rotek_ Posted October 3, 2007 Posted October 3, 2007 robert sie zgodził:multi: powiedział ze tak mu marudzimy ze w końcu trzeba pojechać:evil_lol: Quote
justynavege Posted October 4, 2007 Author Posted October 4, 2007 wiedziałam ze dasz radę :multi:;) Quote
Molkas Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Rany ja nie wiem na co on wogóle tyle czekał...juz normalnie zaczęłam wątpić w Roberta odwiedziny u Jacha...mam nadzieję, że teraz już szybciutko pójdzie. Quote
yewcia1 Posted October 4, 2007 Posted October 4, 2007 Czyli kiedy w końcu pojedziecie??????????????????// Quote
rotek_ Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 dzisiaj:evil_lol: wczoraj naprawde mieliśmy jechać..... ale nagle wyskoczył nam wyjazd do wrocka(mnie o 9rano zabrali z przystanku w świdnicy) wszystko na szybkiego... wróciliśmy do uciechowa wieczorem...na kontrole było za póżno Quote
yewcia1 Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 [quote name='justynavege']no kiedy wreszcie ?? :razz:[/quote] Oj kochani tak niedaleko macie a wybieracie się jak sójki za morze:cool3: Quote
rotek_ Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 teraz wy męczcie roberta.... ja już nie mam do niego sił:evil_lol: Quote
Molkas Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 rotek_ napisał(a):teraz wy męczcie roberta.... ja już nie mam do niego sił:evil_lol: Eeeeeeeeeeeee powiedzcie Robertowi, że to wstyd. Wydać jasia i jeszcze u niego nie być. Do innych psiaków jakoś udało Wam się dotrzeć, a jasio co patyk???? Quote
rotek_ Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 dobra...w poniedziałek biore aparat i zeby nie wiem co....dam kopniaka i jedziemy do jacha Quote
Molkas Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 rotek_ napisał(a):dobra...w poniedziałek biore aparat i zeby nie wiem co....dam kopniaka i jedziemy do jacha No ja myslę zwłaszcza, że to mój uciechowski ulubieniec, bo choć troszkę większy od reszty uciechowiaków, a ja mam z lekka spaczony światopogląd jeśli chodzi o wielkośc psów :) no cóż tak to jest jak ma się wersje kucyka w domu hihihihihi Quote
justynavege Posted October 6, 2007 Author Posted October 6, 2007 rotek_ napisał(a):dobra...w poniedziałek biore aparat i zeby nie wiem co....dam kopniaka i jedziemy do jacha tylko nie zapomnij :) Quote
yewcia1 Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 i jak dotarliście do Jasieńka????????????????????? Quote
rotek_ Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 byliśmy dzisiaj...kojec jacha jest daleko...waścicieli nie było na posesji...a ja byłam za mała i nie sięgałam glową ponad płot...i nic nie widziałm:diabloti: jutro jeszcze raz pojedziemy Quote
yewcia1 Posted October 11, 2007 Posted October 11, 2007 rotek_ napisał(a):byliśmy dzisiaj...kojec jacha jest daleko...waścicieli nie było na posesji...a ja byłam za mała i nie sięgałam glową ponad płot...i nic nie widziałm:diabloti: jutro jeszcze raz pojedziemy Rotku dzięki, mam nadzieję, ze dziś macie jakieś wieści? Quote
rotek_ Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 zdjęcia nienajlepsze ale starałam sie nie ruszać..... i tak jacho cały czas na mnie warczał:cool1: Quote
justynavege Posted October 16, 2007 Author Posted October 16, 2007 rotek_ a opowieść gdzie :razz: na zdjęciu przybrał pozę jak w Uciechowie gdy nadstawiał sie do głaskania :) Quote
yewcia1 Posted October 16, 2007 Posted October 16, 2007 justynavege napisał(a):rotek_ a opowieść gdzie :razz: na zdjęciu przybrał pozę jak w Uciechowie gdy nadstawiał sie do głaskania :) Rotek dawaj kobieto relacje:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Quote
Molkas Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 No cóż nie powiem, żebyście nas zasypali fotkami ale lepsze to niż nic ;) Ale teraz przydałby się jeszcze jakiś malutki raoprcik o obecnym życiu Jacha... Quote
terra Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 Ale zwleka! Ale dręczy! Litości, no to jak było? Quote
rotek_ Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 no trochę mnie nie było.... a więc jacho na początku w ogóle nie poznał Robert..jego schroniskowego pana....:evil_lol: Patrzył sie na nas...jakby kojarzył nasze głosy...ale nie mógł skojarzyć skąd... nie szczekał....ale wlepił oczy w roberta i siedział w budzie.... wyraz pyska miał komiczny:evil_lol: jak robert wziął smycz w rękę...jachu nagle jakby wytrzeżwiał...wyszedł z budy...nastawił sie do głaskania..... i zaczął bronić roberta prze mną:mad: póżniej to już cały czas szczekał na mnie:eviltong: Quote
yewcia1 Posted October 17, 2007 Posted October 17, 2007 A jak Jacho czy już dobry z niego stróż?? Quote
rotek_ Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 jacho nie szczeka jak rozhisteryzowany szczeniak..... ale jak już ktoś podchodzi do jego obecnego Pana to podnosi głos..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.