Jump to content
Dogomania
Naklejka

Dostojny tybetan i bezmózgi kundel!

Recommended Posts

Ja długo czekałam. Miał być zrobiony dwa lata temu... ale zawsze trafiały się jakieś wydatki. 
Strasznie się cieszę, bo już patrzeć nie mogłam na to mieszkanie, jeszcze odmalujemy kuchnię, mam nadzieję na szybki remont przedpokoju i będzie super :D tylko szkoda, że został mi rok szkoły, a jak tylko zacznę zarabiać jakieś sensowne pieniądze, chciałabym uciec na swoje :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ostatnio niechętnie spędzam czas przy komputerze. Głównie służy mi do oglądania seriali i filmów :P 

Jetsu złamał zęba, kła, prawie połowę. Co teraz? 
Nie chce jeść, jest smutny. 
Zawsze cos sie musi dziac w weekend, kiedy weci nie przyjmują lub zdzierają więcej kasy.... :/ 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Okazało się, że zab to najmniejszy problem i ból. 
Błona śluzowa była w gorszym stanie. Stan zapalny. Więc dostał antybiotyki, kroplówke, maść, przy okazji miał robione badania krwi.
Apetyt wrócił, ale na razie je gotowane. 

Skoro już jezdzimy do weta, zabrałam królika i kota na przegląd. Jeszcze czekam na wyniki badania moczu Arnika, bo coś ma ostatnio problemy z pęcherzem, albo głową :P 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Arni od początku ma problemy z psychiką, emocjami, za bardzo się ekscytuje, jest lękliwy. 
Dodatkowo zazdrosny, jesli można tak to nazwać, zaborczy. Broni mnie przed innymi psami, nie lubi, gdy poświęcam komuś uwagę. Kiedyś szczeknął na mojego znajomego, za to, że do mnie podszedl i mnie przytulił.... a jak głaszczę jakiegoś pieska, to go skręca ze złości :P 
Uwielbia jedzenie do tego stopnia, że potrafi wyrwać coś z pyska  Jetsana, przez to ostatnio nieźle się spięli.
Świruje gdy zobaczy psa, kiedyś mi wyrywał rękę, bo chciał do pieska. Teraz umie się opanować, odwołać, ale daje przy tym niezły koncert. To strasznie jojczący, gadający, piszczący kundel. 
Trzeba wszystkiego pilnować, by czekał na miskę, by spokojnie wszedł do domu, by nie wybiegł do jakiegoś psa. Oczywiscie nie mieszkam sama, więc trudno to dopilnować.
To sikanie w domu to znowu emocje, Jetsu chorował, więc skupiłam się na nim, pojawił się w domu królik, Arnik czuje się "zagrożony". No bo jak to tak? On jest najważniejszy, dlaczego poświęcam uwagę innym zwierzakom? Biegający królik też go ekscytuje, wcześniej w domu było spokojniej.
Arni jest bardzo karnym psem, więc mimo wszystko da się go opanować, ale jednak w tej główce poukładane nie ma ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...