-
Posts
8398 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Justa
-
[quote name='Agnes']Jakby ktos chcial to rezygnuje z ROGZA ;) (podpis)[/QUOTE] Ojejku, a czemuż?
-
Dr Jagielski jest świetnym specjalistą, nawet nie wiem czy nie najlepszym w Warszawie.. walcz o miejsce u niego ! Podobno bywa niemiły w obyciu, ale to nie jest najważniejsze.. I teraz nie ma czasu na rozklejanie się, musisz miec mnóstwo sił, bo zwierzakom też udziela się zrezygnowanie. Trzymam mocno mocno kciuki !
-
Magda, jestem z Wami całym sercem ! Do jakiego onkologa Was zapisujesz?
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Justa replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']operacja odwołana , Pennek zareagował alergicznie na znieczulenie .... reanimowali go 30 minut[/QUOTE] Całe szczęście że się udało.. Od miesiąca mam praktyki w klinice i niejedną reanimację widziałam, niestety mało która się udaje. Głównie dlatego, że dla zwierząt nie ma jako takich defibrylatorów, to znacznie utrudnia, bo od masażu serce zwykle nie chce ruszyć. A apropo alergii na znieczulenie - tego samego boję się u mojej Galinki.. :( Trzymam kciuki, żeby wszystko się powiodło kolejnym razem ! -
Łaaaa.. ale ciężarówka :loveu: Dobrze, to poczekam aż maluszki trochę się uodpornią :p
-
Pokaż brzuchol przyszłej mamy ! :loveu: Ewuń, wiesz że jeszcze we wrześniu u Was zawitam? :diabloti:
-
:loveu: I co Ewuń? Warto było szukać kandydata na poziomie ;) Mam ochotę na średniaka :placz:
-
[URL="http://lh3.ggpht.com/_3wQiKq064-c/TGw1AGnKILI/AAAAAAAAGtA/3rEUsS1OSP0/s576/DSC_7864.JPG"]http://lh3.ggpht.com/_3wQiKq064-c/TGw1AGnKILI/AAAAAAAAGtA/3rEUsS1OSP0/s576/DSC_7864.JPG[/URL] Ava :loveu:
-
O rany.. żeby moja fretka była taka grzeczna :mdleje: Wychowanie jej jednak przekracza moje możliwości :diabloti:
-
[quote name='Doginka']:lol!: Dziękuję bardzo:crazyeye::scared::evilbat:[/QUOTE] A czemużto? :diabloti:
-
Te koty do adopcji często są z odłowów, więc są przyzwyczajone do wolności - czasem szkoda takiego mruczka do bloku z brakiem możliwości kontaktu ze światem. Ale najważniejsze żeby miały domki - tak jak Martyna mówi, jeść pić i ręce do głaskania. I z tego co wiem to nie ma tu umów adopcyjnych, więc ludzie mniej są odstraszeni formalnościami. Jak koty są starsze to na koszt gminy kastracja/sterylizacja. Ja się nie dziwię, że ma dość - teraz mając na codzień do czynienia z kotami (szczególnie tymi małymi) też mnie coś strzela pod koniec dyżuru :diabloti:
-
Teraz wakacje, to trudniej o nowych opiekunów, chociaż ostatnio kocia rodzinka - 3 maluchy jakoś poznajdywały nowe domki. Z tym, że my oddajemy koty też na wieś..
-
Takie pięknie - jak rasowe na pewno znajdą szybko domki.. A my mamy w lecznicy tyle bidulek dachowców :( Teraz taki 3-tygodniowy, sierotka przyjechał - mam nadzieje, że damy radę go odkarmić..
