Iwona&Wiki Posted November 14, 2006 Posted November 14, 2006 Tak właśnie było w czasie wczorajszego spaceru. Oczywiście od razu byłam u weta, ale niczego niepokojącego nie zauważył, kazał obserwować. Moja sunia, prawie 2-letnia Akita biegła i „przepychała się” z dorosłą czarną terrierką rosyjską. Nie patrzyłam na nie, dlatego nie wiem, co się stało. Zobaczyłam, że sunia stoi z nisko opuszczonym łbem i wymiotuje chrupka, którego dostała jeszcze w domu (20 min. wczesniej). Ale co innego od razu zwróciło moją uwagę – sunia z wielki trudem utrzymywała się na wyraźnie drżących łapach. I to właśnie mnie najbardziej niepokoi. Nie wiem, czy sama by ustała. Pomogłam się jej położyć. Po kilku minutach i dokładnie dwóch westchnięciach podniosła łeb, po kilkunastu minutach zachęcona – wstała. Wydaje mi się, że po wstaniu szła ostrożniej niż zwykle, ale to może moje przewrażliwienie, bo i ja od tej pory przez cały czas bacznie ja obserwowałam. Poza tym niepokojącym incydentem wszystko jest jak zawsze. Ale ja nadal jestem niespokojna. Wet nie potrafił tego wyjaśnić (mówił, że przyczyn mogło być wiele, ale konkretów żadnych nie podał), ja sama tez niczego nie znalazłam. [SIZE=2]Może ktoś z was miał podobny przypadek lub wie jaka mogła być przyczyna? Będę wdzięczna za każdą informację! Quote
karolinawet Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Sunia nie powinna biegać i wychodzić na dluższe spacery zaraz po jedzeniu .Po jedzonku siesta.Z pelnym żolądkiem w trakcie szalenstw grozi jej rozszerzenie lub skręt zolądka .Przeanalizuj z wetem jej dietę .Pozdrowienia. Quote
Iwona&Wiki Posted November 15, 2006 Author Posted November 15, 2006 karolinawet napisał(a):Sunia nie powinna biegać i wychodzić na dluższe spacery zaraz po jedzeniu .Po jedzonku siesta.Z pelnym żolądkiem w trakcie szalenstw grozi jej rozszerzenie lub skręt zolądka .Przeanalizuj z wetem jej dietę .Pozdrowienia. Ten spacer był ok. godziny 15, a sunia ostatni posiłek jadła wieczorem poprzedniego dnia, czyli spacer był dwadzieścia godzin po ostatnim posiłku. Myslę, że nie miała pełnego żoładka. Zwymiotowany pogryziony chrupek - dokładnie 1 chrupek - był nagrodą, którą sunia dostała przed wyjściem na spacer. Quote
gasparo Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Myślę, że pieska trzeba dokładnie obserwować. To mógł być atak padaczki. Być może już się nie powtórzy, ale gdyby pojawił się znowu podobny incydent - najczęściej wtedy wprowadza się leczenie przeciwpadaczkowe. Życzę, żeby to był tylko pojedynczy incydent, na którym wszystko się zakończy. Quote
Iwona&Wiki Posted November 16, 2006 Author Posted November 16, 2006 Dzięki. Rzeczywiście, to mógł byc ten tzw. mały atak padaczkowy. Porozmawiam z wetem raz jeszcze. I tak jak planowałam na poczatku, jednak zrobie badania moczu. Nie wiem, czy jeszcze jakieś? Nie napisałam tego wczesniej, a nie wiem, czy to wazne: sunia przez krótki czas (moze minutę) bardzo głeboko oddychała. Własnie wtedy wyraźnie było widać, że coś jej dolega. Ból? Nie wiem. Potem, to już tylko spokojnie leżała. I widać było, ze jest już lepiej. Trudno mi w tej chwili powiedzieć, ale wydaje mi sie, że drżenie łapek ustąpiło z chwilą, gdy połozyła się. Cały czas zastanawiam się, też nad czym innym. Czy przyczyną mogło byc tez jakieś uderzenie czy wysiłek w czasie zabawy z drugim psem, który jest prawie dwa razy cięższy od mojej suni. A to wszystko było reakcją na ból? I nie daje mi to spokoju. Mam obawy, których nigdy do tej pory nie miałam, czy zabawa z duzo cięższym psem może być groźna dla tego mniejszego? Quote
Tigraa Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 to mogl byc atak padaczkowy.U mojego Reksia zaczelo sie podobnie.Zyjemy z padaczka juz 3 lata. Quote
Iwona&Wiki Posted November 19, 2006 Author Posted November 19, 2006 Aniu, czy możesz powiedzieć dokładniej, na czym polega to podobnie? Czy podobnie w sposobie? Czy podobnie w nasileniu? Czy podobnie, jeśli chodzi o okoliczności, sytuację? Czy podobnie… sama już nie wiem, napisz proszę, na czym polegało to podobieństwo? I wszystko inne, co uważasz za ważne. W jaki sposób ustaliłaś wtedy, że to epilepsja? Czy stwierdziłaś to dopiero po kolejnym ataku (czy kolejnych atakach)? Po jakim czasie one nastąpiły i jakie były? Czy jest coś, oprócz ataków oczywiście, co może wskazywać na tę chorobę? Czy może coś szczególnego w zachowaniu? Czy może coś innego? Czy robiłaś jakieś badania? Jeśli tak, to jakie? Moja sunia zachowuje się tak jak dotąd, naprawdę niczego niepokojącego nie zauważyłam. Mimo to obawa i strach pozostały i trudno z tym wytrzymać. Chciałabym wreszcie coś ustalić, w przeciwnym razie - po prostu zamartwię się na śmierć. Życzę Wam dużo zdrowia Quote
Tigraa Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Moj Reksio dostal pierwszego ataku podczas zabawy,gdy mial poltora roku.Drzaly mu lapki i drzal caly.Trwalo to ok.minute.Po ataku byl przestraszony ale bawil sie.Po miesiacu atak sie powtorzyl.W czasie ataku pies posisial sie i mial obfity slinotok.Wet stwierdzil zatrucie lub padaczke.Reksio ma ataki raz na 2-3 miesiace,nie sa silne wiec nie bierze lekow zeby nie niszczyc watroby.Z padaczka da sie zyc wiec nie martw sie.Na razie po prostu ja obserwuj. Quote
tkacka Posted November 21, 2006 Posted November 21, 2006 ...oj...uwaga...to moga byc objawy epilepsji...tak bylo w przypadku goldena-najpierw slinotok ityp a po kilku tygodniach leczenia na zatrucie wystapily pierwsze ataki. Prosze poszukac dobrego lek wet majacego juz doczynienia z takimi przypadkami-bedzie wiedzial-z czy to sie je... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.