Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzisiaj na sielance zobaczyłam jak suczka sztaforda dosłownie dynda na smyczy i się dusi. Jeśli facet jej nie sprzeda dziś, to będzie z nią za tydzień. Chciał za nią 105 zł.
Nikt nie zareagował na jej męczarnie, jeden facet tylko krzyknął, że ona się dusi... sprzedawca UDAŁ, że sprawdza smycz, klepnął ją po głowie i pasuje... Nic się nie zmieniło, nic.
:shake:
Sutki ma do kolan, nowotworowe, napuchnięte... a to nie jest stary pies.
Wyeksploatowana i zbędna.

Zrobiłam okrążenie i wróciłam tam żeby pogadać. Zastałam jakiegoś chłopaka bo właściciel poszedł do wc. Wymusiłam na nim żeby poluzował jej smycz, ale trwało to z dobre 10 minut, moje wkurzenie sięgnęło zenitu i nie byłam przyjemna dlatego to zrobił... Ale co z tego jak za moment wrócił właściciel i zapewne znów podciągnął jej smycz tak, że stała na palcach i znów się dusiła.

Poza tym widać, że jest źle traktowana i bita. Na widok ludzi nerwowo jej ogonek drży :-( i próbuje się rzucać na plecy. Próbuje, bo nie może nawet się położyć... Była przerażona, nie wiedziała co się dzieje.

Nie chcę żeby ten handlarz zarobił , ale chcę żeby cierpienia tego psa dobiegły końca. Nie da się zrobić jakiejś interwencji tam za tydzień?? Jest w stanie ktoś z dogo zareagować?

Mam oczywiście krótki film obrazujący jak wyglądała ta sytuacja.

Posted

proponuje oficjalne zgłoszenie do TOZ - i straży miejskiej (z tego rewiru-mozna to sprawdzić w internecie)-oraz zgłoszenie do telewizji alert 24h (telewizji WTK)

Posted

albo odkupic psa-wziac namiary na sprzedawcę- chociażby nr telefonu-i psa już bezpiecznego wraz z filmem przekazać -fundacji?TOZ?i aby niezalezna organizacja na podstawie tego np.wytoczyła proces cywilny temu facetowi...a pies będzie już bezpieczny - to jest moja propozycja-

Posted

przesyłam jeszcze link do animalsów -zakładka interwencje - wiem że to nie ten rewir (jeśli chodzi o wojew.)ale poninni wiedzieć gdzie mozna zgłosic to w wielkopolsce - proponuje dołączyć film - mam nadzieję że uda się pomóc -pozdrawiam

Posted

Dubin napisał(a):
Dzisiaj na sielance zobaczyłam jak suczka sztaforda dosłownie dynda na smyczy i się dusi. Jeśli facet jej nie sprzeda dziś, to będzie z nią za tydzień. Chciał za nią 105 zł.
Nikt nie zareagował na jej męczarnie, jeden facet tylko krzyknął, że ona się dusi... sprzedawca UDAŁ, że sprawdza smycz, klepnął ją po głowie i pasuje... Nic się nie zmieniło, nic.
:shake:
Sutki ma do kolan, nowotworowe, napuchnięte... a to nie jest stary pies.
Wyeksploatowana i zbędna.

Zrobiłam okrążenie i wróciłam tam żeby pogadać. Zastałam jakiegoś chłopaka bo właściciel poszedł do wc. Wymusiłam na nim żeby poluzował jej smycz, ale trwało to z dobre 10 minut, moje wkurzenie sięgnęło zenitu i nie byłam przyjemna dlatego to zrobił... Ale co z tego jak za moment wrócił właściciel i zapewne znów podciągnął jej smycz tak, że stała na palcach i znów się dusiła.

Poza tym widać, że jest źle traktowana i bita. Na widok ludzi nerwowo jej ogonek drży :-( i próbuje się rzucać na plecy. Próbuje, bo nie może nawet się położyć... Była przerażona, nie wiedziała co się dzieje.

Nie chcę żeby ten handlarz zarobił , ale chcę żeby cierpienia tego psa dobiegły końca. Nie da się zrobić jakiejś interwencji tam za tydzień?? Jest w stanie ktoś z dogo zareagować?

Mam oczywiście krótki film obrazujący jak wyglądała ta sytuacja.
w takich sytuacjach jesli zwróciłas na to uwage powinnas podejsc do pierwszego napotkanego policjanta i opowiedziec mu zaistniały fakt dziwi mnie to dlaczego tego nie zrobiłas mozna poprostu zadzwonic anonimowo

Posted

Mogłam zadzwonić, natomiast nie wyczerpano tu znamion przestępstwa... po prostu pies był przywiązany , tyle, że wysoko i wisiał... Nic by nie zrobili, poza tym co ja sama zrobiłam, czyli upomnieniem o przywiązanie psa inaczej. Gojda, nie wiem skąd jesteś, ale temat sielanki jest ciężką sprawą... Od lat trwają wojny i nikt nic nie może na to poradzić...
Jurek z TOZ`u to mój znajomy - zadzwonię i pogadam z nim na pewno o tej sprawie.
Chciałabym to rozegrać inaczej niż właśnie będąc tam zadzwonić na policję i uznać , że po sprawie... bo to byłaby naiwność. Nie chcę również aby handlarz dostał za nią pieniądze, dlatego , że to jest oprawcą i nie powinno się płacić za okrucieństwo , a popyt czyni podaż. Te pieniądze będą dla niego nagrodą, osiągnie w ten sposób dokładnie to, czego chce. Ten handlarz sprzedaje ją bo jest już wyeksploatowana i ma inne młode suki, które mu rodzą. Wniosek - sytuacja będzie powracać do chwili aż nie zrobi się czegoś więcej , niż telefon na policję...

