Wróciłam i przebrnęłam przez zaległości :D
Banerek śliczny, w życiu bym różowego nie wybrała (prośba o śliczniusi miała być żartem :oops:), ale szaleć to szaleć - będziemy z Pyzulcem różowe :loveu::loveu: Ale poproszę o podpis autorki, bo skoro stałaś się sławna, to niech wszyscy na Dogo wiedzą, że firmowe :evil_lol:
A jeśli chodzi o teściowe to ja nigdy nie narzekam :p Mój pierwszy mąż okazał się być (delikatnie rzecz ujmując) człowiekiem mało sympatycznym, za to jego rodziców kochałam bardzo. Za to obecna teściowa mogłaby stanowić symbol wszystkich dowcipów o "mamusiach". Ale, jak to pięknie ujęła moja przyjaciółka, lepiej mieć ch*%$wych teściów i fajnego męża, niż odwrotnie. Sprawdziłam na własnej skórze i jest to szczera prawda :D