Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 09/28/14 in all areas

  1. a wieści od Barusia - jakby mieli innego Barusia niż ja miałam - chyba między nami nie zaiskrzyło albo za dużo było zewnętrznych bodźców na spacerach - same ochy i achy - że posłuszny, że grzeczny, że słucha, że rozumie, że wreszcie zaszczekał, że... :loveu: normalnie miód na serce!!! Ale jestem szczęśliwa :laugh2_2:
    2 points
  2. 1 point
  3. Widziałam na fb ,ze on jest na SOS dla jamników będę udostępniać biedaka.
    1 point
  4. Elu jesteście niesamowite, kochane moje :) Dziękuję :) Magda to wspaniała Dziewczyna, zawsze pomocna. To u Niej była Rudzia z rowu.
    1 point
  5. Mam taką fotkę mojego " mądrego inaczej " smarka :megagrin: [attachment=4304:_MG_6560.JPG]
    1 point
  6. Ta, jak w radiu i w gazecie pisze :look3:
    1 point
  7. Był dla mnie wszystkim. Od kiedy ujrzałam go po raz pierwszy, stał się dla mnie bytem, który jest najważniejszy. Był powietrzem, jedzeniem, wolnością. BYŁ powodem, dla którego wstawałam rano, w dzień byłam na zawołanie, a nocą czuwałam nad jego snem. BYŁ, a ja byłam dla niego... 6 wspólnych lat minęło, jak jeden dzień. W sercu była pewność, że tak będzie zawsze. Ja i ON. Pies i jego pan...przyjaciele na całe życie... To był pochmurny poranek. Dzień jednak nie zapowiadał niczego złego. Ot początek jesieni, koniec kolejnego lata. Ten dzień jednak zostanie w moim sercu już na zawsze. Przyjechaliśmy do miejsca, które pachniało strachem, zniechęceniem, porzuceniem...pachniało setką obcych psów i tysiącem złych wspomnień. Nie widziałam ich, ale czułam setki oczu patrzących i wyczekujących na to, co się stanie. Nie rozumiałam tego. Małe pomieszczenie, przytulne, ale malutkie. Obce. Zapachy też były obce, nieznane. Nic nie było znajome, tylko ręka pana, która gładziła po głowie, tylko jego głos, który mówił cicho – przepraszam. Wtuliłam głowę w jego rękę, instynktownie bojąc się ją opuścić choćby na sekundę. Wiedziałam, że jak do tego dojdzie, to stanie się coś strasznego. Jednak pan sam cofnął dłoń. Nie spojrzał mi w oczy, odwrócił wzrok, a ja nagle, nie wiedząc nawet dlaczego zostałam sama, a przede mną zamknęła się krata. I w uszach rozbrzmiewała tylko ostatnia wypowiedziana komenda – zostań! Zostań... Zostań...rozbrzmiewało w mej głowie kolejne dni. Wiec zostałam, czekałam..przecież następstwem po ZOSTAŃ, jest DO MNIE, albo NO CHODŹ...następstwem jest powitanie, radosne chwile... Ale on nie wracał. Dnie i noce, jak jedna chwila przemijały bezpowrotnie, a on nie wracał! Inni ludzie, inne głosy, spacery, jedzenie..NIE..to nie to! Nie tego potrzebuje! Gdzie jest mój przyjaciel? Gdzie jest ten, dla którego żyłam 6 lat? Samotność...po raz pierwszy uderzyła pewnej nocy. Zimno się wkradło w futro i serce, zmroziło ogon...samotność, tęsknota...i już wiedziałam, wiedziałam dlaczego setki oczu patrzyło... On nie wróci szeptał rozum, zostawił Cię... choć serce nie chce w to uwierzyć, to już wiem, że to prawda...Ten dla którego żyłam, zostawił, porzucił...zapomniał... Nazywał mnie Pomyłką. Paradoksalnie, bo zawsze powtarzał, że jestem dobrem, które go spotkało... a teraz go nie ma. Zostało tylko imię; Pomyłka...oto czym teraz jestem. Błędem ludzkiego rozumowania...bez celu, bez przyjaciela... Samotność...brak ludzkiego cienia u boku...to najgorsza z kar, tym bardziej, jak jest się niewinnym.
