Martika&Aischa Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 dominikabankert napisał(a):oj ja tez ale zobaczcie ta bieda w elblagu jest bardzo do niej podobna:) chloapk namawia mame by ja wzieli ale czarno to widze czemu nie mozemy uratowac wszystkich onkow:( ta by sie tez nadawala do hospicjum czarodziejkowego -jest na koncu tej strony FIGA http://www.schronisko.elblag.pl/inde...&limitstart=10 Domi konieczny jest dla suni wątek ....wtedy jest większa szansa na pomoc! Quote
Martika&Aischa Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 anula42 napisał(a):już nie moge się doczekać żeby zobaczyć na wlasne oczy ten "czarodziejski onkowy raj" Aniu nie zapomnij wymiziać naszego Misiorka :) Quote
anula42 Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 jadę w piatek albo w sobotę i wszystkie mordeczki wytarmoszę Quote
Czarodziejka Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 Fridunia dziś wieczorem przewróciła się kilkakrotnie biegnąc na kolację. Tak się biedactwo spieszyło, a tak podszczekiwało radośnie...Czasami ma zaburzenia neurologiczne, które wyglądają jak ludzka choroba Parkinsona. Dziś też zaobserwowałam....Upały, duchota i burze, to niedostateczne dotlenienie, a ona serduszko też ma słabe. Apetyt na szczęście wspaniały. Wyczesałam jej ulubioną część ciała, czyli brzuszek. Frida bardzo lubi być głaskana i czesana po brzuszku :) Reszta się nie liczy. Musiałam dziś zczesać Szarika, bo przez ostatni tydzień zajęta byłam Dukem i coniektórzy się zapuścili. O Sokoła dbała Julka, Hercia też ma boki do szczotkowania, Carmen tyły sfilcowane, Daszeńka też się prosi o grzebień... Quote
anula42 Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 wymiziam wszystkie tak bardzo że bedą mnie miały dosć:lol: Quote
anula42 Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 to może ja będę mogła troche poczesać jak przyjadę? Quote
anula42 Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 to świetnie- czyli jestem umówiona na zabiegi fryzjersko-kosmetyczne:multi: Quote
Luzia Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 anula42 napisał(a):aż się boję...że potem nie bedę chciała wracać z powrotem Jak coś nasz Sokołek podzieli się z Tobą budą :razz: To kulturalny pies w końcu :) Quote
Czarodziejka Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 Frida też odeszła....:( Kochane suczydełko jeszcze było się ukochać, jeszcze brzuszek wymasowałam, a potem poszła do chłodengo garażu. Myślałam, że sobie śpi.... Czarna seria...boję się jeszcze o Ząbalka, bo też lichuteńki w te upały... Quote
wapiszon Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 Czarodziejka napisał(a):Frida też odeszła....:( Kochane suczydełko jeszcze było się ukochać, jeszcze brzuszek wymasowałam, a potem poszła do chłodengo garażu. Myślałam, że sobie śpi.... Czarna seria...boję się jeszcze o Ząbalka, bo też lichuteńki w te upały... Boże, co za koszmar :-(:-(:-(:-( Aż się boję zaglądać do Onkowego Raju :shake::shake::shake: Friduniu, nie jesteś sama za TM. przywitał Cię zapewne Duke i Carmen . Żegnaj Psineczko Quote
dominikabankert Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! tylko nie FRida!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:(:(:(:(:(:(:(:( Quote
bela51 Posted July 13, 2011 Author Posted July 13, 2011 Boze, ja chyba oszaleje, wszystkie "moje " psy nie zyją.. :placz:Czy to jakies przeklenstwo...:placz: Quote
Martika&Aischa Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 Boże nie mogę w to uwierzyć :( Co za koszmar :( Frida kochana sunieczko :( :(:(:( Quote
dominikabankert Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 nie ja nie moge dojsc do siebie po prostu ja pokochalam Fride od kiedy ja zobaczylam z calego onkowa czrodziejkowego ja kochalam zalamalam sie :(:(:(:(:(:( Quote
bela51 Posted July 13, 2011 Author Posted July 13, 2011 Czarodziejko, nie wyobrazam sobie jak musisz sie czuc.:-( Bardzo Ci współczuje.:-( I bardzo sie boje, ze to jeszcze nie koniec... Quote
Czarodziejka Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 FRida była bardzo schorowaną i wyniszczoną sunią. Całą książeczkę ma zapisaną...A jednak tak pięknie sobie tu żyłą i tak nagle odeszła. Tak jak Carmen... Quote
wapiszon Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 Dziękuję Czarodziejko, że dałaś psiakom miłość i opiekę. Dzięki Tobie odchodziły kochane. Trzymaj się Dziewczyno. A jak Julka to znosi? Quote
Guest Elżbieta481 Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 I Frida też?Co za jakiś koszmar.. Waldek Quote
Czarodziejka Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 JUlka wierzy, że one mają teraz nowe, zdrowe, młode ciałka i skrzydełka i że fruwają wokół domu jako ćmy, a potem znów do nas wrócą w innym wcieleniu. Teraz przechodzi gdzieś obok burza, ale ostatnie dni to był jakiś parny duszny koszmar. Przy każdym oddechu czułam, że wciągam żar do płuc. Psy mają tu chłodne garaże, ale nie wszystkie chcą leżeć w budynku. Odejście Duka nie było powiązane z pogodą, po prostu jego organizm skończył pracę. FRida również odeszła naturalną śmiercią. Trzęsł jej się łepek ostatnio bardziej niż zazwyczaj, potykała się częściej...Upał ją bardzo osłabiał. Jedynie Carmen odeszła nagle. I być może to było serce. Odchudziłam baryłeczkę po zimie, ale w tym roku już tak chętnie nie wybiegała na spacerki. Szła ciężko na swoich schorowanych łapkach, męczyła się, częściej odpoczywała. Bałam się też o Szarika, bo dosłownie człapał ociężale jak nigdy na sztywnych łapach i o Ząbalka bo zapadał mi w te upały w letarg. Quote
Negrita8 Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 :placz: dzięki Belu za sms, nic nie przeczuwałam... Zupełnie się tego nie spodziewałam, myślałam, że Fridusia ma jeszcze czas,że odwiedzę ją wreszcie na urlopie, wygłaskam, przytulę się...wezmę od niej trochę energii do życia. Nie mogę zniesć myśli, że jej już nie zobaczę :placz: Bidula kochana niezbyt długo cieszyła się Onkowym Rajem... ale to były chyba najlepsze miesiące w jej życiu... I śmierć też miała najlepszą z możliwych - zasnęła wtulona w psich towarzyszy :bigcry: bardzo dziękuję wszystkim, którzy okazali serce tej cudnej staruszeczce, ona teraz jako ta ćma - duszek dobry będzie Was nawiedzać i wspierać w pomocy innym psiakom, a szczególnie: Czarodziejko, Julko - dzięki za Wasze kochające serca i dobre ręce i Tobie Belu - byłaś jej ziemskim aniołem stróżem - teraz Frida będzie stróżować przy Was :-(:-( nie mogę pisać wrócę jak to jakoś przeżałuję Żegnaj piękna Frido mam nadzieję, że mi wybaczysz niebycie do zobaczenia ...kiedyś Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.