Seaside Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 Tosiunia hopaj w Nowym Roku na 1 stronkę!!!!!!!!! Quote
Hund Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Jola wyjechała, wieści o Tosi nie ma, nikt nie zagląda na Tosiną stronę. A może (pytam nieśmiało) był ktoś w schronie?? może uda mi się wpaść jadąc na Dzień Babci Quote
Jola_K Posted January 10, 2007 Author Posted January 10, 2007 Hund napisał(a):Jola wyjechała, wieści o Tosi nie ma, nikt nie zagląda na Tosiną stronę. A może (pytam nieśmiało) był ktoś w schronie?? może uda mi się wpaść jadąc na Dzień Babci witaj Hund, jeszcze jestem, do piatku... jutro jade przez Zywiec do Bielska i postaram sie wstapic do schroniska, ale nie jade sama tylko z "obstawa" wiec najwyzej wpadne tam doslownie na chwilke i wieczorem napisze co nowego slychac Quote
Hund Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 Jola cieszę się że się odezwałaś. Chcę zrobić aukcje na allegro z której dochód będzie przeznaczony na schron w Żywcu. Możesz zapytać czy zgadzają się w schronisku abym to podała do wiadomości. Quote
Jola_K Posted January 10, 2007 Author Posted January 10, 2007 Hund napisał(a):Jola cieszę się że się odezwałaś. Chcę zrobić aukcje na allegro z której dochód będzie przeznaczony na schron w Żywcu. Możesz zapytać czy zgadzają się w schronisku abym to podała do wiadomości. no pewnie ze zapytam :multi: jutro tam wstapie, ewentualnie zadzwonie do P. Kierownik do jutra dam ci znac, moze byc? ale na pewno nie beda miec nic przeciwko tej akcji, ja wspominalam kiedys w rozmowie z P. Kierownik o organizowaniu takich akcji i nie miala zastrzezen Quote
Hund Posted January 10, 2007 Posted January 10, 2007 i jeszcze jedno, obok mojego stoiska jest stoisko AGD kiedy przychodzą w dostawie lodówki na górze są zabezpieczone styropianem,zbieram te styropiany tylko nie wiem czy one się przydadzą bo to nie styropian budowlany( ten jest miękki) ale zawsze coś izoluje. I można go dać np. na podłogę a dopiero potem kocyk położyć.Zapytaj proszę czy chcieliby coś takiego, jak pojadę do Rychwałdu to podrzuciłabym. Quote
Jola_K Posted January 10, 2007 Author Posted January 10, 2007 Hund napisał(a):i jeszcze jedno, obok mojego stoiska jest stoisko AGD kiedy przychodzą w dostawie lodówki na górze są zabezpieczone styropianem,zbieram te styropiany tylko nie wiem czy one się przydadzą bo to nie styropian budowlany( ten jest miękki) ale zawsze coś izoluje. I można go dać np. na podłogę a dopiero potem kocyk położyć.Zapytaj proszę czy chcieliby coś takiego, jak pojadę do Rychwałdu to podrzuciłabym. swietny pomysl, mysle ze sie przyda! Quote
Hund Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 Tosiu mam nadzieję, że masz nowy dom i prawdziwych kochających ludzi Quote
Jola_K Posted January 12, 2007 Author Posted January 12, 2007 Hund napisał(a):Tosiu mam nadzieję, że masz nowy dom i prawdziwych kochających ludzi Tosia ma dom!!!!!!!!!!! choc juz powinnam siedziec na walizkach, to wlaczylam komputer by przekazac te dobra wiadomosc!!!!! Quote
Seaside Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Hura hura :) Jolu ja już poproszę moda o przeniesienie :) A tobie kochana szerokiej drogi (lub lotów ;) I dużo dużo szczęścia :loveu: :loveu: :loveu: Będziemy w kontakcie :p Quote
agnieszka30 Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Bardzo się cieszę. Jola trzymaj się cieplutko, papa Quote
Hund Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 SUUUUUUUUUUUUUPPPPPPPPEEEEEEEEEEEERRRRRRRRRRRRRR to wpaniała wiadomość. Dzięki , dzięki, dzięki. Quote
Seaside Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 Tosieńka ma już domek :loveu: :loveu: :loveu: Jolu dzięki tobie powstał ten wątek :p Quote
Hund Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 ,,Wszystko się zdarza temu kto umie czekać,, wierzę,że nowa pani lub pan kochają Tosię. Maleńka w górę kufa idą lepsze dni. Trzymaj się i korzystaj z tego co daje Ci życie. Quote
Hund Posted January 13, 2007 Posted January 13, 2007 Czy ktoś może sprawdzić jaki dom ma Tosia , i gdzie pojechała?? Quote
Hund Posted January 14, 2007 Posted January 14, 2007 Dla wszystkich zainteresowanych psim i kocim losem w żywieckim schronisku podaję nr aukcji alegro: Zywieckie schronisko (157850560) Quote
Seaside Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 O Boże :( ja zaglądam :( Joli długo nie będzie bo za granicą nie ma internetu :( Nie mamy jak zmienić wątku :( Hund jak się tego dowiedziałąś???? Czyu to na 100% pewne?? za szybko się cieszyłyśmy :( Quote
Seaside Posted January 22, 2007 Posted January 22, 2007 Jakaś ściema cholera :( Biedna Tosieńko ['][']['][']['] Mam nadzieję, że cię nic nie bolało :( :placz: :placz: :placz: Poproszę o przeniesienie wątku ale tytuł może zminić tylko JolaK :( Quote
