Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted


Adopcja Białaska :-)

Dzień dobry Pani Agnieszko :smile:

Dziękuję za Białaska :Rose:

Odebrałam go w sobotę - trochę późno bo mnie moja siostra troszkę dłużej zatrzymała w Wa-wie.

Białasek zostanie chyba Happy albo Hapi - bo ja wymawiam przez "a" jego imię :lol: - bo co wymyślimy z Mamą coś innego a nie jesteśmy jeszcze pewne a trzeba go zawołać to wołamy go Happy :lol: i on już reaguje :smile:

Jechał samochodem bardzo ładnie, bardzo się do mnie tulił i siedział też trochę na kolanach.

A w domu nie odstępuje mnie na razie na krok, ale bardzo cichutki i grzeczny - na razie w ogóle jeszcze nie szczekał - potrafi zostać sam w pokoju - tak było pierwszą noc, czy na jednym całym piętrze - widać, że będzie można go zostawiać bez problemu. Do Patuni jest życzliwie nastawiony, a Patunia jest bardzo nim zainteresowana, ale się go nie boi - tylko w pierwszy dzień się go trochę przestraszyła.

W niedzielę Hapciu był już na pierwszym spacerku poza ogrodem, na szelkach - trzeba przyznać, że ma kondycję takiego Husky :lol: - spacerek był godzinny, ale widać było, że więcej by pobiegał.

Wykąpałam go oczywiście jeszcze w sobotę i odkryłam, że jest chyba mieszańcem Dalmatyńczyka :smile: - ma całe ciałko w czarne łatki, ale rośnie z nich biała sierść.

Na spacerze zrobiłam trochę zdjęć, jak skończę film i wywołam to wyślę choćby 2 :smile:

Bardzo się cieszę, że go wzięłam - jest bardzo kochany i posłuszny a poza tym to taki delikatny piesek i gdyby go nikt na zimę nie wziął to mogło by mu być chyba ciężko w schronisku.

Jutro wezmę go też do weta na taką pierwszą wizytę.




A oto Bialasek :

  • Replies 68
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nooo te zdjęcia zrobione chyba przez Kasię (?) są CUDNE :loveu: - układają się jeszcze w taką historyjkę :-) Nie wiem czy mnie takie wyjdą bo Happy biegał cały czas wokół mnie i owijał smyczą :lol: Mam nadzieję, że na jakimś zdjęciu będzie w całości :evil_lol: jeszcze mu zrobię na wycieczce w weekend to pewnie pod koniec przyszłego tygodnia będą gotowe.

A u Hapcia wszystko dobrze :-) W sobotę w nocy zjadł trochę gotowanego kurczaka, trochę suchej karmy i pił wodę. W niedzielę dwa razy wciął rano mniejszą a wieczorem większą miskę kaszy z mięsem i sobie podjadał suchą karmę do której ma cały czas dostęp tak jak do wody - ja daję zwierzakom wodę tylko źródlaną albo kupowaną bo kiedyś pijąc taką z kranu wyobraziłam sobie, że miałabym pić tylko taką i :huh: Natomiast wczoraj ...wczoraj Hapciu jadł różne rzeczy :lol: - on cały czas w kuchni zachowuje się tak jakby - cokolwiek ja biorę do ręki to on by chciał zjeść - no i ...uzbierało się wczoraj ...ze 6 misek :evil_lol: - no ale przynajmniej wiem, że lubi właściwie wszystko poza ..surowym mięsem :-o Jadł więc biały ser, gotowanego kurczaka, babkę, żółty ser, taką nową mieszankę bardzo dobrej suchej karmy, mleko - wszystkiego w małych ilościach bo jak już dostawał na talerzu to ...skubnął i ..tracił zainteresowanie :p Dzisiaj więc będzie tak jak w niedzielę dwa razy kasza z gotowanym mięsem bez przystawek :evil_lol: tzn. będzie dostawał trochę właśnie tych różnych rzeczy, ale w małych ilościach i po jednym rodzaju np. dziennie - spytam w ogóle jeszcze weta jak go prawidłowo karmić bo przy zakupie karmy dowiedziałam się, że np. psu nie wolno dawać suchej karmy dla kotów :oops: - a ja tak robiłam bo kiedyś kocie miski stały na podłodze i pies nie jadł swojej karmy tylko wszystko kotu wyjadał - jak dostał kocią karmę to trochę kotu zostawiał :evil_lol: - ostatecznie trzeba było jednak kotu podawać jedzenie na stole, ale już zostało tak, że pies zaczął dostawać kocią karmę - a ona podobno ma inny skład tłuszczowy i pies może po niej o wiele bardziej tyć - a ja nie wiedziałam :oops:

