Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No to moje 'madrosci" wypisane na pw nie beda chyba potrzebne:lol:
Ale zwroc uwage jak czesto sika miedzy posilkami i spróbuj to podziekic w godzinach i tak wystawiaj czy zaprowadzaj na miejsce do sikania.Najgorsze sa pierwsze dni , bo zdarzaja sie wpadki.
No i oczywiscie trzeba okazywac radosc, gdy zalatwi potrzeby gdzie trzeba. Nagroda nie zaszkodzi.
Zycze powodzenia i w rezultacie czystych podlog;)

  • Replies 300
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cały dzień ładnie załatwiała się na zewnątrz. Ale mała nie przepada za spacerkami, szybko robic co trzeba i wyczekuje pod nogami żeby ją zabrać i wrócić.
Wrócił wieczorem mąż i pytał czy to pies kanapowy. ;);) Ona zje załatwi się pochodzi troszkę i piszczy żeby ją podnieść na kanape. Idzie w róg, już ma swój ulubiony, podusie i tam leży. Na boku, na plecach, na drugim boku. ;)
Dziś po zastrzyku ani doktor ściągnęła jej wenfon, uff bo już wygryzała bandaż.
Nie zapytałam czy jutro też zastrzyk ale pewnie też.
Mariat dziekuje za rady, wszystkie są pomocne.
A oto scenka wieczorna, prasowałam, szukam psa ide do młodego i co widze. :) Młody jej wcześniej przygotował poduszki ale nie myślałam, że zostanie tam na dłuzej. A tu proszę leży tam kolejną godzine.

Posted

Ciesze się z postępów. Osobiście wole mięć w domu duże psy (nie muszę się bać ze zadepcze, najwyżej mnie dziabnie jak stąpnę na niego), chociaż małe często u mnie bywają w gościach, ale Suzia ma w sobie coś co chwyta za serce.
Te oczy sa tak wymowne.
Głupi ci ludzie co ja porzucili. Nie wiedza co stracili.

Posted

My jeśli kiedyś uda nam się znów mieć psa to też raczej większego. Póki co przy tym trybie bywania w domu byłoby to udręką da psa.
Ludzie głupi ale zaczyna mnie niepokoić sytuacja, że młoda chodzi za mną w krok w krok. Będzie jej ciężko aklimatyzować się za jakiś czas od nowa. Pokonywać strach obawy. Jest kochana, noc przespała grzecznie, rano sioo i do biura do koszyczka.

Posted

Telefon muszę włączyć.:oops:
Dziewczyny mała jest zdrowa. :loveu:
Dostała dziś ostatni zastrzyk. W piątek będzie miała ściągane szwy. Nie jechałam dziś w końcu na egzamin bo się nie nauczyłam i mała pracuje ze mną nadal.
Jest naprawde wspaniała. Ale rozstanie będzie trudne. Piszczy jak wychodze czy znikam jej z oczu. Jasne, że to będzie czasowe ale tak mi jej żal, że tyle zmian.
Wierzę, że w dobrym domku zdrowa szybko się odnajdzie.

Posted

Najpierw był u Suzki tata dziewczynki, później przyjechał z córką. Mała im się bardzo podoba. Mają dzwonić do weta jakie rokowania z nóżka i do ktorejś z was dziewczyny w sprawie sterylki. Trochę nie rozumialam tutaj czy chodzi czy można niedługo czy przez schronisko nie wiem.
W każdym razie wrażenie zrobili dobre, najpierw teściowa z panem rozmawiala później ja. Wyśle dziewczynie linka do wątku niech poczytają wszystko, są tu też zdjęcia bo byli zdziwieni jaka ona nieduża. Mają dom, ogródek, koty i mieli psa.
Tylko ewentualnie nie wiem czy jeśli się zdecyduja to jutro czy czekać na zdjęcie szwów.

Posted

A jak duża dziewczynka? Jakie wrażenie sprawia? Sterylka to troche za wcześnie. Ale podpisz umowe adopcyjną gdzie jest punkt o sterylce, który musza dochowac. A finanse - to mogliby troche dołożyć, shanti tu decyduje.

Posted

Był już telefon do weta w sprawie maleńkiej, Bartek wszystko wyjaśnił. Przy zdjęciu szwów Suska zostanie zaszczepiona i zaczipowana. Na sterylkę jest zdecydowanie za wcześnie, więc państwo musieli by zrobić to we własnym zakresie.
Teraz pozostaje tylko czekać na decyzję.

Posted

No to fajnie, że wiedzą w czym rzecz.
Ja dziś będę w biurze krótko bo mały mi się rozchorował i wpadne tylko zrobić to co mus a reszte biore do domu.
Mała zaczyna bawić się jak na szczeniaka przystało, a to coś pociągnie a to delikatnie zacznie gryźć, nawet zauważa zabawki. Chyba przekonuje się, że życie może być dobre.
Aha i to nie jest pies kanapowy. To jest pies wybitnie poduszkowy. Zwykle leży na 2,3.:loveu:

Posted

Właśnie dzwonił pan. Wet faktycznie im wszystko wyjaśnił. Dziewczynka przyjdzie jeszcze raz do Suzi. A Pan odezwie się około czwartku piątku. Przegryzają sprawe. I dobrze.
Dziewczyny kiedy suczki mają rujki? Koty wiem ale miałam psa więc nie wiem czy też w okolicach pół roku?

Posted

Gdyby było więcej chętnych na małą sunię w tym wieku, jest na schronisku podobnie przerażone i bezbronne stworzonko. Wygląda jak mały, rudy pinczerek. Zachowuje się dokładnie tak samo, przykleja ściśle do człowieka :-(

Posted

Przekaże temu panu. Bo oni mają obawy co do nóżki.
Maleńka nie odstępuje mnie na krok, ide do kuchni ona za mną, do sypiani ona za mną. Na spacerku robi szybko co trzeba i bach leci do mnie, siad i czeka na powrót.
Cudna mała kochana. Apetyt dopisuje, dziś gryzła zabawki młodego, cieszy mnie to, że rozrabia ciutke. Kupiłam jej piszczałki i sznur do gryzienia.

Posted

Rozmawiałam z panem. Będzie decyzja około soboty. Troszkę rzeczywiście boją się o nóżkę. Ale Suska mieszkała by w domu z ogródkiem i pięcioma kotami :evil_lol: Nie zjedzą jej?
Po zakończeniu leczenia, pod koniec tygodnia pogadam z wetem o rozliczeniu. Jeśli coś zostanie z jej kaski to Ciotki, dokładamy się do sterylki?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...