Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

no dobrze przyznam sie ;) tak w ogrodzie w lecie to czasem sie pomoczymy i potem wycieramy i czeszemy ale to bardziej zabawa jest jak kąpiel psa :eviltong:
dlatego nie jestem wcale brudasem mimo , że ta moja pani takie rzeczy o mnie wypisuje a to na dowód jaki jestem czyscioch :



a jak moja pani znajdzie gdzies w komputerze zdjecie mojej tzw.kąpieli ;)
to jeszcze wklei / o ile pozwolisz na Białaskowym wątku :loveu:/ a my tez czekamy na wasze zdjecia i to w duzych ilosciach :multi:

  • Replies 68
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja kapie swoja sunie dwa razy do roku mniej wiecej na swieta :evil_lol: Ona jest prawie caly dzien na ogrodzie, chodzi jako asystentka mojego ojca, pomaga we wszystkim. Czasami naprawde sie ubrudzi...:eviltong:
Uwazam, ze kapiel 2-3 do roku wystarczy, pies kapany za czesto moze miec problemy ze skora, grzybice, nadwrazliwosc, itp.

Posted

E jaki fajny :loveu: jak z jedwabiu :loveu: prosimy więcej :loveu: :loveu: :loveu:



A wiecie, że u mnie w domu nie było tak zwyczaju robienia zdjęć, zwierzętom to już w ogóle - zdjęcia to tak od różnych świąt do różnych świąt i tam jakieś ja wiem ..koło pomnika :evil_lol: Ja dopiero teraz od kilku lat zaledwie robię zdjęcia moim zwierzakom. Ale też ze zwykłym aparatem to problem - inna kompletnie bajka jak z cyfrowym - trzeba kupować film, do dyspozycji tam jakieś 24 klatki max i to nie zawsze taki długi dostanę, no i potem wywoływać - za wakacyjne 150 szt. zapłaciłam 150 zł. Miałam sobie kupić cyfrówkę "na wakacje" ...a wydałam właśnie na wakacje :evil_lol: Ale wiem, że to trzeba kupić bo jak mi znajomi objaśnili wszystkie różnice to mi szczęka opadła :p

A z tą kąpielą.. 2-3 razy do roku też może wystarczyć - to tak chyba zależy - jak pies wygląda - moja sunia po kąpieli młodniała o 5 lat conajmniej - był niesamowity efekt jak była już starsza - szczególnie pyszczek - miała taki jak sznaucerki i mimo wycierania po jedzeniu - i tak się brudził i tak rudział jej - no i sierść szczególnie właśnie na pyszczku robiła się taka tłusta i ulizana :p No a Happciu to włazi na kanapy, "każe" się całować po główce :evil_lol: - chce być koniecznie taką kanapową przytulanką w wersi XXL ;) Także myślę, że to zależy od rodzaju sierści i jak widać czy psu kąpiel służy, choć przyznam, że się spytam wetki jeszcze :-)

Posted

Bożenko jak się powiedziało " a " to trzeba powiedzieć " b " :eviltong:
i kupić ten aparat cyfrowy ..........no po prostu nie ma wyjscia :shake:
bo tu na dogo nie da sie długo bez cyfrówki działać ;) beda sie domagać tych zdjęć i domagać az wreszcie ulegniesz :evil_lol:
/ drogie to jest przedsiewzięcie niestety ja sie nastrajałam prawie rok ale nie żałuje zakupu warto / szkoda tylko ze jak Arni był malutki i taki śliczny to nie mam zdjęć cyfrowych tylko papierowe ........

jak obiecałam :

Tu pani mi tłumaczy , że bedzie tzw. kapiel :eviltong:
/ ona w ogole dużo do mnie mowi nie wiem czy inni też tak mają ;) ?/



tu to nie bardzo widać ale tam gdzie to niebieskie to sika woda z węża a ja mam taką radoche :evil_lol: / dopadną mnie tą wodą czy im zwieję ? /

setImgWidth();

jednak im sie udało .......dopadła mnie woda .......aż mi z nosa kapie :evil_lol:



oddech łapie po tej kąpieli :eviltong:
;

acha a żeby ktoś nie pomyślał , że ja się boję wody to nawet mnie w tym roku nad morze wywieżli i tam też pływałem ale na poczatku to tylko spacerowałem .....bo tamta woda tak dziwnie huczała i troche dużo jej było żeby tak odrazu pływać :eviltong:

setImgWidth();

