Nasza Ajunia najdłużej "trzymała się" na nóżkach, z naszych najstarszych starszaków, kiedy juz Miłeczek i Fiduś przestali chodzić ale i jej łapusie już nie współpracują i przestała ostatnio wystawać.
Wszystkie znaki na niebie wskazują, że Lili zmieni miejsce pobytu w niedzielę. Będzie bliżej Wrocławia. Będzie to DT za karmę i koszty weta.
Szczegóły podam jak sunia będzie na miejscu.
Umówiłam się z Anecik, że potrzyma miejsce.
Przecież kojec = zamknięcie.
Dla mnie kojec, buda, czy zostawianie psa na podwórku są nie do przyjęcia, niezależnie o jakiego psa chodzi.
I już się nie "wywnętrzam", bo nic to nie wnosi