Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Szczyle z Gorzowa, zasypalo ich okrutnie, Agata poprosila o pomoc, wiec wzielam czesc maluchow do siebie na DT. Trafily do mnie 4 (suczka i 3 chlopakow), wygladajace na najmlodsze i najslabsze (nie wiadomo czy maja 6 tyg, z naszych obserwacji raczej 4-5). Jeden chlopak jest wyjatkowo slaby, dzisiaj odmowil picia i jedzenia, czeka nas wyprawa do weterynarza. Zarobaczone sa okrutnie, kupy smierdza masakrycznie, czekaj je druga dawka tabletek/pasty na pasozyty, oraz drugie szczepienie. Poza tym po ich zachowaniu widac, ze bardzo brakuje im matki. Ciagle placza, szukaja kontaktu z czlowiekiem, a zostawione choc na chwile krzycza w nieboglosy. Bardzo sie brudza, kapalam je juz dwa razy, ale przez te ich klaki mozna by to robic i codziennie:shake: Szczeniory utrzymuje samodzielnie, wiec deklaracje niepotrzebne, ale bardzo potrzebna pomoc w ogloszeniach!

Kontakt w sprawie adopcji: Ania 508226762

Wydatki:
112,99zł - wizyta u weta 31.05. (badanie, pasta na odrobaczanie dla całej czworki i lek dla Robina)
130zł - wizyta u weta na Wojska Polskiego 4 i 5.06 (antybiotyki, witaminy i kroplowki dla Latka i Chuligana) - oplacone przeze mnie
97zł - wizyta w lecznicy 6.06. (calodzienna kroplowka dla Latka, witaminy, antybiotyki i plyny dla Latka i Chuligana) - oplacone przeze mnie
86zł - wizyta w lecznicy 7.06. (calodzienna kroplowka dla Latka i Chuligana, witaminy, antybiotyki i plyny dla Latka, Chuligana i Gryzeldy) - oplacone przeze mnie
78zł - wizyta w lecznicy 8.06. (calodzienna kroplowka dla Latka i Chuligana, witaminy, antybiotyki i plyny dla Latka, Chuligana i Gryzeldy) - oplacone przeze mnie
116zł - wizyta w lecznicy 9.06. (antybiotyki, witaminy i plyny dla Chuligana, Latka i Gryzeldy, testy na parwo dla Latka i Gryzeldy) - oplacone przeze mnie
50zł - wizyta w lecznicy 10.06. (calodzienna kroplowka dla Robina i Gryzeldy, antybiotyki, witaminy i plyny dla Latka, Gryzeldy i Robina) - oplacone przeze mnie
81zł - wizyta w lecznicy 11.06. (antybiotyki, plyny i witaminy dla Latka, Gryzeldy i Robina oraz Aniprazol dla calej czworki) - oplacone przeze mnie
134zł - wizyta w lecznicy 27.06. (szczepienie dla calej czworki plus kolejna dawka Aniprazolu) - oplacone przeze mnie

Chuligan - chyba najstarszy z miotu, najbardziej rozrabia i najglosniej krzyczy, jest tez zdecydowanie najgrubszy. Pcha sie do miski i wszystkich odgania warczac. Nawet na mnie nawarczal, kiedy wlozylam mu palce do miski. W DS:multi:


Łatek - podobnie jak i brat, tez sobie calkiem niezle radzi. Chetnie je i pije, troche rozrabia, ale nie jest taki placzliwy, jak Chuligan. Zostawiony sam zasypia. Potrafi jesc z miski. Zostaje na stale w DT ;)


Gryzelda - kolejna piszczalka. Krzyczy chyba najglosniej po chuliganie. Gryzie absolutnie wszystko, co tylko zobaczy. Radzi sobie z samodzielnym jedzeniem, ale o wiele gorzej niz bracia, trzeba ja podkarmiac, bo czesto nie moze sie dopchac do miski. Lubi wszczynac awantury z reszta. W DS:multi:


