toyota Posted July 23, 2011 Author Posted July 23, 2011 Rozmawiałam dzisiaj z Panią, u której mała przebywa, żeby powiedzieć, że są dla niej ogłoszenia. Mam same dobre wiadomości. Pani nazwała ją Sonia. Sonia była u weta i została zaszczepiona. Bardzo ładnie jeździ samochodem i chodzi na smyczy. Pan jeździ ze wszystkimi trzema psami do lasu na spacer. Sonia jest wpuszczana do domu, a pod nieobecność właścicieli ma legowisko w garażu. Oczywiście nadal jest do adopcji ;). Problemem dla Państwa jest zorganizowanie opieki dla tylu psów podczas ich wyjazdów. Mama, na którą można zawsze liczyć, ma 85 lat. Chita, bardzo Ci dziękuję. Możemy zatem szukać najlepszego domu. Wcześniej czułam nóż na gardle, a po dzisiejszej rozmowie z Panią mogę powiedzieć, że Sonia ma dobrą opiekę i jej los nie jest Pani obojętny. Quote
Marycha35 Posted July 23, 2011 Posted July 23, 2011 Asiu, ufff, to pycha wieści:):):):) Suniaczek jest bezpieczna! Quote
chita Posted July 23, 2011 Posted July 23, 2011 super to zaraz dopisze w allegro o aucie i smyczy;) Quote
toyota Posted July 23, 2011 Author Posted July 23, 2011 Dołożyłam jeszcze jedno zdjęcie przy nodze, żeby było widać jakiej jest wielkości. Co prawda mała jest na pierwszym planie, a moja noga w tyle, ale mogę powiedzieć, że mała jest pod kolanko. Quote
savahna Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Super wiesci. Tak się właśnie dziwiłam...mają swojego psa (czylil lubią) przygarneli bidę (to chyba wrażliwi), wpuścili sunię na podwórko...i nie chcą mieć z nią nic wspólnego, coś tu zgrzytało....:roll: Wiadomo, nie każdy chce czy jest w stanie trzymać trzy psy, ale ważne ,że wyłonił się tymczas i można spokojnie ogłaszać.;) Quote
toyota Posted July 24, 2011 Author Posted July 24, 2011 Państwo mają tego goldena ogromnie utytułowanego, pokazywali mi całą kolekcję medali. Fuks ma do tego wspaniały, bezproblemowy charakter. W domu wisi wielki obraz z jego wizerunkiem :). W tym roku przygarnęli przeciętnej urody kundelka Borysa i teraz mają jeszcze Sonię na posesji...Niestety te psiaki mają już troszkę inną naturę. Obszczekują ludzi, przechodzą pod siatką ogrodzeniowa na ulicę, jeden drugiego " nakręca" w kombinowaniu. Wymagają więc dużo więcej uwagi. Państwo mają ten kłopot nie na własne życzenie... Quote
toyota Posted July 25, 2011 Author Posted July 25, 2011 Dużo mam zapytań o małą, co prawda bez kontynuacji, ale widać, że ludzie ją zauważają w tłumie psiaków do adopcji. To już coś ;). Chita, czy mam Ci zwrócić za allegro ? Myślę, że w tej sytuacji nie musi być wyróżnione :). Quote
savahna Posted July 25, 2011 Posted July 25, 2011 Fakt, dobrze,że pytaja,to dobrze wróży, bo czasem pies ma dużo wejść w ogłoszenie, ale nikt nie dzwoni ani nie pisze ....:roll: Quote
savahna Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 Wprawdzie to nie dla suni propozycja, ale może miałabyś coś do zaproponowania. To chyba bliżej do Was niz do nas.... http://www.dogomania.pl/threads/211653-Przygarn%C4%99-ma%C5%82ego-pieska-kt%C3%B3ry-nie-linieje-%28Olsztyn%29 Wprawdzie jest wymóg,zeby nie gubił sierści, ale można przecież zaproponować zwykłego kundelka, najwyżej nie wybiora.... Quote
chita Posted July 26, 2011 Posted July 26, 2011 toyota napisał(a): Chita, czy mam Ci zwrócić za allegro ? Myślę, że w tej sytuacji nie musi być wyróżnione :). no cos Ty:) to nie jest wyroznione, zaplacilam za nie 1,67:evil_lol: Quote
toyota Posted August 1, 2011 Author Posted August 1, 2011 Niestety jest nieciekawie. Mała została niegroźnie potrącona przez samochód. Ludzie nie panują nad psami. Borys z Sonią w duecie uciekają pod siatką ogrodzeniową i biegają po ulicy. Osobno zachowują się inaczej. Tylko razem wszystkich oszczekują (pieszych, rowerzystów i psy). Pani uwiązała ich na lince w ogrodzie, ale Sonia przegryzła najpierw swoją, a potem jeszcze Borysa linkę. W garażu nie mogą siedzieć cały dzień. Quote
Marycha35 Posted August 1, 2011 Posted August 1, 2011 O jasny szlag! To głupole, swoją drogą solidarności możemy się od psów uczyć...Dzwońce, no! Quote
toyota Posted August 1, 2011 Author Posted August 1, 2011 Najlepszy był komentarz : "jakby ją samochód rozjechał to trudno, gorzej jakby ją poturbował i trzeba by do weta jeździć". :shake: Quote
