Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 115
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='brzośka']No i jesteśmy w Oleśnicy - pierwszym przystanku Sandy do nowego życia :)
Na pożegnanie dziewczynka zrobiła w biurze qpala, a drugiego już u nas pod domem, znacznie rzadszego (pewnie stres z niej uchodził :D)
w samochodzie mały kosmos, chyba za dużo nie jeździła; cały czas łaziła po bagażniku, co jakiś czas robiąc małe przerwy na leżenie, jednak z czasem przerwy stawały się coraz dłuższe, a jak we Wrocku dostała wody to już się właściwie całkiem uspokoiła.
Fijołkami niestety nie pachnie, a prócz tego co jakiś czas puszczała nam bąki, coby nam za dobrze nie było :razz:
Z naszymi psiakami odwrotnie niż myślałam - Merlinowi nie przypadła do gustu :shake:
z Irą niby ok, ale próbuje ją zdominować, co jej się właściwie udaje, bo Ira to niestety dość bojaźliwy owczarek ;)
Jeść nie chce, za to dość dużo pije.
Zaraz wrzucę parę fotek.
A jak ktoś chce relację z




mi wystarczysz Ty hhihihi
i bardzo dziekuje:)

Posted

Tak, wydaje mi się że zdecydowanie woli mężczyzn, choć do mnie też przychodzi się poprzymilać.
Wczoraj wieczorem zasygnalizowała, że chce wyjść i faktycznie zrobiła si. Ale za to na późnowieczornym spacerze całej trójki nie zrobiła nic. Na spacerze ładnie bawiła się z Irą, widać było, że chetnie by się razem wybiegały - wg mnie całą soba mówiła no puść mnie gościu wreszcie! :razz: Ale w domu znów strasznie dominowała naszą sunię, dlatego nastąpił podział - ja z naszymi spałam w zamkniętej sypialni, a Kamil wylądował na sofie.
O 5 rano zaczęła sygnalizowac, że chce wyjść, a tym samym pokazała Kamilowi, że istnieje tak kosmicznie wczesna godzina :evil_lol: (nasze psiaczki nigdy nas nie budzą i wstają właściwie po nas, szczególnie Merlin).
Chyba się juz czuje suką nowego pana, bo rano nawet warknęła na Irę, jak ją Kamil glaskał.
Nadal prawie nie je, na ciutkę suchej karmy się skusiła (oczywiście nie z miski, tylko ode mnie z ręki). Za to jak zwinęła piętkę od chleba do próbowała ją zakopać pod panelami, a plasterek żółtego sera w sofie :D
I to chyba tyle, ok. 9 wyruszamy w dalszą drogę :)

Posted

My już jakiś czas temu wróciliśmy, Sanda została :(
Wklejam to, co Kacedy napisała na forum AWP, mam nadzieję, że się za to na mnie nie obrazi :Rose:

"No to Sanda już u nas

Pierwsze jej godziny to ciągłe zaczepianie do zabawy. A to ludzi, a to psów
W Azylu z ludzi sami panowie- to sunia ma niezły dylemat.
Prowokuje do wygłupów a to Simbę, który najpierw pokazał jej "kto tu rządzi" kładąc łapę i głowę na karku, a to Czarną która w ogóle jest bezkonfliktowa.
Simba po pierwszych "wyjaśnieniach" kuśtyka już zgodnie za sunią krok w krok i z chęcią by się pobawił, ale musimy oszczędzać jego łapę.
Zatem jutro zapoznanie z Karelem :
Jeśli się tylko zaakceptują, a raczej wszystko wskazuje na to, że tak- to Karel spuści z dziewczynki trochę pary
Nie wiem, gdzie dzisiaj będzie spał Pan Rysio....bo jego łóżko już zajęte

Jeszcze raz wielkie dzięki za wyciągnięcie małej ze schronu, opiekę, bezpieczną i komfortową (przynajmniej dla niej ) podróż!"

