Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

za każdym razem jak jestem z moim psem na spacerze to ciagnie jak glupi do przechodzacych psow. Ostatnio troche mniej poniewaz mowie mu nie wolno jak widze, ze juz sie czai i lekko szarpie smyczą do tyłu, żeby go zdezorientować, czasami się udaje, ale czasem na to szarpnięcie wogóle nie reaguje. Chcę z nim chodzić na dłuższe spacery, ale wtedy spotykamy więcej psów, a jego zachowanie jest trochę uciążliwe, bo musze miec napieta smycz. Ogólnie jak nie ma psów grzecznie się zachowuje, reaguje na komendy itp, ale kiedy zobaczy psa, tylko tak jak mówie, nie jest to, aż tak 'mocne' jak kiedyś.
Proszę o pomoc ! ;)

Posted

Musisz psu pozwolić na kontakty z jego osobnikami. Jeżeli pies jest nauczony poprawnego chodzenia na smyczy to nie powinno być takich problemów. Proponuje poćwiczyć z psem chodzenie na smyczy wsród różnych czynników rozpraszających

Posted

właśnie mam plan z nim pojechać na pokazy frisbee i innych psich sportów, gdzie będzie masa psów. A ta impreza już tuż tuż, bo 18 i 19 czerwca. Mam nadzieję, że czegoś się tam nauczy. ;)

Posted

Silky123 napisał(a):
właśnie mam plan z nim pojechać na pokazy frisbee i innych psich sportów, gdzie będzie masa psów. A ta impreza już tuż tuż, bo 18 i 19 czerwca. Mam nadzieję, że czegoś się tam nauczy. ;)

Zazdroszczę ,że jedziecie na pokazy dogfrisbee :D

Spróbuj nauczyc psa chodzenia na smyczy wśród różnych rzeczy, które mogą go rozpraszac, ale najpierw nauka w domu.

Posted

oczywiście my nie będziemy brali udziały w żadnych zawodach, rzecz jasna. :cool3:
W domu już też ćwiczymy, np. biore go na smycz otwieram balkon, a tam różne dźwięki z tamtąd, albo szeleszczenie z innego pokoju i jakieś inne hałasy i wtedy staram się odwrócić jego uwage i jak tam nie patrzy przez jakiś czas dostaje smakołyk.
Staramy się staramy, ale ciężko jest, bo w domu to co innego, a najgorzej jest właśnie z tymi psami. :eviltong:

Posted

niestety nie ma innej metody jak tylko praca,praca i jeszcze raz praca. Jaką ma obrożę może sprobuj ćwiczeń na półzacikowej i z znajomym psem jak będzie chciał pociągnąć to niestety nie lekko ale mocno zdecydowanie pociągnij i komenda siad.Powtarzać ....do skutku ale powinno pomóc/tak był szkolony mój bokser na kursie PT /

Posted

może dołącz smaczki jakie lubi i w momencie zblizania się drugiego psa pokaż mu smaka,jak minie psa obojętnie to mu go daj.ja tak robiłam i wszytsko teraz jest ok.chyba,że idzie z na przeciwka "wróg nr 1"

Posted

[quote name='bejasty']niestety nie ma innej metody jak tylko praca,praca i jeszcze raz praca. Jaką ma obrożę może sprobuj ćwiczeń na półzacikowej i z znajomym psem jak będzie chciał pociągnąć to niestety nie lekko ale mocno zdecydowanie pociągnij i komenda siad.Powtarzać ....do skutku ale powinno pomóc/tak był szkolony mój bokser na kursie PT /O, tak, genialny pomysł :roll:

Zbliżający się inny pies = ból, podduszanie, dyskomfort. W sumie to fajna metoda na wywołanie agresji, dzięki za wskazówki...


Silky123: bez pracy się oczywiście nie obędzie ;)
Myślę, że najlepsze będzie wymaganie od psiaka skupienia na Tobie przy stopniowo wzrastających rozproszeniach. Czyli nadal ćwicz w domu (to ważny początek), ale nie oczekuj od razu identycznej reakcji tuż obok interesującego bodźca. Raczej wzmacniaj rozproszenia krok po kroku - ćwicz na środku pustej łąki, potem na placu, z którego gdzieś tam daleko widać innego psa, potem w odległości kilkunastu metrów od przechodniów itd.

Dopiero na samym końcu będzie spokojna mijanka na wąskim chodniku, tymczasem lepiej unikać takich spotkań (czyli po prostu zmieniać trasę, zawracać na widok psa, którym Twój się zainteresował), by nie kontynuować niepożądanych nawyków.

Z innej beczki, ja tam akurat nie jestem zwolennikiem wymagania ignorowania wszystkiego dookoła w imię idei, że przewodnik ma być centrum wszechświata i w ogóle jedynym sensem istnienia... Na Twoim miejscu równolegle z nauką skupienia mimo obecności innych zwierząt pozwoliłabym psu na kontakt z innymi stworami, na przywitanie, obwąchanie się etc. Oczywiście dopiero po pozwoleniu, np. komendą "witaj" :)

Tylko naprawdę ucz raczej smakami i zabawkami niż szarpaniem psa na zacisku czy podobnym urządzeniu...

Posted

ja nawet zacisku nie mam, używam narazie szelek póki się nie nauczy. Oczywiście, że też mu pozwalam się witać z psami, ale jak widze, że koleś pół kilometra ode mnie bierze tego psa i go na krótko trzyma to ja mojego nie puszcze. :D

Posted

Silky123 napisał(a):
a jego zachowanie jest trochę uciążliwe, bo musze miec napieta smycz.

Myślę, że to jeden z podstawowych błędów.
Ty jesteś spięta, a pies jest wspaniałym psychologiem ;)

Posted

Tzn. ja zaczęłabym od nauki chodzenia przy nodze na luźnej smyczy.
Gdy twój pies zaczyna ciągnąć widząc innego próbowałabym
po jeden - ograniczyć jego kontakt wzrokowy z "rywalem", zasłaniając psa sobą czy nawet ręką.
po dwa - zainteresować go czymś innym.
Kiedy Ty denerwujesz się, a nawet wydaje Ci się, że tego nie okazujesz, jednak w środku "coś się gotuje", pies to wyczuwa. Musisz nauczyć się panować nad swoimi emocjami w takich sytuacjach, a później swoją stanowczą a za razem wyluzowaną postawą pokazać psu, że jego zachowanie nie ma sensu. Że jesteś pewnym przewodnikiem, który nie boi się o wybryki swojego podopiecznego.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...