Jedna bliska mi osoba związana jest emocjonalnie z tym schroniskiem, dlatego tu zajrzałam, po informacji o przekazaniu środków finansowych dla grupy Białogonków. Chciałam się upewnić, że psy i kotki z Orzechowców nie potrzebują niczego.
Wolontariusze, z tego co zrozumiałam, chcieli mieć swój udział w fantastycznym przedwsięwzięciu białogonowym.
Bardzo to ładne i nawet można zrozumieć, problem w tym, że Orzechowce potrzebują KARMY, a Białogony w sumie niczego nie potrzebują, bo nawet na przysmaki zbierają na bazarkach cegiełkowych, co zwala z nóg naprawdę nie tylko mnie.
A trzpień problemu to to, że Białogonki te pieniążki przyjęły. Na "nieprzewidziane wydatki". Masakra.
Mam nadzieję, że osoby firmujące swoją wpłatę jako "wolontariusze z Orzechowców", tak naprawdę nie są wolontariuszami w tym schronie.
Usiata, nie wiem skąd się nagle wzięłaś na Dogo i czemu się szarogęsisz, ale kulturalnie odpowiem:
Jeśli wolontariusze w jakiś sposób kwestują na rzecz schroniska, to trudno powiedzieć, czy przekazywane na zewnątrz pieniądze są ich prywatnymi pieniędzmi, czy też może są pieniędzmi osób, które chciały wesprzeć PODSTAWOWE POTRZEBY biednych psów i kotków w Schronisku w Orzechowcach.
Masz jakieś ścisłe informacje, że tak się rzucasz? W temat znaczy.
Usiata, odpowiadam:
Nie chodzi o moją szczególną troskę o Orzechowce, tylko o zwykłą ludzką troskę o to, żeby ta pomoc forumowa miała jakiś sens. a w przypadku przekazu z Orzechowców do Białogonów ten sens się, delikatnie mówiąc, gubi. Tam karmy brakuje dla zwierząt, czytałaś?
Nie powinniście byli przyjąć tych pieniędzy, bo białogony są zabezpieczone po kokardy.
Ach, to były naprawdę cudowne czasy. Wątki Czarodziejki na przykład - sam spokój i dobroć.Wątek bajkib.
Niczego nie porównuję! Tak tylko o "wątkach" mówię. Fajnie było, to prawda. Dawne dobre czasy Dogo.
Barb, a po co rozkręcasz aferę na wątku białogonów? Nikt nie chce szkodzić tym psom i mimo różnych spojrzeń na sprawę wiele osób tam nic nie pisze, żeby właśnie wątku nie niszczyć
Odpowiedź:
Na tym wątku jest 446 stron, Ty zapisałaś się tu na 444 , po tym jak coś tam Białogonki dostały od wolontariuszy z Orzechowca, za chwilę mnie szlak trafi ! o co Ci kobieto chodzi! Po co tu przyszłaś! A RACZEJ PRZYPEŁZAŁAŚ! A guzik prawda zajrzałaś tu żeby znów wbić zęby w Białogony. A pewnie, że potrzebują psy i koty w Orzechowcach karmy i wszystkiego, jak w większości schronisk! Upewniłaś się , jeśli oczywiście przeczytałaś wątek od początku do końca że potrzebują tu dużo pieski i co pomożesz? Jak nie to znikaj i stąd! Wolontariusz nie jest przypisany do nikogo, to że ktoś jest wolontariuszem to oznacza że może pomagać wszędzie, w całym kraju. Komu chce, gdzie chce. A kto Ci w ogóle pozwala pisać , że Białogony nic nie potrzebują? cały czas działasz na ich niekorzyść. Może jesteś zazdrosna że im się powodzi? Że komuś się udaje ? Jeśli te psy wrócą przez Ciebie znów do schroniska, bo Iza będzie miała już dość użerania się z takimi ludźmi to przysięgam , że wszystkie je przywiozę Ci do domu i wsadzę na głowę !! To że ktoś jest przedsiębiorczy i umie robić bazarki , świetnie umie radzić sobie, dobrze prosperuje to Ciebie zwala to z nóg? Jesteś na czyimś wątku, gdzie zupełnie są inne sprawy, inne potrzeby a Ty piszesz tu o Białogonach , w jakim celu? Żeby podburzać ? Żeby przypadkiem nigdy więcej nie wysyłali nic Białogonom? Przyczepiłaś się jak przysłowiowy rzep ! Kto tu się szarogęsi? , Usiata cały czas działa na korzyść , żeby było coraz lepiej, przede wszystkim w odróżnieniu od Ciebie pomaga, a nie co krok krytykuje. A co powinni , a czego nie powinni przyjmować to również nie jest twoja sprawa. Mogą brać , nie potrzebują pozwolenia. A może Ty zniknij to te czasy wrócą, spróbuj J dobrze że Barb wkleiła link na białogonach , chciałaś tu się wyżywać na Białogonach, bo z ich wątku Cie wyrzucili, będziesz wszędzie ogłaszać , że tam się psom przelewa, że są zabezpieczone po kokardy? Więc nie dawajcie tam ludzie nic , bo Ty wiesz lepiej komu , gdzie bardziej potrzeba! Robisz sama afery, prowokujesz do niepotrzebnych spięć.
A ja gdybyś miała pytanie skąd tu się wzięłam to spadłam z nieba, bo mnie chmurki łaskotały na wysokościach…