Jump to content
Dogomania

Syberian Husky znaleziony w lesie w Siewierzu - dom tymczasowy = dom stały !!!


Recommended Posts

Posted

25 marca 2011 r. w lesie w Siewierzu (woj. śląskie) został znaleziony Syberia Husky. Pies był wygłodzony i trochę wystraszony. Jednak przy bliższym kontakcie okazało się, że psiak jest łagodny i ufny w stosunku do ludzi.
Jest to młody pies (około 2 lat), maści srebrnej, oczy niebieskie. Jest dobrze ułożony, zna podstawowe komendy. Z racji swojego młodego wieku uwielbia zabawy z człowiekiem. W domu zachowuje się bardzo dobrze.
Mimo wielu ogłoszeń nie zgłosił się właściciel psa. Ponieważ dalsze pozostanie w obecnym w domu tymczasowym z kilku poważnych przyczyn nie jest możliwe konieczne jest pilne znalezienie psinie domku stałego.
Obecnie psiak przebywa w domu tymczasowym w Będzinie (z poprzedniego domku tymczasowego musiał być zabrany z przyczyn od psiny niezależnych). Pod nieobecność tymczasowego opiekuna Bary (tymczasowe imię) spędza w obejściu domu. Jego zachowanie jest pozytywnie zaskakujące. Jest spokojny, nie wyje, cierpliwie czeka na przyjście opiekuna. Podobnie w domu psina utrzymuje czystość i jest ułożony.

Tel. kontaktowy w sprawie adopcji: 506051825
E-mail: [email protected]

  • Replies 57
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jasza dziękuję. Oczywiście wklej go na powyższe forum. Ewelina znalazła dla niego nowy dom tymczasowy w Będzinie. Narazie nie wiem na jak długo, ale zawsze to coś. Chyba dzisiaj go przewieziemy. Trochę ulżyło.

Posted

Jasza napisał(a):
Wy dziewczyny macie zawsze jakiegoś biedaka "na głowie".
Spróbuję go wkleić na forum Husky.


Jasza to prawda. Tym razem prosiła mnie o pomoc moja córka, a właściwie jej znajoma. Mówię sobie, że to koniec, że już ostatni raz... Tej nocy prawie nie spałam, bo jak tu nie pomóc... A prawdą jest, że im więcej pomagam tym więcej tych nieszczęść się pojawia. To już jakaś plaga. W dodatku przed szpitalem w Sosnowcu (gdzie pracuje moja córka) koczuje od tygodnia psina. Chodziłam tam na rehabilitację i tez go widziałam. Narazie córka i pewna pani go dokarmiają. Tak naprawdę nie wiemy co zrobić, bo on pojawia się, leży przez pół dnia w jednym miejscu jakby czekał na kogoś, potem znika. Był też widziany na pobliskim cmentarzu.
Dobra ale narazie Hasiorek ...

Posted

Jestem...normalnie jakaś masakra z tymi północnikami :( czy ta moda na hasiory się nie skończy :(

Dziewczyny, zabrać go nie mamy dokąd, a właściwiej byłoby nie mamy za co :( Pomożemy ogłaszać i szukać domku.
Jest już u nas? Jeśli nie to proszę wrzućcie go na forum shusky.pl

Posted

ares-ka dziękuję za pomoc w ogłaszaniu. Ja jak zwykle jestem cienka co do ogłoszeń i wrzucania na forum. Jasza pomóż go wrzucić na te stronki (chyba, ze już może go tam dałaś). Musimy mu dać jakieś imię, upewnię się czy już nie został nazwany. Na tą chwilę mamy DT, oby jak najdłużej.

Posted

Psiak nie jest na pewno ani kastrowany, ani szczepiony. Wczoraj jego ucieczka do sąsiadów suni z cieczką zakończyła się zgłoszeniem na policję i odwiezieniem do tymczasowego schroniska. Miałam dobrego nosa, gdzie go szukać. Dzisiaj znowu zrobił dyla. Ale na szczęście już go doprowadzono do DT. Dzisiaj przyjedzie do Będzina (do tej pory był w DT w Siewierzu). Jak tylko przyjedzie zaraz idziemy z nim do weta, aby go zaszczepić. Potem nowy dom tymczasowy. Trochę się boję, ale może będzie dobrze. Będziemy mieli go na oku.

Posted

Wczoraj wróciłam późno i już nie miałam siły usiąść i coś napisać. Hasiora wczoraj przywieziono z Siewierza do Będzina. Biedak ma zapadnięte boki i wystające kości. Nie wiadomo jak długo musiał przebywać w tym lesie i poza domem. Z relacji Państwa u których był wynika, że psiak był strasznie wygłodzony, a obecny jego stan jest nieporównywalny z tym co było. Ponadto miał pełno kleszczy. Pierwsze kroki skierowałyśmy do weta. Został zaszczepiony przeciw wściekliźnie, odpchlony, odkleszczony i odrobaczony. Ma założona książeczkę. W lecznicy zachowywał się super, żadnych oznak strachu. W poprzednim domu tymczasowym mówiono na niego Bary, ale on właściwie reaguje pozytywnie na każde imię. Nawet kiedy w samochodzie zwracałam się do niego Hasiorku też się cieszył i wymył mi dokładnie twarz. Szafir jest bardzo ładnie. W nowym domku tymczasowym, a właściwie na placu psiak zachowywał się super, przegonił kota sąsiadów, który przyszedł sobie posiedzieć na drzewie. Ewelina zrobiła mu zdjęcia (prześlemy później). Niestety większość zdjęć jest przy misce, bo nie mogłyśmy go od niej oderwać. Tak naprawdę miałyśmy trochę wyrzuty sumienia, bo psina chyba za dużo zjadł i potem część zwrócił. Ale wszystko jest ok. Pan, u którego jest psina miał go zabrać wieczorem do domu. Z relacji telefonicznej wiemy, że psina nie za bardzo chciała wejść do domu, ale uspokoił nas, że sobie poradzi. Chciał aby „mały” trochę się poczuł pewnie i poza tym nie spędzał nocy poza domem. Dzisiaj przez dzień będzie musiał pozostać na podwórku. Ma michy, posłanie, a teren jest dobrze zabezpieczony. Zatem powinno być dobrze.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...