Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 05/09/15 in Posts

  1. Usiatko, dziś tylko troszkę wy miziałem, bo mieliśmy w Białogonkowie dużo pracy ;) mała gryzelda :P
    3 points
  2. Witam sie sercem witam ciociu tamb czynie powoli nowy bazarusio dla trzech bedzie serduszek Krabunio moj Frodziunio od Kasi i Twoj Maks ale jeszcze nie gotowy jak juz bedzie to zaraz wstawie sciskam za cala gromadke mocno i serdecznie http://www.dogomania.com/forum/topic/146868-powoli-czaruje-kramiczek-dla-frodziakrabcia-i-maksa-od-cioci-tamb/?p=16212044 jeszcze ciutke i bedzie gotowy
    2 points
  3. Wiem Krzysiu, a dzisiejszy dzień wcale nie był u Was lepszy... za to Daisy - co dzień to śliczniejsza kocinka :)
    1 point
  4. Kesja, jaka średnica smyczy? bardzo ładny komplecik :)
    1 point
  5. Listopadowy Lisio https://www.youtube.com/watch?v=FSV9wm_HzgQ
    1 point
  6. Relacjonując postęp w szukaniu domku stałego dla Słoneczka napiszę jedynie (bo nie chcę zapeszyć, tfu, tfu), żebyśmy cioteczki - trzymały kciuki szczególnie mocno jutro od godz. 14.30 :)
    1 point
  7. Dopiero drugi spacer za nami, a Aleks już dużo chętniej wyszła z boksu ;) W czwartek biegała na dwór i z powrotem, uciekając przed moimi dłońmi (a musiałam jej założyć obrożę). Długa chwila minęła zanim mi się udało. A dzisiaj, co prawda nadal trochę wystraszona, ale już nie uciekła i dała się od razu zapiąć. Najpierw posiedziałyśmy chwilę na terenie schroniska i z Misi wyszedł straszny żarłok! A Aleks oczywiście ją naśladowała! Co siadałam, to się dobierały do moich parówek :P Poćwiczyłyśmy reagowanie na imię i podstawowe komendy. Z imieniem to idzie im w kratkę. Raz reagują idealnie, innym razem tylko strzygą uszami. A komendy dużo lepiej idą Aleks. Ładnie robi siad i waruj, a i łapę chyba niedługo opanujemy ;) Mamuśka za to dopiero uczy się siadać. Na razie idzie nam dość opornie, ale damy radę! Na spacer poszłyśmy wzdłuż torów. Dziewczyny prawie w ogóle nie ciągnęły, a jak im się zdarzyło, to bardziej bałam się o ich malutkie kostki niż o mnie :D Już nie plątały się tak jak na pierwszym spacerze, więc też szło nam się lepiej. A potem posiedziałyśmy znowu w schronisku. Miały styczność z wieloma nowymi psami. Oczywiście jak widziały je z daleka to musiały wszystkie porządnie obszczekać. Misię dało się jakoś w miarę uciszyć, ale Aleks jak się rozszczeka, to nie ma mocnych. Misia chyba na jednego psa troszkę powarczała, a Aleks poszła OCZYWIŚCIE w jej ślady :D Na szczęście pies się tym bardzo nie przejął, a ja je zaraz uspokoiłam. Mam tylko problem z wkładaniem ich do boksu, bo muszę brać obie na ręce. A że Misia mi ostatnio nie chciała wejść na pawilon, to dzisiaj wzięłam je obie pod pachy przed drzwiami i potem miałam problem z ich otworzeniem :P I kilka zdjęć :) Pozmieniałam im troszkę opisy i zmieniły się też linki do albumów, dlatego proszę o podmianę :)
    1 point
  8. Kesja super komplet się prezentuje :)
    1 point
  9. Zgadzam się w 100%. Najlepiej dać święty spokój i czas na adaptacji. Toż to jeszcze psi dzieciak. Jak tylko się oswoi z nowym otoczeniem jego naturalna, wrodzona ciekawość weźmie górę i sam zacznie szukać kontaktu w Wami :) Najważniejsze, żeby nie robić nic na siłę.
