Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wiem, wiem :-) Czasu akurat teraz mam strasznie mało :oops:
Ale teraz w chwilkę postaram się napisać szybciutko - zdjęcia będą na początku przyszłego tygodnia i chyba wyślę je do Ulki18 albo kto się zgłosi :eviltong: ..aby mi tu je wkleić :oops:

Happy jest wyjątkowo grzeczny - bardzo dużo rozumie jak się do niego mówi. Z jedzinkiem trochę wymyśla tzn. już np. jestem pewna, że coś lubi a on na drugi dzień nie chce tego tknąć :p - lubi urozmaicone jedzonko w małych ilościach, lubi też jak się okazało surowe mięsko - schabik. Poza tym lubi : marchewkę, jabłka i winogrona - czyli wszystko co zwykle psy lubią :lol:

Trochę wycieczek mu mało - mogę go zabierać tylko w weekendy gdzieś do lasu, a widać, że chciałby codziennie porządnie się wybiegać - jutro go zabiorę choć na godzinkę poza miasto.

A mizianko - ojjjj - przydałaby się pomoc :evil_lol: - on nic tylko żeby go głaskać, głaskać i głaskać :loveu:

  • Replies 68
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

On naprawdę jest idealny ..no prawie :evil_lol: np. jak jest na dworze i ja go wołam:motz::lol: to on patrzy na mnie ...i :siara: :evil_lol: - ale trzeba przyznać, że u mnie jest dość ciepło w domku i jemu jest trochę za gorąco, widać to też po ...dywanach :rolleyes: które szybko się robią ...białe jak ...jak Happy :eek: :evil_lol: ...że się dostosowuje :lol: ..no i coraz bardziej się robi jak dalmatyńczyk ;) - plamki bardziej prześwitują ;) :-)

Ale poza tym takim czasami "niesłuchaniem" które jest wytłumaczalne ;) ...to aniołek :loveu: mógłby być u właściciela który sobie mniej radzi z psami ;) ...ale ...musiałby być silny :evil_lol: - Happy jeszcze nie umie chodzić na smyczy ....albo ja nie umiem biegać za nim :evil_lol: Oj zmachaliśmy się dzisiaj :mdleje: :mdleje: :mdleje: :lol: potem zwierzaki : Happy i Patunia nic tylko by spały ...i taka ...cisza w domu.. muszę je częściej zabierać na wycieczki :diabloti:
A na serio to mam nadzieję, że mimo prognoz jednak będzie jeszcze kilka takich cieplejszych dni :oops: Pięknie dzisiaj było :- )
A i Happy wg mnie jest rasy - uwaga - wilczek polarny miniatura :loveu: :loveu: :loveu: - tylko nie mówcie mi, że takiej rasy nie ma :mad: ;) :lol:

Posted

Boniko,
jak Ty sobie dajesz rade na spacerku z Happusiem i Patunia? Czy idziecie w trojke? Patunia w szeleczkach, a Happi na smyczce :p

Bedziemy czekac na zdjecia z wycieczek.

Posted

Różnie idziemy :roll: :lol: tzn. Patunia czasami tak jakby w prawo :lol: a Happy tak jakby w lewo :lol: a ja ..tak jakby stoję wtedy :ekmm: :lol:

A na poważnie to zwierzaki wszystkie w szelkach (za wyjątkiem mnie :evil_lol: ) w zanadrzu - pod ręką transporterek - na wypadek gdyby Patuni się odechciało spacerowania i w ogóle się jakby ..wkurzyła:boom: ;) :lol: - ale jak dotąd poza samochodem nie musiałam ją do transporterka aż pakować, chyba, że sobie sama tam wchodziła aby odpocząć albo też ją zamykam - za jej zgodą :-) - gdy chcę pobiegać z Happy - no i ważne, że na wycieczki zabieram je samochodem z dala od ludzi i hałasu i zawsze jest ktoś do pomocy - np. choćby w noszeniu transporterka ;) albo w spacerowaniu z kotem :evil_lol: ;) Patunia poza tym ma już trochę też wprawy w byciu zdala od domu bo zabierałam ją też z moją sunią Tiną. I z Tiną i Patunią razem na spacerku mam zdjęcia :loveu: - spróbuję do avatarka za parę dni wkleić, ale nie wiem czy obejmie - no zobaczę.

