Jump to content
Dogomania

Tajga już w swoim wspaniałym domu :-)


Recommended Posts

Posted

Klauzunka napisał(a):
Tajga nie jest pozytywnie nastawiona do drobiu:evil_lol:


Ja myślę, że ona wręcz bardzo pozytywnie jest nastawiona :D
Tajga lubi kury, zjeść :D
Super zdjęcia :)

  • 3 weeks later...
  • Replies 281
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Przekazalm inf Glorien.Tajga lubi koty,tzn jest w miare pozytywnie nastawiona,choc z lekka obawa,musiala kiedys oberwac.B ja zadziwil moj kot,ktory lazil jej pod brzuchem i ocieral sie o nia.

Posted (edited)

Rozliczenie

Moje konto:

wpływy z bazarków na moje konto:
417,00 zł (http://www.dogomania.pl/threads/204051-PSIO-KOCIE-ZAKOŃCZONY-Rozliczenia-w-toku)
442,00 zł (http://www.dogomania.pl/threads/206302-Gadżety-dla-Ciebie-i-psa-na-Tajgę-do-30.04!)
179,40 zł,(http://www.dogomania.pl/threads/211109-PSIE-GADŻETY-I-KOSMETYKI-DLA-PAŃ-na-2-sunie-w-dt-KONIEC)

519,10 zł (http://www.dogomania.pl/threads/215345-Dla-psiaka-dla-kociaka-dla-Ciebie-JEDYNY-TAKI-BAZAR!-ZAPRASZAMY-do-17.10 )
- jako, że Tajga znalazła w trakcie dom bazarek został w całości przeniesiony na Bostona i tam rozliczony - http://www.dogomania.pl/forum/threads/215987-labkowaty-Boston-zakochany-w-swoim-ds-na-zabój - czyli kwota 519,00 zł nie wchodzi do rozliczeń Tajgi.


razem moje konto 1038,40 zł

zapłacone:
pobyt Tajgi w hoteliku 12.04-11.05 - 300,00 zł
pobyt Tajgi w hoteliku 12.05-11.06 - 300,00 zł
pobyt Tajgi w hoteliku wpłata 19.06 - 280,00 zł
ogłoszenia od CatAngel - zapłacone 15,00 zł
allegro dla Tajgi ( aukcja 1844369558 ) - 7,30 zł
allegro dla Tajgi ( aukcja 1800886970 ) - 7,30 zł
allegro od Waderci (aukcja 1845133003) - 17,00 zł
ulotki+plakaty łącznie 60 szt x 1,45 - 87,00 zł (http://img577.imageshack.us/img577/9131/tajgaplakat.jpg)
stan na dzisiaj mojego konta - 24,80 zł

Edited by Klauzunka
Posted

Witajcie byłam wczoraj u Państwa którzy chcą adoptować Tajgę, uważam że to dobry dom oddaje tam "mojego" Szarika http://www.dogomania.pl/threads/211677-Sama-sk%C3%B3ra-i-Ko%C5%9Bci-do-tego-50-centymetrowy-%C5%82a%C5%84cuch%21-20-kilogramowy-WIELKOPIES. . Osoby jak najbardziej świadome z obowiązków jak i przyjemności;) związanych z posiadaniem zwierzęcia. Państwo przyjadą najpierw poznać Tajgę (u Szarika już byli). Do dyspozycji bardzo ładny ogród ponad 3000 metrów, ogrodzony normalną siatką. Mam nadzieję,że Wasza dziewczyna się nie podkopuje? W domu mieszka wychodząca kotka więc psy muszą ją akceptować. Buda baaardzo solidna.