Azja vel Robin - najmniejsza bida, ktora nie umie samodzielnie jesc i nie moze sie dopchac do miski. Strasznie chudziutki (nie widac tego przez futro, ale jak sie dotknie, to kazda kosteczke czuc :( ). Jedna powieka nie otworzyla mu sie do konca, wiec mozliwe, ze bedzie musial miec ja rozcieta operacyjnie, chociaz wydaje mi sie, ze jest postep. Na razie smaruje mu mascia, ktora Agata dostala od weta. Dzisiaj jest ze mna w pracy, bo odmawial picia. Dostal wody ze strzykawki, a przed chwila udalo sie i sam napil sie z miski:multi: W DS:multi:

  • Replies 136
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

melduję się na wątku łobuzów
to co dziś wyprawa do weta
w czwartek będę miała zaświadczenia o szczepieniu i odrobaczaniu, wszystko ostatnio robię w takim biegu :( Aga mi da prześle Wam pocztą
aucie maluch były boskie i grzeczne wystarczy by miały rękę lub nogę do lizania lub wbijania szpilek :) w klatce nie nabrudziły dopiero jak z nich wyszły zaczęły bombardować każdy kącik
widać że potrzebują ludzia do tulenia się
w domu jak dostane się do laptopa dodam fotki psich uśmiechów z telefonu
dziś dowiedziałam się że są kolejne maluchy :( po prostu tragedia... jak ludzie mogą tak robić.

Posted

Szczyle obajrzane przez weta, maja sie calkiem niezle. W najgorszym stanie jest Robin, ktory nie dosc, ze wazy polowe tego co np Hooligan (Robin wazy 1,6kg, a Chuligan prawie 3kg), to jeszcze ma klopoty z jedzeniem i trawieniem. Dostal paste na poprawienie pracy jelit i mamy obserwowac, bo widac ze organizm z czym walczy (ma lekko podniesiona temperature ciala) ale jest silny i jest duza szansa na poprawe, bez mocnych lekow :) Gryzelda tez ma lekkie problemy, ktore sa do wyregulowania dieta (ryz, kurczak, marchewka).

Mmay paste na odrobaczenie dla calej czworki i ksiazeczki :) Koszt wizyty to 113zl, a skan rachunku wstawi Ania :)









Posted

Dokladnie tak, jak napisala Marta. Za dwa dni idziemy z Robinem na kontrole. Jest strasznie apatyczny, mala bida :( Jak wracalismy od weta, to zlapala nas burza i na tym krociutkim odcinku od samochodu do domu szczeniory dostaly swira ;) skan rachunku wstawie jutro w pracy, bo teraz nie mam jak.

PS. Marta, na jednym z Twoich zdjec widac, jaka mam brudna sciane, normalnie jak w melinie! Nie na darmo sasiadka oskarza mnie o prowadzenie psich walk w domu:evil_lol:

Posted

toska_latte napisał(a):
PS. Marta, na jednym z Twoich zdjec widac, jaka mam brudna sciane, normalnie jak w melinie! Nie na darmo sasiadka oskarza mnie o prowadzenie psich walk w domu:evil_lol:

No melina u Ciebie jak nic. Mocz i kal na podlodze, wiecznie jakies walki psow, rozmnazalnia szczeniakow! Wstyd! :evil_lol: A tak na serio, ja ostatnio szorowalam sciany w kuchni, tam gdzie stoja miski Mamby, bo byly zafajdane na maxa, az do wyskokosci kolan. Normalnie prosiak nie pies :shake::diabloti:

Posted

Oto skan rachunku:



[quote name='ageralion']No melina u Ciebie jak nic. Mocz i kal na podlodze, wiecznie jakies walki psow, rozmnazalnia szczeniakow! Wstyd! :evil_lol: A tak na serio, ja ostatnio szorowalam sciany w kuchni, tam gdzie stoja miski Mamby, bo byly zafajdane na maxa, az do wyskokosci kolan. Normalnie prosiak nie pies :shake::diabloti:

Tak sie tlumacz, ze tylko tam gdzie miski:eviltong::evil_lol: U mnie jeszcze dochodza wrzaski szczeniorow (ktore dzisiaj w nocy urzadzily taki koncert, ze moja mama o 3 poszla spac do nich na kanape:shake:) Jak nic mnie w koncu ktos do TOZu zglosi za znecanie sie nad zwierzatkami:diabloti:

Posted

Dzieki za skan :) WPiszesz jeszcze w pierwszy poscie wydatki :)

toska_latte napisał(a):
Tak sie tlumacz, ze tylko tam gdzie miski:eviltong::evil_lol:

No co , tylko tam gdzie miski umylam, reszta zostala brudna :evil_lol:

Posted

ageralion napisał(a):
Dzieki za skan :) WPiszesz jeszcze w pierwszy poscie wydatki :)

Done ;)

No co , tylko tam gdzie miski umylam, reszta zostala brudna :evil_lol:


Uff, to mnie pocieszylas, ale mysle, ze i tak nie masz co startowac w konkurencji z moim mieszkaniem:evil_lol:

Posted

Ooo, widzę, że byłyście w klinice u Wróbla? I jak wrażenia?

A szczeniaki są cudowne :loveu:

P.S. Nie chciałybyście zobaczyć mojej ściany w korytarzu, gdzie zawsze leżały legowiska psów :oops:

Posted

agnieszka32 napisał(a):
Ooo, widzę, że byłyście w klinice u Wróbla? I jak wrażenia?

Wrazenia bardzo dobre, pelen profesjonalizm i bardzo mocne zaplecze medyczne zarowno sprzetowe jak i teoretyczno-doswiadczalne... dzisiaj jesli bedzi eczas, sprobuje porozmawiac o naszej stalej wspolpracy z klinika :)

Posted

[quote name='agnieszka32']Ooo, widzę, że byłyście w klinice u Wróbla? I jak wrażenia?

Mnie tez sie bardzo podobalo. Bede tam chodzila z Enisia teraz. Pan byl mily i profesjonalny, wszystko dokladnie tlumaczyl i odpowiadal na kazde pytanie, a nasze szczeniory nazywal zuczkami, albo najgrozniejsza odmiana amstaffa:evil_lol:

P.S. Nie chciałybyście zobaczyć mojej ściany w korytarzu, gdzie zawsze leżały legowiska psów :oops:


To miejsce, ktore widac na zdjeciu jest normalnie przeznaczone na michy Eni, stad tez ten syf, normalnie chyba malowanie trzeba zrobic:shake:

Posted

[quote name='Ametystt']Hej, takie kluchy są urocze. Dałam linki moim znajomym, którzy szukają psa, mieli wcześniej Cane Corso. Może by przygarnęli kluskę jedną.
Dzieki wielkie :) Chuligan i Latek sa juz gotowe do adopcji, Gryzelda i Robin jeszcze staja na 4 lapki ;)

Jest jeszcze jeden watek szczylkow, ktore wyrosna na wieksze psiska, zapraszam :)
http://www.dogomania.pl/threads/208751

A moze skusili by sie na mix Cane Corso? :cool3:
http://www.dogomania.pl/threads/202889

Posted

A ja mam dobre wiadomosci - Chuligan zostal "zarezerwowany" ;) w nastepna niedziele zamieszka juz jako Juno w nowym domku blisko Przyjaciol Zolnierza, razem ze swoja mloda Pani i jej rodzicami :)

Posted

toska_latte napisał(a):
A ja mam dobre wiadomosci - Chuligan zostal "zarezerwowany" ;) w nastepna niedziele zamieszka juz jako Juno w nowym domku blisko Przyjaciol Zolnierza, razem ze swoja mloda Pani i jej rodzicami :)

Super! Czyli dzisiejszy domek sie okazal fajny :)

Posted

jestem
nareszcie z kompem
co do kliniki jak się przeprowadzimy to na 100% będę jeździć z moimi szogunami. miałyśmy wizytę na 19,40 a o 20.40 opuściłyśmy "lokal". jak dla mnie rewelacja nie było szarpania psiaków, na każde pytanie odpowiedź z dokładnym tłumaczeniem

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...