Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35697
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. [B]Ulka[/B], czy możesz przetłumaczyć te wiadomości na "po naszemu"? :modla:
  2. Kika właśnie pojechała do domku :multi: Zamieszkała w domku z ogrodem w Janowie Lubelskim ;)
  3. Wybiegany bull = szczęśliwy bull ;) [IMG]http://img166.imageshack.us/img166/5154/fobhh7.jpg[/IMG] [IMG]http://img80.imageshack.us/img80/9162/fob1qb5.jpg[/IMG] [IMG]http://img372.imageshack.us/img372/2604/fob2px3.jpg[/IMG] [IMG]http://img372.imageshack.us/img372/5341/fob3uk6.jpg[/IMG] [IMG]http://img372.imageshack.us/img372/2881/fob4wh0.jpg[/IMG] Czy ktoś ma telefon do mosii i może do niej zadzwonić w sprawie Fobosa?
  4. [quote name='Ulka18']Jesli nie ma umowy pisemnej, to w jaki sposob otrzymuje zaplate za psy :crazyeye: z UM Stalowa Wola? Moze daloby sie te psy ze Stalowej przewozic do Mielca? Ze Stalowej psy kiedyś jeździły do Mielca (potem zdaje się do Kielc), ale coś tam się popsztykali i Kierownik Mielca jest z tego co wiem najużony na Stalową Wolę :roll: emilia, wysyłam PW.
  5. Kochane, dzięki wielkie za zaufanie :oops: Jednakże kwoty są niebanalne i chciałabym, aby wszystko było jasne dla wszystkich. Jak mi się uda zdobyć paragony to się będę cieszyć (nie jest to przecież problem zapytać czy jest taka możliwość, będę w Lublinie tak czy siak), a jak nie, no to trudno... W każdym razie Krówciowi humor dopisuje, oczka zakrapiamy, witaminki podajemy ;) Zadziwia nas wciąż skąd ten staruszek bierze tyle energii :razz:
  6. [quote name='jogi'] Zawiózł mnie do ludzi, którzy dziś wzięłi z kwarantanny zagłodzonego psa. To mał byc dowód, że takie do schronu trafiają i że idą do adopcji. Ale pies na kwarantannie był 4 dni czyli już by w schronie sie najadł. A Pani jak przyjechaliśmy to mówi, że piesek jest strasznie wygłodzony i pożera jedzenie. Kierownik mi na to, że przed karmieniem go zabrali to i głodny, bo nic nie jadł. I ręce mi opadły[/quote] To na pewno ta pani co do mnie wczoraj dzwonila, suczka ktora sobie upatrzyla byla wlasnie na kwarantannie pare dni. Ciekawe, ze psy bez ukonczenia kwarantanny wydaja :roll:
  7. P.Piotr już do mnie dzwonił. Bardzo miły i konkretny pan. Klara miala by do dyspozycji duzy ogrod i mieszkalaby w domu ;) Ma jeszcze zadzwonić w sprawie drugiego psiaka z jego okolic, który go interesuje i wtedy zdecyduje którego przygarnie. Ma sie odezwac w ciagu 2 dni. W razie czego jogi będziesz mieć kurs do Krakowa :evil_lol:
  8. [B]Ulka[/B], a skąd ten transport (dokąd musiałabym podrzucić Rudego)? Jak p.Izabela się zdecyduje na Rudaska to oczywiście zapytam. Na razie umówiłyśmy się, że czekam na jej ostateczną decyzję ;)
  9. To p.Piotr z tego wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=111128[/URL] Ma do mnie jutro dzwonić ;)
  10. Tu są faktury (dane są na modliszkę - Agnieszkę, bo ona oficjalnie jest właścicielem Krówka): operacja http://img517.imageshack.us/img517/9163/28550754xh9.jpg Ostatnie dwa szycia (jedno szycie jest z 2 maja, które wzięliśmy na siebie, dlatego 90 zł podzieliłam na pół i podałam jako koszt wczorajszego zabiegu 45 zł) http://img509.imageshack.us/img509/8389/f1uw6.jpg Paragon z wczorajszych leków. http://img139.imageshack.us/img139/9116/paragonpc1.jpg W obliczaniu leków machnęłam się, bo zapomniałam, że przy okazji kupowaliśmy plastry dla siebie. Już poprawiłam w poprzednim poście (od sumy 125 zł odjęłam 12.60 zł za nasze plastry i wyszło 112.40 zł za leki Krówka) Na paragonie pani aptekarka dopisała długopisem koszt kropli robionych (na dole), których paragon nie uwzględnił. Całość generalnie wynosiła 129 zł z groszami, ale zaokrąglono nam do 125 zł (zapisane przez aptekarkę na górze). Paragon z poprzednich leków gdzieś mi mój kochany TZ zawieruszył :mad: i nie mogę teraz znaleźć. Jak nie znajdę to spróbuję odtworzyć ten paragon jakoś w aptece jak będziemy następnym razem w Lublinie. Z pierwszej wizyty nie mam w ogóle paragonu z apteki, bo nie sądziłam, że dojdzie do takich sum. Ale też postaram się go odtworzyć.
