Mariat Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 No to moje 'madrosci" wypisane na pw nie beda chyba potrzebne:lol: Ale zwroc uwage jak czesto sika miedzy posilkami i spróbuj to podziekic w godzinach i tak wystawiaj czy zaprowadzaj na miejsce do sikania.Najgorsze sa pierwsze dni , bo zdarzaja sie wpadki. No i oczywiscie trzeba okazywac radosc, gdy zalatwi potrzeby gdzie trzeba. Nagroda nie zaszkodzi. Zycze powodzenia i w rezultacie czystych podlog;) Quote
alina71 Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 Nie jest źle, dziś wynosze ją na zewnątrz co 2 godz. :) Quote
alina71 Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 Cały dzień ładnie załatwiała się na zewnątrz. Ale mała nie przepada za spacerkami, szybko robic co trzeba i wyczekuje pod nogami żeby ją zabrać i wrócić. Wrócił wieczorem mąż i pytał czy to pies kanapowy. ;);) Ona zje załatwi się pochodzi troszkę i piszczy żeby ją podnieść na kanape. Idzie w róg, już ma swój ulubiony, podusie i tam leży. Na boku, na plecach, na drugim boku. ;) Dziś po zastrzyku ani doktor ściągnęła jej wenfon, uff bo już wygryzała bandaż. Nie zapytałam czy jutro też zastrzyk ale pewnie też. Mariat dziekuje za rady, wszystkie są pomocne. A oto scenka wieczorna, prasowałam, szukam psa ide do młodego i co widze. :) Młody jej wcześniej przygotował poduszki ale nie myślałam, że zostanie tam na dłuzej. A tu proszę leży tam kolejną godzine. Quote
Mariat Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Ciesze się z postępów. Osobiście wole mięć w domu duże psy (nie muszę się bać ze zadepcze, najwyżej mnie dziabnie jak stąpnę na niego), chociaż małe często u mnie bywają w gościach, ale Suzia ma w sobie coś co chwyta za serce. Te oczy sa tak wymowne. Głupi ci ludzie co ja porzucili. Nie wiedza co stracili. Quote
alina71 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 My jeśli kiedyś uda nam się znów mieć psa to też raczej większego. Póki co przy tym trybie bywania w domu byłoby to udręką da psa. Ludzie głupi ale zaczyna mnie niepokoić sytuacja, że młoda chodzi za mną w krok w krok. Będzie jej ciężko aklimatyzować się za jakiś czas od nowa. Pokonywać strach obawy. Jest kochana, noc przespała grzecznie, rano sioo i do biura do koszyczka. Quote
monika55 Posted February 28, 2011 Author Posted February 28, 2011 I rozstanie, taki los DT. Alinko, bedzie rozliczenie od weta? Bo jakby coś zostało to może wykupić ogłoszenia. Trzeba by malutką powoli ogłaszać. Quote
shanti Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Miałam dziś bardzo miły telefon od bardzo rezolutnego dziecka. Wypytało o niunię, wytłumaczyłam o co chodzi i dałam namiary na Ciebie Alinko. Quote
alina71 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Telefon muszę włączyć.:oops: Dziewczyny mała jest zdrowa. :loveu: Dostała dziś ostatni zastrzyk. W piątek będzie miała ściągane szwy. Nie jechałam dziś w końcu na egzamin bo się nie nauczyłam i mała pracuje ze mną nadal. Jest naprawde wspaniała. Ale rozstanie będzie trudne. Piszczy jak wychodze czy znikam jej z oczu. Jasne, że to będzie czasowe ale tak mi jej żal, że tyle zmian. Wierzę, że w dobrym domku zdrowa szybko się odnajdzie. Quote
alina71 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Zadzwoniła bardzo miła dziewczynka zainteresowana Suską. Przyjdzie ją poznać jutro lub pojutrze. Zobaczymy. Pierwsze wrażenie bardzo dobre. Quote
monika55 Posted February 28, 2011 Author Posted February 28, 2011 Czas rozstania, trudny czas. Alinko, wybieraj, przebieraj. Mała musi mieć super dom. Quote
