Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam:)
Zaczynając od początku, od jakiegoś czasu planowaliśmy wzięcie szczeniaka w okolicach lutego - luty mam prawie cały wolny, więc chciałam mieć czas na edukację i naukę czystości malucha.
Ale tak się złożyło, że tuż przed sylwestrem na wyjeździe znaleźliśmy prawie zamarznięte szczenię - suczkę. Przygarnęliśmy ją, wzięliśmy do weterynarza - obecnie jest już po odrobaczeniu i po pierwszym szczepieniu. Z żałosnego psiaka w ciągu kilku dni przeobraziła się w radosne, pełne energii zwierzątko. Weterynarz powiedział, że w trakcie szczepień, a i tydzień po, powinna mieć kwarantannę i nie wychodzić na dwór, a my mamy ją nauczyć załatwiać się na 1. wycieraczkę od samochodu, 2. podkład higieniczny.
No dobrze, tylko jak to zrobić? Mała uznała wycieraczkę za miejsce do spania, a podkład za najlepszą zabawkę, którą można przetarmosić przez całe mieszkanie. A sika po cichutku w kąciku. Nie ma stałego miejsca sikania, ale za każdym razem na kafelki - raz tylko jej się zdarzyło na parkiet.
Czy znacie jakieś magiczne sposoby na wytłumaczenie jej gdzie powinna siusiać?
Co myślicie o tej kwarantannie? Poczytałam trochę to forum i zdania były podzielone, więc nie wiem ostatecznie czy mogę ją po pierwszym szczepieniu zacząć przyuczać do załatwiania się na dworze? Jak to zrobić? - jeszcze przed wizytą u weterynarza wynosiliśmy ją, a ona dzielnie cały czas na dworze się wstrzymywała, by potem radośnie siknąć w mieszkaniu. Boję się, że jeśli będzie się uczyć siusiać w mieszkaniu, to potem trudno będzie jej tego oduczyć.
Dodam, że nie krzyczę na nią, jedynie czasem powiem "fe!"
Mała ma około 8 tygodni i ma w sobie coś z wyżła. Jest super, tylko to brudzenie musimy jakoś opanować... poradźcie:)

A może znacie jakieś dobre książki na ten temat? Wszystkie, które widziałam, rozpoczynały edukację od chodzenia przy nodze...

Pozdrawiam ciepło
Ewa

Posted

Witaj
Ja swoją sunię przyuczałam w okresie kwarantanny do sikania na gazety, które leżały w kąciku na podłodze, w bliskości jej posłania. Położyłam tam kilka warstw, w tym jedną, którą wcześniej nasączyłam lekko zapachem jej siuśków i później, zmieniając te gazety (15 lat temu o podkładach można było sobie pomarzyć), zostawiałam jedną lekko wilgotną. Po dwóch - trzech dniach załapała. Gdy skończyła się kwarantanna - sucz była wyprowadzana na dwór co 1,5 - 2 godziny - natychmiast po przebudzeniu, po każdym posiłku, po zabawie i gdy udało jej się wysiusiać na spacerku - pochały i smaczki. Trochę to trwało, ale po około dwóch miesiącach zaczęła wyraźnie sygnalizować potrzebę wyjścia (na wszelki wypadek gazety nadal leżaly jeszcze jakiś miesiąc, tym bardziej, że cała rodzina wychodziła do pracy/szkoły). Co prawda nasiusiała jeszcze w domu, gdy miała 7 miesięcy, natychmiast po zmianie wykładziny, ale chyba musiała ją oznaczyć (czytaj - zniwelować okropny dla psa zapach nowej wykładziny).
Powodzenia w wychowywaniu malucha.
Pozdrawiam
Elżbieta