Posted

Rozmawiałam właśnie z Asią. Państwo zainteresowani Tajgą już się z nią kontaktowali. Mają przyjechać do hoteliku w czwartek. Trzymajcie kciuki żeby wszystko było o.k :lol::lol::lol:

Posted

[quote name='kora78']nie rozumiem.
to idzie tam tajga, czy szarik?
madi robilas wizyte przedadopcyjna i swojego psa tam dajesz,zamiast tego, dla ktorego wizyte robilas?
nie kumam[/QUOTE]
Jeśli nie jesteś w temacie to napisz najpierw trochę grzeczniej zanim wysnujesz błędne wnioski.
Państwo szukali psa w rożnych miejscach, byli ze mną umówieni jeszcze zanim dowiedziałam się o Tajdze. Po zapoznaniu z Szarikiem pojechaliśmy razem odbyć wizytę i jak widać obu psiakom się poszczęściło.

Posted

[quote name='kora78']zeby tylko z Tajgi nie zrezygnowali, bo dostali juz innego...szybciej
dziwne to dla mnie.

edit
i bulwersujące[/QUOTE]
Dziwne jest Twoje zachowanie.
Szarik jest jeszcze w DT, oba psy zostaną jednocześnie wprowadzone do domu.

Posted

Pan opowiadał, że bardzo namawiałąś go na Szarika ale rodzina chciała Taygę ;-)
jak widać - znaleźli złoty środek! :smile:

BARDZO SIĘ CIESZĘ, ŻE UDAŁO SIĘ POMÓC :loveu:
I ja się cieszę, że Tajgunia dostała szansę. Malo tego wygląda na to, że dwie bidy znajdą schronienie u super ludzi:loveu:
Agucha bardzo, bardzo dziękujemy :loveu::loveu::loveu:
Oczywiście co ma być to będzie. Jak wcześniej wspomniałam Asia rozmawiała już z Państwem zainteresowanym Tajgiszonem i odniosła bardzo pozytywne wrażenie. Póki co wszyscy, którym leży na sercu los Tajgi proszeni są o trzymanie kciuków:lol:

Posted

[quote name='Klauzunka']I ja się cieszę, że Tajgunia dostała szansę. Malo tego wygląda na to, że dwie bidy znajdą schronienie u super ludzi:loveu:
Agucha bardzo, bardzo dziękujemy :loveu::loveu::loveu:
Oczywiście co ma być to będzie. Jak wcześniej wspomniałam Asia rozmawiała już Państwem z zainteresowanym Tajgiszonem i odniosła bardzo pozytywne wrażenie. Póki co wszyscy, którym leży na sercu los Tajgi proszeni są o trzymanie kciuków:lol:
Adoptujący już nie mogą doczekać się czwartkowego wyjazdu:)

Posted

Tajga pojechała dziś do swojego nowego domu :multi::multi::multi:

Bardzo pozytywnie zareagowała na swoich ludzi, kiedy wsiadała z nimi do samochodu już nic innego się nie liczyło :lol:
Państwo kiedy ją zobaczyli powiedzieli, że jest piękna :loveu:
Czekamy na telefon wieczorem :)

yumanji będzie internetowo dopiero jutro, pewnie napisze więcej :)

Posted

Właśnie Asia dzwoniła, a jest po rozmowie z nową rodziną Tajgi.
O tym, że ludzie super, to już chyba było napisane.
A jeśli nie to napiszę - ludzie bardzo kulturalni, aktywnie spędzają czas. Mieli już psiaka w typie labka i tak serio wiedzą z czym się je "je". Ale bardzo uważnie słuchali Asi. Pan dużo rzeczy notował. Państwo już nie pracują-są cały czas w domu, Tajga pomimo olbrzymiego ogródka (solidnie ogrodzonego) będzie miała regularne spacery.
Asia mówiła, że bardzo by się zdziwiła jeśli było by coś nie tak.

Nowi Państwo są zachwyceni Tajgą ale też przygotowani na najgorsze.
Jakkolwiek Asia opowiadała o zaletach Tajgi to i bez ogródek przedstawiła jej demoniczną naturę. Mówiła o koncertach, rozwalonej na wióry budzie (nawet ją pokazała) i innych...
Jeszcze dzisiaj ma przyjechać Szarik, są jakieś roboty drogowe i trochę jego przybycie się opóźnia.

