Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie będę się kłucić. Przesłałam całego maila sacred PIRANHA(ło matko jaki trudny nick) i ona zadecyduje czy coś z tym robi czy nie, ja się nie znam.

Posted

tekst roku

............

Sprzedam

suczkę w wieku 2 lat.

Zdrowa.Wychowana z dziećmi.

Daisy powinna mieć pod koniec marca cieczkę.

Włosy ma od urodzenia bardzo oryginalne

fryzurka na tzw.'' mokrą włoszkę "

Nauczona czystości.



http://allegro.pl/york-suczka-czarno-zlota-dorosla-2-lata-daisy-i1494624917.html

Posted

onosnie adopcji psa przez osobę starszą -
czy ktoś z was zastanawiał się, co bedzie z waszymi psami jak nie daj Boze cos sie wam stanie...wypadek..katastrofa..cokolwiek??

powiedzenie - nie znasz dnia-ani godziny

a adopcja psa 5 lat + przez osobę starszą z deklaracja Rodziny, ze jak coś się starszej PAni stanie to pies ma gdzie się podziac - a Rodzina jest u Babci codziennie, a teraz nawet więcej - u babci mieszka jej syn obecnie...
Jakbym ludzi nie znała osobiście to bym do Was nie przychodziła...

Rodzina dzwoniła i pisała do schroniska w Łodzi - nic - zero odzewu.
Wezmą chyba mikruske z Radomia - chociaż ta jednooka mix yorka z Łodzi zapadła w serce wszystkim

Posted

anita ty nas zle zrozumialas chyba:-)
ja nie mam oporow przed wydawaniem ludziom starszym psow do adopcji bo są starsi...ale starosc a starosc to roznica a ty zaczelas od tego ze pies ma byc kuwetkowy ze wzgledow zdrowotnych przyszlej wlascicielki...no wiec sorry ale wyglada to tak ze nie bedzie komu z tym psem wychodzic- wniosek? pani mieszka sama i ze wzgledu na swoje zdrowie wychodzic regularnie nie moze- takie warunki dla 5 letniego yorka mogą okazac sie przysparzające wiecej klopotów z tym psem niz przyjemnosci z posiadania psiaka naprawde i meczyc sie w tej sytuacji nie bedzie tylko pies ale i ta pani...tyle
dopiero teraz piszesz ze rodzina jest codziennie, ze syn mieszka z nią...to po co pies ma byc kuwetkowy?
co do tego czy sie ktos zastanawiał co sie stanie z naszymi psami gdyby cos sie nam stało tak u mnie w rodzinie wszyscy wiedzą i mam to spisane na papierze co nie zmienia faktu ze z psem latam 4 razy na dobe regularnie a jak sobie odpuszcze jakis spacer bo tak wyjdzie ze czasu nie mam to pies dostaje swira w domu,zaczyna sie warczenie na kazdy odglos, czepia sie dywanu do gryzienia i nagle zapomina ze w domu sie nie wolno załatwiać (ma w domu mate bo jeszcze niedawno był szczeniakiem i lał gdzie popadnie ale jak jest nabuzowany prze brak spaceru to zapomina do czego mata służy)- nie widze starszej schorowanej osoby z żywiołowym yorkiem który nie ma wystarczajacej ilosci spacerow- i tylko tyle, nic ponadto, zadnych zasad typu nie wydaje pssow do adopcji ludziom bo są za starzy...ja tez kiedys będe starszą osobą, być moze będe schorowana i jesli zdrowie nie pozwoli mi wychodzic z psem regularnie a bede mieskzac sama z bolem serca psa miec nie bede- ewentualnie psiego staruszka ktory nie ma ochoty sie ruszac, wychodzic na dwor i najwazniejsze dla niego to miec swiety spokoj i spac w domu pod kołdrą



