Adzia&Senka Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Dziś nie byliśmy w Uciechowie, ponieważ sprawy się trochę skomplikowały, ale być moze za tydzień :) A tymczasem zdjecia z dzisiejszych harców Senki po boisku obok miejskiego stadionu :lol: Quote
Adzia&Senka Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Aha, bo zapomniałam dodać - dziś byliśmy u weta zważyć Sabkę . . . . . . No ten tego . . . . . . 29 kg :eviltong: A wygląda przecież dosyć niepozornie na zdjęciach :evil_lol: Quote
justynavege Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 Seniak chyba na diete przejdzie :evil_lol: Quote
Adzia&Senka Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 justynavege napisał(a):Seniak chyba na diete przejdzie :evil_lol: Na dietę? :evil_lol: eeeeee No raczej bez takich radykalnych posunięć :evil_lol: Owszem do najlżejszych to Seniak nie należy (konia z rzędem temu, kto ją podniesie ;) ) hihi , ale byłam pewna, że waga będzie w granicach 35-36 kg :lol: NAprawdę Sena nie je dużo - ma 2 razy dziennie miskę. Na śniadanie, czyli tuż po spacerku rannym mniej więcej około godz. 9.00, później sobie drzemie do południa :eviltong: Między 12 - 13 idzie z babcią na spacerek, przychodza dziewczynki i Seniak je coś w stylu obiadku - jeżeli nie zje wszystkiego to ma na później :lol: Ale tego co w międzyczasie wyżebrze to nie będę chyba opisywała . . . ;) W każdym bądź razie są 3 rzEczy, które Sabinek uwielbia - jeść :evil_lol: spać :evil_lol: i się pieścić, czyli drapanko, przytulanko, czochranko, mizianko :evil_lol: Pozdrawiamy gorąco dziś całą tróką - czyli Agnieszka, Sabiczek :Dog_run: (zwany Senką Seniakiem, Sabiniakiem, Schabiczkiem, i Bóg jeden wie czym jeszcze :evil_lol: ) i Rafcio :loveu: :loveu: :loveu: Idziemy za niedługo :sleep2: więc buziaczki na noc :hand: :buzi: :buzi: :buzi: Quote
justynavege Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 adzia ściskam waszą trojkę serdecznie :loveu: :Dog_run: Quote
AnkaG Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Adzia a to mój syn z adoptowaną Nuką. Mam nadzieję, że się nie pogniewasz, że wklejam swojego psa w twojej galerii. Quote
yewcia1 Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 [quote name='AnkaG']Adzia a to mój syn z adoptowaną Nuką. Mam nadzieję, że się nie pogniewasz, że wklejam swojego psa w twojej galerii. Jakie słodkie buziaczki:loveu: Quote
la_pegaza Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 głosujemy na projekty, które pójdą do druku :) http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=52586 dochód z późniejszej sprzedaży pójdzie na boksery w potrzebie :Rose: Quote
Adzia&Senka Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 U nas w porządku, Saba się rozbestwia na całego :) codziennie chodzimy na jakąś godzinkę na działkę, gdzie Schabik sobie lata bez smyczki i depcze biedne tulipanki ;) Quote
yewcia1 Posted March 28, 2007 Posted March 28, 2007 Adzia&Senka napisał(a):U nas w porządku, Saba się rozbestwia na całego :) codziennie chodzimy na jakąś godzinkę na działkę, gdzie Schabik sobie lata bez smyczki i depcze biedne tulipanki ;) Bardzo dziekujemy za nowe fotki:multi: Cóż Senka ogrodnik:evil_lol: Quote
