Jump to content
Dogomania

Lolek, Bobi, Malwina i Jessi zgraja diablow ;) od najmniejszego do najwiekszego :*


Recommended Posts

Posted

[quote name='dysia-u']wpadłam zobaczyc co słychać
pozdrawiamy[/QUOTE]

[quote name='magdabroy']I jak tam Jessi?[/QUOTE]

[quote name='Sonka95']Co tam u Jessi słychać ? ;)[/QUOTE]

[quote name='unikatowydiament']jak się czuje Jessi?[/QUOTE]

[quote name='Aleksandra95']i jak tam ? .[/QUOTE]

Bylysmy na kontroli dzisiaj po 18tej, temp ma w porzadku, rana tez, nawet po poludniu zjadla sobie troche karmy (nie dalam jej calej porcji specjalnie)wody sie napila. Rano byla troche zywa jak przyszlam do niej to zaraz wstala i na spacer chciala isc, za to jak bylam w pracy i mama miala isc z nia to Jessi tylka ruszyc nie chciala.U weta dostala antybiotyk i srodek przeciwbolowy w zastrzykach, wiec jak przyjechalismy do domu to chciala isc na dlug spacer no a nie moze :( , dostala kolacje a jak sie do niej rzucila jak by rok nie jadla i poszla spac. Dalej mieszka w garazu a dokladniej w pywnicy ma jeden swoj caly pokoj, cieplitko ma, 2podwojne kolderki grube i na nich spi sobie. Widac ze slaba jest ale sie cieczy jak mnie widzi chociaz bardzo duzo spi . jeden minus jest taki ze ciagle siusia kubraczek. Wet dzisiaj jak zobaczyl Jessi to stwierdzil ze dzielna z niej psina bo nie jeden pies jest obrazony na caly swiat i pokazuje swoje rogi, aha i wyciagnal jej werflon

  • Replies 4.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

oszczedzam ja na spacery zeby mogla odpczywac duzo zeby rany nie naruszyc, ale ona jak ma isc na spacer to jest taka szczesliwa ze chce ciagnac a nie isc spokojnie (od wczoraj wieczora ma taka werwe)ale widac ze cos ja boli poniewaz ma takie smutne oczy i szybko sie meczy. Apetyt dopisuje, wczoraj sie zalatwiala ladnie na dworze :)
no i osla juz uruchamia, ona nie chce isc do pywnicy gdzie ma cieplo, super miekka i ciepla koldre do lezenia, miski pelne, ona chce isc do swojego kojca i budy, a chyba troche za wczesnie na to....

Posted

Ja bym jeszcze ją przemęczyła i nie dawała do kojca. Nam wet mówił że najgorsze zaczyna się 3-4 doba po zabiegu bo wtedy wszystko zaczyna swędzieć i pies chce się do tego dobrać ;).
Z tym szaleństwem to norma. Oli jak dostał leki przeciwbólowe to mu tylko głupoty były w glowie, zwłaszcza na spacerze chciał ganiać w śniegu a nie tuptać kawałek i do domu :smile:

Posted

czesc :D

ciesze sie ze po sterylce juz psina dochodzi do siebie :) wazne zeby sobie tego nie rozlizała teraz. A ze chce do kojca zamiast na kołderke to dziwne -ale widocznie ma takie upodobania :) ale chyba jeszcze za wczesnie.

Fajne zdjecia-widac ze psinki zadowolone :) Kuweta ta kryta to z Yarro? :> i podobaja mi sie zabawki-skunks na frisbee i ta pacynka :D

pozdrawiamy! :bye:

Posted

tez uwazam ze za wczesnie na kojec i dlugie spacery bez szalenstw, dzisiaj jest dopiero 3doba po zabiegu, ona kojec traktuje jak swoj dom tam ma swoje niespodzianki zakopane ;) no i od poczatku nie chciala isc do domu tylko dwor i koniec.
Co do kuwety to nie wiem jakiej jest firmy poniewaz nie ja ja kupowalam ;)

Posted

[quote name='Kaaasia']Ja bym jeszcze ją przemęczyła i nie dawała do kojca. Nam wet mówił że najgorsze zaczyna się 3-4 doba po zabiegu bo wtedy wszystko zaczyna swędzieć i pies chce się do tego dobrać ;).
Z tym szaleństwem to norma. Oli jak dostał leki przeciwbólowe to mu tylko głupoty były w glowie, zwłaszcza na spacerze chciał ganiać w śniegu a nie tuptać kawałek i do domu :smile:[/QUOTE]

nawet mnie nie strasz ze bedzie chciala sie dostac do rany poniewaz to bedzie najgorsze co moze byc, gdyz ja nie dam rady jej pilnowac non stop :(