Z Hapciem idę do weta jednak w czwartek albo piątek bo mam teraz nawał roboty :cool3: Kupię mu też zabawki i jakieś kostki do mamlania i jedzenia aby miał się czym zająć jak tu pańcia się morduje z papierami :p

I nic nowego poza tym - Hapciu nie opuszcza mnie na krok :lol: - do ogrodu też na razie (mam nadzieję, że na razie :lol: ) wyprowadzam go jak na spacery - beze mnie siada na wycieraczce ..i koniec :evil_lol: Śpimy też razem i to jeszcze z Patunią w jednym pokoju - Hapciu na dywanie lub swoim posłanku a Patunia obecnie na nie rozpakowanej jeszcze z podróży torbie na której położyłam jej "w takim razie" :lol: swoją bluzę - to tak śpi ..na wszelki wypadek ..aby jej nie zapomnieć przy następnym wyjeździe ;) albo po prostu lubi torby :lol: - niunia mała - na tak krótki wyjazd nie chciałam jej ciągnąć, a na dłuższe to ona akurat musi być zabierana bo panna je tylko gotowane lub surowe mięso :razz:

I to na razie tyle :-) Zwierzaki-Dzieciaki zgodnie pozdrawiają:wolfie:(Patunia):Dog_run: (Happy) :kociak: (Missi - dzikuska) i Papużek :lilangel: - on to nawet od 4 rano ...pozdrawia :grab: :lol:

Posted

Piekna opowiesc....dobrze sie czyta....Happi i Patunia kochaja swoja Pancie :loveu: dwa bialaski z mieleckiego schroniska :loveu:

Ale zeby Happy mial taki apetyt :crazyeye: Chyba chce nadrobic zaleglosci schroniskowe.

Posted

Ulka18 napisał(a):
Piekna opowiesc....dobrze sie czyta....Happi i Patunia kochaja swoja Pancie :loveu: dwa bialaski z mieleckiego schroniska :loveu:

Ale zeby Happy mial taki apetyt :crazyeye: Chyba chce nadrobic zaleglosci schroniskowe.


No właśnie nie - nie je dużo bo wczoraj skubał różne rzeczy, ale w bardzo małych ilościach i wydaje mi się, że w sumie niewiele zjadł :oops: - a myślę, że chyba powinien przynajmniej raz dziennie za jednym posiedzeniem zjeść porządną jedną porcję.

Po Schronisku Mieleckim to chyba żadne zwierze nie je łapczywie :-) Medal dla Pana Kierownika - naprawdę :-) :-) :-)

Posted

Dzięki Akucha :- ) - Białasek/Happy jest rzeczywiście SUPERAŚNY :loveu: Ja po odejściu niedawnym mojej suni :-( myślałam o adopcji podobnej do niej, ale stwierdziłam, że to będzie za bardzo bolesne - że patrząc na podobnego pieska będę się myliła i za każdym razem przeżywała, że to przecież nie Tina..
A o Białasku myślałam już wcześniej, jeszcze za życia mojej suni - martwiłam się jak on zimę przetrwa bo on jest takim naprawdę delikatnym pieskiem tak jak piesy czystej rasy.

Zdjęcia na pewno będą koniec przyszłego tygodnia :- )

Ulka18 - mam pytanko odnośnie tego kiedy Happy był odrobaczany ? - Może powinnam o to spytać na priv bo Happy może by nie chciał aby o tak prywatnych jego sprawach na forum rozmawiać :evil_lol: ;)
A na serio to rzeczywiście mało je. Jutro idę do weta to jak on był odpowiednio dawno odrobaczany to dostanie co potrzebne na robaczki :p
Przystawek już mu nie daję tylko jedno danie - kaszę z kurczakiem, a nawet kurczak z kaszą, a on lubi i prosi o ...ciasta :p - rogaliki z budyniem, babki - no babki to się nie dziwię :lol: Tak sobie pomyślałam, że może to tak jak u dzieci jak mają robaki to wyjątkowo lubią słodycze :razz:

Jakkolwiek to bym o tą informację co do odrobaczania ostatniego prosiła :-)
Jakby informacja była w czwartek późno to pójdę z Happy do weta w piątek.

