Korenia Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 Jejciu jaka ona śliczniusia :loveu: Moja mam ciągle wypytuje się o nią... ma bardzo dobre serce, ale ciężko jej się później rozstawać z psiakiem i dlatego nie była za bradzo za domem tymczasowym u nas.. jak miałam przez 1 noc i poł dnia dwie sunie ze schro to jak pojechały to strasznie płakała.. I dlatego teraz unika tego... Quote
PALATINA Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 No to ja teraz zdam relację z pierwszej nocki! :loveu: Zacznę od tego, że sucz dostała imię! Pytałam początkowo Magdinę i pisała, że pasuje do niej Ptysia. Ale gdy ją tak chciałam wołać, to literka "t" mi zawadzała, więc została nazwana "Rudą Pyśką", tak na dzień dzisiejszy. Ale wracajac do wczorajszego wieczora/nocy... Kiedy poszłam się kąpać, a było już późno (cisza nocna), dobiegło mnie szczekanie i warczenie - bo ruda sucz postanowiła zmusić Jagnę do wypełniania obowiązku opiekunki, czyli pobawienia się w berka! :cool3: Jagna miała Pyśkę w głębokim poważaniu, więc Ruda coraz bardziej starała się leniwą nakłonić. Ku wilekiej zapewne uciesze sąsiadów po chwili się uspokoiła. Rozebrałam łóżko, kładę się spać, obok mnie kładzie sie Jagna i nagle rudy wulkan energii wparowuje do pościeli! :evil_lol: Kilka prób wytłumaczenia psu, że obok ma koszyk, mięciutki kocyk i poduszkę... Zero zrozumienia! "No cos ty! Ona [Jagna] może, to niby jakim prawem ja nie?! Chyba nie jestes tak naiwna, by sądzić, że będę spac w koszyku!?" Po tych niewypowiedzianych głośno słowach sucz wpakowała się na łóżko i jak gdyby nic najnaturalniej w świecie zwinęła w kłębek na poduszce. :diabloti: Poleżała tak dobrą chwilę, aż nagle Jagna sie przemieściła na łóżku. Pyśka na to "Extra!!! Biegniemy na drugi koniec łóżka?? tam siedzi szczur! Super!!" I w podskokach przelaciała na drugi koniec przepędzając szczura. Jagna spojrzała z politowaniem.... :roll: Po 30 minutach: Leżę w łóżku. Zwinięta na mojej poduszce, oddychając mi w twarz leży Pyśka. Nagle na drugim końcu pokoju szczury w klatce zaczęły się o coś kłócić, bić, gonić (zwykłe, nocne życie szczurów)... Pysiak uszy do góry! "O kurczę!! Coś się dzieje! Lecę sprawdzić! No lecę!" W tym momencie wulkan energii radośnie przegalopował mi po plecach. :lol: Dobiegła do klatki, stanęła słupka na tylnych nóżkach i przyglądała się bardzo intensywnie, oparta o klatkę! Po chwili szczury zaczęły być "nudne". Ech... Hop, hop... Kilka susów po moim brzuchu tym razem i już Pysiolek śpi zwinięty na poduszce obok mojej twarzy! W nocy często zmieniała pozycję. Spała na poduszce, w moich nogach - zwinięta tak, by sie wpasować w zgięcie moich kolan, a pyszczek oprzec na mojej łydce. Innym razem wyciągnięta wzdluż moich pleców, lub z głową na moim brzuchu! :loveu: Hmm... Nigdy w życiu nie miałam kota, ale sądzę, że tak właśnie powienien się zachowywać kot! nie pies! :eviltong: Tak więc podsumowując, mała jest rozpuszczona, że hej! Widać, że nie była to jej pierwsza noc w pościeli! Oj, nie! :p Lubi też, żeby ją brac na ręce. Rano odprawiła cały rytuał powitalny, wcierając sie we mnie, tarzając sie i domagając pieszczot! Słodziak! Rozpieszczony, uroczy słodziak! :lol: Quote
PALATINA Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 A tak w ogóle sucz jest bardzo grzeczna w domu! Właśnie spi na posłanku wtulona w moja Jagnę! DOMKU!!! ZNAJDŹ SIĘ! Ta mała kruszyna jest tego warta! Zaraz idziemy na spacerek. Niestety Pyśka nie jest nauczona zakładania obroży i smyczy. Denerwuje się, wycofuje i popuszcza mocz ze strachu.. Na spacerze już jest super! Wesoła i raczej ładnie chodzi na smyczy (tylko troche jej sie w łapki czasem zapłątuje). Quote