Adzia&Senka Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Przepraszam za olbrzymią przerwę w pisaniu, ale za dużo się ostatnio dzieje . . . Na dniach napiszę co u nas nowego :) Tak w skrócie to Senka zdrowa :multi: za kilka dni obchodzi urodzinki - pełne 6 miesięcy w swoim domku :multi: Ale szczegóły po weekendzie :) Quote
yewcia1 Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 Adzia&Senka napisał(a):Przepraszam za olbrzymią przerwę w pisaniu, ale za dużo się ostatnio dzieje . . . Na dniach napiszę co u nas nowego :) Tak w skrócie to Senka zdrowa :multi: za kilka dni obchodzi urodzinki - pełne 6 miesięcy w swoim domku :multi: Ale szczegóły po weekendzie :) To juz pół roku - ale ten czas leci:crazyeye: Quote
justynavege Posted April 16, 2007 Author Posted April 16, 2007 o rety faktycznie ale to zlecialo :crazyeye: Quote
Adzia&Senka Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Cześć dziewczynki Kochane :loveu: Oczywiście, że nie zapomniałam o dogo, ale natłok spraw jest ogromny a chęci zupełny brak :) hihi Ale tak poważnie to ostatnio dużo świętowałyśmy z moją dziewczynką :new-bday: No i komputer mi się zawirusował, więc kilka dni byłam odcięta od świata. Ale po kolei. Bynajmniej spróbuję, ażeby wszystko miało ręce i nogi. Jak napiszę ,że Senka duuuuża i zdrowa to zadnych rewelacji nie podam ;) Ale to prawda - u nas bez wiekszych zmian. Tak sobie jakoś trwamy i trwamy, rośniemy i tyjemy :evil_lol: hihi Aktualnie nie ważyłam Senki, bo nie chcę przeżyć kolejnego szkou :lying: Sabek się już wycfffanił i nie che jeść żadnego typowego psiego jedzonka. Mam tu na myśli chociażby puszki. Nie to żebym kupowała jej pierwsze lepsze karmy. Przeszłam już normalnie chyba przez wszystkie znane i te mniej znane marki, wynalazłam naprawdę ekstra smaczki z Chappi czy chociażby z Puriny - i co? i nic. Sabek poniucha nosalem i wywala z miski albo w ogóle nie tyka jedzenia. Przez pewien czas Seniak gustował w salcesonach dla psów (takie kiełbaski kupuję w zoologicznych). Teraz żeby to zjadła trzeba to jakimś mięsnym sosikiem polać, albo jakimś mięskiem pozakraszac, bo inaczej nie zje. Wiem, moja wina - rozpuściałam psa . . . . Na szczęscie jeszcze zjada suchą karmę z Puriny, no i wszelkiego rodzaju przysmaki - wędzone łapki z kurczaków, suszone patyczaki (hehe ja na to mówię patyczaki a to są takie kolorowe mięsne pałeczki z suszonym mięskiem), kostki prasowane Ten pies ma lepiej niż ja :-D Teraz aplikuję jej witaminy. Sabinek dostaje FOSFO VIT z firmy MIKITA - jest to mieszanka wapnia, witamin i soli mineralnych oraz pani z zoologicznego poleciła mi z tej samej firmy MIKITA - DEZO TABS - są to tabletki neutralizujące przykre zapachy i to nie tylko z pyska czy sierści, ale i neutralizuje zapach cieczki. A tej właśnie się spodziewamy w niedalekim czasie. Będę dawała znać, czy tabletki działają. Jak narazie stosujemy 2 dni i sa niemałe problemy z jej dawkowaniem, nawet ukrywanie w kiełbasie nie daje pożądanych skutków :evil_lol: Jak się zachowuje Seniak na codzień? Ano istny diabeł :evil_lol: tasmański rozpuszczona, rozpieszczona, rozkpryszona :loveu: Już pominę fakt, że Seniak kradnie jedzenie (po pół roku nadal żebrze o każdy kawałek jedzenia), że kradnie wszystko co dobre i słodkie :biggrina: że buszuje po