Posted

Cudne zdjecia, szczegolnie to, zlapane w locie :loveu:


Jesli chodzi o gadanie, to chyba wszystkie Pancie tak maja :evil_lol:
Czytam Bozenke-to samo, czytam Ewcie-to samo.
Siebie nie czytam, ale wiem :razz:


Ewa, bede Cie prosic o namiary, gdzie mozna "ze psem" jechac nad morze i normalnie spacerowac :modla: wybralabym sie tez w to miejsce, nie tylko gory i gory...

Posted

Ulka18 napisał(a):

Ewa, bede Cie prosic o namiary, gdzie mozna "ze psem" jechac nad morze i normalnie spacerowac :modla: wybralabym sie tez w to miejsce, nie tylko gory i gory...


zrobi sie :lol: wyśle Ci na Pw ...........tam psy nie tylko spaceruja normalnie ale i ganiaja po plaży i plywaja w morzu :bigcool: a jaki widok .............co grajdołek z parawanem to inna rasa psa ;)
/ oczywiscie odrobine koloryzuje ale ogolnie jest dobrze /

Posted

Ale PIĘKNE zdjęcia :loveu: :loveu: :loveu: i to "w locie" bardzo śmieszne :evil_lol:

A tu jak siedzę i słucham wykładu :evil_lol:



I to bardzo ładne - jakby gdzieś w Australii czy coś ;) i niebo nieprawdopodobne :loveu:


A na to poniżej Ewa mam pomysł :loveu: Poobcinałam troszkę to zdjęcie u siebie na kompie - tak aby było jakby w ogrodzie gdzieś na wsi - mogę Ci przesłać jak podasz adres na PW ;) - i jeśli byś chciała to może je umieścić na bazarku (?) albo Allegro (?) i można by było zdobyć trochę kaski na zwierzaki :-) Ja już jeden "obrazek" zamawiam dla siebie :-) - będzie pasował idealnie do chaty (akwarela) jaką sobie przywiozłam z Krynicy Górskiej - też cała w kwiatach :loveu:

Czy masz możliwość wydrukować kolorowe na zwykłym papierze A4 ? - jak tak to wydrukuj, zrób zdjątko wydrukowanego i pokaż nam tu jak wyszło ;) a jak nie to ja wydrukuję gdzieś tutaj w jakiejś firmie (bo mnie się tusz kolorowy skończył) - jakby wyszło to ja jedno kupuję dla siebie i na razie jedno oprawię na próbę i - wystawimy :multi:




A no jeszcze sobie przypomniałam, że na szczęście każdego zwierzaka jakiego miałam mam ..choćby jedno zdjęcie :multi: - pierwsze jeszcze czarno-białe jednej kochanej suni odrobinkę ...jamnikopodobnej :-) - którą opiekowałam się jako dziecko - także nie jest tak źle ;)
Z aparatem cyfrowym będę musiała na razie troszkę poczekać :oops:

Ewa - i napisz co myślisz o moim ..genialnym :diabloti: pomyśle ;)

Posted

Ewa, dostalam wszystko, adres i zdjecia :loveu: Dziekuje za namiary, zobaczymy jak bedzie w przyszlym roku z wakacjami :???: za wczesnie na plany, ale warto miec zarysy i wiedziec od przyjaciol, gdzie mozna sie ze psami wybrac...

Boniko, jesli chodzi o zdjecia, to musialabys wydrukowac na specjalnym papierze, drogi jest, ale pieknie wychodza. Mozna by troche podretuszowac i pobawic sie zdjeciem...Nie wiem tylko czy byliby chetni na taki zakup :cool3:

Posted

To i ja się wtrącę na Białaskowym wątku, o kąpieli rzecz, Beza była kąpana ostatnio cztery lata temu, czesana też, ja po prostu już nie mam siły - ona jest niereformowalnym brudasem, dawniej jeszcze dawaliśmy radę, ale teraz Paweł po leczeniu przez konowałów złamanej nogi niestety kuleje i słabu kuca, ja z walniętym kręgosłupem i Beza walcząca o życie "I nie ma mocnych":diabloti: !

