• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

Beatrx

Members
  • Content count

    4782
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Beatrx last won the day on July 17 2014

Beatrx had the most liked content!

5 Followers

About Beatrx

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday

Converted

  • Biography
    studentka;)
  • Location
    Mińsk Mazowiecki
  1. jeśli pytasz, czy ktoś da Ci jakąś karę czy coś w ten deseń to nie;) kupiłaś psa z hodowli FCI, dostałaś metrykę, masz psa rasowego. chcesz iść na wystawę, zobaczyć z raz jak to jest, czy spodoba się Tobie i psu? to rejestrujesz psa, wyrabiasz rodowód, opłacasz składkę, opłacasz wstęp na wystawę, wystawiasz psa. nie spodobało się? wypisujesz się ze związku, nie płacisz składek, nie jeździsz na wystawy, nadal masz psa rasowego. nie spodobało się, ale chcesz szczeniaki? uzyskujesz uprawnienia, wybierasz reproduktora z FCI, rejestrujesz miot, miot odchowany, nie chcesz być w ZKwP to się wyrejestrowujesz i tyle. nadal masz psa rasowego plus dzieci Twojej suki mają metryki. spodobało się? to sobie jeździsz na wystawy. jak chcesz brać udział w zawodach, szkoleniach, egzaminach organizowanych przez ZKwP to też się rejestrujesz, opłacasz składkę, bierzesz udział. skończysz, nie chcesz nic robić dalej to się wypisujesz. nikt za Ciebie nie decyduje, nikt Ci nic nie może kazać, pies jest w 100% Twój. jak masz sukę z rodowodem FCI to nie kryj jej bez uzyskania uprawnień. niech jej dzieci też mają papiery, niech mają tatuaże, niech będą zarejestrowane.
  2. a uśpienie czym innym jest jak nie zabiciem?
  3. znaczy tego ten... sunia trafiła pod opiekę fundacji i teraz szuka domu. miała operację, guz wycięty i spokojnie dałoby się to załatwić dużo wcześniej.
  4. oczywiście, że zostawiać. i przymocować ją do klatki, żeby nie wylał i w mokrym nie leżał.
  5. też "odkryłam" takiego psa, a raczej suczkę. guz już pękał, właściciel nawet był u weta, wet zalecił zabicie suni, a właściciel się wahał, bo mu szkoda było psa. szkoda tylko, ze nie było mu jej szkoda jak cierpiała...
  6. przecież ludzie mają psy i te psy siedzą po 10-11 godzin w zamknięciu (już pomijam czy tym zamknięciem jest mieszkanie, dom czy kojec) i nie brudzą. mało kto ma taką sytuację, że pracuje inaczej niż na etat plus dojazd, a to siłą rzeczy się schodzi. najczęściej to albo ktoś ma psa w mieszkaniu i pies te 10-11 godzin czeka albo w ogóle siedzi prawie całą dobę sam na podwórku...
  7. jak Warszawa to Agnieszka Boczula. a tak nawiasem samo badanie krwi nie wykluczy wszystkich chorób. pies mojej koleżanki zachowywał się tak samo, raz miziasty i kochany, a zdarzały mu się wyskoki i gryzł do krwi. okazało się, że miał guza w mózgu:(
  8. pies a dziecko to jednak coś innego, tak myślę. i nie ma co porównywać zostawiania dziecka do zostawiania psa, bo chociażby pod tym prawnym względem jest to uregulowane. można mieć życie poza psem i pracą, pracując 11 godzin dziennie. niektórzy "pracują" 11 godzin dziennie, bo nie mają wyboru, jeśli chcą utrzymać siebie i psa na poziomie innym niż wynajmowanie pokoju ze współlokatorami i karma z biedronki. no ale spoko, nie powinni mieć psa, bo komuś tam się wydaje, ze tak się nie da i to męczarnia... w tym wątku serio jest takie oderwanie od rzeczywistości, że masakra....
