Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35760
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Rozliczenie Wisi za marzec: -621 zł hotelowanie 5-31.03 (zniżka ze względu na karmę) -160 zł transport ze Zwierzyńca -10 zł przejazd do weta na szczepienie i chip -86 zł podkłady Razem: -877 zł Muszę niestety doliczyć podkłady, bo zużyłam już swoje zapasy oraz to co dostałam od ZEI. Dziennie idzie ok. 3-4 podkłady + jest sporo sprzątania, bo sunia nie zawsze trafi na podkład lub zdąży rozdeptać prezencik. Mała sporo urosła, więc na dniach postaram się jej zrobić aktualne zdjęcia. Ogólnie jak na szczeniaka jest grzeczna. energia roznosi ją umiarkowanie :) Tylko z tą czystością jest problem jeszcze. Poza tym jest świetna i mam nadzieję, że w końcu kogoś zauroczy :)
  2. Nie ma już żadnych wpadek :) Nie napisałam chyba o tym, że zarówno Ada jak i Inka nie niszczą, nic nie jest zgryzione, wnętrze legowisk i pluszaków na swoim miejscu. Czasem tylko słyszę jak któraś drapie w drzwi (podejrzewam Adę), ale to dlatego, że sunia lubi wychodzić. Zresztą Inka też się teraz bardzo ożywiła, trochę wychodzi z niej natura terierka (obie bardzo żywo reaguję na wszelkie żyjątka spotkane na spacerach, np. dziś wieczorem spotkałyśmy jeża :) ). Suńki są też trochę szczekliwe (bardziej Inka niż Ada), ale mam wrażenie, że się nakręcają jak są razem. Szczekają np. na widok ludzi spotkanych na spacerze.
  3. Białe i jasne psy są dużo mniej narażone na agresję ze strony pszczół. Pszczoły nie znoszą czerni, a zwłaszcza czarnej/ciemnej sierści - działa to na nich jak płachta na byka. Dlatego też wszystkie uniformy pszczelarskie są białe/jasne.
  4. Obie suńki w domkach, to czas na końcowe rozliczenie za marzec: -180 zł hotelowanie Joko (1-9.03) -300 zł hotelowanie Jasi (1-15.03) -620 zł transport Joko do Katowic -64 zł koszty bramek na autostradzie (załączam skan) +50 zł DS Joko Razem: -1114 zł
  5. Fotek jest sporo, ale tylko na jednym czy dwóch widać jej piękny zawinięty ogonek :) Była mimo wszystko trochę speszona zdjęciami. Za to widać jej rozcięty język :(
  6. Ada miała problemy z zachowaniem czystości, bo jak ją puściło, to załatwiała się głównie w domu, ale już teraz trzyma do spacerów. Jeszcze raz na jakiś czas zdarzy się wpadka z siku, ale jest to tendencja spadkowa, np. trzecia doba już bez niespodzianek. Ada przykleja się do człowieka porównywalnie do Kinderka :) Nawet szelki mi jej ciężko założyć, bo się dosłownie wpija we mnie :) Ogromna z niej pieszczocha. Uwielbia spacery i bycie na ogrodzie. Widać w niej duszę pilnowacza terenu. I trochę wszędołaza, bo z lubością i tęsknotą wsadza pyszczek do każdej szczeliny w ogrodzeniu :) Jak wracamy do domu to popiskuje (wraca grzecznie, ale chyba trochę jej szkoda, że to już). Dziś lub jutro planuję jej porobić fotki pod ogłoszenia, myślę, że można ją powoli zacząć ogłaszać. Łysy placek na grzbiecie już porasta sierścią.
  7. To niedługo będę musiała jej zrobić nowe zdjęcia w takim razie, bo mała rośnie jak na drożdżach :) Jest rozkoszna, ale jak to szczeniak przysparza sporo zajęcia. Na szczeście nie niszczy i nie gryzie nic, bawi się i obgryza zabawki. No i podkłady niestety szatkuje :) Koopkę już stara się robić na spacerach, ale z siku jest jeszcze problem. Często przez cały spacer nic, a jak wraca do domu to od razu przykuca i robi siku :(
  8. Ada się w końcu zaczęła załatwiać na spacerach (i czystość w domu już dzięki temu zachowana), ale to jest dosłownie jedno siku i jedna koo na dobę :)
  9. Jeśli chodzi o sterylkę to nie ma 100% pewności, ale na brzuchu jest coś co wygląda na bliznę i u suni nie widać ciąży, co wskazuje, że faktycznie może być już po zabiegu. Ada oceniona na ok. 2 latka.
  10. Ada wychodzi na spacerki wraz z Jasią, która oszalała z radości na jej widok. Towarzystwo Adzie dobrze robi, wyraźnie pewniej się czuje i chętniej spaceruje. Tylko się jeszcze ani razu nie załatwiła na spacerze. W domu po nocy była tylko jedna kałuża siku, więc pewnie to jej, bo Inka dziś dwa razy siusiała na ogrodzie.
  11. Ja jestem ciekawa co wyjdzie z tymi łapkami, bo pierwszy raz miałam z czymś takim do czynienia. Za domek dla Jasi trzymam kciuki. Do Wisi się przekonała już, przez pół spaceru boczyła się szła na tyłach jak najdalej od niej, a potem nagle coś pękło i zaczęła się z nią bawić i brykać :) Dzisiaj wyprowadziłam Jasię z Adą, żeby tę drugą trochę ośmielić na spacerach i żeby się zaczęła załatwiać na nich. Jasia wyraźnie poznała Adę, zaczęła się do niej przymilać i zaczęła szaleć jak mały szczeniak. W domu musiałam ich rozdzielić i Jasia zaczęła... wyć :)
  12. Ada nie ma problemu ze smyczą ani szelkami. Jest trochę zdziwiona nowym otoczeniem, rozgląda się i często przystaje, ale ładnie chodzi. Tylko (podobnie jak Joko i Jasia na początku) boi się powrotu do domu, zapiera się gwałtownie jakbym ją do ognia chciała wprowadzić. Więc póki co wracamy na rączkach. Na razie się nie załatwiła, ale to kwestia czasu. Na grzbiecie ma przerzedzenie w sierści i w jednym miejscu jest łyso i jest zaczerwienienie. Może od pchełek. Ma też rozdwojoną końcówkę języka - musiał któryś psiak ją tak załatwić :( Suńka jest bardzo grzeczna, spokojna i łagodna. Bardzo lubi koty.
  13. Cycuszków prawie nie widać, więc zakładam, że to jednak tłuszczyk.. ale sprawdzimy przy szczepieniu (dziś odrobaczenie, więc może w czwartek podjadę)
×
×
  • Create New...