-
Posts
8398 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Justa
-
kaho, dzięki :loveu: Przyznam się, że po wystawie warszawskiej zwątpiłam w moje umiejętności robienia zdjęć.. więc postanowilam w nieco spokojniejszych warunkach (szczególnie pogodowych) sprawdzić czy jeszcze coś pamiętam :mdleje: No i są zdjęcia, sami oceńcie :p [IMG]http://img30.imageshack.us/img30/2558/dsc0574x.jpg[/IMG] Jaszczureczka :loveu: [IMG]http://img684.imageshack.us/img684/6539/dsc0471d.jpg[/IMG] [img]http://img535.imageshack.us/img535/6103/dsc0384jw.jpg[/img] [IMG]http://img824.imageshack.us/img824/6616/dsc0425sr.jpg[/IMG]
-
Ależ one wielkie :mdleje: A jakie piękne :loveu: Uwielbiam takie szczylkowe wybierwienie p&s - zupełnie inne niż dorosłe :loveu:
-
Wiem wiem, że nie lepsza, a obiecywałam cuda na kiju jak tylko skończy się sesja, co? :p Ale powiedzmy, że to wszystko przez pogodę :diabloti: No nareszcie pracusiu ! Ja w środę będę pod Rzeszowem :p
-
[quote name='zerduszko']A skąd Ci ludzie mają takie przekonanie? Jak pierwszy raz poszłam z suką do salonu, to ją orżnięto maszynką i zero słowa nt. trymowania. Ona wprawdzie jest mixem czegoś, ale tez wymaga trymowania. Dopiero z netu dowiedziałam się o tym zabiegu. Coś chyba nie halo ;) Natomiast rwanie do łysego jest przeciętnemu psu potrzebne jak wrotki. A co do wyglądu, to gusta są rożne i mi się takie napuszone sznupy jakie można spotkać na wystawach nie podobają wybitnie. Już wolałabym ogolić sznupa całego maszynka na łyso :eviltong: Oprócz brody oczywiscie ;)[/QUOTE] Cóż, świat jest brutalny i tak jak nie kupujesz zwykle warzyw ( :diabloti: ) na pierwszym lepszym straganie tylko zwykle na sprawdzonym, gdzie kupujesz od lat tak nie można oczekiwać, że w pierwszym lepszym salonie będzie akurat ktoś kto się zna na rzeczy ;)
-
Hej zapracowana !!! Jak wrócę z wyjazdów rozjazdów to przyjadę do Was do Skaryszaka na sznupkowy spracer :loveu: Niedługo też spotkam się z Moniką i Brunem, to zobaczę jak chłopak zarasta :p
- 21590 replies
-
A ja apeluję o nowe fotki Azowej :diabloti: Kiedy na wakacje jedziecie?
-
[quote name='Talia']Moje po tym czasie wygląda rewelacyjnie. Jestem bardzo zadowolona, bo mi się blacha nie wygina (miałam przypadki, że trochę zmieniała swój kształt. Moje wszystkie są w nienagannym stanie, a nie oszczędzamy ich.[/QUOTE] Ja już mam ID mosiężne od ponad pół roku jak dobrze liczę i trzyma się bardzo dobrze, postaram się zrobić fotkę dla porównania ;) A swoją drogą ciekawe od czego to zależy.. Mam 2 obroże, przy obu jest ten ID, pies wychodzi na spacery codziennie, zawsze w obroży i ID i nic się z nimi nie dzieje.. Poza obtarciem wokół kółka, ale to jest normalne w każdym identyfikatorze.
