Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
fon

wada genetyczna u szczeniaka

Recommended Posts

Witam, mam kłopot, proszę o rady ci mogę zrobić? Zakupiłam owczarka długowłosego w pewnej hodowli, nie chcę na razie wymieniać nazwy - od początku były z nim problemy zdrowotne, różne. Przy okazji jednej z wizyt lekarskich lekarz stwierdził że coś jest nie tak z tyłem suczki. Była jeszcze za mała, aby ją prześwietlać. Teraz po ukończeniu 4 miesięcy okazało się, ze ma dysplazję eliminująca ją z hodowli (,mamy opinię 2 lekarzy). Rodzice wg rodowodu KHRON są woli (matka B, ojciec A), ale w Internecie znaleźliśmy przypadkiem informacje, iż z tej samej co ojciec nasze suczki hodowli są psy z dużą dysplazją. Co w tej sytuacji robić? Czy mamy prawo do zwrotu pieniędzy za psa? Tym bardziej, ze czeka nas skomplikowana opieka. Mam już psa prawie 3 miesiące i bardzo byłoby mi żal ją oddać, tym bardziej komu? jaki los ją czeka? Będę wdzięczna za porady.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witaj,
bardzo mi przykro z powodu Twojej suczki :(
Ale po prawdzie, to moim zdaniem możesz ja dalej kochać i się nią opiekować.
Zakup żywego zwierzaka, to zawsze ryzyko. Hodowca dołożył wszelkich starań, tzn. oboje rodzice byli przebadani pod kątem dysplazji. Więcej, mając sukę B, pokryli ją psem A.
Oczywiście powiadomiłabym go o stanie suczki, takie informacje są bardzo ważne w planowaniu dalszej hodowli (jeżeli będzie chciał pokryć tą sukę, może wybierze innego reproduktora).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Na temat choroby Twojego psiaka zapewne odpowiedz dadza Ci osoby,ktore maja wieksza wiedze na ten temat od mojej,ale serducho sie kraje jak pomysle,ze moglabys ta dziewczynke Twoja po 3 miesiacach oddac.Dla mnie przykre bo sama od trzech miesiecy jestem wlascicielem malego kudlacza i nie wyobrazam sobie dalszego zycia bez niego!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ja jeszcze dodałabym, że jest to nie wada a choroba genetyczna.
A kupując psa rasy obciążonej tą chorobą, nie możesz mieć pretensji do hodowcy.
Matka Twojej suczki ma B, czyli stawy prawie normalne i bez dysplazji.
Ojciec Twojej suczki ma A, czyli najlepszy z możliwych wyników.
Więc spokojnie można stwierdzić, że oboje rodzice są wolni od tej choroby.
A hodowca dołożył wszelkich starań aby zmniejszyć prawdopodobieństwo wystąpienia dysplazji.
Niestety forma dziedziczenia nie jest do końca znana i zdarza się, że mioty A i A dają dysplazję, a A i C dają A.

Co ja bym mogła Ci poradzić?
Obserwuj małą, dawaj jej preparaty na stawy, karm najlepszą karmą i prześwietl ją jak już ukończy wiek uprawniający do wpisu do rodowodu (oczywiście jeżeli nic nie będzie się działo z jej łapkami).
Znam przypadki gdzie dysplazja została stwierdzona w wieku sczeniecym a później okazywało się, ze stawy są całkiem w porządku ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czy hodowca zrobił wszystko kwestia sporna. Jednak należałoby poinformować że hodowcę i powinien powiadomić on powiadomić resztę właścicieli szczeniąt.
Niemniej dysplazja jest wypadkową genetycznego schorzenia zwanego luźnymi torebkami stawowymi. Dysplazję powodują mechaniczne czynniki jak chodzenie po schodach, skakanie, zabawy szalone z psami, ostre skręty i wiele innych. Więc szczeniak czysty genetycznie może mieć dysplazje jednak jest to raczej trudne chyba że szalał.
Niemniej najlepiej skonsultować przypadek z weterynarzem ortopedą. Bardzo polecam dr.Siembidę i dr. Wąsiatycza. Wystarcz wysłać zdjęcia przez mail.
Sama mam sukę po operacji na luźne torebki stawowe. Nie będę mydlić taki pies to zawsze większy wydatek ale aktualnie może żyć jak normalny pies(tylko nie może uprawiać sportów w ekstremalnym stopniu), to nie koniec świata. Edited by dance_macabre

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='ppaula2']A mogłabyś rozwinąć swoją myśl?[/QUOTE]
Rozmnażanie rasy tak obciążonej tą przypadłością i rozmnażanie suki z B trzeba się liczyć z tym że może pojawić się dysplazja(znaczy zawsze może się pojawić ale wtedy jest już jakieś spore ryzyko). Opis B nie znaczy że pies jest na pewno zdrowy jest "stawy prawie normalne i bez dysplazji".

