Jump to content
Dogomania
Sign in to follow this  
ostroszyc

stary pies - zmiany w zachowaniu

Recommended Posts

Andorka, próbowałam coś takiego. Niestety Piracisko nie umiało znaleźć po omacku wejścia, właził na wierzch konstrukcji i płakał że mu niewygodnie :D no i zimno oczywiście. Więc chyba skazana jestem na kocykowego terrorystę.

Evasku, Pirat zawsze spał przykryty - tak lubił, no i futerko ma króciutkie, szczególnie brzuszek goły. Suni może to nie być potrzebne ale warto sprawdzić, ludzie na starość też marzną, no nie? Nasz Dziadzio nawet latem się ogaca, pewnie przemiana materii wolniejsza.
Zastanawiam się co zrobić żeby pies się poczuł pewniej. Szkoda mi biedaka...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Czemu człowiek czasami nie wpadnie na najprostsze rzeczy? Moja sunia kiedyś nie potrzebowała, ale teraz widziałam zę czasami się trzęsła, myślałam że ze starości. A przecież o tej porze roku może ciągnąć od drzwi, od okna..dziękuję ostroszyc...psina bedzie przykrywana ciepłym polarkiem

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ostroszyc, a może w takim razie ciepła piżamka? Ale taka sweterkowa, żeby się ciągnęła i pieskowi było wygodnie? W domu przecież nikt sie z niego śmiac nie będzie i może emeryt zaakceptuje taka formę "dogrzewania"

Share this post


Link to post
Share on other sites
Witajcie
zajrzałam do tego wątku bo też mam 2 wiekowe "dziewczynki", starsza zaczęła 17 lat, druga ma 13.
Przeczytałam o nietrzymaniu moczu i postanowiłam napisać o kocykach Dry-Bed. Są b. dobre na nietrzymanie moczu, w tym celu są produkowane, -mocz przepłya w dół i pies leży na suchym. Poza tym są b ciepłe, łatwo się piorą, ogólnie jestem b zadowolona. Również u mnie świetnie sprawdzają się po spacerach, gdy łapy ociekają wodą (obie są kudłate), dzięki temu nie leżą na mokrym.
Zobaczcie na stronie:
[url]http://www.olino.com.pl/[/url]

Share this post


Link to post
Share on other sites
siemka a ja mam pytanko o 13 letniego psa... pozniewaz nie jest to moj psiak nie umiem dokladnie tego opisac... dostaje jakby ataki, wtedy przerwaca sie, bladzi wzrokiem i wykreca go... co to moze byc!!?? prosze o bardzo szybka odpowiedz!! :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
mój Bingo od piątego roku życia miał padaczkę, przez parę lat miał takie ataki, przewracał się, wykręcało go, nie było z nim kontaktu, trząsł się, to trwało parę minut ale mnie się wydawało, że wieczność. Napady miał raz lub dwa w miesiącu lub rzadziej. Teraz Bingo ma 15 lat i chyba od 5 lat nie miał rzadnego ataku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Zaszkodziłam mojej suni - dałam jej za tłuste jedzenie. Wyjęłam z zamrażalnika coś i ugotowałam na tym ryż..przeznaczam na to skrzydełka i szyjkę kurczaka..a to była porcja rosołowa, za tłusta. Przez dwa dni biedaczka miała rozwolnienie, a ja urwanie głowy, z leczeniem, opieką.

Share this post


Link to post
Share on other sites
ja wczoraj byłam z Bingiem u weta bo od paru dni prawie nic nie jadł, był osowiały za to dużo pił. Wet zrobił badania nerek i wątroby. Zbadał serce. Nerki ok, serce bez zmian ale wyniki wątrobowe były złe. Ostatnie badanie wątroby miał w marcu zeszłego roku i wtedy miał dobre wyniki. Nie wiadomo dlaczego takie nagłe pogorszenie. Dostał antybiotyk i preparat na poprawę apetytu (wstrzykam mu strzykawką do pyska - koszmar, wyrywa się z całych sił) w piątek do kontroli. Za 3 tygodnie następne badanie wątroby aby stwierdzić czy to przewlekła choroba czy tylko jakieś zapalenie. :-(

