Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja wczoraj rozmawiałam z Bohunem przez telefon. Zawołał Czarnulka, ale nie chciał ze mną gadać...
W przyszłą sobotę, jeśli nic nam nie pokrzyżuje planów (tfu tfu), będziemy z Anią w Krzykosach, to porozmawiamy ze wszystkimi krzykoskami, czego im potrzeba :)

Mam też wieści o Fidze: codziennie przez 30min pan Janusz, który opiekuje się zwierzakami w Koźminie, czyta jej "Wieści Szamotulskie" na głos siedząc przy jej boxie :) Na razie udają, że się nawzajem nie widzą i każdy robi swoje :)

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Justyna Klimek']Ja wczoraj rozmawiałam z Bohunem przez telefon. Zawołał Czarnulka, ale nie chciał ze mną gadać...
W przyszłą sobotę, jeśli nic nam nie pokrzyżuje planów (tfu tfu), będziemy z Anią w Krzykosach, to porozmawiamy ze wszystkimi krzykoskami, czego im potrzeba :)

Mam też wieści o Fidze: codziennie przez 30min pan Janusz, który opiekuje się zwierzakami w Koźminie, czyta jej "Wieści Szamotulskie" na głos siedząc przy jej boxie :) Na razie udają, że się nawzajem nie widzą i każdy robi swoje :)[/QUOTE]


hejka, a to dobre nowinki i to w podwojnym wydaniu.....
w miedzyczasie dowiedzialam sie ze czesc pensjonariuszy krzykoskich boxow zazywa juz wolnosci .... a pozostale tez maja szanse na poprawe bytu.... jak bedziecie na miejscu to szepnijcie im cos na uszko.....

ja bede w przyszla sobote we Frankfurcie brala udzial w demonstracji przeciwko zabijaniu bezdomniakow na Ukrainie....

Posted

Ania, jutro narada przez telefon - dzwonię do Ciebie około 19.oo.

Eva - KRS chce się z nami kłócić (nałożył na nas karę po 500zł od osoby za to, że nie przesłaliśmy w terminie statutu! a my złożyliśmy na tę decyzję skargę.). Dlatego jeszcze nie masz dokumentów u siebie. Cały czas Cię chcemy w naszej fundacji :)

Do końca grudnia krzykosiaki mają co jeść. Potem musimy kombinować. Ja, prawdopodobnie zorganizuję kilkadziesiąt puszek. W Tarnowie Podgórnym zbiórka karmy idzie, ale bez rewelacji. Jakby ktoś miał możliwości zorganizowania każdej ilości suchej karmy - polecamy adres Krzykosy :)

Posted

Justyna Klimek napisał(a):

Jagoda, czy jest szansa na kolejną dostawę karmy od Was dla Krzykosków?


Jeśli już, to najszybciej pod koniec grudnia/na początku stycznia, bo czekamy na przelewy... A ile jeszcze zostało? Starczy na miesiąc?

Posted

Justyna ,jutro tzn jutro czy dzisiaj??? Bo piszesz o takich porach ,w których ja spie i większośc chyba ludzi ,więc nie wiem jak liczysz czas :)

Dzisiaj rozmawiałM ze Zbyszkiem i juz wszystkie psiaki sa wypuszczone z boksów...niestety dochodzi do pogryzień...musza podzielić się terytorium ,ustalic hierarchię itp i do tego czasu pewnie nie raz krew się poleje...

Posted

zycze wam dobrej drogi, jedzcie ostroznie i powoli.... ta pora roku nielaskawa dla kierowcow....
mysle o was.... i bede z wami....
kurcze a tam zimno i ciemno... w tych krzykosach....
zobaczcie co i jak i napiszcie dokladnie jak wyglada aktualna sytuacja.... u mnie nie ma dnia zebym nie myslala o krzykosiakach....

Posted

Wszystkie krzykosiaki są już wypuszczone z kojców.
Walki jeszcze się zdarzają, ale znacznie rzadziej i bez tragicznych efektów.
Zbyszek przygotował kilka miejsc, gdzie psy mogą się schronić przed zimnem. Część wraca na noc do bud w kojcach.