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='fon']Witam, mam kłopot, proszę o rady ci mogę zrobić? Zakupiłam owczarka długowłosego w pewnej hodowli, nie chcę na razie wymieniać nazwy - od początku były z nim problemy zdrowotne, różne. Przy okazji jednej z wizyt lekarskich lekarz stwierdził że coś jest nie tak z tyłem suczki. Była jeszcze za mała, aby ją prześwietlać. Teraz po ukończeniu 4 miesięcy okazało się, ze ma dysplazję eliminująca ją z hodowli (,mamy opinię 2 lekarzy). Rodzice wg rodowodu KHRON są woli (matka B, ojciec A), ale w Internecie znaleźliśmy przypadkiem informacje, iż z tej samej co ojciec nasze suczki hodowli są psy z dużą dysplazją. Co w tej sytuacji robić? Czy mamy prawo do zwrotu pieniędzy za psa? Tym bardziej, ze czeka nas skomplikowana opieka. Mam już psa prawie 3 miesiące i bardzo byłoby mi żal ją oddać, tym bardziej komu? jaki los ją czeka? Będę wdzięczna za porady.[/QUOTE]

Bardzo dziękuję wszystkim za wypowiedzi. Zaznaczam, ze nie chcę oddać suczki, ale juz po zakupie psa na róznych forach poczytałam o tej hodowli, że są problemy zdrowotne z psami. Wymieniano różne - u mojego psa są chyba wszystkie razem... Leczymy ją w najlepszej klinice jaką znamy, niestety kosztuje to mnóstwo jak dla nas. Dziwi mnie tylko, że ojciec mojej suni ma takie samo imię i przydomek jak inny pies, który (znalazłam to w necie) ma dysplazję typu E. Sądziłam, ze ten sam hodowca nie moze mieć dwóch psów o tym samym imieniu i przydomku...ale wtedy to wpis w rodowodzie musiałby byc sfałszowany. Nawet jeśli nie jest i to inny pies, to u tego hodowcy jest ewidentnie dysplazja, moze w poprzednim pokoleniu. Nie powinien więc rozmnażać takich psów, Może się mylę, ale to nie w porządku.
Z tego co stwierdzili weterynarze stan obydwu tylnych stawów mojego szczeniaka jest bardzo zły i w tym wieku nie mozę być nabyty. Na poprawę nie mozna liczyć jak stwierdzili. Czy hodowca mógł popełnić bład dobierajac obciążonego reproduktora? czy mógł nie wiedzieć? Jakoś trudno mi uwierzyć..
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów. Jesli macie doświadczenie z hodowaniem takiego pieska proszę podzielcie się doświadczeniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='dance_macabre']Opis B nie znaczy że pies jest na pewno zdrowy jest "stawy prawie normalne i bez dysplazji".[/QUOTE]
Bez dysplazji to znaczy zdrowy. Nie musi mieć stawów idealnych, ważne aby nie było dysplazji.

No cóż to ja przytoczę jak oznaczana była dysplazja wcześniej i jak teraz:

[COLOR=#000000][FONT=Verdana]Stopień zniekształcenia stawu biodrowego może być różny. Komisja naukowa FCI w roku 1977 ustaliła klasyfikację stopni dysplazji od A do E z podklasami 1 i 2. Lecz nie udało się FCI wprowadzić, tej klasyfikacji jako jednolitej dla wszystkich krajów sfederowanych. [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]W myśl ówczesnych ustaleń FCI: [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]A1,2 - wolne od dysplazji [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]B1,2 - podejrzenie dysplazji [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]C1,2 - nieznaczna (lekka) dysplazja [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]D1,2 - umiarkowana (średnia) dysplazja [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]E1,2 - ciężka dysplazja [/FONT][/COLOR]