alina71 Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Najpierw był u Suzki tata dziewczynki, później przyjechał z córką. Mała im się bardzo podoba. Mają dzwonić do weta jakie rokowania z nóżka i do ktorejś z was dziewczyny w sprawie sterylki. Trochę nie rozumialam tutaj czy chodzi czy można niedługo czy przez schronisko nie wiem. W każdym razie wrażenie zrobili dobre, najpierw teściowa z panem rozmawiala później ja. Wyśle dziewczynie linka do wątku niech poczytają wszystko, są tu też zdjęcia bo byli zdziwieni jaka ona nieduża. Mają dom, ogródek, koty i mieli psa. Tylko ewentualnie nie wiem czy jeśli się zdecyduja to jutro czy czekać na zdjęcie szwów. Quote
monika55 Posted March 1, 2011 Author Posted March 1, 2011 A jak duża dziewczynka? Jakie wrażenie sprawia? Sterylka to troche za wcześnie. Ale podpisz umowe adopcyjną gdzie jest punkt o sterylce, który musza dochowac. A finanse - to mogliby troche dołożyć, shanti tu decyduje. Quote
alina71 Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Dziewczynka zauroczona, nie chciała odejść od małej. Suzka dała się głaskać. Quote
shanti Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Był już telefon do weta w sprawie maleńkiej, Bartek wszystko wyjaśnił. Przy zdjęciu szwów Suska zostanie zaszczepiona i zaczipowana. Na sterylkę jest zdecydowanie za wcześnie, więc państwo musieli by zrobić to we własnym zakresie. Teraz pozostaje tylko czekać na decyzję. Quote
alina71 Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 No to fajnie, że wiedzą w czym rzecz. Ja dziś będę w biurze krótko bo mały mi się rozchorował i wpadne tylko zrobić to co mus a reszte biore do domu. Mała zaczyna bawić się jak na szczeniaka przystało, a to coś pociągnie a to delikatnie zacznie gryźć, nawet zauważa zabawki. Chyba przekonuje się, że życie może być dobre. Aha i to nie jest pies kanapowy. To jest pies wybitnie poduszkowy. Zwykle leży na 2,3.:loveu: Quote
agrabcia Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Widze, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Mam nadzieje, że Suzi niedługo będzie w swoim domku na podusiach się wylegiwała. Quote
alina71 Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Właśnie dzwonił pan. Wet faktycznie im wszystko wyjaśnił. Dziewczynka przyjdzie jeszcze raz do Suzi. A Pan odezwie się około czwartku piątku. Przegryzają sprawe. I dobrze. Dziewczyny kiedy suczki mają rujki? Koty wiem ale miałam psa więc nie wiem czy też w okolicach pół roku? Quote
shanti Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 W okolicach 8 miesiąca, a podobno niektórym bardzo małym rasom zdarza się i półrocznym. Quote
shanti Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Gdyby było więcej chętnych na małą sunię w tym wieku, jest na schronisku podobnie przerażone i bezbronne stworzonko. Wygląda jak mały, rudy pinczerek. Zachowuje się dokładnie tak samo, przykleja ściśle do człowieka :-( Quote
alina71 Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Przekaże temu panu. Bo oni mają obawy co do nóżki. Maleńka nie odstępuje mnie na krok, ide do kuchni ona za mną, do sypiani ona za mną. Na spacerku robi szybko co trzeba i bach leci do mnie, siad i czeka na powrót. Cudna mała kochana. Apetyt dopisuje, dziś gryzła zabawki młodego, cieszy mnie to, że rozrabia ciutke. Kupiłam jej piszczałki i sznur do gryzienia. Quote
shanti Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Rozmawiałam z panem. Będzie decyzja około soboty. Troszkę rzeczywiście boją się o nóżkę. Ale Suska mieszkała by w domu z ogródkiem i pięcioma kotami :evil_lol: Nie zjedzą jej? Po zakończeniu leczenia, pod koniec tygodnia pogadam z wetem o rozliczeniu. Jeśli coś zostanie z jej kaski to Ciotki, dokładamy się do sterylki? Quote
monika55 Posted March 3, 2011 Author Posted March 3, 2011 No pewnie. To jej pieniądze. A wysterylizować trzeba. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.