Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 78
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jola wyjechała, wieści o Tosi nie ma, nikt nie zagląda na Tosiną stronę. A może (pytam nieśmiało) był ktoś w schronie?? może uda mi się wpaść jadąc na Dzień Babci

Posted

Hund napisał(a):
Jola wyjechała, wieści o Tosi nie ma, nikt nie zagląda na Tosiną stronę. A może (pytam nieśmiało) był ktoś w schronie?? może uda mi się wpaść jadąc na Dzień Babci

witaj Hund, jeszcze jestem, do piatku...
jutro jade przez Zywiec do Bielska i postaram sie wstapic do schroniska, ale nie jade sama tylko z "obstawa" wiec najwyzej wpadne tam doslownie na chwilke i wieczorem napisze co nowego slychac

Posted

Jola cieszę się że się odezwałaś. Chcę zrobić aukcje na allegro z której dochód będzie przeznaczony na schron w Żywcu. Możesz zapytać czy zgadzają się w schronisku abym to podała do wiadomości.

Posted

Hund napisał(a):
Jola cieszę się że się odezwałaś. Chcę zrobić aukcje na allegro z której dochód będzie przeznaczony na schron w Żywcu. Możesz zapytać czy zgadzają się w schronisku abym to podała do wiadomości.

no pewnie ze zapytam :multi:
jutro tam wstapie, ewentualnie zadzwonie do P. Kierownik
do jutra dam ci znac, moze byc?
ale na pewno nie beda miec nic przeciwko tej akcji, ja wspominalam kiedys w rozmowie z P. Kierownik o organizowaniu takich akcji i nie miala zastrzezen

Posted

i jeszcze jedno, obok mojego stoiska jest stoisko AGD kiedy przychodzą w dostawie lodówki na górze są zabezpieczone styropianem,zbieram te styropiany tylko nie wiem czy one się przydadzą bo to nie styropian budowlany( ten jest miękki) ale zawsze coś izoluje. I można go dać np. na podłogę a dopiero potem kocyk położyć.Zapytaj proszę czy chcieliby coś takiego, jak pojadę do Rychwałdu to podrzuciłabym.

Posted

Hund napisał(a):
i jeszcze jedno, obok mojego stoiska jest stoisko AGD kiedy przychodzą w dostawie lodówki na górze są zabezpieczone styropianem,zbieram te styropiany tylko nie wiem czy one się przydadzą bo to nie styropian budowlany( ten jest miękki) ale zawsze coś izoluje. I można go dać np. na podłogę a dopiero potem kocyk położyć.Zapytaj proszę czy chcieliby coś takiego, jak pojadę do Rychwałdu to podrzuciłabym.

swietny pomysl, mysle ze sie przyda!

Posted

Hund napisał(a):
Tosiu mam nadzieję, że masz nowy dom i prawdziwych kochających ludzi

Tosia ma dom!!!!!!!!!!!
choc juz powinnam siedziec na walizkach, to wlaczylam komputer by przekazac te dobra wiadomosc!!!!!

Posted

Hura hura :) Jolu ja już poproszę moda o przeniesienie :)
A tobie kochana szerokiej drogi (lub lotów ;)
I dużo dużo szczęścia :loveu: :loveu: :loveu:
Będziemy w kontakcie :p

Posted

,,Wszystko się zdarza temu kto umie czekać,, wierzę,że nowa pani lub pan kochają Tosię. Maleńka w górę kufa idą lepsze dni. Trzymaj się i korzystaj z tego co daje Ci życie.

Posted

O Boże :( ja zaglądam :(
Joli długo nie będzie bo za granicą nie ma internetu :(
Nie mamy jak zmienić wątku :(
Hund jak się tego dowiedziałąś????
Czyu to na 100% pewne?? za szybko się cieszyłyśmy :(

Posted

Jakaś ściema cholera :(
Biedna Tosieńko [']['][']['][']
Mam nadzieję, że cię nic nie bolało :( :placz: :placz: :placz:
Poproszę o przeniesienie wątku ale tytuł może zminić tylko JolaK :(

Posted

Ja też zapytałam o Tosię w schronisku. No niestety nie żyje, umarła ze starości. Była w schronisku, nie doczekała adopcji.
Ale nie rozpaczajmy - jej ostatni czas nie był taki zły. Mieszkała w schronisku, ale ze szczególnymi względami. Nie była zamknięta w boksie, biegała luzem po budynku i podwórku, miała co jeść, nikt jej nie krzywdził a od czasu do czasu mogła liczyć na pieszczoty. Osoby tam pracujące mają serce dla tych zwierząt i ich kontakt z tymi zwierzętami nie ogranicza się tylko do sprzątania i karmienia. Na pewno miała lepiej niż nie jeden pies mający swego "pana i dom".

