Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation since 11/29/22 in all areas

  1. Jeżeli elik się zgodzi, to mamy propozycję. Tofik tak nam przypadł do gustu, że postanowiliśmy dać mu DT za pokryciem kosztów kastracji. On jest wyjątkowo kochany, dawno nie mieliśmy w DT tak mądrego, bardzo łatwo uczącego się tymczaska. Tycia go zaakceptowała, Sunia też i on je. Kotka się go bała, dziś jest ostrożna, ale już nie widać lęku. Szkoda nam go , żeby co chwilę zmieniał miejsce pobytu. On łatwo się przywiązuje, chodzi za mną jak cień. Naprawdę to wielki słodziak. Dałam mu pluszaka i pięknie się bawi. Przypomina mi tym Dolarka [*] Dziś nie było koo, zjadł ładnie ryż z marchewką. Rozmrażam indyka i mu ugotuję. Co WY na to ? Przez 4 lata nietymczasowania odzwyczaiłam się od bycia DT, siły nie te i cierpliwość nie ta. Ale Tofiś chwilowo przywrócił nam chęć bycia DT. Mam nadzieję, że w miarę szybko znajdzie DS.
    14 points
  2. Dzisiaj po raz drugi zostałam babcią, tym razem tatą został nasz syn🙂🙂🙂
    14 points
  3. Wafel sie odnalazl i juz jedzie do siebie 😭😭😭🩷🩷🩷 Edit. Odnalazł się przeszło 20 km od domu. Młody mężczyzna złapał go na chodniku, psiak wyczerpany, głodny i wychudzony. Ale jest!
    14 points
  4. A ja chciałam tylko napisać za Lira od tygodnia jest w nowym domku:)), mieszka w Krakowie z drugą sunią adoptowaną rok temu z Czekadełka na Podkarpaciu. Dziewczyny cudownie się zgrały, ale o to byłam spokojna bo Lircia to anioł, kompletnie niekonfliktowa, kochana przyjazna i pogodna dziewczynka:D.. Przeogromnie dziękuję Dziewczynom które pomagały Lircie ogłaszać!! Wsparcia nadal niestety natomiast potrzebuje Miki, bo o niego strraaaaaszna cisza:((((
    14 points
  5. Byłam dzisiaj w schronisku po dłuższej nieobecności i chyba po raz pierwszy od 23 lat, odkąd tam jeżdżę, nie wyjechałam w poczuciu zupełnej beznadziejności i ogromnego smutku; po raz pierwszy zobaczyłam światełko w tunelu i nadzieję, że u nas też moze być lepiej. Smutek przy takich wizytach zawsze jest, bo każdy pies w schronisku to oddzielna historia ogromnego cierpienia i krzywdy zadanej przez człowieka, ale dobrze jest mieć nadzieję... Przede wszystkim jest dużo większa ilość boksów wolontariackich - było ich 9, teraz jest 17 i są przeniesione w miejsce, gdzie każdy z odwiedzających może psy zobaczyć, poobserwować. Psy w boksach wolontariackich rozmerdane, czekające na swoją kolej na spacer; w schronisku gwarno, dużo młodych ludzi, uśmiechów. Kolejna pozytywna zmiana to wydawanie szczeniaków już po szczepieniu p/chorobom wirusowym. Widziałam też miejsce przyszłego wybiegu dla psów - będzie usytuowany naprzeciwko boksów ogólnych suk - nie będą już siedziały samotnie na końcu świata, mając widok tylko na krzaki. Wszystko to, czego latami nie mogli osiągnąć ludzie dobrej woli, wymusiły przepisy i starania wolontariuszy.
