Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jest głodna! dzisiaj, w sobotę; bardzo głodna:(











Suri to suczka, którą pierwszy raz zobaczyłam w schronisku pod koniec lata. Jeszcze nie wiem, jak długo tam jest, nie zdążyłam sprawdzić w dokumentach. Prawdopodobnie została oddana przez właściciela. Wszystkie konkrety postaram się poznać w najbliższą środę, to wtedy dopiszę.

2 kwietnia, czyli tydzień temu, wyszłam z nią na pierwszy spacer. Dzisiaj - drugi. Będziemy tak razem co sobotę - ale to bardzo mało dla psa...

Suri mieszka w boksie z 3 innymi psami. Dogaduje się z nimi bardzo dobrze.
Kiedy się podchodzi do krat, stoi - a raczej podskakuje - na dwóch łapkach i wpycha nosek w szpary. Bardzo chce wyjść, chce, by ją chociaż pogłaskać, naprawdę "woła" o uwagę.



Gdy wychodzi - jest niesamowicie ruchliwa. Nie to, że ciągnie na smyczy czy szaleje - tylko cieszy się tak bardzo, że po prostu musi być w ciągłym ruchu. Podskakuje, podbiega, kładzie się na brzuchu, na plecach, macha łapkami, zaplątuje się w smycz i po chwili wyplątuje, uśmiecha całym psim pyszczkiem.

Jest najtrudniejszym psem do robienia zdjęć, jakiego w życiu poznałam;)

Więc i zdjęcia albo w ogóle nie oddają jej uroku, albo są bardzo niewyraźne i liche, ewentualnie poobcinane:razz:

Właściwie nie udało mi się zrobić jeszcze żadnego dość dobrego do ogłoszeń, choć próbowałam w tamtym i tym tygodniu...

To, co mam:










  • Replies 87
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jest jeszcze coś takiego:




Te robiłam przy pomocy "asystenta" do przytrzymywania psa, ale też niewiele pomogło;) (na kilkadziesiąt zrobionych fotek, widać coś na trzech..:cool3:)







Posted

Suri jest przesympatyczna, sama radość, esencja radości - oczywiście, gdy uda się jej wyjść i pobyć z człowiekiem.
Gdy się już wyszumi trochę, ładnie chodzi na smyczy - póki z czegoś się znów nagle nie ucieszy i nie owinie jej sobie dookoła;)
Kocha dostawać smaczki, uwielbia przybiegać na wołanie, skacze wysoko i ma wielką satysfakcję, gdy uda jej się dosięgnąć kogoś i polizać znienacka:cool3:

Mimo to wszystko - daje radę się skoncentrować i dzisiaj zaczęła już troszkę siadać na komendę (za łapówki), co w ubiegłą sobotę wydawało się nie do pomyślenia:)

To sunia rozbijająca smutek w puch. A potem się w nim wytarza i poskacze, i życie jest piękne:lol:

Co ona robi całymi dniami w tym boksie...:shake:

Posted

leonardo kochana, a ja mam prośbę do Ciebie - jak będziesz miała aparat w sobotę mogłabys pstryknąć pare fotek temu owczarkowi, który siedzi w tym samym boksie?

Posted

zapka napisał(a):
leonardo kochana, a ja mam prośbę do Ciebie - jak będziesz miała aparat w sobotę mogłabys pstryknąć pare fotek temu owczarkowi, który siedzi w tym samym boksie?


Raczej nie będzie z tym problemu, jasne.

Posted

Wrażenia z soboty bardzo, bardzo pozytywne - Suri fantastycznie chodziła na smyczy. O ile szaleje przy zapinaniu (to z radości:diabloti:), to potem jest jak anioł. Spacer to miły wypoczynek, połączony z zabawą:) To starałam się podkreślić w ogłoszeniach.

Dowiedziałam się, że Suri została oddana tak po prostu, bez podania przyczyny czy jakichkolwiek informacji. I - co mnie bardzo zdziwiło - że jest w schronisku już 2 lata! A ciągle taka radosna! - biedna psinka:shake:
Więc wychodziłoby, że teraz ma prawie 4, a zachowuje się czasem jak szczeniaczek..