  9. i myślisz, że wynika to tylko i wyłącznie z tego, ze właściciel pracuje na etacie? i jakby nie pracował w ogóle to nagle zacząłby z psem wychodzić, szkolić go, wychowywać i problemy rozwiązywać?
  10. jeśli pracuje się od poniedziałku do piątku to sobota i niedziela może iść na rozrywkę, większe zakupy i sprzątanie. na tygodniu można na bieżąco naczynia do zmywarki wkładać i odkurzać (jak się ma mieszkanie czy zwykły domek 100 parę metrów to zajmuje to z 10 minut). kąpiel i jedzenie? no bez jaj... ja tam nie taktuje psa jako dodatku do życia czy przykrego obowiązku. nie jest dla mnie problemem wstać godzinę wcześniej, od razu po pracy czy szkole jechać psa wyprowadzić i wieczorem wyjść na dwie godziny. nie jest dla mnie problemem powiedzieć: "sorry, dzisiaj się nie możemy spotkać, bo cały dzień w pracy byłam, mój pies był sam i nie chcę go dodatkowo jeszcze zostawiać", jeśli osoba, która chce się spotkać proponuje wyjście do miejsca, gdzie psa nie zabiorę. mało tego, ludzie z którymi miałabym się spotykać doskonale to rozumieją. mnie niezmiernie dziwią niektóre wpisy. a życie pokazuje, że jest całkowicie inaczej i ludzie pracują, mają psy, mają dzieci i na wszystko mają czas. i nie zastanawiają się "po co to sobie robię" skoro nie wyobrażają sobie życia bez jednego i drugiego.
  11. a czemu nie? tylko zastanów się jak Twój pies kondycyjnie sobie radzi, ile ma normalnie ruchu, żeby nie było przeskoku z trzech spacerków wokół bloku dziennie do całodniowej, górskiej wycieczki.
  12. ja nie spędzam z psem 24 godzin na dobę (niestety), ale mój pies nie ma lęku separacyjnego. mam go od szczeniaka, z hodowli, trochę za młodu poniszczył, w domu wiadomo jak to szczyl, się załatwiał, ale to wszystko było do ogarnięcia. to, co on robił w ogóle nie jest porównywalne do tego, jakie "atrakcje" miała moja koleżanka z jej psem, wziętym ze schroniska jak miał około pół roku. i gdyby ona wtedy pracowała na etacie i z dojazdami pies miałby siedzieć po 10-11 godzin to by go oddała. bo inaczej to by była męka i dla niego i dla niej i dla sąsiadów.
  13. BluePearl, poczytaj o lęku separacyjnym. i pooglądaj zdjęcia zniszczeń wykonanych przez psy. to nie jest wszystko takie proste i nie działa na zasadzie "piesek się przyzwyczai". a lepiej być przygotowanym na tą gorszą wersję niż wychodzić z założenia, że jakoś to będzie, a potem wracać z duszą na ramieniu i zastanawiać się, czy nie masz pół domu wysmarowanego w psiej kupie, nie będziesz musiał kupić nowej wersalki, bo stara została zjedzona, czy drzwi wejściowe nie nadają się już do wymiany, bo pies je gryzł i na nie skakał, czy nie masz w skrzynce wezwania na komendę, bo pies całe 11godzin wył i szczekał i w końcu sąsiedzi mieli dosyć. wiadomo, psy są różne. ale nie jesteś w stanie stwierdzić, jak będzie znosił samotność pies, którego bierzesz na spacery.
  14. modded, skoro Twój pies chory z hodowli wyszedł to czy zgłosiłeś hodowlę do jakiejkolwiek organizacji pomagającej psom? jest TOZ, jest inspektorat weterynaryjny, jest fundacja mopsów...
  15. często pies siedzi sam po 10-11godzin, bo właściciele pracują na etacie i do tej pracy muszą dojechać. ale trzeba mieć na uwadze, ze pies ze schroniska może nie być bezproblemowym zwierzątkiem, "wdzięcznym" za przygarnięcie.