Jump to content
Dogomania

Pytanie dotyczace szkolenia psów policyjnych??


Gosica
 Share

Recommended Posts

[QUOTE]Nie, Rauni, to nie musi dowodzić (nie wiem oczywiście jak było w tym konkretnym przypadku) "braków w wyszkoleniu". To dowodzi zazwyczaj tylko tego, że pies był zbyt nakręcony, by posłuchac komendy. [/QUOTE]

Odnosiłam się do tego, co pisała Laluna, że psy te najprawdopodobniej nie są uczone komendy puść. Wydaje mi się, że nie ma tu racji, skoro przewodnik taką komendę wydał, to znaczy, że jej uczył i spodziewał się po psie konkretnej reakcji, której pies z jakichś tam powodów nie wykazał.

(Nota bene, jeśli pies był zbyt nakręcony na pokazach, by słuchać przewodnika, to w prawdziwej akcji posłucha? )

Nie jest moją intencją deprecjonowanie tych pokazów, tych psów, czy tych szkoleniowców - takie rzeczy się zdarzają, ale upieranie się, że pies nie puścił na komendę, bo tak miało być, zakrawa jak dla mnie na obłęd - niezależnie od tego, do czego ten pies był szkolony, na jakim pobudzeniu aktualnie pracował etc. Skoro komenda padła - to znaczy, że przewodnik chciał, by pies ją wykonał i na to właśnie liczył. Przez braki w wyszkoleniu rozumiem też to, że może to być pies młody, któremu jeszcze brakuje doświadczenia i który nie zgeneralizował sobie jeszcze komendy na sytuacje bardziej rozpraszające niż własny plac treningowy. Co zresztą jest właśnie przypadłością mojego psa, którego Laluna była tu łaskawa przywołać - a ja mogę z dumą (i ulgą...:P) powiedzieć, że z pokazów na pokazy jest coraz lepiej, bo właśnie tego doświadczenia psu przybywa.

[QUOTE]Nasze psy tez nie raz nie słuchaja kazdej komendy na pokazach, sama pisałaś że na pokazach agility zdaje sie Vigo ogłuch:lol: .[/QUOTE]

No ale głuchnie właśnie dlatego, że jeszcze nie jest dobrze wyszkolony, a nie dlatego, że tak ma być...

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 50
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Rauni a czy Sanday zawsze sie słucha na agility? Masz tu podobny przykład jak nakrecenie psa moze wpływać na jego posłuch.

[quote] ale upieranie się, że pies nie puścił na komendę, bo tak miało być, zakrawa jak dla mnie na obłęd [/quote]

Rauni dla psa z brygady antyterrorystycznej głównym celem jest atak i tylko zaniechanie ataku lub zawahanie byłoby w jego pracy błędem.
NAtomiast za mało mamy danych aby mówić co było w tym przypadku skoro wszystko opieramy na domysłach.
NAwet nie wiesz czy ten pies ma licencje, czy jest w trakcie jej zdobywania.
Pokazy a praca to dwie różne rzeczy i sama wiesz ze na pokazach agility nieraz też pokazuje się psy jeszcze niedostatecznie wyszkolone. Czy wtedy tez nalezałoby to skomentować ze nie powinny brać udziału w pokazach bo nie prezentują godnie tego sportu?
Zosia ma racje aby nei łączyc zycia z pokazami bo to dwie odrebne rzeczy. Pokazy traktować z przymróżeniem oka, bez wydawnia osadów jakie są to psy podczas prawdziwych akcji.
Bo nie pokazy tylko życie weryfikuje czy te psy nadają się do tej pracy.

Link to comment
Share on other sites

Laluna, odnoszę się tylko i wyłącznie do Twojej sugestii, że ten pies [B]miał nie puścić[/B], do niczego innego. Moim zdaniem, tak nie było, skoro przewodnik komendę wydał - i myślę, że to akurat nie jest kwestia spekulacji, tylko fakt. Przewodnik komendę wydał, pies nie posłuchał. Ewentualne spekulacje dotyczą tego, dlaczego nie posłuchał.

Nigdzie nie napisałam, że taki pies nie powinien występować w pokazach, ani że nie sprawdzi się w prawdziwej akcji (zadałam jedynie pytanie, czy wtedy by posłuchał, w warunkach jeszcze większego pobudzenia?).