Posted

Psy z sielanki jesli sa w zlym stanie sa zabierane przez SM do schroniska w Poznaniu - dlatego mysle, ze najprostszym rozwiazaniem jest wlasnie wezwanie dyskretnie SM (zeby facet sie nie ulotnil) i przedstawienie im sprawy. Powinni bez problemu odebrac facetowi sunke i zabrac ja do schroniska... Tam juz zostanie przebadana... Powiadomie tez dziewczyny od bullowatych... One sa czesto bardziej niezawodne niz SM i TOZ.

Posted

Interwencja niestety stanęła w miejscu... Nikt nie odezwał się w sprawie pomocy mi , psu , oraz dalszego działania. Jutro mnie nie ma, pojutrze już niedziela... Szlag by to trafił.
Czy jakby ją odebrać/wykupić, to czy znajdzie się w tą niedzielę dla niej jakieś miejsce? Skoro zostałam z tym sama, mogę zrobić tak: zadzwonić po straż, pokazać nagranie sprzed tygodnia i nie wiem czy odbiorą psa...wątpię, jeśli tak , to odwiozą zapewne do schronu, jeśli nie, to mogę ją kupić... (ALE NAJISTOTNIEJSZY PROBLEM NADAL POZOSTANIE !! A do tego gnój skasuje pieniążki za sadyzm i bezwzględność, będzie rozmnażał i męczył dalej, bo wie, że to popłaca). U mnie przechowanie jej odpada , ja się boję tych psów... Przykro mi.
Jestem ciekawa czy w ogóle jeszcze tam będzie... :( Takiego psa nikt nie kupi dla siebie [ mała jest zajechana psychicznie i fizycznie ] , więc jak nic z łap jednego handlarza przejdzie do innego.

Nie wiem co zrobić. Nie chcę żeby się skończyło na tym, że kolejna sprawa ucichnie i pójdzie w niepamięć.

Mogę jeszcze udawać wielce zainteresowaną hodowlą i kupnem kilku psów "do ochrony firmy" i postarać się o namiary (ale z doświadczenia wiem, że na sielance nie chcą podawać bo wiedzą co i jak, i się boją, dlatego mówią, że przyjadą za tydzień z konkretnymi jak ktoś jest zdecydowany). Ale jeśli by mi się udało jakieś namiary wziąć, to można kolesia nawiedzić w tej jego umieralni z interwencją.

Posted

Jurek jest w Warszawie, a Grzegorz z pogotowia ma jutro interwencję, znów odbiera konie. Ale niedługo ma dzwonić do mnie i może kogoś uda się podesłać, a potem wszystko omówimy. Czy mogłabym komuś przesłać ten film , aby udostępnił go tutaj ? Trochę techniki i ja się gubię :roll:

Posted

Hania, callnij do mnie jakby nic nie udalo Ci sie zdzialac... Nie wiem, czy bede mogla cos pomoc, ale moze... Jesli mala zawioza do schronu, tez callnij, postaram sie zeby miala dobra opieke. (504 830 231)

Posted

Hala napisał(a):
No a co zrobi osoba która tam pojedzie? I o której tam trzeba jechać?


wesprze przede wszystkim Dubin. Trzeba wymoc na SM zabranie malej do schronu. Jesli to nie pomoze, na schronie przyjecie malej.

Posted

wysłałam film... nie ukazuje on co tam tak naprawdę się działo bo to tylko 20 sekund... ale wyraźnie widac, że suczka jest już mega wyczerpana tą pozycją, że cierpi , targowisko trwa kilka godzin i ona tak cały czas tam wisiała :( Słychać jak uderza główką o te kraty za nią, jakiś facet krzyknął "ona się dusi!" i ten handlarz udaje , że ją odwiązuje i głaszcze, i widac na nagraniu jak patrzy , że facet już poszedł dalej , to przeszedł nad tym do porządku dziennego... następnie zrobiłam jeszcze jedno kółko , wtedy był już ten młody chłopak z którym się wykłóciłam o odwiązanie jej ... no a dalej już wiecie... :[

Posted

Koniecznie to tzreba zgłosić. Nie jestem z Poznania. Ale tu potrzeba większej grupy ludzi, którzy narobią krzyku.Jeden głos jak widać nic nie zdziała. Moze zainteresować Fundację od Astów. Moim zdaniem trzeba by straż dla zwierząt i ludzie z sercem zaczęli chodzic po sielance i zwracać uwagę to może by się tych gnoi wychowało i przestraszyło. Kraków przed gwiazdką 2010 zabronił handlu zwierzętami na ulicy. Czy w końcu i Poznaniu wprowadzi takie dobre zwyczaje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...