[COLOR=#000000][FONT=Verdana]W Czechach i na Słowacji (w innych krajach niekiedy też ) stopień HD oznaczany był cyframi arabskimi, przy czym określano stan obu stawów biodrowych. I tak 0/0 oznacza, że pies jest wolny od dysplazji, 1/1 podejrzenie dysplazji, 0/3 co oznacza, że jeden staw jest zdrowy a drugi ma średnią dysplazję.[/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]W Polsce na wniosek Weterynaryjnej Rady Konsultacyjnej z roku 1986 przyjęto następujący podział odczytywania wyników zdjęć rtg: [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]A1 - normalne stawy biodrowe, wolne od dysplazji [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]A2 - prawie normalne stawy biodrowe, wolne od dysplazji [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]B - podejrzenie dysplazji, lecz u dorosłych psów nie uznawano tego niejednoznacznego wyniku, podczas gdy w pozostałych krajach, podejrzenie o dysplazję traktowane było jako wynik ostateczny [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]C1 - nieznaczna (lekka) dysplazja [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]C2 - umiarkowana (średnia) dysplazja [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]C3 - ciężka dysplazja [/FONT][/COLOR]

[COLOR=#000000][FONT=Verdana]W roku 2000 Międzynarodowa Federacja Kynologiczna (FCI) poleciła ujednolicenie oznaczania stopni dysplazji biodrowej w krajach członkowskich. W związku, z czym z dniem 1.01.2001, w Polsce zostały wprowadzone następujące symbole określające stopnie HD: [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]A - normalne stawy biodrowe (dawne A1), wolne od dysplazji [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]B - prawie normalne stawy biodrowe (dawne A2), wolne od dysplazji [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]C - nieznaczna (lekka) dysplazja, dawne C1 [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]D - umiarkowana (średnia) dysplazja, dawne C2 [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]E - ciężka dysplazja, dawne C3.



[/FONT][/COLOR]

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='ppaula2']Bez dysplazji to znaczy zdrowy. Nie musi mieć stawów idealnych, ważne aby nie było dysplazji.

No cóż to ja przytoczę jak oznaczana była dysplazja wcześniej i jak teraz:

[COLOR=#000000][FONT=Verdana]Stopień zniekształcenia stawu biodrowego może być różny. Komisja naukowa FCI w roku 1977 ustaliła klasyfikację stopni dysplazji od A do E z podklasami 1 i 2. Lecz nie udało się FCI wprowadzić, tej klasyfikacji jako jednolitej dla wszystkich krajów sfederowanych. [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]W myśl ówczesnych ustaleń FCI: [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]A1,2 - wolne od dysplazji [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]B1,2 - podejrzenie dysplazji [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]C1,2 - nieznaczna (lekka) dysplazja [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]D1,2 - umiarkowana (średnia) dysplazja [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]E1,2 - ciężka dysplazja [/FONT][/COLOR]

[COLOR=#000000][FONT=Verdana]W Czechach i na Słowacji (w innych krajach niekiedy też ) stopień HD oznaczany był cyframi arabskimi, przy czym określano stan obu stawów biodrowych. I tak 0/0 oznacza, że pies jest wolny od dysplazji, 1/1 podejrzenie dysplazji, 0/3 co oznacza, że jeden staw jest zdrowy a drugi ma średnią dysplazję.[/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]W Polsce na wniosek Weterynaryjnej Rady Konsultacyjnej z roku 1986 przyjęto następujący podział odczytywania wyników zdjęć rtg: [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]A1 - normalne stawy biodrowe, wolne od dysplazji [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]A2 - prawie normalne stawy biodrowe, wolne od dysplazji [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]B - podejrzenie dysplazji, lecz u dorosłych psów nie uznawano tego niejednoznacznego wyniku, podczas gdy w pozostałych krajach, podejrzenie o dysplazję traktowane było jako wynik ostateczny [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]C1 - nieznaczna (lekka) dysplazja [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]C2 - umiarkowana (średnia) dysplazja [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]C3 - ciężka dysplazja [/FONT][/COLOR]

[COLOR=#000000][FONT=Verdana]W roku 2000 Międzynarodowa Federacja Kynologiczna (FCI) poleciła ujednolicenie oznaczania stopni dysplazji biodrowej w krajach członkowskich. W związku, z czym z dniem 1.01.2001, w Polsce zostały wprowadzone następujące symbole określające stopnie HD: [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]A - normalne stawy biodrowe (dawne A1), wolne od dysplazji [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]B - prawie normalne stawy biodrowe (dawne A2), wolne od dysplazji [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]C - nieznaczna (lekka) dysplazja, dawne C1 [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]D - umiarkowana (średnia) dysplazja, dawne C2 [/FONT][/COLOR]
[COLOR=#000000][FONT=Verdana]E - ciężka dysplazja, dawne C3.