Agnieszka Co. Posted January 26, 2007 Posted January 26, 2007 Ja też zapytałam o Tosię w schronisku. No niestety nie żyje, umarła ze starości. Była w schronisku, nie doczekała adopcji. Ale nie rozpaczajmy - jej ostatni czas nie był taki zły. Mieszkała w schronisku, ale ze szczególnymi względami. Nie była zamknięta w boksie, biegała luzem po budynku i podwórku, miała co jeść, nikt jej nie krzywdził a od czasu do czasu mogła liczyć na pieszczoty. Osoby tam pracujące mają serce dla tych zwierząt i ich kontakt z tymi zwierzętami nie ogranicza się tylko do sprzątania i karmienia. Na pewno miała lepiej niż nie jeden pies mający swego "pana i dom". Quote
Seaside Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Wiemy żę osoby tam pracujące mają dobre sersuszka i nie chcemy szerzyć teorii spiskowych ale dlaczego Joli powiedziano żę została adoptowana :( Quote
Hund Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Dlatego,że łatwiej przyjąć,że ma dobry ciepły domek i ktoś ją mocno kocha. Quote
Agnieszka Co. Posted January 27, 2007 Posted January 27, 2007 Seaside napisał(a):Wiemy żę osoby tam pracujące mają dobre sersuszka i nie chcemy szerzyć teorii spiskowych ale dlaczego Joli powiedziano żę została adoptowana :( Myślę, że czasami małe kłamstwo jest lepsze niż smutna prawda. Ja kiedyś też pocieszałam moją samotną, starszą, mieszkającą z kotami sąsiadkę, że jej ulubiona kotaka na pewno się znajdzie, choć wiedziałam , że nie żyje. Mało tego, ja ją znalazłam ledwie żywą, w agonii (byłam z nią u weterynarza - stwierdził zatrucie), podjęłam decyzję o skróceniu jej męk, zapłaciłam za eutanazję, ale nie miałam serca powiedzieć sąsiadce , że jej kotka już nigdy nie wróci. Może podobnie było w tym przypadku, ta osoba nie chciała Joli zasmucić i wybrała drobne kłamstewko. Quote
Jola_K Posted January 29, 2007 Author Posted January 29, 2007 witajcie w koncu udalo mi sie wybrac "Reply to Topic". probowalam wielokrotnie na watkach Maxa, Hipcia, Kasi, Kropki.. niestety ograniczeie sprzetowe mi na to nie pozwala...... ale tutaj chyba jakis dobry duszek (Tosienki?) mi na to pozwolil i mam nadzieje ze i wyslac ten post pomoze.... Tosienko... bidulo kochana, ujelas mnie za serce, mala slodka psina, ufna, przymilna i bardzo zywiolowa, podskakiwala jakby jej ograniczenie fizyczne nie istnialo, smigala po schodach rownie sprawnie jak jej sprawna psia przyjaciolka.... gdy mi powiedziano ze znalazlas dom, cieszylam sie jak dziecko, zaslugiwalas! jednak, powiedziano mi to bez entazjazmu, poczulam ze byc moze cos sie za tym kryje: "Tosia? a ona ma dom." "ooooo cudownie, gdzie?" "u mojej znajomej" tak mi powiedziano, jakos tak bez entuzjazmu, ozieble.... do dzis cieszylam sie jak dziecko, do dzis.... ;( przykro mi potwornie przepraszam Tosiu jutro napisze do zuziM, porosze by zmienila tytul watku (Hund, Aga Co..... dziewczyny mam problem z forum, prosze o kontakt przez gg 8310448 ) Quote
madzia20sosnowiec Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 przeklejam z gg na prosbe joli, która nie ma dostępu, prosiła mnie o umieszczenie tego, co napisała, co ponizej czynię :-( "Ja od trzech dni w koncu mam dostep do internetu, jednak lacze sie narazie przez komorke, zwykle modemowe polaczenie ograniczone jeszcze dodatkowo przez mozliwosci sieci, strony dogo i w ogole inne strony internetowe otwieraja mi sie dluuuuuugo a czesto dodatkowo zakonczone informacja "nie mozna otworzyc strony" po wielu wielu probach polaczylam sie z dogomania i z watkiem maxa, probowalam napisac posta ale niestety mam zbyt mala predkosc polaczenia - wywalalo mnie w watku maksia wlasnie znalazlam twoj nr gg jako jedyny kontakt do osob ktore sa na watku Maxa (mam do Hund ale i na poczte trudno mi sie dostac a tam wlasnie mam do niej adres mailowy), przeczytalam tam wlasnie cos co mnie zamurowalo: Tosia na trzech lapkach nie zyje???????????????? Przed wyjazdem rozmawialam telef. z p. kier przez 35 minut, zadzwonilam specjalnie by przed wyjazdem jeszcze zdobyc informacje o Tosi i Maksiu, OKLAMALA MNIE?! Jestem w szoku! do dzis zylam w slodkiej nieswiadomosci ze ona ma dom, cieszylam sie kierowniczka powiedziala dokladnie tak: "znalazlam jej dom u mojej znajomej" z natury jestem podejrzliwa i cos mnie uklulo w jej slowach, ale..... chyba uwierzylam. Widzialam ja, glaskalam, to kochana sunia byla, podkladala do glaskania non stop domagala kontaktu z czlowiekiem, troche przy tym lekliwa, bala sie aparatu i uciekala gdy chcialam zrobic zdjecie, ale gdy wyciagalam dlon - ufnie podchodzila... nie moge " Quote
zuziaM Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 [quote name='Hund']do Joli dotarło to o czym myśmy wiedziały wcześniej.:( pomóżmy innym psom za nim będzie za późno. Strasznie mi smutno, ze ta kochana psinka nie doczekala domku....... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.