Tunga Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 Witamy po jeszcze dłuższej przerwie.. :/ Zamieszania mamy co nie miara, bi za miesiąc ślub :) Na szczęście teraz już chyba z górki, od poniedziałku trzy wymarzone tygodnie urlopu więc pewnie będę częściej zaglądać :) Co do Tungi.. Podobnie jak siostra siada cudownie, reaguje na SIAD i wyciągniętą do góry dłoń, ale dawanie łapy odpada. U nas najgorszym problemem jest masakryczne szczekanie jak ktoś zapuka czy zadzwoni do drzwi a jak wejdzie- dramat.. Nie wiem, da się tego oduczyć w jakikolwiek sposób?? No bo sąsiedzi są w porządku ale na dłuższą metę to irytujące szczególnie dzieci się boją strasznie... Tunga namiętnie konsumuje skarpetki- nie żeby zjadała, ale je wymemła a najważniejsze żeby je na swoje legowisko zataszczyć. Coraz częściej też na nim śpi, bo przyznam się szczerze, że ją strasznie rozpieściliśmy.. Straszna pazera na jedzenie, żebrak z niej profesjonalny! No i oczywiście się udaje :) zjada wszystko co popadnie, uwielbia latać za winogronem :) Łapami zakrywa i odkrywa je jak kot :) po czym pożera :) Smutno nam trochę bo nie mamy z kim się bawić :( Brakuje nam tu w okolicy jakiegoś zaznajomionego psa. Może pani Mili sgodziłaby się na spotkanie z nami??? A to foty na których Tunia jest DUUUZIE PESIO jak na nią mówimy :) z tatusiem :) na swoim łóżeczku Quote
Korenia Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 Tunga w Waszej okolicy, tzn. na muchoborze mieszka iskra_wroc ze swoją suczą Kreską, Krecha jest fajna, energiczna i pewnie dziewczyny by się polubiły ;) jest też na dogo wątek "Spacer we Wrocławiu" :) Quote
LILUtosi Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 Ale ona urosła. A takie maleństwo było. Tylko trochę te foty malutkie i nie mogę się napatrzeć. Quote
Poker Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 Fajna parka na zdjęciach. Trzeba by się poradzić behawiorysty. Darzcie japy może być objawem chęci bycia gospochą. Nie wolno psom jeść ani winogron , ani rodzynek !!!, czekolady , czosnku i cebuli tez nie !!! Quote
Tunga Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 Artykuł znaleziony na necie dotyczący szczekania psa...Może komuś się przyda.. Ja wiem jedno- czeka nas dużo pracy... Andrzej Kłosiński --Mam problem z moją prawie 2-letnią suczką rasy wyżeł niemiecki. Otóż sunia reaguje strasznym szczekanim na dźwięk dzwonka, domofonu czy pukanie do drzwi i agresywnie reaguje na obcych przychodzących do domu. Problem o tyle mnie niepokoi, że za miesiąc spodziewam się dziecka i boję się czy takie jej szczekanie nie wpłynie negatywnie na dziecko (czy nie będzie się jąkać, czy nie będzie ciągle przerażone itp.). Co mogę zrobić, żeby oduczyć ją tego zachowania? Oprócz tego uważam, że to szczekanie nie jest agresją samą w sobie, tylko agresją wywołaną lękiem. Np. gdy jest na podwórku i nagle ktoś przejdzie lub coś obok niej spadnie, to się przestraszy, ucieka i czasami zaczyna szczekać. Natomiast w domu to zawsze szczeka, bo to pewnie wynika z obrony jej terytorium?! Oprócz tego chciałam zapytać, czy przynoszenie ubranek ze szpitala, nie odsuwanie psa od nas i od dziecka powinno wystarczyć, by sunia zaakceptowała nowego członka rodziny? Ania ---Często nadmierna szczekliwość wynika nie z jednego, ale z kilku powodów - lęku, naturalnego zachowania, jakim jest obrona terytorium lub frustracji spowodowanej na przykład niezaspokojeniem potrzeb, głównie związanych z aktywnością. Także reakcje opiekunów - nerwowość, krzyczenie na psa lub uspokajanie go - wzmacniają i utrwalają takie zachowanie. Praca nad zmianą zachowania w takim wypadku obejmuje trening przeciwwarunkowania (kojarzenie dźwięku dzwonka z czymś przyjemnym), trening posłuszeństwa z wykorzystaniem metod pozytywnych (szczególnie ważne jest nauczenie psa koncentracji na opiekunach i wyćwiczenie bardzo satysfakcjonującej reakcji, która wyklucza szczekanie - na przykład na dźwięk dzwonka pies dostaje do pyska wyjątkowo atrakcyjną zabawkę, do której nie ma dostępu na co dzień). Ważne jest by wokół szczekania nie robić zamieszania, nie karać psa i nie uspokajać, a jedynie proponować mu wyuczone wcześniej "na blachę", w warunkach spokoju, zachowanie. Równie istotne jest zwrócenie uwagi na zaspokojenie potrzeb związanych z aktywnością i ruchem. Młoda wyżlica, by rozładować nadmiar energii potrzebuje sporo zajęć opartych na naturalnych wzorcach zachowania, takich jak tropienie, aportowanie czy zabawa w przeciąganie. Jeśli w domu ma się pojawić dziecko, a suczka była do tej pory rozpieszczana, bo na przykład miała zawsze dostęp do opiekunów, zawsze i natychmiast spełniano jej potrzeby lub nie respektuje podstawowych komend, koniecznie trzeba zająć się jej wychowaniem. Podstawowy trening posłuszeństwa można realizować samodzielnie (wiedza na ten temat zawarta jest w książkach, na przykład Inki Sjosten "Posłuszeństwo na co dzień") lub skorzystać z pomocy osoby szkolącej psy, ale tylko takiej, która w szkoleniu nie stosuje kar. Pojawienie się dziecka wiąże się ze zmianą rytmu życia i zwyczajów panujących w domu. Na przykład pies nie zawsze ma dostęp do opiekuna, nie zawsze może domagać się wyjścia na spacer lub nie wolno mu wchodzić do pokoju niemowlęcia. Reguły te i zwyczaje należy wprowadzić kilka tygodni wcześniej, zanim dziecko pojawi się w domu. Przyniesienie ubranka z zapachem dziecka jest ważne, jednak w tym wypadku może być także nauczenie psa, że kiedy zajmujesz się dzieckiem pies nie może domagać się Twojej uwagi. Można to ćwiczyć wcześniej wykorzystując lalkę. Psy, które są posłuszne i na co dzień respektują polecenia opiekunów, zwykle nie mają problemów z zaakceptowaniem nowego członka rodziny. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.