A z Happy razem z Patunią jeszcze nie mam - a dzisiaj byłyby fajne :oops: - ale film mi się skończył już na poprzedniej wycieczce na którą Patuni nie brałam bo to była pierwsza wycieczka Happcia i nie wiedziałam, ....że sobie tak świetnie poradzę :diabloti: ;) Z tej wycieczki mam tylko zdjęcia Happcia :loveu:
Mam nadzieję, że pogoda jeszcze będzie i jak je znowu zabiorę razem to popstrykam trochę :- )

Posted

I jeszcze dla osłody Ciotkom ;)

Happcio jest rzeczywiście pieszczoch - przychodzi na przykład, wspina się przednimi łapami na kanapę i kładzie "malutki";) łepek na brzuchu - no i wtedy trzeba głaskać - najlepiej w nieskończoność :evil_lol: - on jest strasznie takim kochanym i milutkim psiakiem. Potrafi też niezdarnie się podciągnąć uff i wdrapać cały na kanapkę, kładąc się w połowie na ...biednym człowieku ;) A mordkę to ma naprawdę jak niedźwiadek polarny:loveu: , ale jak mu uszka tak w dół przygiąć to rzeczywiście dalmatyńczyka ma we krwi i to całkiem blisko :loveu: - spróbuję mu takie zrobić zdjęcie to same zobaczycie ;) Czytałam też, że są dalmatyńczyki w "czekoladowe" kropki i Happy od takiego prawdopodobnie pochodzi - szczególnie na uszach to widać - ma takie rozjaśnione brązowe plameczki - takie trochę "zlane" razem, ale na tułowiu oddzielne, wyraźne "grochy" :lol:

Happy też "ciekawie" traktuje Patunie - chyba wie, że jest to panna ;) - tak trochę jakby się do niej zalecał :lol: - na co Patunia patrzy na niego z oburzeniem :evil_lol: Ale jak Patusia leży na kanapce i Happy zwiesza nad nią swój łeb to ona łapkami obejmuje jego głowę tak jak to robią małe dzieci do swoich mam :-)
Happciu nigdy też nawet nie szczerzy ząbków do Patuni i w ogóle do nikogo w domu - ja od początku nie czuję lęku przed np. popsikaniem mu preparatem ząbków, przestawieniem miski itp. - Wielka łagodność :-)
Natomiast domu zaczął już całkiem "ładnie" bronić ;) - głosik ma taki całkiem mocny i donośny - taki baryton ;)

I o Patuni muszę napisać - o jej nowej zabawie - otóż Patunia jak jest w moim pokoju to włazi pod zwisające z łóżka prześcieradło i jak ja wchodzę do pokoju i wołam : "Patunia, Patunia" to spod łóżka wyskakuje na mnie mały, biały "duszek" :loveu: - wygląda jak mały człowieczek przebrany za ducha i łapkami obejmuje mnie za nogę :loveu:

No i na razie tyle :eviltong: ;) :-)

Posted

Piekna opowiesc o dwoch schroniskowych zwierzakach....ktore kochaja siebie, swoja Rodzinke, a Rodzinka kocha je.....i wszystkim jest dobrze :loveu:
chcialam zapytac czy Patunia dalej pierze? czy jej sie znudzilo juz i ma inna zabawe ?

Posted

no widzę Bożenko , że sie poprawiłaś :loveu:;)
i wreszcie można coś miłego poczytać po cięzkim dniu
a u Was widzę ani minuty nudy :eviltong: ciągle cos się dzieje a i zwierzaki szczęśliwe i rozpieszczane aż miło czytac :multi:

Posted

Ulka18 napisał(a):
Piekna opowiesc o dwoch schroniskowych zwierzakach....ktore kochaja siebie, swoja Rodzinke, a Rodzinka kocha je.....i wszystkim jest dobrze :loveu:
chcialam zapytac czy Patunia dalej pierze? czy jej sie znudzilo juz i ma inna zabawe ?