Ale do rzeczy - Tajga cały dzień spędziła na podwórku z wnukami tych Państwa. Pan coś robił w ogrodzie a dzieci z Tajgą szalały. Tajga w ogóle jak zobaczyła dzieci to była w siódmym niebie. Gadzina zdążyła też już obszczekać jakiegoś rowerzystę zza płotu. Coś tam z kociamberkiem nie zaiskrzyło, ale Tajga absolutnie go nie goniła ani nic z tych rzeczy - to raczej kotek nie życzył sobie kontaktu i przyglądał się zza "winkla".
Jeszcze się kociamber do naszej Tajguni przekona - w to akurat wierzę:loveu:
Póki co Tajga dostała swój własny "pokój" (20mkw) tam ma legowisko i tam będzie spędzała noce.
Oczywiście biega po ogródku luzem i jak na chwilę obecną nie miała czasu ani tęsknić, ani wyć, kopać, niszczyć czy próbować ucieczek....
Wiem, że to początki....ale oby tak dalej ...:multi::multi::multi:

Asia ma też zaproszenie do tych Państwa, więc będą zdjęcia na poadopcyjnej:lol:

Posted

a jak drzwi od swojego pokoju zje, to...?

Luczija ten "pokój" to jakaś przybudówka czy garaż - dokładnie nie wiem, ale nie jest to taki pokój w domu.
Państwo zostali przygotowani na najgorsze - Asia im wszystko wyjaśniła- a jednak zabrali Tajgę.

a jak sie z Szarikiem nie polubi? oba psy sa psolubne?

Tajga jest psolubna. Ona strasznie uległa, poddańcza. Asia mówiła, że z jej strony walki nie będzie-ona się podda. Jej Buli, z którym była w kojcu nawet jedzenie wyjadał i Asia musiała karmić ją osobno.

Posted

Napisałam wielki post i przerwało mi połączenie z internetem:(
Wszystko dobrze, zapoznanie wypadło bez większego zainteresowania obu stron, ale później były nawet buziaki( Szarik żył w stadzie kilkunastu psów/suk różnej wielkości jak i kotów)
Tajga to istna torpeda! Państwo są zachwyceni psami i wspaniale przygotowani merytorycznie.
Odniosłam wrażenie,że tajga mieszka tam od urodzenia:evil_lol:
Szkoda tylko,że kotka nieco się obraziła.

Posted

Pan dzwonil dzis rano.Noc minela spokojnie.Psy mialy spac w warsztacie,Panstwo dzrwii zostawili otwarte,ale psy wolaly na schodach,wiec Pan im tam ulozyl legowiska.Lada moment bedzie druga buda.Szarik pozytywnie nastawiony do Tajgi,ale na szczescie o wiele spokojniejszy.Panstwo twierdza,ze Tajga wiedzie prym,a biedny Szarik niejako z obowiazku ja nasladuje.Podobno dzisiaj juz biegaly razem i sie bawily.Tajga nie probowala uciec.No wiec wydaje sie,ze na razie super.
Panstwo zrobili na mnie b pozytywne wrazenie,wypytywali o wszystko.Pani chciala obejrzec inne "moje"psy,glaskala,sluchala ze lzami w oczach, a wieczorem,podczas rozmowy tel spytala,czy Bull ,z ktorym Tajga mieszkala w boksie jest smutny i czy mu kogos "wrzuce".Naprawde ludzie z sercem o ,co wazne wg mnie,b spokojni i zrownowazeni ,co moze miec dobry wplyw na wariatke.
B serdecznie dziekuje za wspolprace z "labradorami" i polecam sie na przyszlosc.Bylo milo kontaktowac sie z Wami.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...