[/FONT][/COLOR][/QUOTE]

Moja suka nie miała dysplazji kiedy robiłam jej zdjęcie w wieku 6miesięcy i gdyby nie to że ją operowałam to była szansa na A\B niemniej nie była zdecydowanie zdrowa ponieważ miała luźne torebki stawowe i groziło to jej zdrowiu. Psy które mają B mogą mieć właśnie luźne torebki ale brak zwyrodnień, drobne odpryski i mogą to być ubytki związane z czymś nie związanym z genetyką a mogą to być z genetyką. Właściwie o żadnym psie bez nie można powiedzieć że jest zdrowy bo mamy tylko badanie kliniczne a pies może być nosicielem albo być chory ale nie mieć objawów.


Fon może być tak jeżeli w jednej hodowli pojawił się parę miotów z tej samej hodowli na tą samą literę. W mojej rasie sa np trzy psy o tym samym imieniu i tej samej hodowli. Nie koniecznie są z sobą spokrewnione, musiałabyś mieć ich rodowód.
Co do lekarza naprawdę polecam skonsultować się z innym lekarzem, zawsze można resekcje główki stawu(jeżeli będą do tego wskazania) i suplementacje a ci lekarze to ludzie to specjaliści na całą Polskę.
A czy dobry reproduktor... ja powiedziałabym że rozmnażanie z B to głupota a ktoś inny rozmnoży z C bo to taki piękny wystawowy pies. Niestety wiele czynników wpływa na to i są różne hodowle. Hodowca raczej wiedział czy u psa mogą być wypadki chorych psów i rozmnożyć bo nie ma takiego zakazu a niestety uzyskanie zwrotu pieniędzy będzie bardzo trudne, sprawdź jakie warunki masz w umowie kupna sprzedaż. Może akurat...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fon , a nie prościej skontaktować się po prostu z hodowcą ?
nikt Ci tu nie napisze , co ci się należy - bo należy to ci się , jako właścicielowi psa , wg ustawy o ochronie zwierząt - opieka nad psem ....

uczciwie , zadzwoń czy podjedź do hodowcy i pogadaj - jako że posiada psy tej rasy , powinien posiadać też większą wiedzę - co dalej i jak robić.
Owszem weci są po szkołach , ale leczą przypadki różne - a w każdej rasie bywa inaczej ... np z suplementacją

Co by było gdyby nie było for internetowych ? gdzie byś się radził ?

Do tego nikt nie jest wróżką , dysplazji hodowca nie był wstanie przewidzieć. Skoro masz wyniki rodziców swojej suni , to i miałeś wiedzę , że matka jest B.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bardzo dziękuję za odpowiedzi, oczywiście skontaktuję się z innymi lekarzami, ale z tego co wiem dziś (a mam już opinię 2) nie są to luźne torebki tylko źle wykształcone panewki, główki też nie leżą w dobrym miejscu, brak jest symetrii kości biodrowych i czegoś tam jeszcze, wszystkiego nie zapamiętałam bo nie mam opisu, ale mam zdjęcie na płycie. Jedno mnie najbardziej interesuje czy to juz wyrok czy jeszcze jest nadzieja. Chciałabym mieć szczeniaki w przyszłości, po to kupowałam sunię z rodowodem. Niestety wiele rzeczy doczytałam za późno np. że są różne związki, stowarzyszenia hodowców i ze od jednych się kupuje a od innych nie. I mimo poszukiwań nie znalazłam wcześniej niepochlebnych opinii o moim hodowcy, a teraz tak... A na swojego psa czekałam długo, wpłaciłam zaliczkę i czekałam aż sie urodzi więc to nie była pochopna decyzja.
Vectra - żyję już długo i wcześniej nie było Internetu, jakoś bym sobie poradziła...Piszę tu bo jest duzo mądrych i bardzo doświadczonych ludzi, a co dwie głowy to nie jedna.
Pozdowienia Edited by fon