No pseca piszę, że się w duchy teraz bawi :ghost_2: :lol: I ona jak wyskakuje spod łóżka to oczywiście ciągnie za sobą to prześcieradło całym ciałkiem - cała jest okryta, ale jest kontur główki a z łapek zwisają takie mini poły - mówię Wam jest PRZESŁODKA :loveu:

A z praniem to jakoś skończyła tzn. ja jej słonia wziełam bo mi podłogę zachlapywała jak ...nosiła go na dywan ...suszyć :lol: To ona zaczęła wtedy sobie papierki rzucać na wodę - może niedługo zacznie znowu bo ostatnio wodę moja sunia miała na piętrze a teraz Happy ma znowu też na dole - także niedługo może Patunia zacznie coś prać :lol:

A czy zwierzaki rozpieszczane ? :eviltong: Tzn. ja je traktuję jak dzieci - nie uczę jakiś komend - dużo mowię - z Tiną po 8 latach rozumiałam się jak to się mówi "bez słów". Z Happim się dopiero poznajemy, ale z Patunią, jak to z kotem, normalnie się rozmawia - aż myślałam, że mam takie cudowne koty a przeczytałam w internecie, że z kotem można nawiązać coś do złudzenia przypominające rozmowę - o coś ją pytam a ona odmiałkuje z taką fajną intonacją :-) Czytałam też, że koty (to akurat było o kotach, ale pewnie się tyczy też innych zwierząt ) mają różny potencjał, ale dużo większy niż zwykło się myśleć i dużo do nich mówiąc i właściwie podchodząc można bardzo rozwinąć ich możliwości ich inteligencji i kontaktu z nimi - polecam :-)
A i nie chodzi tu o jakieś uczenie ich sztuczek tylko jakby powiedzieć - Tina była zupełnie tak jakby w domu był jeszcze jeden człowiek - i to taki dorosły człowiek :-) Patunia to raczej jak dziecko - no a Happcia jeszcze poznaję, ale on jest inteligentny, mądry chopak także zapowiada się na dobrego przyjaciela :-)

Posted

O dziękuję Ulka18 :Rose: Ja to bym nie wiem kiedy wkleiła bo jeszcze się nie uczyłam przerabiania tych zdjęć :oops:

A w szelkach niebieskich rzeczywiście białym zwierzakom jest bardzo ładnie :loveu: No i Happcio bardzo te szelki lubi tzn. wie, że oznaczają spacer poza ogród - inteligentna bestia ;) - wczoraj zrzucił książkę z dość wysokiej jak dla niego półki - podchodzę i pytam "Happciu co ty wyprawiasz ?" patrzę a w miejsce książki spadły szelki ze smyczą które położyłam m.in. na tej książce :-)

Posted

ale piękne zdjecia :lol:

i jak tak patrzę na nie to faktycznie widać , że Pańcia tych dwóch białasków:loveu: rowniez szczęśliwa , że ma takie cuda w domu :Cool!:

głaski i mizianko dla białych skarbów :calus::buzi:

Posted

No szczęśliwym jak tu nie być :lol: Również przesyłam całusy dla Twojej Ewa "panny" plażowej :loveu: ;)

A Patunia wczoraj obięła łapkami za szyję Happcia - tak się uwiesiła :lol: - śmiesznie to wyglądało - ale podleciałam żeby się nic nie stało - kotek wiadomo ma pazurki - ale one już widać się nie tylko akceptują, ale też lubią - no i Happy nigdy nie reaguje agresją - zawsze zachowuje stoicki spokój :lol: - mogą więc zwierzaki biegać po całym domu za wyjątkiem pokoju gdzie jest papuga - przy mojej suni musiałam je trzymać trochę oddzielnie bo moja sunia atakowała Patunię gdy ta zbliżała się do jej miski - Happiemu natomiast nic nie przeszkadza :lol:

Pozdrówka :multi:

Posted

[quote name='Ulka18']Wklejam cudne zdjecia szczesliwej Boniki i jeszcze szczesliwszych zwierzakow








Jakie sliczne niebieskie szeleczki :multi:

PIĘKNE!!!!! :loveu: :loveu: :loveu: Kicia też!!!

Jaki to szczęściarz, jak tuli się do swojej Panci :lol: Miło obejrzeć takie fotki, serce rośnie!!!

