Jump to content
Dogomania

All Activity

This stream auto-updates

  1. Past hour
  2. Pierwszy wydatek z konta naszego szlachcica dwojga imion: 285,- zł pobyt 12-30 czerwca 2026r. - przelew 21.07.2026r. FAKTURA - Heboriś 06.26.pdf
  3. Na wątku szczebrzeszyńskim Jaaga potwierdziła, że przelew dla Wafelka dotarł: Jeszcze raz dziękuję wszystkim Klientkom, które tak hojnie wsparły dzielnego kocurka Dziękuję też oczywiście za każde podrzucenie bazarku - dzięki wizytom chyba przez cały czas byliśmy na pierwszej stronie Nowe fanty już czekają na swoją kolej, więc do zobaczenia wkrótce!
  4. 42 za 10zł., 49 KT poproszę.
  5. Today
  6. Kto chętny na zakupy?
  7. Chciałam podziękować Elmas za wpłatę z bazarku na Wafelka 565 zł i osobie, która chce pozostać anonimową - 500 zł. Bardzo, ale to bardzo dziękuję. Wczoraj mąż pojechał po kolejna dawkę GS dla Wafelka. Wafelek już z 2,4 kg przybrał na niespełna 3 kg. Wpłaty pokrywają koszt leczenia na 4 tyg. Opisałam to jako opiekę
  8. Niedługo południe, więc nie zaszkodzi podrzucić.
  9. Nerrrrrrrwusek malutki z Mikusia A Biedunio wciąż walczy o siebie, dziarsko wstaje na łapinki. Apetyt mu dopisuje, ostatnie wyniki były dobre...i niech tak jak najdłużej zostanie. Choć wiem, że za Nivalin "płaci się" wątrobą. Przeszłam przez to wiele lat temu z Charlisiem, którego kikou przywiozła mi z wrocławskiego schroniska. To właśnie od kikou i Charliego rozpoczęła się moja "znajomość" z Dogomanią. Mam naprawdę dobre wieści o Gajusi. To już naprawdę coraz bardziej radosna sunia, na mój widok tańczy i wywija hołubce, buźka jej się cieszy...a moje oczy się pocą.... Wychodzimy poza jej teren, wtedy widać, że wraca niepokój, ciągle się za mną ogląda - chyba przy mnie czuje się bezpieczna. Chciała się zaprzyjaźnić z Inką, a ta uciekła głuptasek, ona też lękliwa bardzo. Gajeczka jest ciekawa świata, ale...po podkulonym ogonku kapie.....sika pod siebie ze strachu...ale idzie naprzód! Nie stresuję jej dodatkowo robieniem zdjęć, bo "coś" trzymane w ręku budzi w niej lęk. Ostatnio, kiedy na chwilkę przerwałam drapanie za uszkiem - trąciła mnie lekko noskiem w rękę, patrząc wymownie prosto na mnie, tak rześko: ej, ty, no miziaj jeszcze!
  10. Kiedy cudowna owczareczka, która w swoim życiu dopiero teraz poznała, co to psie szczęście i miłość człowieka zaczyna chorować i ten dobry czas, który na koniec dostała zaczyna się kurczyć - wszystko w człowieku krzyczy: nie! tak nie może być! nie powinno! ona powinna długie lata cieszyć się życiem! Przeszłam przez to w październiku i wciąż się nie pogodziłam ze śmiercią Niusi, choć sama "decyzję" podjąć musiałam.... Jagna - przytulam i całym sercem Ci współczuję Trzeba się cieszyć każdym dniem....
  11. i ja pozdrawiam, choc pogoda troche szwankuje
  1. Load more activity
×
×
  • Create New...