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bardzo dziękuję za odpowiedzi, oczywiście skontaktuję się z innymi lekarzami, ale z tego co wiem dziś (a mam już opinię 2) nie są to luźne torebki tylko źle wykształcone panewki, główki też nie leżą w dobrym miejscu, brak jest symetrii kości biodrowych i czegoś tam jeszcze, wszystkiego nie zapamiętałam bo nie mam opisu, ale mam zdjęcie na płycie. Jedno mnie najbardziej interesuje czy to juz wyrok czy jeszcze jest nadzieja. Chciałabym mieć szczeniaki w przyszłości, po to kupowałam sunię z rodowodem. Niestety wiele rzeczy doczytałam za późno np. że są różne związki, stowarzyszenia hodowców i ze od jednych się kupuje a od innych nie. I mimo poszukiwań nie znalazłam wcześniej niepochlebnych opinii o moim hodowcy, a teraz tak... A na swojego psa czekałam długo, wpłaciłam zaliczkę i czekałam aż sie urodzi więc to nie była pochopna decyzja.
Vectra - żyję już długo i wcześniej nie było Internetu, jakoś bym sobie poradziła...Piszę tu bo jest duzo mądrych i bardzo doświadczonych ludzi, a co dwie głowy to nie jedna.
Pozdowienia

Share this post


Link to post
Share on other sites
No niestety, jeżeli już są takie problemy u tej suki, to nawet po leczeniu nie powinnaś jej używać w hodowli.
Jak pisałam wcześnie nabór psa, to zawsze ryzyko. Ja teraz chcę sobie zostawić w hodowli małą mędę i też nie mam pewności, że coś w przyszłości nie wyskoczy.
Jeżeli chcesz rozpocząć hodowlę, to musisz zakupić nową sunię. Dwie będą też się razem bawić i dotrzymywać sobie towarzystwa.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nadal zachęcam , do kontaktu z hodowcą ... bo zamiast się frustrować na forach , najlepiej porozmawiać i znaleźć rozwiązanie.
Mimo wielu tu mądrych ludzi , nikt Ci nie pomoże.

Nie wyobrażam sobie , żeby nabywca szczeniaka z mojej hodowli , w razie problemów nie kontaktował się ze mną.
I taki kontakt zawsze jest i nie boli.

I wbrew opinii , nikt celowo nie hoduje chorych psów. Regulamin hodowlany , zezwala na krycie A na B ... więc ZK też nic nie wskóra.

Skoro macie opinie dwóch wetów , że suka nie może być hodowlana - to raczej "wyrok"

Mniemam , że nabywając sukę iście do hodowli , informowałaś o tym hodowcę ? Dlatego warto się skontaktować i rozwiązać ten problem.
Ani lekarze ani hodowca nie mają zaczarowanych różdżek i nie zlikwidują defektu w biodrach. Owszem , zalecza się dysplazję ... tu robota dla wetów.
W sprawie rozwiązania "zadość uczynienia" najczęściej jest to nowe szczenie - to tylko hodowca - nikt więcej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Vectra'] Regulamin hodowlany , zezwala na krycie A na B ... więc ZK też nic nie wskóra.[/QUOTE]
[COLOR=#222222][FONT=Verdana]To, że zezwala nie oznaczajeszcze, że warto to robić. Jeśli cała linia ojca byłaby bez większych wpadek,to oczywiście jeśli suka "warta była" rozmnożenia można byłobyspróbować. Ale jeśli w linii ojca zdarzały się dysplazje i to ciężkie, todopuszczanie go do suki z B, jest już mocno problematyczne. Zwłaszcza, żedotyczy to DON-ków, które z reguły są mocniej zbudowane i cięższe niż ON-ki.
Za bardzo cię fon nie rozumiem, chciałaś psa wystawowego, skąd więc pomysł zzakupem psa w KHRON. Dlaczego przed zakupem psa nie weszłaś na Dogo, czy psysportowe lub forum owczarka niemieckiego i nie popytałaś się. Ja przyznam się,że gdybym chciała ON-ka raczej rozejrzałabym się za hodowlami w Czechach i naSłowacji. W Polsce wchodziłyby w grę tylko szczeniaki po psach startujących wzawodach, a i tutaj poświęciłabym masę czasu na sprawdzenie rodowodów ipoprzednich miotów. Raczej w grę wchodziłyby psy których rodzice, mieli jużdorosłe i przebadane własne potomstwo.
Co do spraw finansowych, wszystko zależy co macie spisane w umowie. No i co nato hodowca, bo nie wyobrażam sobie aby to on nie został poinformowany jakopierwszy.
Psa trzeba odpowiednio żywić, aby za szybko nie nabierał wagi, a jednocześnienie brakło mu składników odżywczych. Skontaktuj się np: z Bissenikiem zWarszawy lub z Niedzielskim we Wrocławiu [URL="http://www.znanylekarz.pl/dariusz-niedzielski/weterynarz/wroclaw"][COLOR=#0000ff]http://www.znanylekarz.pl/dariusz-niedzielski/weterynarz/wroclaw[/COLOR][/URL]warto aby zdjęcia obejrzeli specjaliści, jest wcześnie więc może da się takzrobić, aby zwierzę przeżyło swoje życie bez bólu. Warto pomyśleć o pływaniu,choć to pewnie będzie możliwe dopiero na wiosnę.[/FONT][/COLOR]