Ciekawe kiedy Happciu po raz pierwszy zaszczeka - jeszcze nie słyszałam jego głosu ;)

No i tak - Biały Duecik m.in. mam :loveu: :loveu: :loveu: bo jeszcze Misska dzikuska na poddaszu ..też biała :lol: tylko z czarnymi łatkami, dobrze, że papuga ...niebieska hymmmm, ale też ...z białym :evil_lol:

Posted

Bonika :loveu: a ja to dopiero ten wątek znalazłam !!!

gratuluje nowego wychowanka super ze jest u Ciebie :multi:

sliczny piesio taki bialutki a ja takie lubię :eviltong:

Posted

Dokladnej daty odrobaczania nie znam, moze byl odrobaczany po przyjeciu na kwarantannie tj. w lipcu'2006. Teraz jest pazdziernik, ja bym teraz bezwarunkowo odrobaczyla. Jak sa robale, to zadne jedzonko, ani szczepienia tez nie mozna zrobic. U mnie wet zaczyna zawsze od odrobaczenia.
A w schronisku o robale nietrudno, trzeba bez pytania odrobaczyc.
Sa teraz takie smakowe tabletki Bayera, psiaki lykaja bez problemu.

Posted

Acha.. Choć ja bym wolała wiedzieć :oops: bo jednych znajomych piesek był za często odrobaczany i zaczął chorować na wątrobę :oops:

O odrobaczaniu kotów to Pani Iza była bardzo dobrze poinformowana a w przypadku psów to nie wiem kto by się tam orientował - a może też przez Panią Izę się dowiedzieć ? :-)

Wolę poczekać jakbym mu miała zaszkodzić :oops: Ale jak nie będzie informacji to moja wetka myślę, że coś poradzi - dla bezpieczeństwa jakiś odpowiedni termin wyznaczy :-)

Posted

Kotami zajmuja sie panie, stad wiedza wszystko.
Natomiast psiakami za tzw. brama zajmuja sie panowie. Wiec tylko p.kierownik by wiedzial.
Zawsze jak pytam o odrobaczenie, p.kierownik odpowiada, ze po schronisku, obojetnie kiedy byl w schronisku odrobaczany, trzeba zabieg powtorzyc. W schronisku naprawde nie trudno o robale i o zarazenie nimi.
Jedna tabletka nie zaszkodzi. A potem juz trzeba raz na 6 miesiecy i wystarczy.

Posted

A to ja sobie myślę, że moja wetka sobie poradzi z ustaleniem terminu - troszkę tam może każe odczekać, a może właśnie da jakąś mniejszą dawkę. Spytam też o tego Bayera :-)

Dziękuję :- )

Posted

Ewa - jakby zawsze u nas był :loveu: On jest bardzo mądry, taki rozsądny - słucha wszystkich poleceń :crazyeye: a jak widzi szelki to wie, że spacer poza ogród będzie, a zarazem jest taki szczenięco łagodny, delikatny i radosny - ja juz ze zdjęć ze schroniska wiedziałam, że jest to wyjątkowy pies ;) I on ma dużo z dalmatyńczyka - całe ciałko w regularne kropki wielkości 20 gr :lol: a ponoć dalmatyńczyki nie są zbyt mądre :razz: Ma też coś ze szpica - tylko łapki dłuższe - no uszy po dlmatyńczyku raczej nie :lol:, ale po szpicu uszy, ogonek - ogonek w połowie ucięty - mam nadzieję, że ten były właściciel zrobił to u weta :roll: ...

Psinka widać, że jest jakimś "pomysłem" kogoś na zarobek - ktoś zdobył dalmatyńczyka i kombinował...

