Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 04/30/23 in all areas

  1. 2 points
  2. Byliśmy w tym tygodniu w lecznicy. Zmorek waży już 3,3kg czyli prawie-kot, a wciąż sterczą mu kości z czego można wnioskować, że jest raczej większym kotem. Został obejrzany i pozbawiony okropnego kołtuna którego nie dałam rady rozczesać, to był ostatni. Dostał jeszcze antybiotyk i odrobaczenie tura 2. Wygląda bardzo fajnie. Powoli zaczyna widzieć coś więcej poza michą, ale apetyt wciąż dopisuje. Zaraził tym Skrzypka, który zaraz będzie ważył 7 kg.
    2 points
  3. 1 point
  4. Z calego serducha kciuki za Zmorcia za wszystkie kocinki
    1 point
  5. Bardzo cieszę się, ze udało się wszystko połapać prawie na miejscu i Koffik zabezpieczony. Szkoda byłoby tracić majątek na płatny transport i po miesiącu znowu stres i koszty, żeby ze Śląska dotarł w Bieszczady. Też myslę, że to optymalne wyjście.
    1 point
  6. Aniu z zakonczonego baz Zmoreczowi dosylam 20 zl pozdrawiam serdecznosci Tobie i lapeczkom
    1 point
  7. W ostatnich dniach Mela zaskoczyła mnie zmianami na lepsze. Tyle miesięcy od szczepienia praktycznie mieszkała na piętrze i schodziła tylko, żeby wyjść. Od kilku dni schodzi na dół, żeby sobie ot tak tylko pobyć z psami i nami. Wczoraj nawet zastałam ją na fotelu. Uwieczniłam z wrażenia na zdjęciach, choć kiedy zobaczyła telefon w dłoni, to minę już miała wypłoszona. Dziś w ogrodzie stała ok 0,5 m ode mnie i nie odsunęła się. Chyba wiosna tak dobrze wplywa na Melę. Na zdjęciach widać szramę na całym udzie. Co przeszła kiedyś z rąk człowieka i na nią taki miało wpływ, to tylko ona wie.
    1 point
  8. Dziękuję za miłe słowa. Cieszę się, że udało się go wtedy postawić na łapy, odkarmić i ogólnie polepszyć jego kondycję. Biorąc pod uwagę problemy z kręgosłupem i powiększone serce, to jest niesamowity w swojej żywotności. Jedynie na zdjęciach dziś widać, że o ile na początku wyprawy stał na prościutkich łapach, to pod koniec tylne juz mu się uginały. Linda była zdziwiona tempem, bo ona zasuwa przez las jak ukrainski pocisk, a dziś tempo wyznaczał Dylan. Jednak szedł rowno, ani razu nie usiadł czy nie położył się, choć mu to ułatwialiśmy przystankami. Co najwyżej tylko głowę opierał i przytulał. Jest niesamowity i zawsze robi wrażenie na ludziach. Dziś chciał koniecznie przywitać się z mijanymi ludźmi, ale oni jakoś zachowywali dystans, bo niestety, choć to duży miś, to ma wygląd zakapiora. Ostatnio zadziwił pana od Balbinki, bo zapomnieliśmy go zdjąć z klatki, na której spał kiedy przyjechali i jak sie obudził i na niej stanął, to uszami sięgał pod sufit Pan był pod wrażeniem jego rozmiaru i powiedział, że na zdjęciach nie wydaje się taki duży.
    1 point
  9. Wyjdzie...wyjdzie....i jeszcze znajdzie fajny domek:)
    1 point
×
×
  • Create New...