-
[quote name='kaho']:-( i dlatego wlasnie nie zostalam weterynarzem:roll:. Pozdrawiamy praktykantke:bye:.[/QUOTE] No niestety śmierć jest tutaj codziennością.. Ale zwierzaki idą też do domu i w końcu zaczynają machać ogonem, podczas gdy np przez tydzień siedziały zrezygnowane w klatkach. Niestety, nie wszystkie udaje się uratować.. Dziękuję i również pozdrawiam ! :p [quote name='Caachou_']Ile wytrwał? :-([/QUOTE] Przywieźli go przed tym jak przyszłam na praktyki, odedł w zeszły piątek, więc sądzę, że koło 2 tygodni.. Prawdopodobnie poparzenie sięgało tak głęboko, że zaczął 'psuć się' od środka. Fakt, śmierdział bardzo.. Teraz mam nowego podopiecznego - przedwczoraj pani z ToZ przyniosła 3tygodniowego czarnego kociaka, któremu dałyśmy na imię Hipek i trzeba go karmić co 3 godziny z butelki i 'wysikiwać'. Sierotka, płacze bardzo, ale powoli chyba zaczyna nam ufać, bo na rękach uspokaja się, wtula, mruczy. Życie toczy się dalej, a każdy dzień to szansa uratowania nowego. Zostało mi 6 dyżurów (w tym dwa 13h) - bardzo szybko zleciały te 3 tygodnie..
-
W piątek zdechł 'mój' kiciuś, który był poparzony i karmiłam go strzykawką :(
-
[URL="http://i566.photobucket.com/albums/ss105/Coves/DSC_0173-1.jpg"]http://i566.photobucket.com/albums/ss105/Coves/DSC_0173-1.jpg[/URL] Tu wygląda jak hiena :lol: :loveu:
-
Sylwia, kolejnego psa skrzywdziłaś :lol: Masz jakąś jego fotke w postawie? (Jak sądzę masz - chwal się !)
- 21590 replies
-
Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)
Justa replied to betty_labrador's topic in Galeria
[quote name='betty_labrador']a praktyczny..powiem Ci ile sie czeka jak sie zapisze ;) I prosze- nie strasz mnie :diabloti:[/QUOTE] Szybciorem idź sie zapisuj, bo nie ma nic gorszego niż czekanie - wiem po sobie ! A u nas na Bemowie zdajesz? Nie ma co straszyć, nie jest aż tak źle :p -
Nie wierzę w to co widzę :mdleje: Opowiadaj co u Was !!!
-
Nooo w końcu mogę sie oficjalnie cieszyć !!! :loveu:
-
Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)
Justa replied to betty_labrador's topic in Galeria
[quote name='betty_labrador'] a w ogole musze sie pochwalic ze w piatek rano 13.08 zdalam egzamin teoretyczny z prawa jazdy :) teraz tylko praktyka![/QUOTE] No to gratuluję ! A kiedy praktyka? U mnie zaraz rok mija jak zdałam prawko.. -
[quote name='Doginka']8-letni pies na wystawach może startować w weteranach:lol:[/QUOTE] A chcesz może wystawić Galinę? :p
-
[quote name='Doginka']Nie wiem, co Ci poradzić na te ząbki Galusi, ale wiem, że ból zęba jest straszny, dlatego chyba lepiej zaryzykować narkozę:hmmmm: Lepiej zadbać wcześniej o zębiszcza;-) no tak, ale Galcia jest alergikiem i znowu problem:sad:[/QUOTE] No niestety przez ten cholerny kamień tylko krok od chorób serca, watroby i nerek :shake: Wymyśliłam, że wyjmę historię choroby z kliniki i pojadę skonsultować się do naszej pani alergolog - spytam jakie jest ryzyko, jakie mogą być skutki, bo jakoś stomatolog mnie w tej kwestii nie zaspokaja. Zobaczymy, w poniedziałek idę na dyżur, to zacznę coś działać w tym kierunku. No i czas najwyższy robić regularne badania krwi. Weterynarze psa 8 letniego uważają już za starszego.. [quote name='Caachou_']Zazdroszczę Ci tych praktyk... Chociaż czasami bywa trudno, to warto dalej poświęcać swój czas dla wzywających pomocy zwierzów ;) Przeraziła mnie ta wiadomość o psie, który [B]wypada [/B]z I piętra :-o W ogóle to fajnie focicie :lol::loveu:[/QUOTE] Szkoda, że 3/4 kotów i mniej więcej 1/3 psów nie jest z tej pomocy w żaden sposób zadowolona, a wręcz broni się zaciekle. Koty sa najgorsze - ale to już kwestia wychowania.. Bo to nie jest normalne, że się zwierze nie da nawet dotknąć i atakuje przy próbie włożenia miski z żarciem :mdleje: A ten pies to jakaś porażka jest - nie dośc, ze rozpuszczony do granic możliwości, przy braku uwagi wyje tak przeraźliwie, że nie da się wytrzymać i trwa to dopóki się ktoś do niego nie odezwie. Może tak kilka godzin bez przerwy :mdleje: Natomiast właściciel dostał niezłą reprymendę od nas i miejmy nadzieję, że zamontuje jakieś kratki na tym balkonie.. Choć nie wyobrażam sobie wciąż jak pies może WYPAŚĆ, psy są zazwyczaj nadwyraz ostrożne jeśli chodzi o wysokości.