A poza tym załącze list do Ulki18 z wczorajszej wizyty u weta :- )

Happy był u pani wet dzisiaj :- ) Dostał na robaczki dwie tabletki - wetka mu osobiście podała i z moją pomocą poszło to bardzo szybko :-)
Dostał też profilaktycznie na pchełki coś i kupiłam mu spray na ząbki :-)
Poza tym pazurki miał też ładnie obcinane - muszę właśnie kupić te takie fajne, specjalne nożyczki do obcinania pazurków - bardzo to fajne, a ja się mordowałam z takimi starymi :p
No i chyba mu jakąś szczotkę kupię - co prawda nie ma co wiele na nim czesać bo ma raczej krótki włos, ale będzie mniej może liniał i sierść będzie też na pewno ładniejsza :loveu:

No a po wecie jak to po wizycie u lekarza ;) - Happy dostał kolorową piłkę oraz kostkę Rask ...z którą się bardzo szybko rozprawił :evil_lol:

Z jedzeniem na razie bez zmian tzn. odkryłam to co nasz Happcio lubi najbardziej - on lubi ...chleb z masłem :oops: Dobrze, że je jeszcze suchą karmę, trochę sera białego i mleko bo bym się martwiła gdyby tylko o tym chlebie chciał tak żyć :roll: Musiało biedactwo u tych byłych właścicieli tak dość skromnie jadać. Ale chyba z czasem się trochę przestawi, a przede wszystkim je tą suchą, bardzo dobrą karmę to już nie jest źle :-)

Chciałabym Pani Agnieszko jeszcze wiedzieć na co Happy był szczepiony bo pisała Pani, że p. wet ze schroniska szczepił jakimś "kombainem" - na kilka chorób, ale na zaświadczeniu które mam jest napisane, że tylko przeciw wściekliźnie i nazwa szczepionki, jak powiedziała wetka, wskazuje też tylko na wściekliznę. To bardzo bym prosiła o informację bo jeśli Happy nie był szczepiony na nic oprócz wścieklizny to go zaszczepię w przyszłym tygodniu na przykład :- )

No a w niedzielę na wycieczkę jedziemy :multi: Oczywiście Happy będzie cały czas na szelkach.

Posted

Psy byly szczepione przeciw wsciekliznie. Mysle, ze chyba byl za maly odstep czasowy miedzy szczepieniami (trzeba minimum 2-3 tygodnie) i wet nie doszczepil na wirusowki. Jaka data jest na zaswiadczeniu?

Jesli chodzi o obinanie pazurkow to polecam obcinaczki Trixie z zabezpieczeniem. Naprawde super samemu sie obcina.

Ciesze sie, ze Happik tak dobrze trafil :multi: I jedzie chlopak na wycieczke :p

Posted

Szczepienie było 03.09.2006r. Ja go mam od 07.10.2006r. Może by sprawdzić czy nie ma jakiegoś zbiorczego zaświadczenia ? Wetka mówi, że niby może go jeszcze raz zaszczepić, ale dobrze jest jednak sprawdzić - nie chciałabym aby się mojemu Happciowi coś stało :oops:

Sobie zapiszę też tą nazwę obcinaczków - może takie dostanę w mojej mieścinie :lol:

A Happy trochę się wylatał po ogrodzie :- ) a teraz dostał właśnie nową, "mocniejszą" kość :p - z prasowanej skórki - no z tą mu idzie nieco wolniej :evil_lol:

Posted

[quote name='bonika']Ewa - jakby zawsze u nas był :loveu:

Z jedzeniem na razie bez zmian tzn. odkryłam to co nasz Happcio lubi najbardziej - on lubi ...chleb z masłem :oops:extra , że tak wspaniale się udało porozumieć:loveu:
ja to widze , ze te psiaki schroniskowe są bardzo mądre one maja wiele doświadczeń życiowych których domowy pies nie ma możliwości / na szczęście dla niego / przeżyć

a co do chleba to moje szczęście goldenie to ten rarytas wyssało z mlekiem matki :eviltong:

jak chodzilismy do hodowli odwiedzać szczeniaka jak jeszcze był z mama to słuchaliśmy opowieści właścicielki suni i ona opowiedziała nam , że jej zięć codziennie jak sunia jest w ciąży lata po świeże bułeczki dla niej:eviltong:

wtedy trochę z przymrużeniem oka słuchałam tych opowieści ale wiesz jak to w życiu jest .............teraz co sobota mój Tz lata po świeże pieczywo i to niekoniecznie dla nas tylko dla Arniego / no bo wiesz on tak lubi :eviltong:świeży chlebek - mówi /