edit: jeszcze może przykład
gdyby 25letnia osoba na wózku inwalidzkim zgłosiła się do mnie, że chce adoptowac yorka tylko z racji swojego stanu pies miałby być kuwetkowy bo wychodziłby wiadomo nieregularnie usłyszałaby ode mnie to samo - york nie wychodzący regularnie na dwor może przysparzac w domu duzo kłopotów,wiec nie polecam naprawde
oczywiscie napewno sa yorki, które w takich warunkach się swietnie odnajdą na przyklad po jakis traumtaycznych przeżyciach nie chcą wychodzic na dwor, zle sie na dworze czują, wolą siedziec w domu - ale to nie zmieni faktu ze moga w domu swirowac bo muszą sobie jakos czas zajac, zaspokoic swoje potrzeby biegania, wąchania itp oraz mogą załatwiać się w domu ogolnie a nie tylko w kuwetce- pies to nie kot nawet jesli jest od niego mniejszy;-)
owszem możecie poszukac takiego yorka, ale radze szukac psa z dt ktory jest juz poznany i wiadomo ze na dwor wychodzic nei chce i jest nauczony załatwiania sie do kuwety - bo wziecie psa ze schroniska na pryklad 6 letniego i uczenie zalatwiania sie do kuwety to moze byc ciezka przeprawa i skonczy sie na tym ze pies nauczy sie ze w domu mozna sie zalatwiac...po prostu w domu...

Posted

[quote name='mshume']To jest ściema, jak nic. Słyszałam już o takich akcjach, potem chcą żeby im płacić za transport na konto takie i takie i się zmywają. w UK są prężnie działające organizacje rozwierzęce,które świetnie organizują adopcje i nie ma potrzeby szukać domu rasowem psu u nas.[/QUOTE]

też o tych ściemach czytałam i słyszałam...a jak się pożadnie po ogłoszeniach rozejrzeć to widziałam juz sporą ilość takich pisanych łamaną polszczyzną....nie zdziwiło nikogo że w ym mailu brak błędów orograficznych??? i wogóle jakichkolwiek błędów...jednynie takie naciągane niby angielsko jezyczne....no cóż jak ktoś\chce wyrzucać kasę to nie mój problem:(

Posted

podzielam zdanie mshume i Jagny, poprosiłam o maila którego ta pani wysłała bo na mojego nie odpisała...tylko, że ja nie pytam jaki to piesek i za ile tylko przedstawiam jasno i wyraźnie czym się zajmuje i w czym uczestniczyc nie będe, jesli komus zalezy na dobru psa to odpisuje a jesli na zarobieniu to sie nie odzywa.

Posted

Piranha napisała wszystko chyba w kwestii adopcji pieska przez tą starszą panią. Skoro syn mieszka z nią to też nie rozumiem kwestii kuwety. A jesli mieszka ale nie chce wyprowadzać psa, b woli go nauczyć kuwetkowania to ja marnie widzę los pieska w razie.... odejścia właścicielki... nikomu nie będzie się chciało nim zajmować.

anitahappy wydaje mi się, że adopcja za wszelką cenę jest bez sensu. Musisz sama sobie zadać pytanie jaka jest prawda? To co podałaś najpierw, że kuweta, czy to co napisałaś teraz? Żadnego psa nie chciałabym pozbawić możliwości wyjścia na dwór choć na chwilkę. Nowe zapachy, trawa.
A sprzatanie kuwety też nie jest takie hopa. trzeba sie schylać, piesek załatwia się raczej w większych ilościach niż kot (no,zalezy jeszcze o gabarytów). znam starsze osoby które nie dawały rady ze sprzątaniem kuwet i dlatego ich koty były oddawane

Posted

Balbina R, pytasz o Listka czy o suczkę z Łodzi? Jeśli chodzi o krakowskiego chłopaczka, to jutro będę w azylu, zapytam o dokładniejszy wiek.

