Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Mam na imię Iwan i od kilku dni przebywam w dzierżoniowskim schronisku Azyl (woj. dolnośląskie). Dlaczego się tu znalazłem, nie wiem. Byłem oddanym Przyjacielem, zawsze czujnie strzegłem domu i mojej rodziny i nawet nie przeczuwałem końca mojego szczęścia. Domyślam się, że moja rodzina nie miała co ze mną zrobić w okresie wakacyjnym i w najprostszy sposób rozwiązali swój problem. Oni są szczęśliwi, zrelaksowani i zapomnieli już o naszych wspólnie spędzonych latach a ja? Ja bardzo tęsknie bo nie znam innego życia. Dotąd miałem bezpieczny kąt, w którym wiodłem spokojne życie. Czułem się członkiem rodziny, czułem się ważny. Spacerowałem z wysoko podniesionym ogonem i oznajmiałem całemu światu, że jestem "czyjś".
Tkwię w schroniskowym więzieniu, nie chcę jeść z cudzej miseczki, nie umiem spać na cudzym posłaniu a zgiełk i hałas bezdomnych współtowarzyszy wzbudza lęk.... Przez kraty wypatruję człowieka, który zabierze mnie i uratuje przed schroniskowym marazmem. . Jakie mam usposobienie? Jeszcze wesołe, lubię tarzać się na świeżo skoszonej trawie, wypatrywać ptaków na trawniku i udawać, że próbuję je upolować. Z ludzi bardzo dobrze się dogaduję, bo jestem bezkonfliktowy. i potrafię się dostosować.
Proszę zaufaj mi i uwierz, że jestem dla Ciebie stworzony. Nigdy nie pożałujesz decyzji o mojej adopcji. Stanę się dla Ciebie Przyjacielem, bezgranicznie oddanym i zaufanym.

Potrzebuję własnej miseczki, posłania i spacerów. Głaskanie i przytulanie potraktuję jako najcenniejszy dar!
Iwan ma około 2lat jest juz zaszczepiony i odrobaczony
Iwan gbardzo teskni,przywieziony jest z Marcinowic
prosze,pomozcie mi oglaszac:(

664 315 852-Grazyna
74 83 11 800-Jasia
[email protected]

Edited by giselle4
  • Replies 458
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zosia123 napisał(a):
Ale on jest zadbany, na pewno się zgubił... Może rozwieście ogłoszenia na słupach?


On jest paręnascie kilometrow od Dzierzoniowa znaleziony:(

Posted

Witaj mój prawie imienniku. Śliczny jest i też mam wrażenie,
że zbyt daleko wypuścił się od domu. I by tak było.
Kilkanaście km. to nie taki znów wyczyn dla psa.
Byli już przecież tacy turyści- labek z onkiem

Posted

Dałabym sobie reke uciać ze widzialam tego psiaka pare dni temu w bielawie pod NETTO czekajacego na swojego pana na smyczy przy sklepie.Moge sie mylic bo podobnych psiaków jest duzo ale tamten byl identyczny

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...