    13 points
  6. A dziś ze spraw przyziemnych - wreszcie normalna koopa (wiadomość dzięki elik, która z Kasią rozmawiała), a ze spraw mniej przyziemnych bo kanapowych - piękna sesja kanapowa z Gwiazdrorem Wolfem w roli głównej 🤩😁
    12 points
  7. Mam bardzo dobrą wiadomość dla wszystkich, którym zapadła w serce czarna smutna sunia ze schroniska. W następny piątek 24.11. jedzie do swojego domu w okolice Legnicy, rodzina przyjeżdża po nią osobiście:). Zamieszka w domu z ogrodem, 5 kotami i mamy nadzieję, że będzie bardzo szczęśliwa. To rodzina, o której pisałyśmy z Jaaga na wątku Gabi, tutaj też chyba wspominałam. Bardzo dziękuję Limonka80 za pomoc przy weryfikacji domu. 🌹♥️🌹 A decyzja nie była łatwa; o suni nic właściwie nie wiemy oprócz tego, że ma ok 6 lat i jest spokojna. Będzie miała na imię Lucynka:)
    12 points
  8. 11 points
  9. Wszystkie znaki na niebie wskazują, że Lili zmieni miejsce pobytu w niedzielę. Będzie bliżej Wrocławia. Będzie to DT za karmę i koszty weta. Szczegóły podam jak sunia będzie na miejscu. Umówiłam się z Anecik, że potrzyma miejsce.
    11 points
  10. Razem z kudłaczem schronisko opuścił psiak w typie łajki, Kodi. Kodi nie będzie miał wątku na dogo. Pojechał do hotelu pod moją opieką, ale ma dobrego anioła, który będzie płacił na jego utrzymanie w hotelu. Będę tutaj czasami wrzucać zdjęcia Kodiego. Będę szukała mu domku i mam nadzieję, że w miarę szybko go znajdzie. Ogłoszenia Kodi 1. Alaskan malamutte - Warszawa Kodi, w typie łajki zachodniosyberyjskiej do adopcji! Warszawa Ochota • OLX.pl 2. Ewa Marta Kordek cudowny pies w typie północniaka szuka domu. Katowice Bogucice • OLX.pl 3. Elik Lublin Wspaniały pies czeka na kogoś kto go pokocha i da mu dom. Lublin • OLX.pl 4. Tyśka Kraków Radosny, pozytywny Kovu, łajka zachodniosyberyjska Kraków Prądnik Biały • OLX.pl
    11 points
  11. A z dobrych wieści muszę przekazać, że wczoraj Zajączek po raz pierwszy odważył się wyjść do ogródka! Co prawda na chwilę dosłownie tylko żeby zrobić siusiu i natychmiast wrócił do domu na swój kocyk, ale postęp jest! 😃
    11 points
  12. Distałam dzisitaja wiadomość od Pani Franeczka "Pani Kasiu, czekalam całe dwa tygodnie i od kiedy Franek nie wskakuje na fotel nie mial żadnego ataku😀 wiec to chyba naprawdę była taka silna reakcja bólowa. Rozochocil się do spacerów i robimy już dosyć długie dystanse. Lubimy się ale na głeęboką więź jeszcze stanowczo za wcześnie. Pozdrawiam 😀"
    11 points
  13. Bardzo się cieszę, że znowu parę psów Nowy Rok rozpocznie poza schroniskiem💙💙💙. A ja mam jeszcze jedna wspaniałą wiadomość - zgłosiła się pani z okolic Zamościa , technik weterynarii, która chce zaopiekować się tym niewidomym staruszkiem, który w środę ma operację.💙💙 Dla mnie to kolejny cud, bardzo się cieszę, nie wiem co dalej, ale zaraz po operacji staruszek być może będzie miał opiekę.💙💙
    11 points
  14. Dzień dobry. Zorganizowałam w przedszkolu kiermasz świąteczny - zebraną kwotą chciałabym wesprzeć zamojskie staruszki. Przelew wyślę w przyszłym tygodniu (około 800 zł).
    11 points
  15. Tak,adoptowaliśmy w sobotę ze Schroniska w Świdnicy.Jest mocno zabiedzony,pogryziony przez psy,ma kilka szwów założonych(nie chcieli wydać ale jakoś wydali)Był najmniejszy w boksie,trząsł się i siedział w kącie zdominowany przez psy.Waży 6kg i wg.weta ma 6 lat. Daliśmy mu imię Tino. Zdjęcia po pierwszej toalecie.