    1 point
  10. Nie jest oczywiscie latwo byc pozytywnym jak rzeczy nie ida dobrze, ale to tak naprawde jedyna metoda, zeby zaczely isc lepiej. No i tak naprawde to kazdy od czasu do czasu ma jakies trudnosci, niektore z nich sa zwiazane z ludzmi z ktorymi sie zadajemy .., a czasami trudno sie od nich oddzielic jak to np. jest rodzina. Bylam w Polsce chora przez 4 tygodnie i to oczywiscie nie bylo przypadkowe... No, ale dalej wole miec pozytywne nastawienie, bo dzieki temu po chwili rzeczy wracaja do normy :) Ogolnie trzeba sie cieszyc kazda dobra chwila a bedzie ich coraz wiecej :) czego sobie i wszystkim zycze :) :)
    1 point
  11. Ciapek był dzisiaj na spacerku z Barrym i nowym podopiecznym Ali :) Byliśmy na Borkach gdzie Ciapek od razu rzucił się do wody w celu ugaszenia pragnienia :) Później nawet położył się w wodzie ale po chwili stwierdził, że jednak woli suchy ląd :) Bardzo grzecznie szedł razem z dwoma towarzyszami podróży. Nie warknął, nie rzucił się na nich ani razu. Mogli nawet znaleźć się dość blisko Ciapka a jemu to nie przeszkadzało :). Nawet przechodząc obok domów z ogrodami gdzie biegały i obszczekiwały go psy był bardzo grzeczny - wręcz nie do poznania :) Niestety w jednym ogrodzie był duży czarny labrador, który już tak zaciekle go zaczepiał, że Ciapek nie wytrzymał i zaczął szczekać, warczeć i rzucać się w kierunku ogrodzenia. Ale na ogół Ciapek był dzisiaj baaardzo grzeczny. Zdjęcia wstawimy później kiedy dostaniemy je od Ali :)
    1 point
  12. To się zgadza. Tylko że porównujesz kolarstwo do rowerowego spaceru. A mój kumpel jeździ rowerem na czas na trasach po 100-150km. Ma plan treningowy, odpowiedni sprzęt itd. Jedyne czym się różni od zawodników to właśnie brak udziału w zawodach. Nie widzę innej możliwości jak nazwać go sportowcem. A sportowiec zawodowy to po prostu zawód, zawodnik sportowy to ktoś kto uczestniczy w zawodach. Jest jeszcze coś takiego jak rekreacja. Granice są bardzo płynne, ale uważam, że nie nazywanie intensywnie trenujących psów sportowcami jest trochę nie w porządku.
    1 point
  13. Pokerku tulimy..... Jak się pracuje o tej porze.....
    1 point
  14. Nie mam psa sportowego, nie trenuję go w żadnej dyscyplinie, ale pozwolę sobie się wtrącić, ponieważ sama byłam swego czasu sportowcem. Sport to uprawianie ćwiczeń. Dzieli się na sport kwalifikowany/wyczynowy, czyli taki w którym sportowiec trenuje w celu uzyskiwania not oraz sport rekreacyjny, który ma na celu doskonalenie umiejętności bez ich weryfikacji. Odpowiednio zatem pierwszy uprawiają zawodnicy sportowi, drugi sportowcy amatorscy (nie mylić z amatorszczyzną, czyli brakiem fachowości). Zatem pies beatrx jest psem sportowym, ale nie można go nazwać zawodnikiem sportowym. To tak jakby weryfikować żołnierza wzgledem tego czy był na wojnie czy nie. Nawiązując jeszcze do predyspozycji - kiedyś uważałam, że pies do sportu musi być odpowiedniej rasy, po odpowiednich rodzicach itd. Dopóki nie poznałam pewnej 10-latki która (ku zażenowaniu ojca) trenuje swojego mopsa w agility. Może nie jest najszybszy, najzwrotniejszy, ale jego zapał jest niesamowity, podobnie jak jego małej właścicielki.
    1 point
  15. Zacznijmy od końca. Nie możesz psu chować wody - to okrucieństwo. Jeśli pije, to znaczy, że ma taką potrzebę. Jedynym odstępstwem są uporczywe wymioty, kiedy wydzielasz psu bardzo małe, ale za to bardzo częste porcje wody. Druga sprawa to pies nie potrafi być wredny - to my określamy w ten sposób zestaw nieporządanych zachowań, których źródła nie rozumiemy, a najczęściej sami jesteśmy wszystkiemu winni. Trzecia sprawa - sama piszesz, że jak z nim nie wyjdziesz, to sika - wniosek, musi wyjść, bo ma potrzebę. Ta potrzeba może wynikać z ekscytacji, na tej samej zasadzie, co nam ślinka cieknie na samą myśl, że w domu czeka już pyszny obiad. W takiej sytuacji powinnaś wyjść z psem, ale na krótki spacer wokół trawnika, zero wąchania, oddalania się, rozglądania, ma się wysikać i do domu. A co najważniejsze - idź z psem do weterynarza. Mocz na badanie osadu czy pies nie ma przypadkiem kryształów albo piasku. Krew na profil nerkowy i cukier. Masz psa w średnim wieku - kontrola prostaty też mu nie zaszkodzi (niezbyt przyjemne, ale szybkie i mało inwazyjne). A jak będziesz miała pewność, że nic mu nie dolega, to bedziesz mogła z czystym sumieniem oduczać go wymuszania spacerów.