-
Już to mówiłam, ale powtórzę - lepiej Hollce w krótszej falbance i węższych słupkach :loveu:
-
[quote name='bobroska.']Zwykłemu człowiekowi, który wszystko wie najlepiej, nie wsadzisz do głowy, że to nie boli.[/QUOTE] I dlatego tyle opitolonych sznaucerów chodzi po ulicach. Bo jeszcze jak człowiek kupi z rodowodem, to jest szansa że go hodowca przekona do trymowania, poogląda sobie pieski prawidłowo pielęgnowane. A skoro już kupił tak drogiego psa (dla przeciętnego człowieka) to zainteresuje się jego pielęgnacją.. A w reszcie przypadków jest jak jest - widać na ulicy :shake: Choć znam ludzi, co mają psy bez papierów a dbają o nie wzorowo :) I chwała im za to !
-
[quote name='Agnes'] Marta macie niesamowite psy! Jak patrze na nie na rowerach, w pontonie, pozazdroscic! Mayka to w ogole pelny luz hehe[/QUOTE] I pomyśleć, że Mayka schroniskowa, co? ;)
-
[quote name='bobroska.']To je się wyrywa tak na żywca?! :crazyeye: Myślałam, że jest usuwany martwy włos, tak jak np. u nowofundlandów podszerstek trymerem hakowym. Teraz się nie dziwię ludziom, że golą, boli nie boli, ale niektórzy rzeczywiście mają prawo tego nie chcieć.[/QUOTE] U sznaucera rwiesz i podszerstek i okrywówkę. Nie ma wielkiej różnicy w trymowaniu palcami lub trymerem (jeśli chodzi o ból), kwestia jak komu wygodniej. Dzisiaj pozbawiłam okrywówki moją miniaturę, cały zabieg przeleżała mi na kolanach mrużąc oczy i ziewając :p
-
[quote name='klaudusia0219']ew mogłabym pojechać do hodowcy Sharka do Dyas :) może mi się uda wyprosić mame i pojade do Szczecina jak mały odrośnie :) a jak nie to dalej bd tu szukać :) chociaż często jeżdże z Sharkiem do Warszawy :) teraz też jade niedługo na 9 dni i może tam coś[/QUOTE] W Warszawie to myślę, że jest sporo osób które mogłyby Ci pieska wyskubać ;) Tylko że w tej chwili to i tak nic nie poradzisz, trzeba poczekać jakieś 2 miesiące podejrzewam żeby ten włos porządnie dojrzał. Potem nie będziesz musiała już tak czekać, ale pierwszy raz jest ważny aby włos był dojrzały, żeby jak najmniej psa bolało. A ja zabieram się za Galinę :mdleje: A właśnie kochani - kupiłam małej krople efa olie bo włosy na łapach wyglądają niestety makabrycznie. W przeciągu roku tak mi na łapach wyłysiała, że ma połowę włosów. Ponadto włos wydaje się być matowy i zniszczony, jest szarawy, szczególnie z tyłu przednich łap. Suczka ma 8 lat, ale nie wydaje mi się, żeby w przeciągu roku aż tak mi się postarzała. Dieta bez zmian od 3 lat. Nie mam pojęcia co to może być, ale postawiłam na jakieś niedobory. Liczę, ze kropelki pomogą. Może ktoś ma jakiś inny pomysł? Albo skomentuje moją próbę ratowania sierści? :p aktualnie: [IMG]http://img715.imageshack.us/img715/5307/dsc0053qp.jpg[/IMG] jakieś 1,5 roku temu [img]http://img56.imageshack.us/img56/2933/dsc0061u.jpg[/img]
-
[URL="http://i1235.photobucket.com/albums/ff432/Dog_style/WAKACJE/DSC01209.jpg"]http://i1235.photobucket.com/albums/ff432/Dog_style/WAKACJE/DSC01209.jpg[/URL] O rany, ależ się odzwyczaiłam od widoku ciętego boksera :mdleje: Ale jakoś dziwnie ma te uszy przycięte, jakby za szeroko? Jeziorkowe pieski super :loveu: No i ja zazdroszczę wypoczynku nad wodą :placz:
-