W piątek wieczorem wróciły z dt Lucky i Karmel. Koleżanka od dłuższego czasu nie zauważała żadnych postępów. Socjalizacja doszła do pewnego etapu i stanęła w miejscu. Lucky i Karmel negatywnie wpływały na nerwy pozostałych tymczasowiczów, same też nienajlepiej czuły się w domu - podgryzały kabelki, meble itp. Uznałyśmy wspólnie, że zmiana środowiska może pomoże, a przede wszystkim rozdzielenie chłopaków.
Tym bardziej, że Krzysztof z Koła (centrum adopcyjne Futrzakowo) zadeklarował, że z nimi popracuje wspólnie ze swoim znajomym szkoleniowcem. Tak też się stało - przyjechały prosto do Kola. Dzisiaj pojechaliśmy w odwiedziny we trójkę: Ania, Justyna, Zbyszek. Na razie mieszkają we dwóch, ale w ciągu najbliższych dni nastąpi przegrupowanie :)

Posted

Justyna Klimek napisał(a):
Wszystkie krzykosiaki są już wypuszczone z kojców.
Walki jeszcze się zdarzają, ale znacznie rzadziej i bez tragicznych efektów.
Zbyszek przygotował kilka miejsc, gdzie psy mogą się schronić przed zimnem. Część wraca na noc do bud w kojcach.

W piątek wieczorem wróciły z dt Lucky i Karmel. Koleżanka od dłuższego czasu nie zauważała żadnych postępów. Socjalizacja doszła do pewnego etapu i stanęła w miejscu. Lucky i Karmel negatywnie wpływały na nerwy pozostałych tymczasowiczów, same też nienajlepiej czuły się w domu - podgryzały kabelki, meble itp. Uznałyśmy wspólnie, że zmiana środowiska może pomoże, a przede wszystkim rozdzielenie chłopaków.
Tym bardziej, że Krzysztof z Koła (centrum adopcyjne Futrzakowo) zadeklarował, że z nimi popracuje wspólnie ze swoim znajomym szkoleniowcem. Tak też się stało - przyjechały prosto do Kola. Dzisiaj pojechaliśmy w odwiedziny we trójkę: Ania, Justyna, Zbyszek. Na razie mieszkają we dwóch, ale w ciągu najbliższych dni nastąpi przegrupowanie :)


jestem uspokojnona wiedzac, ze nie ma zadnych pensjonariuszy siedzacych wylacznie w klatkach....uff,
po pierwszych starciach i uregulowaniu na nowo kwestii terytorialnych , zycie gromady zapewne sie ustabilizuje....
widze, ze u was jescze szaro.... my mamy od kilku dni sniezyce i zawieruchy sniezne....
a jak tam z zapsami karmy?
napiszcie cos o tych trzech suniach z domku ogrodnika...bardzo bym chciala wiedziec jak im sie powodzi....ich los jest mi szczegolnie bliski....
a w tej pierwszej klatce, siedzial w budzie tez taki strasznie przestraszony, ktory glowy z budy nie wystawial, co z nim?
a jak sie miewa Zbyszek, pewnie zadowolony z waszej wizyty... pozdrowcie go serdecznie i usciskajcie od nas....no i oczywiscie Krzyska z kola...zloty chlopak...
oby karmel i lucky doszli do rownowagi psychicznej...rece wzonsze do ...nieba....

Posted

Boni: od dwóch dni ma w ciągu dnia koleżakę - przytulastą sunię. Krzysiek zauważył,że dobrze na ninego wpływa. Na pewno jest bardziej wyszczekany i zainteresowany tym, co się dzieje na zewnątrz, niż w Krzykosach.

Sunie z domku ogrodnika: mało nóg nie pogubiły, jak poszliśmy na "obchód". Uciekają lub chowają się w swoje nowe miejsce. Przynajmniej są wolne... chętnie biegają. Nadal trzymają się razem.

Czarnulek: on, Jagoda, Ciebie kocha, więc z nami się nie spoufala i pyta, czemu to Ty nie przyjechałaś :)

Bonzo, ten z pierwszej klatki od lewej strony, ucieka i chowa się przed wzrokiem. Jest na jednym ze zdjęć, przyczajony przy paletach plastikowych (ostatnie zdjęcie).

Karma: przy podawaniu wyłącznie suchej karmy wystarczy jej na miesiąc. Doradziłyśmy jednak Zbyszkowi, żeby czasem gotował psom różności. Krzysiek z Koła pomoże w zorganizowaniu mięsa i wypełniaczy.

Zbyszek: czuje się znacznie lepiej. 27 grudnia ma kolejne badania kontrolne.

Posted

Justyna Klimek napisał(a):

Karma: przy podawaniu wyłącznie suchej karmy wystarczy jej na miesiąc. Doradziłyśmy jednak Zbyszkowi, żeby czasem gotował psom różności. Krzysiek z Koła pomoże w zorganizowaniu mięsa i wypełniaczy.


To jak starczy jeszcze na miesiąc, to myślę, że powinno się udać zakupić nową ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...