Marycha35 Posted August 1, 2011 Posted August 1, 2011 Ooooo, to już syf! Co Państwo na głowę upadli? Rozumiem, że Gałgany upierdziochy, ale bez takich chamskich haseł! Quote
toyota Posted August 2, 2011 Author Posted August 2, 2011 Państwo nie chcą mieć kłopotów, nawet nie chodzi o koszty, tylko chcą mieć "święty spokój". Pani powiedziała, że już nigdy nie nakarmi bezdomnego psa. Jak będzie " żebrał " na jej posesji to będzie dzwoniła po schronisko. Pani nie może wyjść ze zdumienia, że pomimo, iż każdemu od ponad miesiąca próbuje " wcisnąć " Sonię, to nie może znaleźć nikogo chętnego...Nie zdawała sobie sprawy, że to jest tak trudne, aby znaleźć dom dla psa. Quote
Marycha35 Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 No tak, to smutne, fakt:( Może to coś zmieni: http://www.dogomania.pl/threads/212137-Marsz-poparcia-dla-nowelizacji-ustawy-o-ochronie-zwierząt?p=17358410#post17358410 Quote
toyota Posted August 2, 2011 Author Posted August 2, 2011 Ja tego nie usprawiedliwiam. Dla mnie to niepojęte, że można tak pomyśleć. Moje "przędziory" także dają mi popalić i robię wszystko by były bezpieczne. Quote
mtf zalesie Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 moze czasowym rozwiazaniem bylyby linki stalowe to nie przegryza Quote
toyota Posted August 2, 2011 Author Posted August 2, 2011 Ludzie są przyzwyczajeni do tego, że wszędzie chodzą z goldkiem bez smyczy i też tak chodzą z tymi małymi, a one zupełnie ich nie słuchają. Jak otwierają bramę to małe wybiegają na ulicę, nawet golden czasem się przyłączy i to ich irytuje. Oni chyba nie rozumieją, że nie każdy pies jest tak samo posłuszny,zwłaszcza jak są we dwa to się nakręcają. Ogólnie jest lament, że nie dają rady. Sonia podobno na lince zaczęła wyć :p. W sumie wcale mnie to nie dziwi, przyzwyczaiła się już do pełnej swobody, czasem przebywa w domu z panią, ma ogródek do dyspozycji, a jak ma ochotę to pobiega sobie i poza posesją, a tu nagle takie ograniczenie :razz:. Byłam dzisiaj na wizycie PA. Ludzie skromni i sympatyczni, mieszkanie w bloku. W domu mieszka pani, córka ponad 20 l. oraz babcia. Uprzedziłam o możliwych problemach z Sonią, że może coś pogryźć i będzie na początku na pewno wystraszona. Nie robią z tego żadnego problemu, chcą jak najszybciej kupić szeleczki, żeby nie uciekła z obroży. Także akceptują, że może ze strachu nie będzie chciała spacerować na smyczy i trzeba będzie wziąć ją na ręce. Martwi mnie jedynie, że mieli w przeszłości wiele psów i niektóre były u nich do końca życia, ale chyba dwóch się pozbyli " w dobre ręce" . Pudel był głupi, a ze szczeniakiem ON pani nie dała rady, bo miała wówczas małe dziecko . Pani pokazała mi zdjęcie swojego ostatniego psa - sznaucerka, który odszedł w listopadzie w wieku 10 lat i wyglądał na bardzo zadbanego. Co robić ? Quote
mtf zalesie Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 sprobowac chyba mozna jak ma gdzie wrocic,,oglaszac dalej lepiej miec kilku chetnych w rezerwie,jak zawsze daje kredyt zaufania bo psow wiecej niz chetnych do adopcji Quote
savahna Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 A jest taka możliwość,żeby najpierw poznali Sonię osobiście? Może tak by było lepiej.:razz: Ja nie potrafiłabym ocenić domu, zawsze bym się bała,że pies nie będzie miał dobrze. Ale myśle,że to ,że oddali jakieś psiaki w dobre ręce nie musi być powodem,żeby ich skreślać. Ja jak sięgnę pamięcią do własnych,beztrosko dziecięcych lat to też kilka psów poszło w tak zwane dobre ręce.Zawsze miałam ciśnienie na posiadanie zwierzaka. Nie dawaliśmy jednak rady, my do szkoły, rodzice do pracy, w domu sajgon(mało powiedziane).Ale potem sytucja się zmieniła i mieliśmy cudowną Onkę, która była z nami do końca swoich dni... Teraz mam 7 letnia sunie, 12 letnią i 6 letnia kocicę... A gdybym tak opowiedziała o tych kilku psach, jakie się wcześniej przewinęły przez nasz dom, to tez ktoś by sobie pomyślał,że nie bardzo... Trudna decyzja, ale może warto spróbować, tylko tak sobie myślę...a jak Pani nie będzie chciała Soni przyjąć gdyby wróciła z adopcji...:roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.