    11 points
  16. Jest tu zainteresowanie kilkoma suczkami, więc wpadłam poinformować 😉 1. MYSZA (malutka krótkowłosa brązowa suczka na fotkach na moich rękach) jest już po kastracji i poszła na dt do wolontariuszki Edyty. Po wygojeniu, zaszczepieniu i sprawdzeniu, czy nie ma lamblii trafi do Toli. 2. ELCIA (malutka czarno-biała kudłata suczka) została dziś przez wolontariuszki wykąpana i pozbyła się dredów. Miała wrócić do schroniska, ale ostatecznie pojechała do dt do znajomej Alaskan. Od tej chwili jest pod jej opieką. 3. POLA (czarno-biała suczka z boksów ogólnych o którą pytała mnie rozi) zmieniła boks ogólny na boks wolontariacki. Dziś wzięłyśmy ją również na kąpiel i strzyżenie. Ostatecznie jednak tylko ją powycinałyśmy i pogoliłyśmy z fatalnych dredów, bo padło nam ogrzewanie wody. Kąpiel za tydzień. Pola wróciła do schroniska.
    10 points
  17. Dziś Tofik miał intensywny dzień - od godz. 10:00 był na szkoleniu, a później popołudniu jeszcze zrobiliśmy spacer i powtórkę z ćwiczeń. Odbyliśmy spacer ze panią szkoleniowiec pośród zabudowań z ekspozycją na inne psy. Tofik jak zaczarowany - jak na swoje możliwości - był grzeczny i dość opanowany na widok innych psów. Wiedza i opanowanie praktyka i specjalisty robi jednak swoje. Efekty widoczne w zasadzie od zaraz, bo dziś udało mi się to do pewnego stopnia powtórzyć, co na szkoleniu. Jedynie biały kot zza krzaka zburzył naszą całą misterną układankę na koniec spaceru, ale to dopiero pierwszy dzień pracy. W środę być może spacer w towarzystwie innych psów. Z innych obserwacji - jak to terrier, Tofi potrzebuje zmęczenia intelektualnego i fizycznego - robimy sporo zabaw na węszenie, szukanie i gonienie frisbee. I to działa - w domu został już sam trzy razy, stopniowo wydłużamy czas. Wiemy, dzięki kamerze, że pod naszą nieobecność chwilę na nas czeka, a potem zajmuje mój fotel i po prostu śpi. Oczywiście, takie zagospodarowanie mu czasu to spore wyzwanie dla nas, zwłaszcza w tygodniu, ale z drugiej strony po dwóch tygodniach widzimy, że warto. Dwie strony korzystają 🙂
    10 points
  18. Przytyła. Już nie ma tych kolców na biodrach, kręgosłup jeszcze czuć. Futerko odrasta. Ośmieliła się, wchodzi na fotele, czasem śpi na łóżku Pani Anny na poduszce 🙂
    10 points
  19. Wszystko ok, jeszcze wieczorami trochę tęskni, bo układa się przy drzwiach. Pani Magda pisze, że z Bamboszka wielki gaduła i żarlok, bardzo lubi spacery, biega, bawi się.
