-
Posts
8398 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Justa
-
Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)
Justa replied to betty_labrador's topic in Galeria
[quote name='betty_labrador']w niedziele wybieram się :) bo w sobote nie bardzo mam czas. Będziesz równiez? :loveu:[/QUOTE] Będę raczej w sb pooglądać czarne średnie i zobaczyć się z Bzikową, ale może i w niedzielę wpadnę, daleko nie mam ;) -
Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)
Justa replied to betty_labrador's topic in Galeria
Hej Beatko, wybierasz się na Warszawską? -
[quote name='Kashdog']Szkoda, że pierwsze podejście oblałaś, ale przy następnym musisz już zdać ;) Mi koleżanka opowiadała, że jej ciocia, gdy zdawała egzamin i jechała przez las, egzaminator powiedział, że jak chce to może sobie zatrąbić (bo już chyba była to kocówka egzaminu i tak na zakończenie sobie to uczcić, bo wszystko wcześniej miała dobrze), zatrąbiła i oblała egzamin...bo w lesie tego robić nie wolno. Także jak bym na takiego chama trafić bym nie chciała.[/QUOTE] Mogła się odwoływać, bo egzaminator nie może sugerować czegoś co jest niezgodne z przepisami ! A wszystko jest nagrywane, więc można to udowodnić.
-
[quote name='Ewa&Duffel']No właśnie to jest problem...Chociaż jak się jedzie bardzo wolno to zazwyczaj jeszcze można jakoś zareagować... A Ciebie jak uczyli, tak po prostu cały czas patrzeć w lusterka i stopniowo skręcać ? Mi to się wydaje, że jak zaliczę ten łuk, to już dalej powinno pójść z górki ;)[/QUOTE] Tak, ja później uczyłam się jedynie 'dostawiać' do linii w lusterku, stopniowo i poszło gładko ;)
-
Na egzaminie dochodzi stres, a problem robienia łuku 'na zasadę' polega na tym, że jak już przekręcisz tę kierownicę to jak coś pójdzie nie tak to już nie da rady tego odkręcić.. Ale trzymam kicuki, zeby tym razem się udało ;) Ja to się strasznie tym łukiem stresowałam, jak już mi się udało zrobić, to stwierdziłam - luzik :p
-
Ewa :placz: Przecież wiesz, że w środę jestem w klinice :placz:
-
[quote name='Ewa&Duffel']Dzięki wszystkim za kciuki, ale niestety nie udało się.Najechałam na linię podczas robienia łuku.Mówi się trudno i próbuje dalej ;) Zapisałam się na następny termin na sobotę 10 września o 7 rano. Wzięłam sobie jeszcze 2 jazdy doszkalające w tym tygodniu, głównie żeby ten łuk i inne manewry poćwiczyć. W ogóle to większość osób właśnie na tym łuku oblewa, jak się trochę poobserwuje plac...Nie wiem, czy źle go uczą, czy za mało...:roll:[/QUOTE] Nie martw, ja też uwaliłam na łuku za pierwszym razem ;) Mnie uczyli na jakąś durną zasadę, że jak coś tam w okienku małym zobaczę to kierownicę skręcam 1,5 raza czy inne cuda.. Potem poszłam na jazdy doszkalające do kolesia, który nauczył mnie jechać po łuku 'do linii' patrząc w lusterku i do tej pory się to przydaje !