    1 point
  16. przykro mi Madzia:( naprawde trudno zrozumieć ludzi- dzwonią, piszą, robią nadzieje, a potem się zastanawiają...... :( wyróżniłam dziś Kłapouszka na olx na kolejny miesiąc z moich pieniązków i zaraz zrobię mu trochę nowych ogłoszeń na tych portalach, gdzie stare już wygasły... http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=16268 http://www.szarik.pl/adopcje_pies.php?id=16269 https://www.znajdzto.pl/podglad_ogloszenia/8548885 http://www.mamoferte.pl/ogloszenia,psy_koty,806,1,klapouchy_piekny_lagodny_spokojn,58377.html http://www.katowice.neeon.pl/1821541-klapouchy-piekny-lagodny-spokojny-owczarek-niemiecki-adopcja.html http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,108906,Lw==.html http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,108907,Lw==.html http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Klapouchy-piekny-spokojny-lagodny-ON,124474 http://www.morusek.pl/ogloszenie/269716/Klapouchy--piekny-lagodny-spokojny-Owczarek-Niemiecki-adopcja/#.VU2MxJPak2M http://www.najpewniej.pl/anons.php?nr=223399 http://zwierzeta.hiperogloszenia.pl/psy/ogloszenie/404789-klapouchy-piekny-lagodny-spokojny-owczarek-niemiecki-oferta/ http://www.oddam-psa.pl/oddam-psa/klapouchy-piekny-lagodny-spokojny-owczarek-niemiecki-adopcja.html#.VU2N0JPak2M http://www.psy.elk.pl/ogloszenia/24319,Klapouchy-piekny,-spokojny,-lagodny-ON-adopcja.htm http://katowice.oglaszamy24.pl/ogloszenie/723291256/katowice-Klapouchy-piekny-lagodny-spokojny-Owczarek-Niemiecki-adopcja.html http://cwirek.pl/ogloszenie/klapouchy-piekny-lagodny-spokojny-owczarek-niemiecki-adopcja,p6ab http://www.katowiczak.pl/ogloszenie_katowice/167537/klapouchy_piekny_lagodny_spokojny_owczarek_niemiecki_adopcja http://www.ogloszenia.krakow.pl/459285 http://www.petworld.pl/ogloszenie/psy/klapouchy-piekny-lagodny-spokojny-owczarek-niemiecki-adopcja/76844
    1 point
  17. Zoś...słyszałaś? jak Cię TZ wspominał? że jak kółka miałaś, to przy koszeniu trawy musiał Cię z wózka wyciągać? bo koniecznie przy nim być wtedy musiałaś? I jak tak sobie siedzieliśmy pod drzewami (wiesz którymi) i wspominaliśmy, jak jeszcze rok temu w maju pędziłaś z włosem rozwianym wśród mleczy...I jak się wściekałaś, jak kółka się o jakiś korzeń zatrzymały...
    1 point
  18. Ja to rozumiem. Wszędzie na świecie Polacy są znani z narzekania. Serio. Trzeba zacząć od siebie i nie zwracać uwagi na nagatywnych ludzi. Najlepiej trzymać sie od takich z daleka. Polska sie zmienia ale trochę powoli. Grunt ze sie zmienia na lepsze :)
    1 point
  19. Przypominamy się,doszły nowe fanty,m.in. obraz autorstwa cenionej malarki,Sylwii J.Gondeck i nie tylko https://www.facebook.com/events/318991254911203/
    1 point
  20. Nareszcie można podziwiać szyte na miarę szeleczki, podarowane Lolkowi przez kochaną taks.
    1 point
  21. Jeśli już tutaj rozmawiamy o życiu to wtrącę swoje 5 groszy. Niewiele ludzi spotkałam (a mogę powiedzieć ze spotkałam ogromna ilośc ze względu na rodzaj wykonywanej pracy) którym by wszystko łatwo przychodziło. Każdy ma trudności ale wielu nic o tym nie mówi albo stosują propagandę sukcesu. Najważniejsze to myślec pozytywnie bo o czym sie myśli to sie przyciąga do siebie. Ja to stosuje od wielu lat i naprawdę działa. Nie jest prosto sie przestawić ale warto spróbować. Szarotka może tez sie wypowiedzieć na ten temat bo od kilku lat to stosuje z dobrym skutkiem :)
