salibinka Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 Rozmawiałam przed chwilą z Bożenką - po nocy jest ok. Julinka jest spokojna, nie interesuje się na razie raną. Wczoraj wieczorem wypiła troszkę wywaru, dzisiaj wedle zaleceń dr normalne jedzenie. Paulinko, jutro będzie jeszcze ten wczorajszy wypis, mama dołoży do dokumentacji + postara się dodatkowo dokładnie pofotografować Julię dla lekarzy. Ja wyślę mailem wszystko, co mam. Tak czy tak rzeczywiście najważniejsze teraz dla Julii, żeby wypoczywała i dochodziła do siebie. Julinka musiała trafić na stół praktycznie chwilę po schronie, bo nie można było czekać, co było na już, jest za nami. Teraz odrobinę spokojniej można podjąć kolejne problemy. Quote
iwoniam Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 Salibinka - odisałam Ci na pw Cieszę się, że z Julcią dobrze wczoraj poszło - biedna mała ale wszystko musi się udać - trzymamy kciuki. Quote
salibinka Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 Dziękuję Ci Iwonko, Twoje spostrzeżenia też trochę mnie uspokoiły i pomogły ułożyć myślenie o Julisi. Edit.: O 16 rozmawiałam z Bożenką - rana jest ok., Julii całkiem wrócił apetyt :) :) i wcięła jedzonko bez marudzenia :). Trochę pochodzi, trochę poleguje, wypoczywa. Jest nieźle. Quote
2411magdalenka Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 odwiedzam Julcię.. cieszę się, że zabieg poszedł dobrze, wiele jeszcze przed nami, ale wierzę, że się uda i sunia ma przed sobą wiele już tylko lepszych dni... należą Wam się wielkie podziękowania Ciotki za cudowną opiekę! Quote
salibinka Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 Foksia i Dżekuś napisał(a):We wtorek odwiedze Julcie Fajnie :). Quote
salibinka Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 2411magdalenka napisał(a):odwiedzam Julcię.. cieszę się, że zabieg poszedł dobrze, wiele jeszcze przed nami, ale wierzę, że się uda i sunia ma przed sobą wiele już tylko lepszych dni... należą Wam się wielkie podziękowania Ciotki za cudowną opiekę! Magdalenko, również mocno wierzę, że powoli uda się poukładać Julinkowe zdrowie i że będzie jeszcze naprawdę szczęśliwa. Ona jest przekochana. Jak przyjechalismy w sobotę rano, leżała sobie na dywaniku z główką w górze, podeszła do mnie i po raz pierwszy kikutek ogona się poruszał. W czasie jazdy do Kłaja - siedząc u mnie na kolanach, na przemian niepokoiła się i wtulała we mnie - czekała, kiedy mój mąż zmieniał biegi i trącała wtedy jego rękę do głaskania ;) - śmialiśmy się, bo mąż - prowadząc - nie mógł a ona coś mruczała, jakby mówiła "no ale jak to, nie głaszczesz?" Już widać, że jest cudowna, kontaktowa, mimo tego zwariowanego czasu i stresu (tym większego, że przecież nie widzi). Quote
BeataDz Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 Aniu mam pytanie. Czy Julia nie powinna w tej chwili dostawać karmy specjalistycznej? Chyba, że już taką dostaje. Przy takich zmianach zaleca się dietę. Quote
2411magdalenka Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 pierwsze merdnięcia ogonem są ogromnie wzruszające... taka jest wdzięczna babuleńka :) przesłodycz... podnoszę Julcię! szukamy najlepszego domku! Quote
iwoniam Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 jej, jak ja chciałabym móc się nią w domu opiekować - szukam dla niej domku - może ktoś pokocha taką staruszkę cudną.. w tygodniu Cię maleńka odwiedzę - moze wezmę ze sobą jakies wieksze stadko :-) Quote
weszka Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 Matko :( Wrak psa. Bieduleńka. Tak długo była w tej mordowni i nikt się nie zainteresował. Jeszcze trochę a odeszłaby w mękach pewnie. Jak dobrze, że udało się ją zabrać i ma taką dobrą opiekę. Trzymam mocno i będę zaglądać. Quote
salibinka Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 Byłam u Julii wczoraj, pojechałyśmy z Bożenką na kontrolę i antybiotyk. Rana jest sucha i dobrze wygląda. Julia dostała zastrzyk i kolejną dawkę na środę. Poniżej wypis dr z soboty: I w tym miejscu pragnę serdecznie podziękować dr Przybylskiemu za nieodpłatne przekazanie na rzecz Julii takich środków jak: antybiotyk, witaminy z biotyną oraz środek na odpchlenie i przeciwkleszczowy (tego jeszcze nie możemy podać, ale już ma i jak będzie można, zostanie zakroplona). Badanie zeskrobiny (poprosiłam, aby jednak było) - również zostanie wykonane bezpłatnie. Dziękujemy ogromnie w imieniu swoim i Julinki :). Podarunki dla Julii: Julinka w hotelu już czuje się lepiej, chętnie zwiedza ogród, ma apetyt, tuli się do Bożenki. Podróże do lecznicy ją stresują i ja chyba też ;) - bo kojarzy mnie już ze stresowymi sytuacjami - jazdy, wet, zabieranie... Dlatego ustaliliśmy z wetem, że jęśli nic się nie zadzieje, antybiotyk środowy dostanie w hotelu. Potrzeba jej dużo spokoju i stabilności. Mimo, że bardzo starałyśmy się umilić Julczyny kojec, Julcia ciągnie do domu, kładzie się pod drzwiami, widać wyraźnie, że to by kiedyś czyjś domowy pupil:(... To jest najgorsze, bo ona wie, że jest coś jeszcze, coś takiego jak dom... Tutaj po przyjeździe z wczorajszej kontroli, zmęczona i mająca wszystkiego dość :(. Padało i była burza... Quote