Share this post


Link to post
Share on other sites
ale wiemy , że i po parze ze stawami A , rodzą się szczeniaki z problemem w biodrach.
Nie bronie tu hodowcy , tylko dysplazja jest przypadłością dziwną ;) i nie zawsze zrozumiałą.

Tym bardziej szukając psa do dalszej hodowli , nie kupuje się po osobnikach B ... bo jeśli nawet TA suka była by super A , to potomstwo dalsze ma dużą szansę mieć kiepskie biodra.
Szczeniaczki dziedziczą różne rzeczy po różnych przodkach .. nie tylko po samych rodzicach.

I zdecydowanie - podstawa kontakt z hodowcą ... jeśli ten w jakiś dziwny sposób , zlekceważy problem. Wtedy można szukać dopiero pomocy.

A my tu się "mądrzymy" a hodowca o tym pojęcia nie ma.

Jak popsują się nam buty , nie szukamy pomocy na forach ... tylko reklamujemy w sklepie i u producenta.

Ja mam też jak coś fantastycznego weta ortopedę. Dr Andrzej Małkowski , przyjmuje w Laskach pod Warszawą.

Wetów jest całe mnóstwo , którzy pomogą poprowadzić dalej psa. Ale to jedno. Drugie to kontakt z hodowcą i ustalenie co robić dalej.
Skoro suczka była sprzedana jako hodowlana.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Szkoda,że wcześniej nie zasięgnęłaś opinii w internecie w ogóle na temat KHRON.
Jak widzę ich wymogi hodowlane to mnie trzęsie:angryy: Dzięki takim regulaminom mamy owczarki niezgodne ze wzorcem,chore i do tego charakterowo zepsute.
[URL]http://www.khron.republika.pl/regulamin_hodowcow.htm[/URL]

Hodowca zapewne jeśli się wypowie to stwierdzi,że to genetyka i nie miał na to wpływu.
A czy zaprzestanie hodować na tej parze? Czy poinformuje innych właścicieli szczeniąt?:roll: Szczerze? Na palcach jednej ręki można wymienić hodowle,które postępują zgodnie z etyką hodowlaną.I na pewno nie są to hodowle hodujące na takich regulaminach,które nie wymagają niczego.:angryy:

Stosuj rady tutaj podane,piesek jest młodziutki,teraz zacznie się rozwijać w dość szybkim tempie.Bardzo ważne,aby ten rozwój był zrównoważony.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='jamnicze']No niestety, jeżeli już są takie problemy u tej suki, to nawet po leczeniu nie powinnaś jej używać w hodowli.
Jak pisałam wcześnie nabór psa, to zawsze ryzyko. Ja teraz chcę sobie zostawić w hodowli małą mędę i też nie mam pewności, że coś w przyszłości nie wyskoczy.
Jeżeli chcesz rozpocząć hodowlę, to musisz zakupić nową sunię. Dwie będą też się razem bawić i dotrzymywać sobie towarzystwa.[/QUOTE]

