Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dominikabankert napisał(a):
oj ja tez ale zobaczcie ta bieda w elblagu jest bardzo do niej podobna:) chloapk namawia mame by ja wzieli ale czarno to widze czemu nie mozemy uratowac wszystkich onkow:( ta by sie tez nadawala do hospicjum czarodziejkowego -jest na koncu tej strony FIGA http://www.schronisko.elblag.pl/inde...&limitstart=10

Domi konieczny jest dla suni wątek ....wtedy jest większa szansa na pomoc!

  • Replies 335
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Fridunia dziś wieczorem przewróciła się kilkakrotnie biegnąc na kolację. Tak się biedactwo spieszyło, a tak podszczekiwało radośnie...Czasami ma zaburzenia neurologiczne, które wyglądają jak ludzka choroba Parkinsona. Dziś też zaobserwowałam....Upały, duchota i burze, to niedostateczne dotlenienie, a ona serduszko też ma słabe. Apetyt na szczęście wspaniały. Wyczesałam jej ulubioną część ciała, czyli brzuszek. Frida bardzo lubi być głaskana i czesana po brzuszku :) Reszta się nie liczy. Musiałam dziś zczesać Szarika, bo przez ostatni tydzień zajęta byłam Dukem i coniektórzy się zapuścili. O Sokoła dbała Julka, Hercia też ma boki do szczotkowania, Carmen tyły sfilcowane, Daszeńka też się prosi o grzebień...

Posted

anula42 napisał(a):
aż się boję...że potem nie bedę chciała wracać z powrotem


Jak coś nasz Sokołek podzieli się z Tobą budą :razz:
To kulturalny pies w końcu :)

Posted

Frida też odeszła....:( Kochane suczydełko jeszcze było się ukochać, jeszcze brzuszek wymasowałam, a potem poszła do chłodengo garażu. Myślałam, że sobie śpi....
Czarna seria...boję się jeszcze o Ząbalka, bo też lichuteńki w te upały...

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Frida też odeszła....:( Kochane suczydełko jeszcze było się ukochać, jeszcze brzuszek wymasowałam, a potem poszła do chłodengo garażu. Myślałam, że sobie śpi....
Czarna seria...boję się jeszcze o Ząbalka, bo też lichuteńki w te upały...


Boże, co za koszmar :-(:-(:-(:-(
Aż się boję zaglądać do Onkowego Raju :shake::shake::shake:

Friduniu, nie jesteś sama za TM. przywitał Cię zapewne Duke i Carmen .
Żegnaj Psineczko
  • Guest Elżbieta481
    Posted

    I Frida też?Co za jakiś koszmar..
    Waldek

    Posted

    JUlka wierzy, że one mają teraz nowe, zdrowe, młode ciałka i skrzydełka i że fruwają wokół domu jako ćmy, a potem znów do nas wrócą w innym wcieleniu.

    Teraz przechodzi gdzieś obok burza, ale ostatnie dni to był jakiś parny duszny koszmar. Przy każdym oddechu czułam, że wciągam żar do płuc. Psy mają tu chłodne garaże, ale nie wszystkie chcą leżeć w budynku.
    Odejście Duka nie było powiązane z pogodą, po prostu jego organizm skończył pracę. FRida również odeszła naturalną śmiercią. Trzęsł jej się łepek ostatnio bardziej niż zazwyczaj, potykała się częściej...Upał ją bardzo osłabiał. Jedynie Carmen odeszła nagle. I być może to było serce. Odchudziłam baryłeczkę po zimie, ale w tym roku już tak chętnie nie wybiegała na spacerki. Szła ciężko na swoich schorowanych łapkach, męczyła się, częściej odpoczywała.

    Bałam się też o Szarika, bo dosłownie człapał ociężale jak nigdy na sztywnych łapach i o Ząbalka bo zapadał mi w te upały w letarg.

    Posted

    :placz:
    dzięki Belu za sms, nic nie przeczuwałam...
    Zupełnie się tego nie spodziewałam, myślałam, że Fridusia ma jeszcze czas,że odwiedzę ją wreszcie na urlopie, wygłaskam, przytulę się...wezmę od niej trochę energii do życia. Nie mogę zniesć myśli, że jej już nie zobaczę :placz:

    Bidula kochana niezbyt długo cieszyła się Onkowym Rajem... ale to były chyba najlepsze miesiące w jej życiu...
    I śmierć też miała najlepszą z możliwych - zasnęła wtulona w psich towarzyszy :bigcry:

    bardzo dziękuję wszystkim, którzy okazali serce tej cudnej staruszeczce, ona teraz jako ta ćma - duszek dobry będzie Was nawiedzać i wspierać w pomocy innym psiakom, a szczególnie:
    Czarodziejko, Julko - dzięki za Wasze kochające serca i dobre ręce
    i Tobie Belu - byłaś jej ziemskim aniołem stróżem - teraz Frida będzie stróżować przy Was
    :-(:-( nie mogę pisać
    wrócę jak to jakoś przeżałuję

    Żegnaj piękna Frido
    mam nadzieję, że mi wybaczysz niebycie
    do zobaczenia ...kiedyś

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...