Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie mam żadnego doświadczenia w opiece nad kotami. Zawsze miałam psy, a na koty połowa mojej rodziny jest uczulona. Od jakiegoś czasu na terenie mojej firmy pojawia się, a w zasadzie koczuje, rudy kot. Nie wiem, czy to chłopak, czy dziewczyna, zawsze mam do czynienia z jego górną częscią, więc nie miałam wglądu w podwozie :)
Kot jest chudy, dostaje jeść, ale wystaje mu miednia, czuć żebra. Łasi się do wszystkich, kiedy go głasakałam, siedział i lizał mnie po ręce. Dziś leżał na wycieraczce pod drzwaimi do firmy i usiłował wejść do biura. Mam wrażenie, że to jest kot, który mieszkał w domu, ale z bliżej nieznanych powodów został wywalony lub się zgubił. Jest baaardzo miły, towarzyski, jak widzi ludzi, natychimast do nich biegnie z ogonem w górze. Lubię go, nawte bardzo, gdybym nie miała dwóch psów i TZ z mocną alergią na koty, pewnie bym go wzięła. Jednak nie mam możliwości nawet go przechować. Czy ktoś może ma pomysł, co z nim zrobić? Teraz jest fajnie, ciepło, ale zimą może być problem. Co prawda ochrona zawsze siedzi w swoim biurze i kot tam wchodzi, ale jednak boję się, ze stanie mu się krzywda. Poza tym niepokoją mnie małe brunatne kropki na czubkach jego uszu. No i w tej okolicy jest masa kotów z kocim katarem.
To jest Textorial Park, Fabryczna 17, obok Księzego Młyna. Tu jest masa kotów, wiele chorych. Powoli się oswajają, wiele zaczyna krążyć przy ludziach, więc może ktoś od kotów by chciał zerknąć na nie, moze jakieś dało by się wyadoptowac...





Posted

Może skontaktuj się z którąś z kocich fundacji w Łodzi, wiem, że jest ich kilka w tym mieście. Załóż też wątek na forum miau, może ktoś coś doradzi, pomoże. A rudzielec to na 99% chłopak :) Rude koteczki też się zdarzają, ale bardzo rzadko.

Posted

Dzięki. Nie widziałam rudego dziś i wczoraj, co mnie martwi :| Po pracy na miau napisze, bo nie wiem, czemu, ale na dogo mam dostęp w firmie, a miau mi wywala.

Posted

jeśli rudy a ma białe dodatki to w 50 procentach może być dziewczyna lub w 50% chłopak, jeśli cały rudy to tak jak powiedziała Isabel to kocur

Posted

Szczerze mówiac nie pamiętam, czy jest z białym. Dzis widziałam go z daleka. Mam takie pytanie, bo są różne opinie, a jak pisałam, na kotach znam się, ze hej - czy taki kot, jak ten opisany przeze mnie, powinien zostać złapany i wyadoptowany, czy też lepiej zostawić go tak, jak jest. Już tłumaczę, dlaczego pytam - wiele osób twierdzi, ze taki kot nie oswoi się z mieszkaniem w domu, a nie wiadomo, gdzie ten dotychczas mieszkał. Czy ma sens to robić, czy go zostawić? Nie odbierzcie tego jako pytania z serii "idiotyczne pytania naiwniaka", ja naprawdę nie wiem. Kot na widok człowieka natychmiast stawia ogon i pędzi do nóg się miziać.

Posted

Ok, udało mi się wejść na miau, idę zaraz popolować na zdjęcia kota.


Kota w tej chwili nie ma, może jak będe wychodzić, to go upoluje...

Posted

Sybel napisał(a):
Ok, udało mi się wejść na miau, idę zaraz popolować na zdjęcia kota.


Kota w tej chwili nie ma, może jak będe wychodzić, to go upoluje...

A podeślesz link?>
Może uda mi się pomóc jakoś...