  11. Fafik dzielnie zniósł zabieg, tylko nie polubił kołnierza (stwierdziliśmy, że ubranko mógłby rozpracować). A kołnierz na miarę Fafika mieliśmy akurat na stanie. Jak się nie sprawdzi, to zmienimy na ubranko :cool3: Pazurek też obcięty ;)
  12. [B]doddy[/B], dzięki, już napisałam do mosii ;) Aha, Fobosek potrafi "siad" :cool3: Zdecydowanie ktoś go kiedyś szkolił :roll:
  13. Dziś jakiś dziwny dzień, miałam telefon o Klarę, mail i telefon w sprawie Rudzika no i teraz jeszcze pani z Warszawy dzwoniła w sprawie Kiki :cool3: Ma się jeszcze zastanowić, co jak wiem z doświadczenia oznacza że nic z tego nie będzie (pani się chyba trochę wystraszyła wizyty przedadopcyjnej), ale cieszę się, że przynajmniej coś drgnęło :cool3:
  14. Jakie cudne imię :loveu::lol: [SIZE=2]Ja też mam kicię Murkę (mieszka z rodzicami).[/SIZE] [B]kakadu[/B], a skąd się u Ciebie kicia wzięła?? :cool3:
  15. Dziś dzwoniła do mnie pani z Zamościa w sprawie Klary, ale od razu powiedziała, że jest również zainteresowana jakąś suczką ONką, która jest w schronisku. Myślała, że Klara jest w Zamościu i że ja jestem wolontariuszką w Zamościu. No i od słowa do słowa, stwierdziła, że ona chyba jeszcze dziś podjedzie do schroniska zabrać tę psinę. Chodzi o jakiegoś szczeniorka :roll: Pytała też czy ona by też mogła brać psy na tymczas i szukać im domów :cool3:
  16. Boleć go chyba nie boli, bo wziął sobie za cel rozniesienie nowego kołnierza :mad: Ten jest nieco większy, to łatwiej pozahaczać o co się da. Poza tym bryka, podskakuje i głośno szczeka. Także raczej humor mu dopisuje :razz: Jesteśmy na plusie prawie 50 zł ;)
  17. Krówełek ma założone kolejne szwy :placz: A ja już myślałam, że to koniec i Krówcio w końcu odsapnie od kołnierza, podawania leków i zabiegów :-( Oczko jest całe i w pełni sprawne. Wszystko tak jak powinno być. Krówek będzie na nie widział :multi: tylko tyle, że będzie na nie dalekowidzem. Okazało się natomiast, że trochę rozeszły się szwy na rogówce i trzeba było poprawiać :-( Krówek znów wygląda jak Frankenstein i znów mam cały wachlarz leków dla niego. Między 20 a 26 maja mamy się zgłosić do kontroli i zdjęcia tych szwów. Mam nadzieję, że to już będzie ostatnia wizyta :-( Tyle dobrego dla niego, że jeszcze sobie pomieszka w domu :diabloti: Koszty z dzisiejszej wyprawy: 50 zł - przejazd do Lublina 45 zł - założenie nowych szwów 112.40 zł - leki 20 zł - kołnierz (ten poprzedni rozniósł na amen wczoraj, teraz kupiliśmy mu nieco większy) Mam już faktury za zabiegi i paragony z apteki. Jutro zeskanuję i umieszczę. Kurcze, nie myślałam, że tyle to wszystko będzie kosztować :-( Nawet sama operacja okazała się droższa niż było na początku mówione :shake: Doszły pieniążki od emilii ;) I 10 zł od mestudia (bazarek kasi14).
  18. Moja teściowa była niedawno w zamojskim zoo i twierdzi, że tam też jest tragedia :shake:
  19. Ciachanko dzisiaj późnym wieczorem :cool3: Znów Fafiorek zmieni się w lwa przy robieniu zastrzyku :evil_lol: Przy okazji rozprawimy się z tym zawiniętym pazurkiem u tylniej łapki.
  20. [B]Niki-lidka[/B], dlaczego zmieniłaś nicka?? :-o Dopiero się kapłam, że to Ty :cool1: Ja protestuję, ten nowy jest za trudny dla mnie :mad:
  21. [quote name='kobix'] [B]Murka [/B]parówka to obawiam się rozwiązanie tymczasowe wobec Fobosa,obawiam się że nawet nadziewana kaczka nie skoryguje jego władczych zapędow. [/quote] [B]kobix[/B], parówka absolutnie nie ma na celu wychowywanie Fobosa. My nigdy nie podejmowaliśmy się go wychowywać. Oczywiste jest jednak, że podczas ponad 2 miesięcznej opieki nad psem musieliśmy w jakiś sposób nawiązać z nim kontakt ;)
  22. KubaP wpłacił na mieleckie psiaki 100 zł. Na chwilę obecną jest tylko Rudy, więc wszystko zapisuję na jego konto ;)
  23. Dziewczynki dorobiły się obserwatora :cool3:
  24. [quote name='Maja'] sam dojazd do tego miejsca pozostawia naprawde wiele do życzenia.Osoby bez samochodu a chcące pomagac muszą wykazać sie naprawdę dużą dozą determinacji żeby tam dotrzeć- podsumowując średniowieczna enklawa...[/quote] Te mające samochód też muszą się poświęcić, bo przejażdżka po takich wertepach nie służy samochodowi :shake:
  25. W Janowie Lubelskim ogólnie wśród wetów panuje opinia, że co pies ze schroniska w Zamościu, to ma świerzba. W schronisku byłam tylko raz i zdziwiło mnie, że nie widziałam tam psów starych :roll: No i dziury w ogrodzeniu i wolnochodzące szczeniaki i psy, które wyłażą sobie na pola... W przypadku Magii dostałam po wielkich prośbach świstek o szczepieniu p. wściekliźnie. Była tam pieczątka weta, wpisane schronisko w Zamościu i imię psa. Oczywiście nie wiem, czy to był świstek właśnie Magii, ale jako dowód, że pies jest z Zamościa chyba może uchodzić?
×
×
  • Create New...