-
[quote name='Doginka']Moje posty omijasz, ale i tak napiszę -WIEDZIAŁAM, ŻE SPODOBAJĄ CI SIĘ PRAKTYKI:eviltong:[/QUOTE] Przepraszam, odpisałam tak ogólnie, ale oczywiście miałaś rację. Cieszę się, że tak we mnie wierzysz :loveu: [quote name='betty_labrador']o. a ja?? to nastepnym razem sie moze uda..;)[/QUOTE] Z weekendami w tym miesiącu Beatko u mnie ciężko niestety, ale we wrześniu jak najbardziej ! [quote name='niunka04']Ojć na Bemowie jest superaśnie jak z psem;) cześć cześć wam;)[/QUOTE] Nie da się ukryć, że fajnie jest tylko zastanawiam się gdzie pójdziemy.. ;) - - - A mnie póki co minął 2 tydzień praktyk. We wtorek miałam 14 godzin dyżuru i myślałam, że zasnę na stojąco, ale jakoś dałam radę. Najgorzej jest zdecydowanie wtedy, kiedy nie można pomóc.. Od ponad tygodnia zajmowaliśmy się kotkiem który przyszedł z guzem na dolnej powiece. Okazało się, że to nowotwór złośliwy - już dał przerzuty na wargę górną i opuszki łapek. Nie wiadomo co dzieje się w środku.. Kot przemiły, łasi się, mruczy, można bez problemu wszystko przy nim zrobić, ale niestety.. :( Ludzie którzy przychodzą są nieraz tak upierdliwi, że człowiekowi ręce opadają.. :mdleje: No i mam za sobą pierwsze popieszczenie przez kocie pazury - zostawił mi piękne odbicia 10 pazurków na ręce :diabloti: A potem podrapał własną pańcię (która wyprosiła nas z gabinetu twierdząc że jest nas za dużo :mdleje:) Mamy 3 tygodniowego Yorka, który przyjechał w opłakanym stanie, z podejrzeniem parwowirozy, ale teraz tak jakby mu się poprawia, test na parwo wyszedł ujemny. Kot z poparzonym językiem, w którego jak nie wleję strzykawką jedzenia, to nic nie będzie jadł.. Martwi mnie to, bo teraz przez 4 dni mnie nie będzie i pewnie nikomu nie zechce się go karmić, bo jest oporny :( Pies który 2 razy w ciągu 2 tygodni wypadł z 1 piętra :mdleje: Nie wiem jak to możliwe, żeby właściciel był tak nieodpowiedzialny.. I wiele wiele innych - sytuacja i pacjenci zmieniają się codziennie. A ja mam wciąż dylemat co zrobić z Galińskimi zębami, bo niestety prawdopodobnie bardzo ją te zęby i dziąsła bolą, a nasza pani doktor nie pracuje już u nas w lecznicy i muszę ją złapać jakoś inaczej. Bardzo boję się, że maleństwo będzie miało problem z tą narkozą :shake: Ale z drugiej strony należałoby to zrobić.. [IMG]http://img801.imageshack.us/img801/5647/dsc0028v.jpg[/IMG]
-
Piegi, kliker, schroniskowcy i przyjaciele. Z Warszawskiej do Warszawy. ;)
Justa replied to Bonsai's topic in Foto Blogi
Ola, opróżnij skrzyneczkę !!!