Posted

Bardzo dziekuję. On jest naprawdę fajny i taki kochany. Gdyby mój facet nie mdlał na widok igieł, wzięła bym go na odczulanie i zabrała rudego od ręki - niestety nie stac mnie na remont posadzki u lekarza, jak mój luby ze swoimi 115kg i 2 metrami pieprznie na ziemię...
A tak na serio, temu kotu nalezy sie dobry dom. Poza tym on działa resocjalizująco na inne koty w okolicy - stają się coraz bardziej ufne i może chociaż za jakiś czas będzie można im kleszcze wyjmowac, jakieś wcierki i odrobaczania robić, a moze sterylki...

Posted

Sukces. Akurat siedział dziś pod wejsciem, więc mam kilka bardzo ładnych fotek, wrzucę wieczorem, bo nie mam jak. Od razu wymiziałam, a kot walnął się na grzbiet i brzucholem do góry. Nie znam się, ale jajek nie widziałam, wiec chyba dziewczyna. No i sutki raczej widoczne, chłopaki chyba maja mniej widoczne, co? Kurde, w kotach to ja jestem laik na maksa...
Kot generalnie usiłuje sobie sam rękę na głowę zarzucić, lize, łasi się, przykleja. Jak by mógł, to by pod koszulą zamieszkał i się tulił.

Posted

Ja bym jednak stawiała na chłopaka - kotki nie są takie przymilne. To kotek wybitnie domowy, może wyrzucony, może się zgubił, a że nie widziałaś tego, czego szukałaś, to pewnie dlatego, że wykastrowany ;)

Posted

Isabel, a to może być kotka w rujce? Chociaż cała ruda to nie bardzo...
Sybel, poczekam na fotki i zrobię mu wydarzenie na FB.
Jakieś imię by się przydało, bo ja tak bezosobowo to nie lubię ogłaszać :p

Posted

Jak chłopak, to może Bursztyn, Leon, Baltazar, Loki, Thor, Baldur, Felis, Euzebiusz; jak dziewczyna, to Luna, Freja, Lamia, Morrigan (dla mnie średnie imię, bo nie wymawiam "R", ale wygląda ładnie)

Mogę produkowac dalej :D

Z tymi jajkami to ja nie wiem, u kota powinno być widać tylko jajka, czy resztę też (jak u psam czy inaczej?). Głupio mi pytac, ale ja naprawdę nie znam się na kocich spodach. Ani na charakterach, niestety :|

Posted

Nie, u kota nic na wierzchu nie widać. Ale możesz zajrzeć pod ogon - jeżeli widzisz dwa okrągłe otwory, jeden nad drugim, to chłopak. Jeżeli otwór okrągły (odbyt), a pod nim podłużną szparkę - to dziewczynka. Kotki też, choć rzadko, bywają całe rude, a jeżeli ma rujkę, to może być baaardzo przymilna ;)

Posted

Najbardziej był/a przymilny/a do mojej sałatki z kurczakiem, której nie mogłam dac, bo zbyt przyprawiona. Ale prawie mi wlazł/a na głowę dosłownie. I cały czas mruczy - uwielbiam ten dźwięk. Kiedyś na tymczasie miałam kociaka - mama znalazła ruszającą się foliówkę - i Furia zwykła sypiac u nas na szyjach :) To było super. Niestety mój Felek śpi w łózku, ale brzuchem do głóry i na popielniczkę. I chrapie jak stary dziad, a waży może 10 kg...
Kot usiłował włamać się dziś do firmy, dyskretnie przełażąc między nogami pracowników :) Fajny jest

Posted

Sybel, jak tylko się ogarnę to postaram się poprosić o pomoc kogo się da. Może znajdziemy jakiś DT.
Tak patrzę - i on taki troszkę "przykurzony" no nie?
Biedactwo...

Posted

Kot jest generalnie czysty, na 100% jest posiadaczem jajek :)
Poznałam dziewczynę z innego zespołu, która ma transporterek i się na kotach zna, może pomoże w ewentualnym transporcie :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...