    1 point
  8. Dziewczyny, u nas w Zabrzu od tygodnia jest piękny jamniś czarny podpalany. Niestety gaśnie w oczach :( jak tak dalej pójdzie to zejdzie na depresję :( Na pewno szybko znajdzie dom, ale bardzo byłby mu teraz potrzebny dom tymczasowy. Wklejam jego opis ze strony: Koko to kilkuletni piesek w typie jamnika, który trafił do nas 20 września 2014 roku. Został przyprowadzony. Koko jest nieco nieufny jednakże próbuje zaufać, podchodzić do człowieka, załapać kontakt. Brakuje mu z pewnością człowieka, który obdarzy go prawdziwą miłością, ciepłym sercem i dobrocią. Dogaduje się z innymi pieskami, potrafi ładnie chodzić na smyczy. Pomóż mu zaufać, on w zamian pokaże Ci jak bardzo można kochać.. (Jak dla mnie to nie jest w typie jamnika tylko to 100% jamnik) Namiary na schronisko: (32) 271-47-97 Jakby co telefon do mnie: 506 493 005 Proszę, wklejcie go na stronkę swoją, ja mu ogłoszenia porobię.
    1 point
  9. Zrobiłam ogłoszenia dla Safi alegratka.pl ogloszenia.wp.pl gumtree.pl morusek.pl adopcjapsa.pl www.adin.pl olx.pl owi.pl sloniu.pl przygarnijzwierzaka.pl szarik.pl oddam-psa.pl www.hodowcy.com.pl www.milosnicyzwierzat.pl www.pineska.pl www.lento.pl cwirek.pl
    1 point
  10. Otrzymalam kilka zdjec Fenia-Grzybcia ukladajacego sie do spania - wydaje mi sie ze sie nie wyroznia od innych Grzybciow w wygniataniu sobie gniazdka ;)
    1 point
  11. A ja odzyskałam nieco wiary w nie-psiarzy. Poranne spacery odbywamy kilkoma trasami, w tym jedną wiodącą przy sąsiednim bloku. Zawsze staram się "załatwić" psa gdzieś dalej, nie ludziom pod oknami, niestety pies nie zawsze podziela moje plany :mdleje:Zawsze, gdy załatwi się w terenie "zamieszkałym" (czyli nie łąkach), to po nim sprzątam, aczkolwiek jestem w mojej okolicy chyba jedyną osobą sprzątającą. Dla ubarwienia dodam, ze kosze na kupy stoją tylko pod Urzędem Miasta :diabloti: Idziemy sobie z psem i nagle... :shithappens: Ja czekam, aż pies skończy, stoję w kapturze, z rękami w kieszeni, bo zimno jak diabli. Nagle słyszę od miejscowej awanturniczki "Srajo tu tym psem, nie sprzątajo!", i pani zmierza dziarskim krokiem w naszym kierunku. Już miałam się odezwać, kiedy z mieszkania na parterze wychyla się staruszeńka kobitka, która czasem mi macha z okna (pani po 80. myślę) i jak nie wyjedzie z krzykiem w stylu "Dasz się raszplo załatwić biednemu pieskowi czy nie! Pani zawsze sprząta, szkoda że Twój syn nie jest taki porządny!" i takie tam delikatne sugestie. Pani czepiająca się zwiała, ja faktycznie posprzątałam z widownią, bo pół bloku podeszło do okien, a staruszka jeszcze mi powiedziała, żebym się nie przejmowała, bo chodzą tu takie i owakie i drą się jak stare gacie. Cały dzień miałam dobry humor :jumpie:
    1 point
  12. Zaznaczam sobie wątek. Świetny maluch. Skąd go masz?
    1 point
×
×
  • Create New...