Posted

To ja tu może wkleję Kicie-Cudo - BARDZO podobna do mojej Patuni :loveu: Ma dopiero 5 miesięcy - może Ktoś chciałby taką PRZESŁODKĄ, ŚLICZNĄ KOTKĘ - ona jest maleńka i taka smutna :-(

Kicia jest w Schronisku w Mielcu. tel. (017) 583 15 32
A tu ikonka do jej strony w galerii :

Posted

Happcia znowu wykąpałam - także jest piękny i pachnący :loveu: ale niestety przy wkładaniu go do wanny wysunął mi się dysk :roll: - czym jestem troszkę zmartwiona bo pracy dużo i jeszcze więcej :p i piesy jeszcze chcę adoptować w przyszłości, ale to się stało już parę dni temu i dzisiaj czuję się wreszcie lepiej :-)

A Happcia jak kąpałam to na siedząco przy wannie :evil_lol: - no i mogłam się przekonać już na 100 %, że to bardzo łagodny, ale i mądry pies - nie wykazuje cienia agresji, nie "wariuje" i rozumie co się do niego mówi - jest BARDZO KOCHANY :-)

Z jedzonkiem jest nadal oryginalny - jak jakiś hrabia :lol: - codziennie ma gotowane leniwe pierogi które kocha zaraz po świeżym chlebku z masłem, no i dostaje kawałek mięska surowego lub gotowanego, ale bez kaszy czy makaronu bo nie lubi. Muszę jednak zacząć znowu tej kaszy mu trochę gotować bo jest bardzo zdrowa i dobra m.in. na sierść.

No i obu "białaskiom" codziennie spryskuję ząbki spreyem - trudne "zadanie" :diabloti: - szczególnie jeśli chodzi o Patunie - jest jak mały piskorz :evil_lol: , ale robi jej się kamień - nie je w ogóle suchej karmy niestety.

No i u Patusi bez zmian - jak zwykle ...dużo gada :loveu: Na przykład rano ją wołam "Patunia" a ona mi odpowiada "ma?" z intonacją jakby "słucham" Więc ją pytam dalej "Zjadłabyś coś ?" a ona wtedy "ma" z takim żalem jakby już dawno nic nie jadła :lol: - no i tak sobie gadamy o różnych sprawach :lol: gdy szykuję wszystkim zwierzakom jedzenie.

A przy okazji podnoszę małą PRZEPIĘKNĄ kicię z Mielca która szuka domku :multi:

tel. do Schroniska : (017) 583 15 32

Posted

Boniko,
uwazaj na siebie i na kregoslup. Happus nie musi byc taki bielutki ;) Jak sie troche przykurzy, to i tak bedzie piekny :loveu:

Moja kotka Sissi tez sobie lubi pogadac. Zawsze wiem, czy jest zadowolona czy nie i w jakim jest nastroju. Inaczej miauczy w zaleznosci co chce przekazac.
Jesli chodzi o karme, to polecam Ci Boniko karme Hills tunczyk i ryby morskie, badz Royal dla wybrednych kotow. Moje kociska wcinaja te karmy z apetytem, przy okazji pozbywaja sie kul wlosowych. Z innymi suchymi karmami sa problemy z apetytem, koty przestaja byc glodne :evil_lol:
Karmy sa drogie, ale bardzo energetyczne, koty jedza male porcje i sa najedzone. Na to zawsze wysuplam kase ;)

Posted

Z kręgosłupkiem jest już na szczęście lepiej :-) No a Happencjusza :lol: to tak właśnie doszłam, że trzeba kąpać co miesiąc - wydaje mi się to nie tak często :lol: - moją sunię (*) kąpałam co dwa miesiące, ale z nią "efekt pachnący" trwał tylko 3-5 dni - miała coś z piesków myśliwskich, lubiła wodę i jej sierść szybko się natłuszczała - pięknie lśniła, ale zapach ..mniej piękny :lol: A Happciu tak po miesiącu wydaje mi się, że potrzebuje kąpieli :-)

Ulka18 napisał(a):

Moja kotka Sissi tez sobie lubi pogadac. Zawsze wiem, czy jest zadowolona czy nie i w jakim jest nastroju. Inaczej miauczy w zaleznosci co chce przekazac.