Posted

Seaside napisał(a):
Wiemy żę osoby tam pracujące mają dobre sersuszka i nie chcemy szerzyć teorii spiskowych ale dlaczego Joli powiedziano żę została adoptowana :(


Myślę, że czasami małe kłamstwo jest lepsze niż smutna prawda.
Ja kiedyś też pocieszałam moją samotną, starszą, mieszkającą z kotami sąsiadkę, że jej ulubiona kotaka na pewno się znajdzie, choć wiedziałam , że nie żyje. Mało tego, ja ją znalazłam ledwie żywą, w agonii (byłam z nią u weterynarza - stwierdził zatrucie), podjęłam decyzję o skróceniu jej męk, zapłaciłam za eutanazję, ale nie miałam serca powiedzieć sąsiadce , że jej kotka już nigdy nie wróci.
Może podobnie było w tym przypadku, ta osoba nie chciała Joli zasmucić i wybrała drobne kłamstewko.

Posted

witajcie
w koncu udalo mi sie wybrac "Reply to Topic". probowalam wielokrotnie na watkach Maxa, Hipcia, Kasi, Kropki.. niestety ograniczeie sprzetowe mi na to nie pozwala......
ale tutaj chyba jakis dobry duszek (Tosienki?) mi na to pozwolil i mam nadzieje ze i wyslac ten post pomoze....
Tosienko...
bidulo kochana, ujelas mnie za serce, mala slodka psina, ufna, przymilna i bardzo zywiolowa, podskakiwala jakby jej ograniczenie fizyczne nie istnialo, smigala po schodach rownie sprawnie jak jej sprawna psia przyjaciolka....
gdy mi powiedziano ze znalazlas dom, cieszylam sie jak dziecko, zaslugiwalas!
jednak, powiedziano mi to bez entazjazmu, poczulam ze byc moze cos sie za tym kryje:
"Tosia? a ona ma dom."
"ooooo cudownie, gdzie?"
"u mojej znajomej"
tak mi powiedziano, jakos tak bez entuzjazmu, ozieble....
do dzis cieszylam sie jak dziecko, do dzis.... ;(
przykro mi potwornie
przepraszam Tosiu

jutro napisze do zuziM, porosze by zmienila tytul watku

(Hund, Aga Co..... dziewczyny mam problem z forum, prosze o kontakt przez gg 8310448 )

Posted

przeklejam z gg na prosbe joli, która nie ma dostępu, prosiła mnie o umieszczenie tego, co napisała, co ponizej czynię :-(



"Ja od trzech dni w koncu mam dostep do internetu, jednak lacze sie narazie przez komorke, zwykle modemowe polaczenie ograniczone jeszcze dodatkowo przez mozliwosci sieci, strony dogo i w ogole inne strony internetowe otwieraja mi sie dluuuuuugo a czesto dodatkowo zakonczone informacja "nie mozna otworzyc strony"
po wielu wielu probach polaczylam sie z dogomania i z watkiem maxa, probowalam napisac posta ale niestety mam zbyt mala predkosc polaczenia - wywalalo mnie
w watku maksia wlasnie znalazlam twoj nr gg jako jedyny kontakt do osob ktore sa na watku Maxa (mam do Hund ale i na poczte trudno mi sie dostac a tam wlasnie mam do niej adres mailowy), przeczytalam tam wlasnie cos co mnie zamurowalo:
Tosia na trzech lapkach nie zyje????????????????
Przed wyjazdem rozmawialam telef. z p. kier przez 35 minut, zadzwonilam specjalnie by przed wyjazdem jeszcze zdobyc informacje o Tosi i Maksiu, OKLAMALA MNIE?!
Jestem w szoku!
do dzis zylam w slodkiej nieswiadomosci ze ona ma dom,
cieszylam sie
kierowniczka powiedziala dokladnie tak: "znalazlam jej dom u mojej znajomej"
z natury jestem podejrzliwa i cos mnie uklulo w jej slowach, ale..... chyba uwierzylam.
Widzialam ja, glaskalam, to kochana sunia byla, podkladala do glaskania non stop domagala kontaktu z czlowiekiem, troche przy tym lekliwa, bala sie aparatu i uciekala gdy chcialam zrobic zdjecie, ale gdy wyciagalam dlon - ufnie podchodzila... nie moge "

Posted

[quote name='Hund']do Joli dotarło to o czym myśmy wiedziały wcześniej.:(
pomóżmy innym psom za nim będzie za późno.

Strasznie mi smutno, ze ta kochana psinka nie doczekala domku.......

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...