Posted

Musze przyznac ze Jessiunia jest dzielna psina. Od dwoch dni zachowuje sie tak jak by nic jej nie bylo :)
Kubraczka jak narazie nie pogryzla, jedynie robi bunt jak ja jestem w pracy i mama ma isc z nia na spacer poniewaz panna nie zamierza wcale sie zalatwiac i pokazuje jaka to ona jest nieszczesliwa, za to jak mnie wyczuje to zaraz Jessi jest nie do poznania, pelna energii, szczesliwa i slucha :)
W sr albo czw mamy zdejmowanie szwow, wiec pojdziemy raczej w sr bo w czw nie wiem o ktorej skacze.
Aha i takie pytanie czy moze isc na lapach do weta na sciaganie szwow czy lepeiej jechac z nia autem??

Posted

[quote name='dysia-u']to juz zdjęcie szwówwwwwww??? ranyyy ale ten czas leci[/QUOTE]

no czas leci niesamowicie szybko .....
dopiero co sie denerwowalam jak pojdzie zabieg a tu juz za dwa dni szwy idziemy zdjac :)
tak samo sylwester a tu juz prawie miesiac po.....
juz mysle o wczasach :lol: ciekawe czy wypala:cool3:
no i jest jeszcze cos w planach na ten rok ale do tego trzeba dwojga i zobaczymy czy wypali w tym roku czy dopiero w przyszlym:roll: zalezy od finansow :evil_lol:

[quote name='Kaaasia']My codziennie chodziliśmy do weta pieszo, nawet po kastracji Oli szedł do domu. Sama wiesz jak ona się czuje i czy daleko ten wet :smile:[/QUOTE]

My dostalismy antybiotyk w tabletkach do domu i dostaje go codziennie, jedynie na drugi dzien musielismy jechac na kontrole i dostala zastrzyki. Jeszcze jutro antybiotyk i koniec z nim :lol: Ona czuje sie dobrze szalec juz szaleje tak jak by jej nic nie bylo :multi: Do weta mamy 10min pieszo. Ciekawe czy Jessi da sobie wyciagnac szwy bez problemu czy zas zacznie robic cyrk:shake: Panna nietykalska, jak widzi zastrzyk to zaraz chce uciekac :shake:
Ona po zabiegu to byla "niezywa" nawet na drugi dzien chodzila jak by byla na bani :roll:

Posted

Myslalam ze bedzie gorzej to przechodzic, bo ona to taki demon ze masakra , a ile uporu ma w tylku :crazyeye: samica alfa :diabloti::angryy:
Ale teraz jak jest u mnie juz 5miesiecy(dzisiaj mija 5miesiecy jak przyszla do mnie) to widac ze sie przywiazala do mnie bardzo i mniej zlosliwa jest niz na poczatku :multi:

Posted

wczoraj po poludniu bylismy sciagnac szwy i Jessunia skorzystala ze M przyjechal i pojechalismy autem :multi:
jak doopke cisla do auta, pierwsza byla :evil_lol:
nawet od Pani wet zostala pochwalona ze kubraczka nie pogryzla i rany nie lizala :multi: rana jest bardzo fajna juz
na poczatku nie chciala sie polozyc u wet ale polozylysmy ja i tak spokojnie lezala sobie ze szwy szlo bez problemu wyciagac, nawet jak juz miala wyciagniete to sobie lezala:lol:
dopiero jak jej pow chodzi idziemy do domu to wstala i popatrzyla czy juz koniec z masowaniem brzuszka :evil_lol:
taka dzielna i madra dziewczynka z niej :multi:
wazylismy ja tez, ale na cale szczescie nie przytyla:cool3:

aha a najwieksza sensacje Jessi rzobila w kubraczku ze ludzie ciagle gadali TAKI DUZY PIES UBRANY, NO TO FAKTYCZNIE MUSI BYC ZIMNO :megagrin:
a sasiadka sie pytala czy faktycznie Jessi miala cesarke, bo ona to myslala ze jakos od tylu sie to robi :roflt:

Guest wolfheart
Posted

hej, bardzo dobra wiadomość,dzielna Jessi:multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...