torbach, torebkach, siatkach (rewizor normalnie ), itp, itd. Ulubione jej dźwięki to dźwięk otwieranej lodówki (a jakże by inaczej ) oraz dzwonek domofonu/do drzwi :-D Jest bardzo gościnnym psem i uwielbia wychodzić naprzeciw gości (dobrze, że mamy domofon na klatce schodowej). Czasem na spacerach bardzo ciężko z nią wytrzymać. Zrobiła się nader silna i jak zobaczy któregoś z czwórki nie lubianych przez nią psów to lepiej się łapać i trzymać jakiegoś drzewa :) Kiedyś się cieszyła na widok obojętnie jakiego psa, teraz Saba rządzi i . . . no tak . . . można się było tego wcześniej czy później spodziewać . . . To, że jest ogromną przylepą to już nie raz i nie dwa mówiłam , ale powtórzę to po raz trzeci :loveu: Uwielbia się przytulać, pieścić, bawić, tarmosić, gryźć, łasić, całować i mnóstwo mnóstwo innych dziwnych rzeczy :) I ja to też uwielbiam, nie będę ukrywać . . . :evil_lol: Wcale nie będę mówić, że wszyscy chodzimy z siniakami i zadrapaniami na całym ciele - bo Sabek nie ma w sobie za grosz delikatności podczas witania - Skacze, depcze, gryzie . . . resztę pomińmy. Czasem się zastanawiam, czy ja mam psa czy kota ? hihi Kocha wygrzewać się do słoneczka - i mogłaby tak przez cały dzionek ;) hihi Słoneczko, jedzonko i kołderka (niekoniecznie w tej kolejności) to jest to co Seniak lubi najbardziej :eviltong: A teraz przechodzimy do świetowania :multi: Otóż dziś kochane ciotki - mija równo pół roczku jak Sena jest z nami :cunao: Bardzo szybko ten czas zleciał, a mi się wydaje jakby Seniak był z nami od zawsze. Do dziś jednak nie mogę sobie darować, że nie zabrałam jej o ten tydzień wcześniej . . . Ech . . . No i tak sobie dziś świetujemy we dwie :bday: Ale prawdziwa impreza to była tydzień temu :tort: i to też podwójna :oops: Ponieważ dokładnie ciężko było wyliczyć w jakim wieku jest dokładnie Sabinek, a że weterynarze ocoeniali jej wiek w chwili adopcji na nie więcej niż 1,5 roku to przyjęłam sobie, że urodzinki będą w kwietniu. I żeby nam sie nie pomyliły wszystkie kwietniowe daty to zrobiłam sobie prywatę - a jakże - i Sena obchodziła urodzinki ze mną tydzień temu :new-bday: :BIG: Senka kończyła 2 latka swojego pieskowego życia, a ja troszkę więcej, bo 12,5 raza ale torta miałyśmy wspólnego (fakt, ze Sena spała po torcie jak zabita raczej ominę, żeby nie posypały się na mnie gromy za spicie psa - ale to był tylko tort :tort: tylko, że nasączony % :evil_lol: ) I żeby nie było tylko, że ja i Sena to na koniec powiem, ze wcale nie zapomniałyśmy o Rafałku, który urodzinki miał 2 tygodnie temu i też był smaczny :tort: Dziś się napisałam jak nigdy. Zdjęć narazie nowych nie mam, ale cosik wkleję niebawem. Teraz idę umyć łapki Sabce, bo byłyśmy niedawno na spacerku a moja dziewczyna o tej porze to już dawno śpi, więc szkoda, zeby jej kołderka stygła :evil_lol: Więc gorąco pozdrawiamy :bye: Quote
justynavege Posted April 20, 2007 Author Posted April 20, 2007 Adzia&Senka przecudowna relacja :))) Ciesze się ze Seniak ma z Wami tak wspaniale no i Wy z nią chyba też się nie nudzicie :evil_lol: z okazji urodzin całej trójce :BIG: :new-bday: :bday: :drink1: :laola: :B-fly: :bigcool: :bigcool: :sweetCyb: :smilecol: Quote