Posted

No właśnie wolałabym uniknąć uczenia jej siusiania na gazety - moja praca generuje ciągły papierowy rozgardiasz i nie powinien on dla pieska oznaczać siusiania:)
Poza tym na razie ona zjada papier.
Z podkładem natomiast zrobiłam tak, że nasączyłam do jej siuśkami ale Mała i tak się na nim kładzie i śpi:( albo zaczyna się nim bawić. I tak już kilka dni. Czy powinnam każde jej siku ścierać tym podkładem? Żeby czuła zapach sików tylko tam? A może są jakieś specjalne środki czyszczące do podłóg, które zniechęcają psiaka do siusiania na podłogę?
Dziś próbowałam też zbadać teren pod blokiem, ale niestety pomimo zakazów ludzie psy wyprowadzają i nie znalazłam żadnego czystego kawałka, żeby ją wyprowadzać...:(

Posted

Witam,
dzięki Lottie - przeczytałam wszystko i już jestem mądrzejsza:)
Tak się jeszcze zastanawiam, czy mała nie boi się przypadkiem przy nas załatwiać - tak jak napisałam, jest to znajdka i nie wiem, co się działo wcześniej. Teraz chodzi za mną krok w krok, nawet swoje derki rozwlekła na wszystkie pokoje i śpi tam gdzie ma mnie w zasięgu metra. Ale sika po kątach i wtedy kiedy nie widzę, a jak jeszcze - zanim weterynarz zabronił - wychodziłam z nią na zewnątrz to nie chciała przy mnie ani rusz...

Tymczasem powalczymy jeszcze z tymi podkładami - może je przykleję do podłogi, żeby ich nie tarmosił po całym pokoju, a podłogę tym octem będę ciągle myła, przynajmniej dopóki nie kupię tego preparatu Urine off, o którym wspominano (mam nadzieję, że śmierdzi troszkę mniej niż ocet:)))


W każdym razie dzięki wielkie:) i pewnie będę jeszcze pytać o mnóstwo mnóstwo rzeczy:)

  • 3 months later...
  • 4 weeks later...
Posted

Jestem za tym pytaniem, uczę psa od miesiąca robienia siusiu na dworze, chodzę z nim godzinami, lecz po spacerze 10 minut wąchania i bum na dywan w salonie.
Wszystkie te książeczki są beznadziejne, w jednej z nich pisze coś takiego:
"Aby szczeniak nie brudził w domu, musisz nauczyć go robić siusiu na dworze.
Wybierz komendę, na przykład "Robimy kupkę?" którą będziesz mu mówił jak będzie dorosły,
a potwierdzeniem będzie podbiegnięcie do drzwi i błagalne spojrzenie"
No cieszę się, ale jak mamy nauczyć psa tej komendy?!
Myślę że autorzy takich "Ksiąg Psiej Psychologii" piszą tylko co zrobić, bo sami nie wiedzą JAK to zrobić.

Posted

Dusia&Lorek napisał(a):

"Aby szczeniak nie brudził w domu, musisz nauczyć go robić siusiu na dworze.
Wybierz komendę, na przykład "Robimy kupkę?" którą będziesz mu mówił jak będzie dorosły,
a potwierdzeniem będzie podbiegnięcie do drzwi i błagalne spojrzenie"
No cieszę się, ale jak mamy nauczyć psa tej komendy?!
Myślę że autorzy takich "Ksiąg Psiej Psychologii" piszą tylko co zrobić, bo sami nie wiedzą JAK to zrobić.


Nie wiem czy da się nauczyć psa robić qoopę na komendę, ale siusiu tak. Mój już prawie umie. Od malutkiego gdy załatwiał się na zewnątrz w trakcie sikania powtarzam "siku, siku" i zaraz potem daję smakołyk. Teraz gdy wychodzimy mówię "siku" i pies prawie natychmiast się załatwia i też to nagradzam chrupkiem. Być może częściowo z własnej woli, ale warto spróbować ;)

  • 1 year later...
Posted

Witam. Jestem tutaj nowa, ale chcę pochwalić się moją 9 tygodniową suczką, która nauczyła się załatwiać na dworze w ciągu tygodnia. Za każdym razem od razu dostaje smakołyk. Chyba wie, że jej się to opłaca i robi to na spacerach. Muszę tylko pilnować by po spaniu szybko z nią wyjść. Gdy zostaje na 8 godz. w domu niestety nie wytrzymuje i sika, ale kupy nie robi. Jest to moja druga sunia i muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem jej szybkiej nauki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...