Share this post


Link to post
Share on other sites
wczoraj wieczorem mu się poprawiło, nabrał apetytu pewnie po tym preparacie i zjadł mięsko z indyka. Mam nadzieję, że zje obiad jak przyjdę z pracy i nadrobi zaległości bo schudł prawie 2 kg i wszystkie kościu mu wystają:-o . Normalnie ważył zawsze ok 10, 11 kg a i tak był bardzo szczupły. A teraz jakby nie miał futra to pewnie wszystkie kości by mu było widać. :shake:

Share this post


Link to post
Share on other sites
ojojojoj diana..byl taki watek, nawet kilka, sama szukalam, poniewaz problemy watrobowe zapalenia i wszystko co mozliwe miala sunia...wyprowadzona chwilowo szczesliwie na duzo lepsze AP i te inne A....

w Szukaj w Weterynarii oczywiscie wpisz watroba, czy zapalenie, czy cos w tym rodzaju...a w Zywieniu ktos podawal nawet przepisy na diete watrobowa...
1/3 1/3 1/3 ryz marchewka lub brokuly i mieso z indyka najlepiej...i inne tez byly..scisle sie tego trzymalam i sunia ma sie po pol roku scislego tzymaniasie kuracji duzo lepiej z ponad 1000 zeszla na 450 ..przy normie 155 jednak ale czuje sie duzo lepiej no i dieta i karma hepati royal canin..tak zalecil wet

wpisz rozne konfiguracje i z pewnoscia znajdziesz..niestety nie zachowalam w Ulubionych

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dopiero po pół roku sunia poczuła się lepiej?:crazyeye: Bardzo długo, a ja tylko liczę dni kiedy Bingowi się poprawi. Na razie dostał 2 zastrzyki (antybiotyki) i we wtorek do kontroli. Nabrał apetytu i przybrał 30dkg, co bardzo mnie cieszy:multi: . Potem chyba dostanie jakieś leki na stałe i następne badanie wątroby. Jeżeli chodzi o jego wyniki to chyba nie ma aż tak złych : GPT 151 a norma jest 89, ALP 170 a norma 68, choć nie wiem. Jeżeli chodzi o dietę to wet mówi, że na razie mam nic nie zmieniać bo i tak malo je. Ja mu gotuję zazwyczaj mięso drobiowe z ryżem ale bez warzyw, bo Bi wogóle nie toleruje jakichkolwiek warzyw, zawsze wyczuje choćby odrobinę marchewki i wtedy wogóle nie chce jeść.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kilka dni temu myślałam, że to już koniec z moją Lesunią. Ledwo miała siłę wyjść na dwór, trzeba było uważać na schodach, żeby nie spadła, wieczorem wogóle, wynoszenie na rękach, na zewnątrz z trudem przechodziła parę metrów, spacer bardziej polegał na staniu na powietrzu.
W domu leżała i się trzęsła, przykrywałam ją lekką narzutą.
Zastanawiałam się, czy to wogóle ma sens, czy ona się nie męczy.
Ale spała spokojnie.
I po dwóch dniach poprawiło się nieco, na spacerze powolutku pochodziłyśmy po podwórku, była widocznie ożywiona i zadowolona. Chętnie je, a jak śpi to tak mocno, że chrapie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jak pisałam wcześniej, sunia się moczy, najczęściej w nocy, ale ostatnio tez w dzien. Kupiłam majtki na cieczkę, wkładam do nich pocietego na mniejsze kawałki pampersa dziecięcego, zdaje egzamin, po nocy jest suchy i pies śpi spokojnie. Jak leży, a nie zmienia miejsca..pod tyłek daje pieluchę dla psów, ona jest dosyc spora, 40x60 cm.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Evas przykro mi, że z sunią jest tak żle :-( , aż się boję, że mój pies też może mieć takie moczenia a tymbardziej że on śpi całą noc ze mną w łóżku i na pewno nie pozwoliłby sobie założyć pampersa:angryy:
Mam nadzieję, że suni się poprawi i przestanie się moczyć :sad:
Najgorsze jest to jak człowiek, musi się patrzeć jak jego najlepszy przyjaciel cierpi i nie jest mu w stanie pomóc :placz:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ano właśnie... Przykro jest jak nie można wpuścić psiska do łóżka, on nie rozumie dlaczego... Na kolana też trochę problem, ja mam dyżurny kocyk pod ręką żeby podłożyć. Czasem zostaję obszczekana, jeśli nie zrobię tego wystarczająco szybko - bo przecież jak pies chce na kolanka to trzeba go wziąć NATYCHMIAST! :evil_lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

Announcements

×