Jest tak miła, że gdyby tylko znalazł się ktoś, kto zechciałby ją bliżej poznać - to pewnie by się nią szybko zachwycił - tylko najpierw musi na nią ktoś w ogóle zwrócić uwagę - a Suri w boksie jakoś bardzo się nie wyróżnia. Taki zwykły, czarny kundelek, który próbuje wyciągać łapki i wystawiać nosek zza krat...

Ale musimy znaleźć i znajdziemy fajny dom! Prędzej czy później! Oby prędzej..:roll:

Posted

I przefajna.
Wprawdzie wątek skromny, mało sensacyjny - ale psy schroniskowe mają dramat na co dzień, taki mało widowiskowy.. Cóż tu pisać?
To 2 lata zwykłego, strasznego życia w boksie - beton, zimno lub upał, walka o jedzenie...
I ta nie wiadomo skąd się biorąca nadzieja w oczach, gdy tylko w okolicy pojawi się człowiek.

  • 2 weeks later...
Posted

Suri była dzisiaj na spacerze, jak zwykle, przefajna. Chciała się zabić za parówkami:razz:, siadała i jadła,wciąż chciała więcej i skakała po mnie - choć ją tego oduczam:mad:, na smyczy za to chodzi naprawdę jak anioł:lilangel: .

Najgorsze, że cały jej urok widać dopiero na żywo, na zdjęciach się niczym szczególnym nie wyróżnia... I żadne ogłoszenie nie odda nawet w połowie tego, jaka naprawdę jest..

Spróbuję zrobić jakiś filmik, ale nie wiem, czy się uda coś sensownego. Zobaczę w przyszłą sobotę.
Z Suri to chyba każdy normalny człowiek byłby tak zadowolony - a na razie nic się nie kroi..

Igemelli zrobiła dla niej firmówkę, wydrukowałam trochę i porozwieszam. Może to coś da? Oby..

Posted

myślę, że filmik byłby najlepszą reklamą Suri. Ktoś miał przynieść kamerkę i kręcić filmiki naszym psiakom. Chyba Diana M., ona też na drugą turę przyjeżdża po Katowicach.

Posted

Ja przyniosę aparat z kamerką w sobotę. Spróbujemy.

Dzisiaj rozdałam do rozwieszenia wolontariuszom z K-c parę firmówek Suri. Przy okazji - igemelli - wielkie dzięki za ich przygotowanie. mnie wystarczyło tylko wydrukować;)

Posted

Filmik zrobiony - szkoda tylko, że mnie na nim jest bardzo dużo też... no i się waham, czy dawać do ogłoszeń w związku z tym... i drugi, z dziewczynami, ale sama Suri chyba grzeczniej, więc i lepiej się prezentuje na tym pierwszym... zresztą, zgram do poniedziałku, to wrzucę.

Dziś tylko dwa zdjęcia ze spacerku, reszta jutro:)




Posted

Tu Suri wącha coś zawzięcie i oblizuje trawę:




Wraca na każde zawołanie:




Coś zobaczyła, może robaka:




Wygląda, jakby się na kogoś/coś czaiła, ale ona czasem po prostu tak lubi przycupnąć:




Obserwacja terenu:

Posted

Dalej sprawdzamy, co wokół:




Znowu "z przyczjajki":




Normalne chodzenie na smyczy:




Sprawdzanie, czy coś może ciekawego jest w saszetce...




Suri nieco dalej:

Posted

Suri wczoraj, jak zwykle, wesoła i żywiołowa. Wyjątkowo szalała na punkcie jedzenia, skakała albo wpychała nos do saszetki, żeby coś wyjeść. Potem trafiła jej się dodatkowo kasza z mięsem, którą opiekunka przywiozła koledze Suri z boksu, a on już zrezygnował. Mała pożarła kaszę w try miga... i dalej poszukiwała czegoś smacznego:eviltong:
A przecież nie jest jakoś szczególnie chuda - zupełnie normalna.. choć pewnie brakuje jej, jak wielu schronowym psom, jakichś witamin, minerałów itp.

Mój Biś poszedł do domu i obiecałam sobie, że nie będę się zajmować innym psem z tego schroniska, póki nie wyadoptuję Suri. Muszę się jakoś uprzeć i skupić głównie na niej. 2 lata to naprawdę za dużo. I jak na razie nie ma widoków na nic innego...:roll:


Tak zwany najzwyklejszy kundelek... Ludzie się o nią nie zabijają, jak o parę innych w typie modnej rasy...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...