Posted

Aaaaa widzisz ;) Ale Happy powoli okazuje się, że on nie taki biedaczek znowu :evil_lol: Przede wszystkim w pierwszy dzień po schronisku jadł przecież kaszę z gotowanym kurczakiem ...dopiero potem zaczął kombinować ? :p
Już myślałam, że on taki biedniusi bo delikatny i w schronisku to pewnie suchą karmę też piesom dają to pewnie ją jadł, a kaszke z kurczakiem to była ostateczność no bo kromeczek z masełkiem to mu tam raczej nikt nie szykował :lol:
A tu mój Happcio okazuje się, że mięso lubi :p ale ...gotowane, drobno pokrojone piersi kurze :p oraz lubi też, zgadnijcie ;) ..sucharki "Delikatesowe" oprócz wcześniej wspomnianych oczywiście delikatnych rogalików - takich croisan-cików z budyniem :p - dobrze, że pani doktor zabroniła tego zbyt dużo dawać ;)
Dzisiaj właśnie już było : trochę piersi kurzej - uszczknęłam Patuni i Missce :oops: ale już gotuję nowe dla nich ..no i dla Happiego :lol:, no więc trochę tej pierstki było, sucharki delikatesowe oraz ...talerzyk pierogów ruskich :-o
Co ciekawe on nie lubi surowego mięsa ...jakby się brzydził :evil_lol: Francuski piesek ;) Lubi takie ciekawe dania które wymagają dłuższego ptrzygatowania, albo są drogie ...i w ogóle nie dla psa :diabloti:
Ale ja się cieszę, że je, że znalazły się rzeczy które lubi :- )
Przedtem to prosił o wszystko, zbierało się trochę talerzy, coś tam dziobał, ale głównie ...pilnował aby mu Patunia nie zjadła :evil_lol: Tylko widział, że Patusia idzie do misek, leciał i sprawdzał czy wszystko jest :evil_lol: Teraz miski są dwie : z suchą karmą i z wodą i dokładam trzeci talerz z tym co już wiem, że zje - nawet nie wiedziałam, że tak szybko się dowiem :evil_lol:

A wycieczka była dzisiaj :multi: Bo dzisiaj miało być słońce a jutro deszcz i chyba było odwrotnie :lol: z tą pogodą, bo wycieczka była fajna - w górach zmieniłam mu smycz na tą taką automatyczną aby sobie trochę pobiegał a ja abym mogła sobie spokojnie spacerować, ale potem ...też z nim zaczęłam biegać :diabloti: - Happciu był bardzo szczęśliwy, te pierogi były właśnie po wycieczce a teraz jest spanko ...jak kamień ;) :loveu:

Posted

Happus sie wybiegal za te 3 miesiace spedzone przy budzie. Ciekawa jestem tego wspolnego biegania, bo Happus chyba sil ma nadmiar.

Co do jedzenia, to moja sunia tez je chetniej, jak koty sie kreca w poblizu. Konkurencja robi swoje. I tez nie lubi surowego miesa. Nie zje. Woli gotowane. W schronisku psy jadly tylko gotowane i krojone, stad moze Happik nie lubi i oduczyl sie jesc surowego.

Posted

Albo surowego nigdy nie jadł, bo jego "delikatne podniebienie" to może być po prostu wychowanie na kuchni jakiejś babci :-) - proste, pracochłonne ale dobre jedzenie ...tylko babcia mogła nie nadążać na tych spacerach za nim :evil_lol: ;) dlatego Ulka18 lepiej jak bieganie wyglądało nie pytaj :lol: ;) Mama to nawet mówiła "żeby mu tak tylko jeszcze saneczki z dzieckiem przyczepić ;) " ale potem dodała, że "może lepiej bez dziecka" :evil_lol:

Posted

Dobrze :- ) Wczoraj zaczął szczekać to żeśmy go z Mamą ...nie uciszały :diabloti: - faaaaajny ma głosik :loveu:

Ale zdjątka będą za jakieś dwa tygodnie - samochodu gdzieś przez tyle nie będę miała i troszkę mam teraz pracy na głowie, ale obiecuję, że wyślę :-)

Lecę do garów bo Wszystko chce jeść :p

  • 2 weeks later...
Posted

Bożenko :loveu:trzeba się chwalić nowym domownikiem

i pisać co i jak - a i zdjęcie czasem podesłać stęsknionym ciotkom :eviltong:

mizianko dla Happusia :iloveyou:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...