Adzia&Senka Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Dziękujemy Justynko za dobre i miłe słowa :loveu: Wiesz co jeszcze zauważyłam przez ten czas co Seniak jest z nami? Sena potwornie się boi krzyków, wrzasków, podniesionego tonu głosu, czy też nawet podniesionej ręki . . . Raz była taka sytuacja, ze wywaliła miski z jedzeniem i wodą i się babcia na nią trochę zdenerwowała i nakrzyczała, wzięła ścierkę i w powietrzu chciała pogonić Senę oraz poscierać, to Sena podkuliła swój kikiutowaty ogonek, spusciła po sobie uszy i normalnie uciekła do pokoju. Takich sytuacji było zresztą kilka. Jeszcze innego dnia jak co dzień wybiegła na przeciw mnie się przywitać, a że szłam z siatkami (Senka zwyczajem swoim lubi zaglądać do siatek) i chciałam ją pogonić przede mnie a nie żeby latała pod nogami i wzięłam lekko torebką tak jakbym chciała Senę po doopci trącić, zeby szybciej szła - a Senka w te pędy po 3 schody najzwyczajniej uciekła przede mna. Oczywiście nic jej nie zrobiłam, ale od tamtej pory jestem pewna, że Sena musiała mieć stosowane kary cielesne - poprostu była bita. I to wychodzi z miesiąca na miesiąc. Nie lubi też pijaków i wówczas muszę ją mocno trzymać. Quote
justynavege Posted April 20, 2007 Author Posted April 20, 2007 Adzia Seniak na pewno mial zle doswiadczenia w przeszłosci :shake: :-( zreszta jaki pan zaglodziłby prawie na smierc psa jesli byłby dobrym panem........ powiem Ci ze Sarna uciechowska tez miala a nawet do tej pory ma takie odruchy ze odskakuje przy gwałtownym ruchu , podneisieniu reki........ biedne psinki pamietaja te złe rzeczy Quote
yewcia1 Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Adzia&Senka przepiękna relacja:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Bardzo dziękuje i życzę Wam ( całej rodzince - dużo zdrówka , masę wolnego czasu i ogrom kasy tak urodzinowo i poświątecznie dla wszystkich):loveu: co do tabletek ja wszystkie pakuję Borysowi do masełka:lol: Quote
zdrojka Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 yewcia1 napisał(a):co do tabletek ja wszystkie pakuję Borysowi do masełka:lol: :crazyeye: Nie wpadłabym na to... A relacja piękna, jak dobrze wiedzieć, że jest tak kochana i w końcu ma SWOICH ludzi. Quote
Adzia&Senka Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Nie jestem dzis w stanie wiele napisac . . . Wlasnie przezywam z Sena katusze, jak jej pikawa dzis nie siadzie to bede wniebowzieta . . . W domu zrobila dzis sajgon, szkoda slow, w ruch poszla kuchania i 2 pokoje + przedpokoj. Zjadla plastikowa miske (swoja), pozwalala wszystkie moje kaktusy (i nawet nie mam pojecia czy sie nie poklula), zesikala sie na dywan, reszty nie bede wymieniac (ponownie obrocila maslo . . . ). . . Aaa i czesciowo zjadla swoje sliczne czerwone szelki :roll: Czemu? Bo zostala sama dzis w domu a zapomnialam ze od wczoraj do jutra wlacznie odbywa sie u nas na klodzkiej twierdzy jakis piknik artyleryjski czy cos w tym stylu. Jest pokaz wojsk napoleonskich, musztra, no i co najgorsze - strzelali z armat. W sylwestra bylo z Sena mniej klopotow niz teraz . . . Nie wiem co mam robic, trzesie sie jak galareta, dyszy i ziaja gorzej niz na burze . . . A juz sie cieszylam ze od 4 miesiecy nic ani nikogo nie zjadla i byla grzeczna . . . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.