No koty są pod tym względem cudowne ;) Patunia to jeszcze tak "zawodzi" :lol: - szczególnie jak ją pytam, czy coś by zjadła - to jej "maaaa" jest takie jak tej kózki co niby jeść nie dostawała :lol:

Ulka18 napisał(a):

Jesli chodzi o karme, to polecam Ci Boniko karme Hills tunczyk i ryby morskie, badz Royal dla wybrednych kotow. Moje kociska wcinaja te karmy z apetytem, przy okazji pozbywaja sie kul wlosowych. Z innymi suchymi karmami sa problemy z apetytem, koty przestaja byc glodne :evil_lol:
Karmy sa drogie, ale bardzo energetyczne, koty jedza male porcje i sa najedzone. Na to zawsze wysuplam kase ;)


Patusia właśnie dostawała jako przystawkę Royala dla wybrednych - ale traktowała jak plastik :p Kupię tego Hillsa - może z tym się uda :oops: - głównie mi chodzi o ząbki bo z tym, że je wyłącznie piersi kurze gotowane, czasami surowe i czasami surowy schab w sporej całkiem ilości to się pogodziłam :lol: :lol: :lol:

Sucha karma ma też dużo wartościowych składników, oprócz tego, że czyści zęby - także człek bardziej spokojny, że kot wszystko dostaje - wolałabym to też bardziej od tego spreya na ząbki bo nie wiem czy on nie jest trochę szkodliwy na żołądek i w ogóle (?) - nie jest podobno dobrze łykać tak sobie fluor.
Zobaczę z tym Hillsem ;)

Ale pogoda wstrętna - ani się na wycieczkę wybrać ani nic :p - ale podobno ma być lepiej - czekamy więc na słoneczko i spacerek po górkach :loveu: Szczególnie Happcio by "konkretnie" pobiegał :lol:

A - muszę sobie jeszcze zrobić takie fajne zdjęcie ze zwierzakami jak siedzimy na kanapie i oglądamy coś w TV wieczorkiem - tzn. ..ja oglądam a one siedzą na mnie :lol: ..choć nie nie - je też coś czasami zainteresuje - szczególnie jak coś szybko biega po ekranie ..jakiś np. polityk :lol:

Posted

jak tak czytam to stwierdziłam , że z moim prywatnym psiakiem
cos jest nie tak / albo ze mną co bardziej prawdopodobne :evil_lol: /

dziewczyny ja go jeszcze nigdy od 2,5 roku nie kąpałam czy to jest normalne :eviltong:

na swoje usprawiedliwienie dodam że jest zawsze śnieżno biały i pachnący a jak sie wybrudzi np. w błocie :mad: to jak to wyschnie to samo z niego odpada a ja go tylko wyczesuje i siersc mu sie błyszczy jakby lanoline miał na niej .............no ale nie wiem moze go trzeba wykapać chociaz dla zasady ;)

faktem jest , że karme to dostaje weterynaryjna intestinal Royala bo jak w młodosci miał kłopoty z jelitkami to sie pani raz wykosztowała i do teraz tak zostało :lol: a niech strace ale przynajmniej spokój jest z biegunkami a w tej karmie cos tam jest dodatkowo na sierść


jak maszerujemy po ulicy to ludzie nie raz mnie pytali jak czesto go kąpiemy chyba codziennie bo on taki zawsze czysciutki :diabloti:

Posted

Twój Ewa piechol to duży jest :loveu: - to kąpiel takiej psinki to kawał roboty :p - ja takiego piecholka to bym kąpała raz na rok choć oczywiście lepiej by było częściej - gdzieś słyszałam kiedyś, że psa powinno się kąpać co 2-3 miesiące (?). A takie większe psiątko to w ogóle bym szorowała w ogrodzie i chyba bym sobie musiała wąż ogrodowy podłączyć :evil_lol: do kranu z ciepłą i zimną wodą - no - byłoby to na pewno duże przedsięwzięcie :evil_lol: - po którym musiałabym sobie wziąć urlop wypoczynkowy :evil_lol:
Kiedyś piesa kąpałam w ogrodzie nosząc wodę ciepłą w miednicy khym ...nie polecam ...tzn. "fajnie" było :evil_lol:

A z jedzeniem jak zwierze marudzi to przyznam, że ulegam i gotuje i kupuje i próbuje tak długo aż trafię w gust "kruszynki" :p - tzn. aby gdy nałoże na miskę to wszystko zostało zjedzone ...i przyznam, że Happy jest trudną pod tym względem "kruszynką" :p - tzn. potrafi nie zjeść nawet to co lubi :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...