Tak właśnie zamierzam zrobić, dzięki za konstruktywne myśli. A hodowcy nie zamierzam pomijać, wiem ze to ważne dla niego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='fon']Bardzo dziękuję za odpowiedzi, oczywiście skontaktuję się z innymi lekarzami, ale z tego co wiem dziś (a mam już opinię 2) nie są to luźne torebki tylko źle wykształcone panewki, główki też nie leżą w dobrym miejscu, brak jest symetrii kości biodrowych i czegoś tam jeszcze, wszystkiego nie zapamiętałam bo nie mam opisu, ale mam zdjęcie na płycie. Jedno mnie najbardziej interesuje czy to juz wyrok czy jeszcze jest nadzieja. Chciałabym mieć szczeniaki w przyszłości, po to kupowałam sunię z rodowodem. Niestety wiele rzeczy doczytałam za późno np. że są różne związki, stowarzyszenia hodowców i ze od jednych się kupuje a od innych nie. I mimo poszukiwań nie znalazłam wcześniej niepochlebnych opinii o moim hodowcy, a teraz tak... A na swojego psa czekałam długo, wpłaciłam zaliczkę i czekałam aż sie urodzi więc to nie była pochopna decyzja. [/QUOTE] Przy takim stanie bioder potwierdzonym przez dwóch weterynarzy, nawet przez myśl nie powinno przejść rozmnażanie takiego zwierzęcia. Natomiast jak na nabycie suki z myślą o założeniu hodowli, zakup był niewyobrażalnie pochopny i bez przygotowania ;) Żeby kupić dobry materiał na przyszłą mamę szczeniąt, trzeba znać doskonale samą rasę (nie tylko jej cechy, ale i poszczególnie linie, osobniki, ich zdrowie, wady i zalety w budowie i psychice), wiedzieć na co chce się położyć nacisk u hodowanych przez siebie psów i pod tym kątem wybierać rodziców miotu i hodowlę; umiejętnie też wybrać malucha, o całej kwestii formalnej typu związki hodowców, zasady przyznawania uprawnień hodowlanych i rodowodu nie mówiąc. Jak ktoś ogranicza zakup suki z myślą o szczeniakach do kryterium "żeby miała rodowód", naprawdę musi mieć niesamowite szczęście, żeby coś z tego wyszło. Takie nieprzemyślane zakupy kończą się w większości przypadków nabyciem psa nienadającego się do hodowli, albo bardzo przeciętnego, z którego później często bezmyślnie produkuje się (bo nie hoduje) kolejne pokolenia w najlepszym razie byle jakich psów. Na pocieszenie powiem, że mało znam hodowców, którzy hodowlę zaczynali od super wybitnej suki ;) Większość najpierw nacinała się na kiepskiego lub bardzo przeciętnego psa z racji swojego braku wiedzy i doświadczenia ;) a potem dopiero zdobywała wiedzę i w nią uzbrojona kupowała egzemplarz bardziej wartościowy pod względem hodowli :) Tyle że nie każdy trafia od razu na tak chore zwierzę, więc tu mieliście sporego pecha.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czy wy trochę nie przesadzacie? Jeśli wszystkie psy z HD B są obciążone dysplazją i nie należy ich używać do hodowli to w zasadzie możemy przesatać hodować!! Praktycznie nie ma psów które w rodowodzie mają tylko wyniki HD A. Na całym świecie szanowane hodowle używają do rozrodu psów z wynikiem nawet HD C i nikt nie robi z tego powodu afery. Oczywiście, że ryzyko wystąpienia dysplazji u szczeniąt jest wtedy większe, ale mają te informacje nabywca rozważa wszystkie za i przeciw...

Moim zdaniem pisanie, że zly hodowca bo użyła do rozrodu suki HD B i głupi nabywca bo kupił szczenie po takiej suce to zwycajna ignorancja. Mam w domu sukę (nidgy nie będzie miałą oczywiście dzieci) z HD D mimo, że 2 pokolenia rodowodzie tylko i wyłącznie HD A i niemieckie HD normal. I co?