[quote name='Elitesse']trymowanie "na lyso" miniatury kosztuje srednio 150 zl te nizsze ceny w salonach to najczesciej przeczesanie trymerem, grabkami i wyrwanie pojedynczych wlosow :shake: mysle ze prawie 400 zl za olbrzyma to duzo ale na ksozt 250-300 zl musialabys sie przygotowac[/QUOTE] A orientujesz się czy w salonie też robią na łyso? Mnie się wydaje, że jednak najlepiej pójść do jakiegoś hodowcy z naszego forum, który przygotowuje własne psiaki, można zobaczyć efekty jego pracy i po prostu 'siedzi' w rasie i pielęgnacji sznaucerów od lat ;)
-
[quote name='klaudusia0219']Tekla też mówiła, że to jest super uczucie :) no ja właśnie nie chce żeby on szary był :( spytać , spytałam :) żeby było dobrze i na wystawy, to po tym goleniu go na łyso, żeby sierść odrosła dobra? czy jeżeli robiłam to tylko raz to sierść się nie zdążyła popsuć ? :)[/QUOTE] To wszystko jest osobnicze, teraz musisz poczekać aż mu ten włos odrośnie, żeby nadawał się do rwania - każdy pies ma inne tempo zarastania. Ciężko przewidzieć ile zajmie doprowadzenie sierści do odpowiedniej szorstkości ;) Gorzej, że on tego szczenięcego puchu nie miał wyrwanego tylko bezlitośnie przycięty maszynką.. Ale pójdziecie do dobrego groomera to będzie umiał coś wiecej powiedzieć z pewnością.
-
[quote name='klaudusia0219']spytam spytam , bo tez wole go trymować nawet jakby czasem gdzieś na wystawe, ale z tą ceną to się załamałam :)[/QUOTE] Jak bedziesz go jechać maszynką, to prawdopodobnie Ci zszarzeje, szczególnie, że on raczej w typie amerykańskim jest. Ja Galinę goliłam przez ładnych kilka lat, a sierść miała wciąż czarną jak węgiel, ale ona w nieco innym typie jest. Potem zawzięłam się i oskubałam ją z całej okrywówki i tak się zaczęło, kupiłam maszynkę to podgalania tu i ówdzie i właściwie na warunki domowe brakuje mi tylko degażówek, które ma mi kupić Ewa ;) Galina miała też różnego rodzaju problemy skórne - a od czasu kiedy trymujemy problem się skończył. Skóra jest czysta i zdrowa :) A przy okazji człowiek nabywa nowych umiejętności, bo umieć samemu psa przygotować to jest megafrajda - przynajmniej dla mnie :)
-
[quote name='klaudusia0219']ja mojego ciapka gole- sznupek olb. z rodo (zn teraz był niedawno pierwszy raz golony) :) chciałam trymować, ale nie stać mnie, ani moich rodziców na wydanie 400 zł... ;([/QUOTE] O litości.. :mdleje: Nie wydaje mi się, żeby takie ceny nawet w Warszawie były. Może podpytaj na e-sznaucerach - może ktoś mieszka w pobliżu, nie ma salonu ale wie jak to zrobić dobrze i nie za taką cenę. A jak podpatrzysz to i potem sama się nauczysz i będzie po problemie ;)
-
[B]Sylwia[/B], Hollkę zrobiłaś jakoś krócej niż zwykle, czy mi się wydaje? Bardzo na plus !!! :loveu:
-
[quote name='Kashdog']A ja myślałam, że jakoś niedawno w lecznicy czy coś :evil_lol: Mnie też kiedyś zaatakował pies i to dosyć poważnie. Wtedy byłam może w 3 kl. podstawówki chodziłam sobie po dworze kiedy ni skąd ni zowąd zaczął biec za mną pies (jakaś mieszanka ONka i dobka?), wcześniej go widziałam jak się rzucał na nogi rowerzystów, ale nigdy do niego nie podchodziłam. No i byłam nieźle poraniona, kurtka rozdarta, pogryziona noga i to całkiem porządnie. Dobrze, że to wszystko się działo na moim podwórku, niedaleko mojej klatki, bo tak to nie wiem jakby mogło się to skończyć....[/QUOTE] W lecznicy to póki co tylko kotki mnie pouszkadzały :diabloti: Jak właściciel mówi "tak przytrzymam mocno" to kłamie :p Popatrz jakie traumatyczne doznania z dzieciństwa mamy.. Dobrze, że ja się załapałam na wściekliznę w rękę, chociaż i tak bolało jak.. :diabloti: A wciąż wybierasz się na wetę?