    10 points
  20. Witam wszystkich, dziś Tofik pierwszy raz poszedł z nami nad morze. Wbrew naszym oczekiwaniom, bardziej zaciekawił go las w drodze na plażę niż sam Bałtyk. Trochę pobiegał sobie na smyczy treningowej, parę razy prawie go liznęła fala i wróciliśmy do lasu, bo od wczoraj wieje niemiłosiernie i warunki są mocno sztormowe. Co do pierwszych dwóch dni w nowym domu, generalnie dużych problemów brak. Pracujemy z tym żywym sreberkiem nad skupianiem uwagi, od dziś na długiej lince doszło przywoływanie. Siadać potrafi, ale to już prezentował we Wrocławiu w domu tymczasowym. Co do Flexi - czasem zapinamy ją jako drugą-zapasową, bo tak nam wygodniej, ale docelowo będzie porządna smycz. Dziękujemy wszystkim, którzy pomogli Tofikowi w jego drodze na Mierzeję Wiślaną i Żuławy (mieszkamy na samej granicy). Od czasu do czasu damy znać, co słychać u chłopaka. Pozdrawiamy serdecznie - Arek, Aga i Tofik
    10 points
  21. Wyniki badania krwi Wolfika są. Nie jest źle, parę parametrów oczywiście poza normą, ale przy takim zarobaczeniu to normalne. Jak życie wewnętrzne się zuboży i trochę sadełka Wolfik odłoży to i wyniki na pewno się poprawią 🙂 Na razie dostał tylko lek na wspomożenie wątroby. A tak w ogóle to chłopak zachwycony swoim nowym życiem, ogon podobno cały czas wachluje intensywnie 😁
    10 points
  22. 10 points
  23. Sądzę, że wiolhelm mysli tak jak wiele osób. Że fundacja to twór , któremu manna spada z nieba, udzielają się w niej cudotwórcy, którzy w każdym momencie będą łapać dzikiego psa, umieszczać gdzieś ( no właśnie gdzie? ), a potem ewentualnie utrzymywać w hoteliku. Wiolhelm, z całą sympatią, ale to tak nie funkcjonuje. Robisz dobrą robotę, że psa karmisz. Jest szansa, że nabierze do Ciebie zaufanie i wtedy można myśleć co dalej. Udzielanie się Toli na dogo to malutki wycinek tego co robi dla bezdomniakow. A przecież też ma życie prywatne.
    10 points
  24. Pokazywałam tutaj na zamojskim dwa malamuty. Pojechały pod opiekę Adopcji malamutów. Już szczęśliwe w swoich domach. Bllizard (ten wilczasty) zamieszkał w Krakowie a rudy Tabi w Katowicach
    10 points
  25. Kaśka jest super dziewczyna. Trochę w sylwestra było strasznie, bo jednak boimy wystrzałów. Ale z podstawowymi rzeczami jest ok. Nie zjadła Reksia. Ani koci. Nie niszczy mocno. Na spacerach już prawie idealnie. Kochamy się bardzo. Tulimy do panci. Jest kochana.
    10 points
  26. Łatuchna pozdrawia :D. Co u dziadzia ? - Dalej łobuje ;), chodzi już na dłuższe jak na niego spacerki, szczeka na wszystko i wszystkich, ostatnio usiłował być także psem obronnym - szedł w naszym kierunku duży młody psiak ok 4okg, zaczął stawać do Łatusia na tylnych łapkach, Gucio ogonek pod siebie (akurat szli razem ), a Łatuś obrońca na tego dużego a co - nie będzie mu tu jakiś młokos podskakiwał To nic że czasem dziadulek jak za dużo szczeka to aż się zatoczy bo sił jednak aż tak dużo nie ma, ale wszyscy wiedzą jak Łatuś idzie na spacer :D. W domu wydaje fajne dźwięki zwłaszcza jak niecierpliwi się że coś jedzenia mu się nie daje. I szczeknie ponaglająco. Ostatnie postępy łatusiowe to - uwaga - 🙂 - Łatuś gramoli się na moje łózko :0, jak ostatnio przyszłam z pracy do domu to mu się nawet zejść przywitać mnie nie chciało tak się ładnie zaszył w moich podusiach :D. No i wypróbował też małe legowisko 6kg Tofinki, zwinął się w nim jak precelek. Dowody są na zdjęciach poniżej :). Natomiast jeśli chodzi o jego stan zdrowia, to pan ortopeda ustalił że narazie zostajemy przy Enkortonie do końca miesiąca plus zabiegi z lampą na podczerwień w domu, będziemy też w grudniu na kontroli tej ogólnej plus badania kontrolne, narazie uzupełniliśmy leki. No i zobaczymy co z tym jego niskim przybieraniem na wadze.