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Martens']Żeby kupić dobry materiał na przyszłą mamę szczeniąt, trzeba znać doskonale samą rasę (nie tylko jej cechy, ale i poszczególnie linie, osobniki, ich zdrowie, wady i zalety w budowie i psychice), wiedzieć na co chce się położyć nacisk u hodowanych przez siebie psów i pod tym kątem wybierać rodziców miotu i hodowlę; umiejętnie też wybrać malucha, o całej kwestii formalnej typu związki hodowców, zasady przyznawania uprawnień hodowlanych i rodowodu nie mówiąc.[/QUOTE]
Brawo:klacz:To jest podstawa.
[quote name='Martens']
Jak ktoś ogranicza zakup suki z myślą o szczeniakach do kryterium "żeby miała rodowód", naprawdę musi mieć niesamowite szczęście, żeby coś z tego wyszło. Takie nieprzemyślane zakupy kończą się w większości przypadków nabyciem psa nienadającego się do hodowli, albo bardzo przeciętnego, z którego później często bezmyślnie produkuje się (bo nie hoduje) kolejne pokolenia w najlepszym razie byle jakich psów.[/QUOTE]
No właśnie.Jest za dużo hodowli owczarków,za dużo złych,za dużo "hodujących" dla ilości a nie dla jakości.
Hodowanie to ulepszanie rasy,a nie produkowanie szczeniąt,bo mam ładną sukę,ma rodowód i żadnych wymagań hodowlanych w tych klubikach.:flaming:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Impresja&Simarilion']Na całym świecie szanowane hodowle używają do rozrodu psów z wynikiem nawet HD C i nikt nie robi z tego powodu afery. [/QUOTE] To czy użycie do hodowli psa z wynikiem B lub C jest sensowne, zależy od tego jak wyniki kształtują się w całej populacji. Są rasy, gdzie psów ze stawami A jest na tyle mało, że wykluczenie z hodowli psów B czy nawet C zmniejszyłoby pulę genową na tyle, że doprowadziłoby do znacznie poważniejszych problemów z wyginięciem rasy włącznie, a wcale nie musiałoby znacząco zmniejszyć odsetka psów z dysplazją. Natomiast używanie w hodowli B i C w przypadku rasy, gdzie ogromna większość ma stawy A jest dla mnie mocno dyskusyjne. Tyle, że ON się do tych szczęśliwych ras nie zalicza ;) [quote name='14ruda'] Hodowanie to ulepszanie rasy,a nie produkowanie szczeniąt,bo mam ładną sukę,ma rodowód i żadnych wymagań hodowlanych w tych klubikach.:flaming:[/QUOTE] Niestety w ZKwP w wielu rasach też praktycznie nie ma żadnych wymagań hodowlanych, bo oceny hodowlane otrzymują psy z widocznymi wadami i będące w kiepskiej kondycji :roll: pomijając to, czy w przypadku wielu ras te kryteria wystawowe faktycznie współgrają z dobrem rasy :roll:

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Impresja&Simarilion']Czy wy trochę nie przesadzacie? Jeśli wszystkie psy z HD B są obciążone dysplazją i nie należy ich używać do hodowli to w zasadzie możemy przesatać hodować!! Praktycznie nie ma psów które w rodowodzie mają tylko wyniki HD A. Na całym świecie szanowane hodowle używają do rozrodu psów z wynikiem nawet HD C i nikt nie robi z tego powodu afery. Oczywiście, że ryzyko wystąpienia dysplazji u szczeniąt jest wtedy większe, ale mają te informacje nabywca rozważa wszystkie za i przeciw...

Moim zdaniem pisanie, że zly hodowca bo użyła do rozrodu suki HD B i głupi nabywca bo kupił szczenie po takiej suce to zwycajna ignorancja. Mam w domu sukę (nidgy nie będzie miałą oczywiście dzieci) z HD D mimo, że 2 pokolenia rodowodzie tylko i wyłącznie HD A i niemieckie HD normal. I co?[/QUOTE]

Lubie to! :D


A wracając do ONków.
Słyszałam, ze w którymś kraju (chyba w Niemczech) zostały dopuszczone do hodowli tylko przedstawiciele rasy z HD-A co niestety nie zmieniło ilości chorych potomków :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
[quote name='Martens']Niestety w ZKwP w wielu rasach też praktycznie nie ma żadnych wymagań hodowlanych, bo oceny hodowlane otrzymują psy z widocznymi wadami i będące w kiepskiej kondycji :roll: pomijając to, czy w przypadku wielu ras te kryteria wystawowe faktycznie współgrają z dobrem rasy :roll:[/QUOTE]
Ja nie twierdzę,że ZK jest święte,bo nie jest.Wymagania hodowlane też mogłyby być większe dla ON.
Dlatego najlepiej wybrać taką hodowlę,która mimo minimalnych wymagań sama bada HD,ED,DNA,szkoli swoje psy, a nie tylko zbiera pucharki po wystawach.
Albo należącą do SV.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×