-
I minął kolejny tydzień.. Jutro znów dyżur :loveu: Ciekawe kiedy mi się znudzi ;) Galina była na kontroli u dermatologa, skórka wyleczona, witamin dostałyśmy na kolejny miesiąc i wszystko wydaje się iść ku lepszemu. [B]waszko[/B], dopytałam i te witaminy to kerabol. Na efekty muszę jeszcze trochę poczekać, bo zważając że włos rośnie cm miesięcznie, to jeszcze trochę czasu upłynie zanim te 4-5cm włosy na łapach się pojawią. Zobaczymy ;) [IMG]http://img600.imageshack.us/img600/6937/dsc0480xx.jpg[/IMG] Zamówiłam sobie mega-świetną-i-wielką-weterynaryjną książkę, powinna być w tym tygodniu :loveu: Ponadto czekam na nowe ciuchy do pracy :loveu: I nabyłam mega-malinowoczerwony płaszczyk na jesień :loveu: I tym sposobem dokumetnie się spłukałam :mdleje:
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Justa replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Alicja']podobno były zajebiście ciepłe i nieprzemakalne[/QUOTE] Gdzie to teraz takich butów szukać ? :mdleje: -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Justa replied to Vectra's topic in Foto Blogi
[quote name='Vectra']na zimę :diabloti:[/QUOTE] Pytam bo wyglądają na połączenie gumy z ortalionem, a to wydaje się być średnio ciepłe na siarczyste Polskie zimy :diabloti: -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
Justa replied to Vectra's topic in Foto Blogi
A te relaksy to na jaką porę roku :mdleje: ? -
A tak na luzie sobie szukam na razie.. Najchętniej na Starym Bemowie, 2 pokoje około 45-50m2.
-
http://i2.fmix.pl/fmi52/d457ed700011f2934e466b4a :loveu: :loveu: Tu wygląda na podrostka ! Ja ostatnio rozglądam się trochę za mieszkaniami, ale wszystko co mi się podoba jest nieziemski drogie :placz:
-
[quote name='Bonsai']Raczej po Wydziale Prawa i Administracji i Szkole Głównej Handlowej. :)[/QUOTE] Będę mieć to na uwadze :razz: [quote name='Matusz']pozdrawiam pozdrawiam :loveu: a ja dalej bez mieszkania :-([/QUOTE] Myślałam dzisiaj o Tobie i miałam napisać co z tym mieszkaniem..
-
[quote name='Talagia']No ja starałam się tak stopniowo te praktyki sobie organizować. Po pierwszym roku chodziłam do jednoosobowej lecznicy, a teraz krok dalej. Następnym planem jest właśnie coś dużego, jak nie będe potrzebować tak wielu wyjaśnień i wskazówek. Myśle, że trzeba wszystko właśnie zobaczyć z kilku perspektyw :) A taka mniejsza lecznica na pewno pozwala budować lepsze relacje lekarz-pacjent oraz między samym zespołem :)[/QUOTE] Ja mam wrażenie, że wyjaśnienia w moim przypadku nie będą mieć końca :p
-
[quote name='Talagia']Tak w Katowicach. Jednoczesnie w lecznicy jest 2-3 lekarzy + zootechniczka :) Wyjatkowo fajna atmosfera + wszystko mi pokazują, tłumaczą przypadki, zwracają mi uwagę na specyficzne objawy i pozwalają robić sporo rzeczy, a pacjentów jest na tyle, ze cały czas coś się dzieje. Zastanawiałam się czy w Warszawie znajde coś takiego, żeby od czasu do czasu przychodzić...[/QUOTE] To tylko pozazdrościć.. ;) Ja aktualnie w szpitaliku sobie jestem i dzieje się duuużo, ale wielka klinika więc nic dziwnego ;) Jednak taką refleksję mam, że w przyszłości chciałabym chyba pracować w czymś mniejszym, mniej pośpiechu, mniej przypadków, a dokładniej, spokojniej i bardziej indywidualnie podchodzić do pracy..