salibinka Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 Wczoraj w Kłaju: I przed lecznicą (to z soboty) Z Bajecznej (piątkowe): ________________ Wieczorem postaram się zrobić post z kwestiami formalnymi. Quote
salibinka Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 BeataDz napisał(a):Aniu mam pytanie. Czy Julia nie powinna w tej chwili dostawać karmy specjalistycznej? Chyba, że już taką dostaje. Przy takich zmianach zaleca się dietę. Beatko, rozmawiałam o tym z dr Przybylskim. Jego zdaniem, ponieważ parametry nerkowe są dobre (mimo dziwnego kształtu narządów), trzustkowe - nie, ale objawów typowych "zewnętrznych" niepokojących nie ma, trzeba poczekać na powtórzenie badań i wtedy zdecyduje. Do tego czasu Julinka ma jeść ryż z marchewką i mięsem (nie za dużo i nie za tłuste) plus witaminy. Quote
Foksia i Dżekuś Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 Julia nie chciała robić sobie zdjęć tak ,ze nie chciałam jej stresować i zrobiłam tylko dwa . Quote
salibinka Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 Formalności: Pobyt Julci w Hotelu w Niepołomicach kosztuje 10zł za dobę. Piątkowe badania na Bajecznej: Sobotnia operacja: Quote
salibinka Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 Foksia i Dżekuś napisał(a):Julia nie chciała robić sobie zdjęć tak ,ze nie chciałam jej stresować i zrobiłam tylko dwa . A wyślesz mi? :) Wiem, Jula nie lubi lampy błyskowej - ale to też znak, że jakieś bodźce do jej oczu docierają. Quote
Mayuko Posted June 7, 2011 Author Posted June 7, 2011 chciałam co Aniu wysłać wiadomość na pw ale jakoś nie chce wyjść, może masz skrzynkę zapchaną ? Quote
salibinka Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 No tak, zapchana, przepraszam :), już odpycham :) Quote
Foksia i Dżekuś Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 Foksia i Dżekuś napisał(a):Julia nie chciała robić sobie zdjęć tak ,ze nie chciałam jej stresować i zrobiłam tylko dwa . Okej aniu tylko wieczorkiem bo mam na kompie w domu Quote
olcia80 Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 ale bidulka z tej Julci... całe szczęście, że ją w porę wyciągnęliście!!! proszę o nr konta - dorzucę na weta 30zł Quote
Mayuko Posted June 8, 2011 Author Posted June 8, 2011 dziękujemy serdecznie w imienu Juleczki Olcia80 :) Deklaracje jednorazowe: 50zł - z transportu 25zł - anonimowa osoba 30zł - Olcia80 Mamy już na leczenie 105zł :) Quote
salibinka Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 Mayuko napisał(a):dziękujemy serdecznie w imienu Juleczki Olcia80 :) Deklaracje jednorazowe: 50zł - z transportu 25zł - anonimowa osoba 30zł - Olcia80 Mamy już na leczenie 105zł :) Serdecznie dziękujemy :). Wieczorem postaram się wystawić bazarek z rzeczy m.in. podarowanych przez Foksię i Dżekusia, Paulinkę oraz rożnych innych. Quote
iwoniam Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 Witam, byłam dziś z Beatką u Julci. Przyszła do nas, przywitała się. rzeczywiście nie lubi lampy błyskowej - aż się ciut roztrzęsła, przytuliłam ją, poleżałam z nią chwilkę i się uspokoiła, Ona widzi - może nie wszystko ale cienie osób i błysk flesza na pewno. jest kochana, spokojniutka, przyszła, dała się pogłaskać, jest niesamowita - delikatna dziewczynka. I może jeszcze jedna informacja - sunia na zdjęciach wygląda na dużą - ona nie jest duża. Jest powiedziałabym... tak pomiędzy małym a średnim pieskiem. skóra rzeczywiście wygląda na taką z problemami hormonalnymi, nie z pasożytami. Miejmy nadzieję, że sobie z tym poradzimy. Jutro będą bieżące zdjęcia :-) Pozdr. Quote
salibinka Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 iwoniam napisał(a):Witam, byłam dziś z Beatką u Julci. Przyszła do nas, przywitała się. rzeczywiście nie lubi lampy błyskowej - aż się ciut roztrzęsła, przytuliłam ją, poleżałam z nią chwilkę i się uspokoiła, Ona widzi - może nie wszystko ale cienie osób i błysk flesza na pewno. jest kochana, spokojniutka, przyszła, dała się pogłaskać, jest niesamowita - delikatna dziewczynka. I może jeszcze jedna informacja - sunia na zdjęciach wygląda na dużą - ona nie jest duża. Jest powiedziałabym... tak pomiędzy małym a średnim pieskiem. skóra rzeczywiście wygląda na taką z problemami hormonalnymi, nie z pasożytami. Miejmy nadzieję, że sobie z tym poradzimy. Jutro będą bieżące zdjęcia :-) Pozdr. Jest, jest niesamowita :lol: Ja z tego wszystkiego nie napisałam o gabarytach ;), dzięki, Iwonko za uzupełnienie. Julcia waży 10,26kg. Mieści się na kolanach, można wziąć na ręce. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.