby wesprzeć transport. Tu jeszcze fotka tuż przed wyjazdem: Transport kosztował 140 zł, tzn. całość trasy wyniosła 280 zł, ale jechała też sunia Zorka do DS (okolice Skierniewic), więc rozłożyło się po połowie.
  10. Dziś do DS wybyła Zorka! Wcześniej ją wykąpałam, wyczesałam... bała się, ale nie broniła się, tylko wzdrygała momentami. W domu czuje się dobrze, po schodach nawet umie chodzić, kotów nie zjada:) Po spacerze po ogrodzie ciągnęła do domu... Pozostaje trzymać kciuki, aby DS dał radę... Chciałam jej poobcinać pazurki, ale schowała podwozie o tak: Tuż przed odjazdem: DS przekazał 100 zł na poczet transportu (kosztował 140 zł, tzn. całość trasy wyniosła 280 zł, ale jechały także szczeniaczki, więc koszty rozłożyły się po połowie).
  11. Do mnie niestety nikt nie dzwonił:( Kupiłam dla Apsika dwa opak. Esseliv Forte, koszt 55,80 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/cfd2d991643920bd
  12. Miejmy nadzieję, że Kasi się już nie przyda u nas... Lotensin przyjmuje u nas jeszcze staruszek Gacek.
  13. Myślę, że nie tyle wiek co te problemy właśnie odstraszają ewentualnych chętnych. Gdyby Max miał dwoje uszu, to podejrzewam, że znalazłby amatora (jakoś na wakacjach dzwonił pan w jego sprawie, ale nie zauważył! że nie ma ucha, jak mu powiedziałam o tym, to się więcej nie odezwał...). Ale może akurat zdarzy się cud... Kupiłam dla Maxa Sylimarol, koszt 12,20 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/29e652a1ae1ec799
  14. Dla Kaśki w piątek wielki dzień, jedzie zobaczyć ewentualny domek i jak się jej spodoba to może tam zostanie:) Pan się jej spodobał, nawet go zaszczyciła podawaniem łapki:) Trzymajcie kciuki... Tymczasem kupiłam Lotensin, bo się już kończył, koszt 33 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/29e652a1ae1ec799
  15. Ona już ich odpędza, już ich nie karmi. Także to chyba najlepszy czas na rozłąkę, zwłaszcza, że małe coraz bardziej rozrabiają i jej dokuczają:)
  16. Rozliczenie: Stan konta na 16 listopad wynosił -617,80 zł +617,80 zł Alaskan Malamute +50 zł Fundacja ZEA -450 zł hotelowanie 17.11-16.12 -13,90 zł Sylimarol -20 zł szczepienie p. wściekliźnie -2 zł dojazd weta Stan konta na 16 grudnia wynosi -435,90 zł.
  17. Julkę zaszczepiliśmy w ubiegłym tygodniu na wściekliznę, bo mijał termin. Koszt to 20 zł + 2 zł dojazd weta (25 zł na 12 szczepionych psów): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/bc5f6b9e8e2ca725
  18. Miłkę zaszczepiliśmy na wściekliznę i wirusówki, bo był już czas. Tzn. czas był już miesiąc temu, ale ze względu na wirusa-kaszlaka odsunęliśmy szczepienia na późniejszy termin. Koszt szczepień to 44 zł + 2 zł dojazd weta (25 zł na 12 szczepionych psów): https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/bc5f6b9e8e2ca725
  19. Canisa zaszczepiliśmy w ubiegłym tygodniu na wściekliznę, bo termin mijał. Koszt to 20 zł + 2 zł dojazd weta (25 zł na 12 szczepionych psów); rachunek zbiorczy: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/bc5f6b9e8e2ca725
  20. Mam nowy aparat (lustrzankę) i jeszcze nie ogarnęłam łapania ostrości na filmach, ale zobaczcie szczeniaki na wypasie:)
  21. Zaczęłam analizować, który to ten szczęśliwiec i doszłam do wniosku, że...Gutek nie ma fotek! Są trzy psiaki bardzo podobne i się pomyliłam:( dwa razy zrobiłam fotki tej samej suni. Czyli fotki psiaka nr 3 to sunia (ta sama co nr 5). Trzeba państwa zapytać czy chcą tego koniecznie pieska ze zdjęcia (czyli to suczka nr 5) czy pieska - samczyka, który jest bardzo podobny, tylko on ma skarpetki na wszystkich czterek łapkach:
×
×
  • Create New...