-
[quote name='Kashdog']Dziabnął Cię ? Normalnie nie wierzę, że berneńczyk byłby do takiego czegoś zdolny. Wszystkie, które spotkałam to takie zrównoważone i miłe miśki. No, ale wiadomo nie każdy taki sam i nie każdy trafia na odpowiedniego właściciela. [/QUOTE] Podziabał mnie w rękę i nogę. Dzieciakiem byłam, to było 10 lat temu, ja kochałam wszystkie pieski i niczego się nie bałam.. Pies nie dawał większych sygnałów do ataku, a przynajmniej na tyle wyraźnych żebym je zauważyła. A respekt zostaje, na całe życie. Może i lepiej - panicznego strachu nie mam przed dużymi kudłatymi psami, ale uważam podświadomie ;) Chociaż przyznam że jeśli chodzi o gryzienie i złoszczenie się to yorki przodują :diabloti:
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Justa replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
['] Pepciu..- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Oooo berneńczyki, taka oaza spokoju, a mnie się trafił mniej zrównoważony i skończyło się zastrzykami na wściekliznę :shake: Do tej pory jak przychodzi takie toto do kliniki to patrzę na niego kątem oka i z rezerwą..
-
[quote name='NightQueen']Gassira Flavago ;) i bardzo możliwe bo w chyba była w Będzinie[/QUOTE] W Będzinie była Kadirra Flavago ;)
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
Justa replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Waszko, jestem z Wami całym sercem :calus:- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
[quote name='NightQueen']heheh literówka :evil_lol::evil_lol: w namyśle było wygłodzoną :evil_lol: Pisze jak ja to odbieram, dla mnie to zaspakajanie kubków smakowych, ale jak pisałam wszystko jest kwestią podejścia, ja dla spokoju ducha zrezygnowałam z mięsa. Ja generalnie mam nieco zmodyfikowaną (żeby nie powiedzieć spapraną) psychikę pod kwestiami swojego wyglądu, jestem bardzo zakompleksiona i najchętniej "przemeblowałabym" chirurgicznie wszystko w swoim ciele :cool3: Ja już przerabiałam parę diet, nawet jajeczno-grejpfrutową :p były długoterminowe efekty ale dla mnie wciąż za mało, więc się tak regularnie katuje, chociaż katuje to mocno przesadzone słowo, bo ja potrafię żyć o samym śniadaniu :p 2 tygodnie jadłam dziennie tylko oliwki świeże i jajko i żyłam :evil_lol: tyle że to akurat nie była planowana dieta, po prostu przy temp. 40+ nie masz ochoty nic jeść ;)[/QUOTE] Ja jak chodzę do kliniki to mogę nic nie jeść cały dzień, bo po prostu jedzenie jest ostatnią rzeczą o jakiej myślę gdy tam jestem, jak wracam to zwykle nie mam siły już nic jeść. Ale to średnio dobre. Od jakiegoś czasu nauczyłam się jeść kilka małych posiłków w ciągu dnia i nie zauważyłam abym jakoś przytyła. Nie widziałam Cię na żywo, ale sądzę że całkiem prawdopodobne jest to, że to tylko paranoja która siedzi w Twojej głowie i jesteś normalną zdrowo wyglądającą dziewczyną :) Ale prawda, grunt to polubić siebie, zwykle u kobiet następuje to koło 30, więc mamy jeszcze trochę czasu :p