-
[quote name='Talagia']Na tym kierunku jest tak, ze 5tkowi studenci wcale nie musza byc doskonałymi praktykami ;) Nie zdziwcie się jak tacy wzorowi uczniowie nie podejdą do konia, czy boją się psa. Co do praktyk to fajnie jak trafi sie na konkretnego lekarza, badz grupe lekarzy, ktorzy podczas praktyk nie bedą traktować nas jak powietrze, które tylko głupio się przygląda pacjentom. Ja chodziłam na praktyki po pierwszym roku i wykonywałam bardzo podstawowe rzeczy + zadawałam MASE pytań. Teraz po 2gim roku pracuje w większej lecznicy, gdzie jest 5-cio osobowy zespół młodych lekarzy, którzy BARDZO mi pomagają, tłumaczą wszystko, zwracają uwage na mase rzeczy, zapoznają z działaniem leków, nauczyli obsługi sprzętu medycznego (typu ekg i inne cuda) i ogólnie nie mają mnie całkowicie gdzieś tylko cały czas coś robie ;) To baaardzo dużo daje, bo mozna się nauczyć mase rzeczy i zobaczyć duzo ciekawych przypadków. Ja czuje się z każdym dniem mądrzejsza i żałuje, ze praktyki w te wakacje już kończe :( mimo, ze siedze tam po 10 h dziennie.[/QUOTE] A to tam u siebie w Katowicach? Ja się zastanawiam czy nie zakręcić się za czymś mniejszym właśnie.. a 5cio osobowy zespół to jest raczej coś małego, patrząc że u mnie jest myślę około 20 :p
-
[quote name='nathaniel']z pewnością. lekko przerażają mnie te studia, muszę przyznać. Dużo jest zajęć typu zapchajdziura? Deontologia i historia med. wet. są pewnie w cholerę nudne, czyż nie?[/QUOTE] Jak się trochę wdrożysz to nie będzie już tak strasznie ;) Nudne, podobnie jak ochrona środowiska, chemia, fizyka czy tam biofizyka, filozofia czy inne negocjacje, informatyka i bla bla bla. Całe szczęście raczej łatwo je zaliczyć ;) Jest też sporo przedmiotów, które z nazwy wydają się ciekawe, ale niestety praktyka pokazuje co innego.
-
[quote name='nathaniel'] ale zawsze byłaś do przodu o pobieranie krwi inne pierdoły. jeśli uda mi się zaliczyć sesje w pierwszym terminie to wyląduję w przychodni właśnie na warunkach wolontariatu. i myślę, że choć mało będę "kumać" to i tak będę przeszczęśliwa. a może nawet nauczę się więcej niż na samych zajęciach. btw. Justa od którego semestru/roku są kliniki - w sensie zajęć śródrocznych, a nie wakacyjnych ;-)?[/QUOTE] Na pewno nauczysz się więcej niż na zajęciach chociażby ze względu na to, że nie będzie kolejki 18 osób do zrobienia zastrzyku ;) Z tym, że przez pierwsze 3 semestry o ile dobrze pamiętam nie dotknęłam niczego żywego na zajęciach. I rok to prosektorium ;) Hmhmm.. o ile dobrze pamiętam na IV semestrze była anatomia topograficzna i wtedy mieliśmy po raz pierwszy zajęcia w klinice koni. Później na V zaczyna się diagnostyka i od V semestru już na stałe wchodzą zajęcia w klinikach ;)
-
[quote name='Bonsai']Jaki brak...! Jest tylu fajnych, że trudno się zdecydować na jednego! :eviltong:[/QUOTE] Chyba zacznę spacerować po Imielinie :p
-
Okucia nie wydają się jakieś monstrualne ;)
-
[quote name='chrupcia']można tak powiedzieć, tylko już w praktyce gorzej hihi ;)[/QUOTE] Eee tam, każdy kiedyś się uczył ;) Ja sobie nie wyobrażam już psa zostawić u psiego fryzjera.
-
[quote name='betty_labrador']o zdjecia :) fajne. jak zwykle :D Matusz przyjechał :) moze zawita na dłużej ;> [/QUOTE] :loveu: Od października jest na stałe ;)
-
[quote name='aleola'][B]Justa[/B], od kiedy zaczęłaś udzielać się w lecznicy, mieć dyżury, pomagać? Robisz to na zasadzie wolontariatu?[/QUOTE] Napisałam, po II roku w wakacje. Tak, na zasadzie wolontariatu ;)
-
[quote name='chrupcia']chyba że się będę bała, to pozostanie mi nasza fryzjerka.[/QUOTE] Nie ma co się bać, trzeba próbować i ćwiczyć, włos odrasta ;)