Posted

To jest sciema! Tez do nich pisałam. Odpisali mi łamaną polszczyzną, że chcą psa wysłać za 55euro widać, że z zainteresowaniem cena rośnie. Trzeba ich postraszyć i olać[quote name='greatmadwomen']napisałam do tej osoby z tego ogłoszenia http://www.adin.pl/ogloszenia/138452.html i osoba naprawdę chce oddać yorka tylko że jest ze szkocji i trzeba by było zapłacić tylko za transport, mogę przesłać tego długiego maila włącznie ze zdjęciami komuś bo nie wiem czy mogę go tu wstawić. Wstawię tylko część: "(...)nazywam się angela m. I jestem z glasgow (szkocja). Mój mąż był
polski, ale byliśmy wszyscy znajdują się w szkocji. Moim zamiarem było
dać nina, aby ktoś w szkocji. Ale mam reklamy umieszczane na
niektórych głównych stron w szkocji, ale nie miałem poważny kontakt z
nikim. Dlatego musiałem reklamować w polska, gdzie mój mąż pochodzi.
Dowiedziałem się, że jest to dużo łatwiejsze i tańsze, do statku
zwierząt domowych ze szkocji do polska, w porównaniu do innych krajów.
Dowiedziałem się też, że szczeniak zajmie tylko kilka godzin, aby
dotrzeć w polska. Ja również zbierał od kilku firm transportu zwierząt
w szkocji i powiedziano mi, to będzie kosztować 65euro, aby wysłać
szczenię ze szkocji do polska. Ponieważ jestem podając się za darmo
szczeniaka, będziesz płacić tylko za opłaty transportowe. Koszty
transportu są zazwyczaj wypłacane bezpośrednio do firmy transportowej.(...)"

Posted

KOlezanka to juz jakis czas szuka pieska, wysyłałam Ci propozycje to nawet nie odpisałaś na mejla.

balbna R napisał(a):
cudo napiszcie ile ma lat
koleżanka szuka pieska bo jej odszedł (*).

Posted

balbna R napisał(a):
szkoda bo ona nie chce psa w wieku 10 lat mysli o takim rocznym lub dwuletnim

Wyżej wkleiłam roczną suczkę w naszego schronu.
Obecnie ma problemy z miednicą, za 6 tyg. będzie do adopcji. Koszt adopcji 200zł (sterylka, odrobaczenie, chip itp.)
Znajoma zgadza się na wizytę przed/a? I z jakiego jest miasta?

Posted

Tu wcale nie chodziło o czystego yorka koleżanko, a roczny bo wiem jak przeżywała stratę ostatniego psa który był z nią 15 lat i tak ogólnie to dziwnie komentujecie czyjeś odpowiedzi?stać ją aby kupić rasowego szczeniaka ale widząc mojego Tofika którego wzięłam ze schroniska przekonałam aby szukała niechcianej bidulki i to już koniec moich komentarzy!

Posted

Szczęścia śłiczny Trusiu. CO do wypowiedzi Balbny to się nie będę odnosić, bo na temat jej słowności w adopcjach mam ugruntowane zdanie. Zainteresowani na pw.

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
juz?? o prosze to dobrze:-)
ja przypominam o wstawianiu tutaj psiakow wg szablonu z pierwszego postu...
w schronisku w zgierzu jest około roczna sunia ale po wypadku ze złamaniem miednicy...takiej nikt nie chce nie?

Pewno niejeden będzie chciał:) Jest śliczna i mam nadzieje ze całkiem wyzdrowieje,przecież yorki to małe wesołe diabełki jak każde teriery:)
Życzę jej super domku

Posted

aga38 napisał(a):
Pewno niejeden będzie chciał:) Jest śliczna i mam nadzieje ze całkiem wyzdrowieje,przecież yorki to małe wesołe diabełki jak każde teriery:)
Życzę jej super domku

No, dziś ją troszkę ogłosiłam (na 3 str.) i już tonę w telefonach :o ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...