PALATINA Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 No ludziska! Nikt nie pokocha rudego cuda!? Grzeczne, miłe, sympatyczne... Daje ze sobą wszystko zrobić, pchać paluchy do pyska, ciągnąć za ogon, włosy, uszy... ;) Myślę, że sie nada dla rodziny z dziećmi! Quote
Magdina Posted November 6, 2006 Author Posted November 6, 2006 no czesc super relacja!!!wlasnie wrocilam do domu i az milo bylo poczytac!!!moze podsuniesz jakis sposob na znalezienie jej domku?moze wywiesze gdzies ogloszenia i jak sie ktos zglosi to ja przewieziemy z Warszawy?a moze na Allegro albo w gazecie jakies info? Quote
PALATINA Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 Magdina, ja nigdy w życiu nie szukałam domu dla psa! Nie wiem, co i jak zrobić, żeby było najlepiej... Poproś kogos o allegro. Przyznać się, kto z dogo wystawia pieski na allegro? Planuję jakieś plakaciki zrobić, rozwiesić na uczelni... Może wezmę ją w czwartek na zajęcia i pokaze ludziskom, jakie cudo szuka domu? Quote
Magdina Posted November 6, 2006 Author Posted November 6, 2006 dobra ja zaraz poszukam kogos kto sie zna na allegro bo ja jestem zielona!moze do gazety warszawskiej?? Quote
PALATINA Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 Wrzucę Pyśkę na gumtree. Nie sądzę by dużo ludzi szukało tam psa, ale dać ogłoszenie nie zawadzi. Quote
PALATINA Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 Fociska cudowne! Ale mamy dobrego fotografa! ;) No kochani, zakochiwać się!! Quote
PALATINA Posted November 6, 2006 Posted November 6, 2006 a! i chyba tytuł tematu należałoby zmienić... np. "Malutka ruda suczka pilnie szuka domu!" albo "Kto pokocha maleńką rudą dziewczynkę?" albo "Mała, ruda terierkowata szuka kogoś, kogo może bezgranicznie pokochać" itd... Magdina - zmień tytuł! Quote
Magdina Posted November 7, 2006 Author Posted November 7, 2006 Zmieniłam tytuł i dopisałam bieżące info czy tak moze byc?jestem nowa na forum i nie wiem jak to wszystko działa!!czy mam tez roziweszac info o psiaku we Wrocławiu?? Quote
PALATINA Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 Magdina - tytuł jest oki, dzięki. Rozwieszaj info! Ja też porozwieszam. Mówię sąsiadom o niej, jak kogos spotykam na osiedlu i obiecują popytać dalej... W końcu super dziewczynka! Ktos musi ją pokochać! Quote
PALATINA Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 Czy nikt się nami nie zainteresuje? Przecież taka mała panienka nie może pojechać z domu tymczasowego do jakiegos schronu! Bardzo prosimy o domek! Quote
PALATINA Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 Już przyjęłam taktykę zagadywania ludzi na spacerach - tych, którzy się z uśmiechem przyglądają Pyśce. Zdajecie sobie chyba sprawę, że mam tą ślicznotę tylko na jakieś 3tyg (może w ostateczności 4, ale nie dłużej!!). Takie kochające łóżkowe wygody cudo nie może trafic do schroniska!! DOMECZKU CHODŹ DO NAS!!! Quote
GraCia Posted November 7, 2006 Posted November 7, 2006 moja kolerzanka bardzoby chciała ją za adoptować jej mama też się zgadza więc na 80 % ją weźmie. Jutro ma ją zobaczyć. Ogólnie to moja kolerznka ma domek jednorodzinny więc mała miałaby dobre warunki, ale pozostaje te 20 % nie pewności... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.