Posted

Wklejam kolejną relację Kacedy z akitowego forum:

"Dzisiaj o 12:41:55 :
No to się panna już nieco zadomowiła w Azylu
Relacja z wczorajszych doświadczeń i dziesiejszego spacerku:

- Sanda podyskutowała jeszcze nieco z Simbą, który to utwierdził ją w przekonaniu że przeskakiwanie po plecach nie jest tym, co lubi i będzie tolerował. Oczywiście - nadal pełna zgoda, ale na ustalonych warunkach

- okazuje się, że Sanda jednak potrafi ładnie i grzecznie chodzić na smyczy. Gdy już opadły nieco emocje związane z kolejnym nowym miejscem - pokazała, że spacery na lince nie są jej obce. Nie ciągnie, reaguje ładnie na zatrzymania, zwraca uwagę na człowieka. Mało tego- zna także szelki. Sama w nie pięknie włazi naddając głowę i podając łapę do przekładania pasków.

- ma niezłego nosa i trzeba uważać na dziką zwierzynę. Szuka i węszy. Puszczona luzem "raczej na pewno" puści się w pogoń.

- niechętnie pozostaje sama w pomieszczeniu, za to w kojcu z Simbą, gdzie ma oko na otoczenie--> bez problemu.

- jak najbardziej rodzinny zwierz Bardzo proludzka i przyjacielska.

Planowane zapoznanie z Karelem zostało przełożone na dzisiaj.
Jutro natomiast pierzemy i odsmradzamy panienkę "


Faktycznie, jak zamiast obroży włożyliśmy jej szelki naszej Iry, to nie protestowała, a wręcz przeciwnie - ładnie nastawiała się do włożenia.
Ciekawe jak pójdzie zapoznanie z Karelem :roll: To fajny psiaczek, ale chyba ciutkę nadpobudliwy ;)

Posted

brzośka napisał(a):
My już jakiś czas temu wróciliśmy, Sanda została :(
Wklejam to, co Kacedy napisała na forum AWP, mam nadzieję, że się za to na mnie nie obrazi :Rose:



No coś Ty- wręcz przeciwnie :)
Wielkie dzięki za wklejki i relacje na bieżąco tu na Dgm :)

Posted

Kacedy napisał(a):
No coś Ty- wręcz przeciwnie :)
Wielkie dzięki za wklejki i relacje na bieżąco tu na Dgm :)

dziekuje cioteczkom i pozwodzenia....
Kacedy w innych sprawach na maila

Posted

kolejna relacja (oczywiście Kacedy ;)):

"Dzisiaj o 11:13:15
No to trzymajcie mocno, bo Sanda ma od wczoraj gości
Przyjechali, wygłaskali, poszli z psami (Sanda i Karel) na spacerek.
Najprawdopodobniej dzisiaj zapadnie decyzja, który psiak pojedzie do nowego domku

Sanda z Karelem dogaduje się bardzo fajnie. Wygłupom - pomimo upału- nie ma końca.
Szkoda, że nie mogą jechać "w pakiecie"
"

Posted

ja tylko do wklejenia ;)

"Dzisiaj o 01:33:41
No i pojechała dziewczynka
Zamieszka w Niemczech razem z Renate i Uwe, którzy wraz z Dariusem przyjechali po nią do Azylu.
Na miejscu w Zielątkowie okazało się, że także Karel skradł im serca i decyzja o adopcji nie będzie taka prosta.
Dlatego też napisałam, że "któryś pies będzie miał dom".
Ostatecznie kandydatura Sandy wzięła górę.
Karel jest cudownym psem, jednak jego spontaniczność i wylewne "skaczące" powitania mogłyby być problemem dla starszej osoby, a konkretnie mamy Renate, która z nimi mieszka. Stąd taki wybór.
Ogromnie się cieszymy i bardzo dziękujemy za dom dla suni.
Jednocześnie jesteśmy głęboko przekonani że i Karel doczeka się swojego człowieka. Kwestia czasu

Dziękujemy również za dwa wory karmy i smakole dla psiaków "

Posted

ale jak mam być szczera, to trzymałam kciuki za Karela, bo wiedziałam że Sanda szybciutko znajdzie domek, a Karel już chyba trochę tam siedzi ...
a poza tym jest naprawdę fajnym psiaczkiem, tylko wlaśnie troszkę nadpobudliwym...
no nic to - cieszymy się szczęściem Sandy i trzymamy mocno kciuki za Karela :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...