    1 point
  22. A nie wiem, jeszcze nie jadłam.
    1 point
  23. Witam wszystkich, Oli pozdrawia wypoczęty po cudownej majówce :)
    1 point
  24. Właśnie dlatego wykluczenie takich zachowań, moim zdaniem, byłoby wielkim osiągnięciem. Bo starszy Pan też czasem musi podbiec do furtki, czy z ogrodu do telefonu, czy cokolwiek. Musi używac grabi, łopaty, czy tam czego. A to nie może powodować ataku. Nikt nie będzei się poruszał cały czas powolnym posuwistym krokiem i zawsze z pustymi rekami. Nie da się.
    1 point
  25. Najnowsze wieści o Tyni z dziś: Tyczunia czuje się dobrze, mozna powiedzieć, że wróciła do formy.Już nie chodzi w kubraczku ,po zabiegu właściwie sladu nie ma . Dzisiaj skończyła zażywać antybiotyk . Pani Ewa wykupiła jedne brakujące kropelki (jej wet rozpisał receptę od doktora). Cena za kroplelki to 37 PLN .Pani Ewa paragon wyślę następnym razem. Tak więc można się cieszyć ze stanu suni :)
    1 point
  26. Zastanawiam się nad przejściem na BARF, ponieważ mój szczeniak nie chce jeść praktycznie żadnej suchej karmy. Na początku mu smakują, ale po jakimś czasie odmawia jedzenia ich. Ponieważ szczeniak szybko rośnie zaczełam dodawać mu surowe mięso do karmy...i teraz suche go w ogóle już nie interesuje :P Ale samo mięso to za mało więc zastanawiam się poważnie nad BARFEm Tylko gdzie w Warszawie/Piasecznie najlepiej kupować mięso kości itp? Szukać na targach? W hurtowniach? czy kupujecie on-line? Z suchą karmą miałam łatwą sprawę, zamawiałam przez Internet, przychodziła paczka i na miesiąc był spokój. Z BARFEM też chciałabym mieć jak najmniej kłopotu. A zamrażalnik mam mały, więc nie kupię 50kg mięsa na raz. Co polecacie? Na Allegro znalazłam kostki po 3zł\kg u dystrybutorów BARF, których znalazłam w Internecie ceny to 8-18zł/kg (strasznie dużo jak dla mnie), w hurtowniach z tego co czytam na forum to też kilka zł/kg ale trzeba kupić duże ilości. No i nie wiem już gdzie szukać...może macie jakieś sprawdzone miejscówki, żeby było dobrze, tanio, różnorodnie i nie w hurtowych ilościach?
    1 point
  27. Ech co on jeszcze wykombinuje, to aż strach się bać... Z tą narkozą to faktycznie niedobrze. Najpierw rozwalona łapa, potem kastracja, rozerwane szwy, a teraz ogon... Z ludźmi co go mieli próbowałam się skontaktować, ale na razie zero odzewu, więc tutaj nie ma na co już liczyć. A czy po kastracji nastąpiła jakakolwiek zmiana w zachowaniu Reksa? Muszę wziąć się za rozgłoszenie go na fb, może to coś da. Dziewczyny, postaram się wpaść na chwilę do schroniska w czwartek i podrzucę Wam trochę smakołyków dla Reksa.
    1 point
  28. 1 point
  29. I. Sabinka Arlekinka w typie doga. Ma około 6 lat. Została adoptowana 20.03.2011 od FRD. Miała bardzo trudne szczenięctwo i młodość. Do Fundacji trafiła w bardzo ciężkim stanie, z przetoką po porodzie, w której mieściły się 2 ludzkie pięści. Właściciel chciał ją uśpić, bo nie miał za co jej leczyć. Dzieci Sabisi żyją, też zostały adoptowane i mają się nieźle. Opiekun Małgorzata Gołko
    1 point
  30. Nie.Ja się mogę podzielić kiełbasą jak mam nadmiar,wódką jak ktoś chce,ale nie psem.Szczególnie w przypadku takiego psa jak nasz Rufus.Jest psem nerwowym,psem ,,z przeszłością,,....Biorąc psa wiedzieliśmy,że odpadają wyjazdy,pójścia na zabawy..Pies jest nasz,my jesteśmy psa.Odpowiadamy za niego i nie będzie się go stresować zmianą choćby chwilową opiekuna.Pies to nie zabawka,a już z cała pewnością sprzęt z wypożyczalni. żeby go wypożyczać... Nie- z całą pewnością nie. EOT Elżbieta
    1 point
×
×
  • Create New...