Posted

bonika napisał(a):


Ewa - i napisz co myślisz o moim ..genialnym :diabloti: pomyśle ;)


pomysł dobry :multi:

ale jak w wiekszości przypadków jak nie wiadomo o co chodzi to na pewno chodzi o pieniądze;) i czas :-(
ja jeszcze nigdy nigdzie nic nie wystawiałam ...........a wydaje mi sie , że faktycznie drukowanie , oprawianie , potem wysyłka to wszystko kosztuje kasy i tego nieszczęsnego czasu co go ciagle brakuje ........dlatego ja sie tego nie podejme :-(

a jak Bożenko sobie życzysz Armaniego w kwiatach to prosze bardzo jest do Twojej dyspozycji :evil_lol: ciesze sie ze sie podoba :lol:

Ania14p - pocieszyłaś mnie z tą kąpielą mój na razie nie kąpany 2 lata to jeszcze 2 może spokojnie wytrzymać :diabloti:

Posted

No to OK - ja sobie wydrukuję - tak mi się zdaje, że przy tym zdjęciu nie trzeba wiele coś robić ...jest takie PIĘKNE :loveu:

Jak będzie gotowe i oprawione to zrobię zdjęcie i tu przedstawię :p - postaram się aby było szybko i m.in. kupię najkrótszy filmik do aparatu.

A czy wyjdzie i czy znajdą się chętni - hymm - ja mam m.in. kilkanaście zdjęć różnych słynnych obrazów ładnie oprawionych i ...ludzie sprawdzają czy "to malowane czy co ?" :diabloti:

Jakkolwiek - jak wyjdzie to ...zajmę się produkcją :diabloti: - dla siebie na pewno chcę - więc zrobię i tak jeden :-) i się zobaczy :-)

Dziękuję Ewa za pozwolenie ;)

Posted

No i właśnie dlatego Aniu ja się STRASZNIE zmartwiłam jak mnie dopadło :p tj. mój kręgosłup :cool3: Teraz jest już prawie zupełnie OK - ale sobie myślę, że może to i dobrze, że miałam taki "mały" atak - będę jeszcze bardziej ostrożna i psa ..nie będę podnosiła jak kota :evil_lol: Tylko jak ja go będę podnosiła :p - podobno powinno się trochę przykucać przy podnoszeniu ciężarów - mnie ostatnio kręgosłup nie dolegał i zaczęłam sobie tak lekceważyć :oops:
A w przyszłości pewnie też będę kąpała raz na rok, albo będę prosiła kogoś do pomocy przy kąpieli "stwora" :evil_lol:

[quote name='ania14p']To i ja się wtrącę na Białaskowym wątku, o kąpieli rzecz, Beza była kąpana ostatnio cztery lata temu, czesana też, ja po prostu już nie mam siły - ona jest niereformowalnym brudasem, dawniej jeszcze dawaliśmy radę, ale teraz Paweł po leczeniu przez konowałów złamanej nogi niestety kuleje i słabu kuca, ja z walniętym kręgosłupem i Beza walcząca o życie "I nie ma mocnych":diabloti: !

Posted

bonika napisał(a):

A w przyszłości pewnie też będę kąpała raz na rok, albo będę prosiła kogoś do pomocy przy kąpieli "stwora" :evil_lol:



no ;) czyli warto czasem pewne sprawy przekonsultować na dogo
i dojść do jedynie słusznego wniosku , że jak inni kąpią raz na 4 lub 2 lata
to jak sie wykąpie raz na rok to to będzie nawet często :evil_lol:
a nie jakieś fanaberie i kąpanko co miesiąc :eviltong: ;)

Posted

Ja mam dobrze, bo kapiemy stworka razem z moja corka Ulka. Ja myje tył, a Ulka przod :evil_lol: 2 razy do roku, szczegolnie porzadnie biala kryze, bo zawsze jest spaprana :cool3: ale po pol godzinie tez mi plecy siadaja...