    10 points
  27. Fafel już w domu. Wszystko elegancko zrobił na dworze. W domu napił się wody, zjadł puszkę i zwiedza mieszkanie. Nie może uwierzyć że taki cuuuudny domek mu się trafił❤️❤️
    10 points
  28. Moj kochany kudłaczu. Masz już swoj domek. Swoją rodzinę. Bądź już tylko szczęśliwy❤️❤️❤️❤️ Wszystko co zle masz za sobą..
    10 points
  29. Pojechały!... Rózia zapoznała się z paniami, panią Basią i jej córką Zuzą. Początkowo nieufnie, trochę z ogonkiem pod brzuszkiem, ale obie siedziały sobie na podłodze, spokojnie rozdawały smaczki i Róziol po kilku chwilach był oswojony 🙂 Brała chrupki z ręki, dawała się wygłaskać, nawet w zabawie zaczęła łapać Zuzankę za rękę 🙂 No i wypita herbata, wspólny spacer (owocny, super przed podróżą), wyprawka kocykowo-jedzeniowa... Jak tylko będą zdjęcia, pokażę 🙂
    9 points
  30. Mam bardzo dobrą informację dla wszystkich, którzy tutaj zaglądają i kibicują Toto - staruszek może zostać w swoim obecnym miejscu na czas nieobecności opiekunki! Pani Joanna wyjeżdża na 6 tyg. ale Toto zostanie z Jej mamą, która tez mieszka w tym domu. Maluch bardzo związał się z p. Joanną, obie panie doszły do wniosku, że zmiana i miejsca i człowieka byłaby dla niego ogromnym stresem. Teraz informacji na pewno będzie mniej, zwłaszcza zdjęć, ale jakoś damy radę.
    9 points
  31. Ostatnie dziesięć dni przed odejściem Dżekusia to dni radości przeplatanej z rozpaczą i świadomością że zbliża się to co nieuniknione. Radości z każdej najdrobniejszej oznaki oznaki mogącej zwiastować poprawę stanu zdrowia i nadziei, że jeszcze raz się uda. A za chwilę rozpaczy, kiedy do głosu dochodziła myśl przed którą się broniłam - że Go tracimy. Ostatnie dni to czas jeżdżenia do kliniki, prób leczenia - ale jak leczyć starość ? - zastrzyków, kroplówek, masaży, ale też czas spędzania wspólnie 24 godzin na dobę, czas całonocnego czuwania, przytulania, zapewniania że wszystko będzie dobrze, ale też głaskania w ciszy i patrzenia na siebie. Ostatnie 10 dni, to czas bycia razem, cały czas blisko, bez przerwy, jak to możliwe, że to wciąż za mało ? Dżekuś tak bardzo chciał być ciągle blisko, nawet - a może zwłaszcza przez te ostatnie dni - kiedy tracił równowagę i orientację - a gdy choć na chwilę znikałam mu z oczu, szedł za mną, a gdy nie potrafił wstać wołał mnie cichym poszczekiwaniem. A teraz Go nie ma, i wiem już, że nigdy nie pokocham żadnego psa tak jak Dżekusia, to była moja Psia Bratnia Dusza.
    9 points
  32. Prezentowane są tu psiaczki z zamojskiego schroniska więc dodam jeszcze jednego kawalera, co prawda adopcja odbyła się poza naszą paczką, ale kawaler jest jak najbardziej zamojski 🙂 W maju 2021 roku adoptowała go Sowa. Przeszedł wiele operacji ratujących życie. Dzisiaj kompletnie nie przypomina tej bidy sprzed półtorej roku. Sowa pisze o nim tak: "Tito-Malutek przetrwał kolejne dwa zabiegi pod narkozą - a teraz w Nowy Rok albo asystuje przy stole, albo wyleguje się na kanapie, kiedy już wszyscy odejdą od stołu... I wygląda młodziej niż przed rokiem - ile naprawdę ma lat, tego nie wie nikt. "
    9 points
×
×
  • Create New...