monika55 Posted May 1, 2011 Author Posted May 1, 2011 To oczko też musi wet obejrzeć. Biedny Toto. Quote
szafra Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 Na pocieszenie mogę powiedzieć, że Toto jest w dobrych rękach i żadna krzywda mu się już nie stanie.... Quote
terra Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 Straszna bieda :( Dobrze, że się Totkiem zaopiekowałaś, biedactwo, teraz już będzie tylko lepiej. Quote
Aimez_moi Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 Alez biedactwo......dobrze, ze juz bezpieczny...... Quote
shanti Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 Bezpieczny. Ale psiaczek na razie żyje we własnym świecie. Jak się go postawi to stoi, położy na posłanko to leży. Sam tylko wychodzi z posłanka na siku i kupkę. Nie ma oznak radości na dotyk ludzki. On już jest dwoma łapkami na TM. Ale Kosteczek też tak miał, postawiłam na nogi i pożył jeszcze w swoim domku kilka miesięcy. Totuś nie widzi na to swoje jedyne oczko. To na pewno. Nie słyszy na 99%. Powalczymy, zobaczymy. [video=youtube;pSFcpdImJ_g]http://www.youtube.com/watch?v=pSFcpdImJ_g[/video] Quote
monika55 Posted May 1, 2011 Author Posted May 1, 2011 Ironia losu. On pewnie dopiero w schronisku dobrze je i ma takie śliczne posłanko i nie jedzą go pchły. Quote
shanti Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 Nie wiem. Jak już dowiem się co jest z jego skórą i dobijemy wszystkie pchły i kleszcze, a miał okazy naprawdę ogromne, to spróbuję dać mu Bejli do towarzystwa. Ona też bez oczka i bardzo przyjazna i ustępliwa. Będzie im raźniej. Quote
terra Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 Leżało biedactwo bez jedzenia i wody, bo nie miał siły iść i szukać. Teraz jak je, to się wzmocni i może rozrusza. A to nie są blizny po np pogryzieniu ? Czy te placki, bo sierść wychodzi? Quote
shanti Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 To są dość duże placki wysuszonej skóry odchodzącej wraz z sierścią. Nowa skóra pod tymi strupami wygląda na zdrową. Ma też gdzieniegdzie malutkie strupki, przypuszczam że po odpadniętych kleszczach. Założę się że ten pies pochodził z tej posesji,gdzie go znalazłyśmy. Toto mimo że wycieńczony, wychudzony i zaniedbany nie był brudny, zabłocony jak powinien być ślepy pies idący przed siebie po omacku. Bardziej prawdopodobne jest że leżał w tej stodole czy chlewie za domem i wyczołgał się na trawę. Miał w sierści kłoski zbóż. Może wtedy zobaczył go ktoś z sąsiadów i zadzwonił do schroniska. Quote
Erin32 Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 Biedulek :( Jakim sk... trzeba być, żeby zrobić coś takiego :angryy: Quote
Mariat Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 Moja Sonia miala takie strupki z powodu alergii na pchly.Totusia nikt nie leczyl, nie wyczesywal, to moglo tego narosnac. Ja leczylam specjalnym szamponem od weta.Żeby to byly tylko odczyny alergiczne.:roll: Quote
Mariat Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 ...biedny, ale przynajmniej brzuszek pełny i może pospać spokojnie, bez obaw. Jeszcze kilka dni temu biedaczysko nawet nie śmiało o tym pomarzyć. Och, jak chciałabym złapać drania, co takie nieporadne stworzenie skazuje na taki los. Quote
szafra Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 To, że jest już bezpieczny i może zasnąć z pełnym brzuszkiem jest najważniejsze! Quote
unixena Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 Jest mi strasznie zal tego schorowanego staruszka .:-( Quote
terra Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 Miejmy nadzieję, że to nie jest nic poważnego. Kiedy będzie wiadomo co to jest? Quote
szafra Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 Jeżeli wet był w schronisku dzisiaj to pewnie wieczorem lub jutro się dowiemy czegoś więcej od Shanti. Quote
viola88 Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 Jezu drogi! Jak ten pies musiał się czuć. Nic nie widzi, nic nie słyszy. Węch ledwo jako taki. Boże! Że też nikt nie reaguje jak widzi psa ledwo żyjącego przy drodze:o Wyobraźcie sobie siebie w tej sytuacji. Życie w ciemności i ciszy, niewiadomo gdzie iść do robić. Jak mi go strasznie szkoda :(((( Nie da mu się jakiegoś DT załatwić? Długo to pewnie już i tak nie pożyje, ale chociaż mógłby dożyć godnie końca swoich dni. Quote
monika55 Posted May 2, 2011 Author Posted May 2, 2011 Niestety nie mamy DT. Faktycznie DT na koniec życia. Quote
Ank@ Posted May 2, 2011 Posted May 2, 2011 Moje serce na chwilę się zatrzymało bo myślałam, że to 'nasz' Bolek, który nawiał kilka lat temu w Krakowie. Boluś wyglądał podobnie : Ale na innych zdjęciach widać , że to nie ten sam pies. Szkoda, przynajmniej wiedziałybyśmy co z nieszczęsnym Bolkiem. Trzymam kciuki za Waszego psiaka, żeby jeszcze chwilę pożył, najlepiej w nowym domu Quote
monika55 Posted May 2, 2011 Author Posted May 2, 2011 Faktycznie, troche podobny do Bolusia. Toto chyba miejscowy, tzn. z tamtej wsi. Slepaczek nie byłby w stanie gdzieś wędrować. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.