Posted

ewatr napisał(a):
no ;) czyli warto czasem pewne sprawy przekonsultować na dogo
i dojść do jedynie słusznego wniosku , że jak inni kąpią raz na 4 lub 2 lata
to jak sie wykąpie raz na rok to to będzie nawet często :evil_lol:
a nie jakieś fanaberie i kąpanko co miesiąc :eviltong: ;)



Ja chce kąpać psa :placz: :evil_lol:

A konsultacje to rzeczywiście potrzebne np. - no w sprawie np. kota :evil_lol: - np. ja na serio nie wiedziałam, że kota można nigdy nie wypuszczać tak samopas. Kiedyś wypuszczałam moje koty i się codziennie "modliłam" aby wróciły całe i zdrowe - a teraz - dzięki akurat miau - nie wypuszczam moich kocinek samych i tylko wspominam niechętnie ile to się kiedyś nadenerwowałam :p
I wielu innych rzeczy się można dowiedzieć - ostatnio z Dogo dowiedziałam się o spraiu do ząbków o :-)

"Ja mam dobrze, bo kapiemy stworka razem z moja corka Ulka. Ja myje tył, a Ulka przod :evil_lol:"

Ulka18 - mowa jakby o słoniu conajmniej :evil_lol: ;)

A ja wczoraj Happcia wziełam znowu na wycieczkę i się ...ulatałam :evil_lol: Ale się pocieszam, że też tak na początku moja sunia prowadziła na smyczy - jeśli to wleczenie po trawie można tak nazwać :evil_lol: Patuni przez to w sumie nie wziełam bo stwierdziłam ...że co za dużo to niezdrowo :evil_lol: :evil_lol:
Ale jutro jak nadal będzie słoneczko to wezmę dwójkę bo Patunia była wczoraj trochę smutnawa, że nie pojechała.

Wczoraj byłam też pierwszy raz nie sama od dłuższego czasu "w odwiedzinkach" u mojej kiciuni dzikuski - Missi na poddaszu - ale słodka była - trochę się bała obcych, ale po chwili pozwoliła się głaskać, po dłuższej chwili poszła sobie na kanapkę gdzie zaczęła się myć, a potem zwinęła się w kłębek, zamknęła oczka - a goście dalej stoją i nie opuszczają jej "terenu" :evil_lol: - otworzyła więc zdziwiona jedno oko, "powiedziała" - "arł arł" - coś jakby skrzeczenie żaby :evil_lol: - wyglądało to i brzmiało jakby - ..było miło, ale idźcie już sobie :diabloti: ..no to żeśmy poszli :oops: :evil_lol: Oj mam nadzieję, że ten zupełnie dziki kot, urodzony w lesie i zachowujący się jak dzikie zwierzątko kiedyś jednak da się zupełnie oswoić - no warunki mam jej zamiar zmienić na bardziej domowe na nowym domku to na pewno pomoże.
A przy okazji to dzięki tej kotce poznałam jak w ogromnym, ciągłym i panicznym lęku żyją dzikie zwierzęta :-( Kiedyś myślałam, że są płochliwe, ale od kiedy mam tą dziką kotkę z lasu i mogę ją obserwować to widzę jakie to khymmm nie jest takie jakbym powiedziała "ładne" - tylko takie ..smutne - jakby główną cechą dzikich zwierząt był strach - ona do dzisiaj boi się np. własnego cienia :p ..mała misia - no bardzo byłam tym zdziwina i taka przyznam niemile rozczarowana - mimo oglądania tysięcy przyrodniczych filmów i czasami też z drastycznymi scenami, których oczywiście nie lubię, to nie wiedziałam, że życie dzikich zwierząt jest tak trudne :p I myślę, że bym nadal nie wiedziała gdyby to nie było zwierzę domowe które wychowało się jak dzikie bo tu dopiero widać różnice porównując z takim samym zwierzakiem, ale od urodzenia chowanym w domu.

  • 7 months later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...