Link to comment
Share on other sites

[QUOTE](zadałam jedynie pytanie, czy wtedy by posłuchał, w warunkach jeszcze większego pobudzenia?).[/QUOTE]
A ja juz odpowiedziałam, nawet nie wiemy czy ten pies jest dopuszczony do prawdziwych akcji. Wiec to tez tylko spekulacje.
Dlatego nie ma co osądzać ich pracy po pokazach . Podałam tylko przypadkowe mozliowsci miedzy innymi takie ze pies mógł być w trakcie szkolenia a jak chyba wiesz komenda pusć to ostatnia faza w szkoleniu obrończym. Natomiast nie ma nigdzie przepisu że pokazy maja robic psy tylko z licencja;)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Rauni'](Nota bene, jeśli pies był zbyt nakręcony na pokazach, by słuchać przewodnika, to w prawdziwej akcji posłucha? )
[/quote]Jeśli chodzi o puszczenie zatrzymywanej osoby, to być może nie. Ale, tak, jak napisała Laluna, przewodnicy tych psów się z tym liczą i w akcji brak odwolania, o ile wydadza psu taka komendę, nie jest traktowany jako błąd psa, to nie jest tak istotne. Najwazniejsze jest, by pies zaatakował, pomógł "unieszkodliwić" przestepcę, puszczać już nie musi, w odpowiednim momencie po prostu przewodnik go z delikwenta zdejmie. I już ;)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='asher']Jeśli chodzi o puszczenie zatrzymywanej osoby, to być może nie. Ale, tak, jak napisała Laluna, przewodnicy tych psów się z tym liczą i w akcji brak odwolania, o ile wydadza psu taka komendę, nie jest traktowany jako błąd psa, to nie jest tak istotne. Najwazniejsze jest, by pies zaatakował, pomógł "unieszkodliwić" przestepcę, puszczać już nie musi, w odpowiednim momencie po prostu przewodnik go z delikwenta zdejmie. I już ;)[/quote]

Z tego co zrozumialam piszecie o pokazie psów policyjnych na wystawie miedzynarodowej w Warszawie. Nie widzialam pokazu ale bylam przy ringu gdy zapowiadali pokaz. Zaznaczano ze psy sa dopiero w trakcie nauki co moze w duzym stopniu tlumaczyc czemu pies nie zareagowal na komende pusc. Psy sa w trakcie nauki w zwiazku z tym taka wpadka zdarzyc sie moze.:cool3: A ze sa na kolczatkach? MOze to mniej humanitarne ale w przypadku uczenia psa agresji latwiej wyegzekwowac posluszenstwo z kolczatka aniezeli na skorzanej obrozy. MOze latwiej psa kontrolowac a to przy takim szkoleniu i pracy jest chyba najwazniejsze. NO ale szkoleniowcem nie jestem wiec nie bede sie na ten temat rozpisywac:cool1:

Link to comment
Share on other sites

Guest Mrzewinska

Przywolywano tu filmik o malinois antyterrorystycznych. Wiele razy ogladalam, i jestem przekonana, ze nawet jesli to byl blad (odreagowanie sie na rece - lub na malym przedmiocie trzymanym w rece!!!! -przewodnika), to na pewno celowo puszczono to w materiale ewidentnie reklamowym. By zwiekszyc efekt. A wcale nie jestem pewna, czy to nie byl celowy blad. Bo wiele pokazow sama organizowalam i wiem, jak dalece mozna manipulowac wrazeniami publicznosci.

Policjant wie, za kim puszcza psa. Raczej nie za staruszką przechodzacą nieprawidlowo przez ulice. Pies jest uzyty jako bron. Kuli raz wystrzelonej tez nie powiesz - wróć. Przy naszych przepisach dotyczacych mozliwosci uzycia broni wcale nie zdziwilabym sie, gdyby komenda "pusc" wobec psa traktowana byla niezupelnie serio podczas szkolenia, po cholere pies mialby puszczac stwarzajac ryzyko, ze pusci za wczesnie, dajac bandziorowi zbyt wiele szans.

W tym temacie z absolutną pewnoscią moglby wypowiedziec sie tylko instruktor szkolenia z Sulkowic. Ale nie sądze, aby sie wypowiedział.

Pokaz psów policyjnych ma takze na celu przekonac ewentualnych chetnych konfrontacji, ze nie warto.
Cel uswięca środki.

Zofia

Link to comment
Share on other sites

[QUOTE]Zaznaczano ze psy sa dopiero w trakcie nauki co moze w duzym stopniu tlumaczyc czemu pies nie zareagowal na komende pusc. [/QUOTE]

Dzięki, Alix to wyjasnienie było bardzo potrzebne;) .
I właśnie tak sie tworzy legenda o tym jak policja ma niewyszkolone psy zagrażajace cywilom. Dlatego na przyszłosć nalezałoby ostrozniej oceniac poziom wyszkolenia psów kogos opierajac te opinie jedynie po urywku jakiegos pokazu czy wystepu na zawodach. Czesto jest to mylne i krzywdzace dla tej osoby.
To tak na marginesie.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='LALUNA']Dzięki, Alix to wyjasnienie było bardzo potrzebne;) .
I właśnie tak sie tworzy legenda o tym jak policja ma niewyszkolone psy zagrażajace cywilom. Dlatego na przyszłosć nalezałoby ostrozniej oceniac poziom wyszkolenia psów kogos opierajac te opinie jedynie po urywku jakiegos pokazu czy wystepu na zawodach. Czesto jest to mylne i krzywdzace dla tej osoby.
To tak na marginesie.[/quote]

A ja od siebie dodam, ze widzialam policyjny pokaz na wystawie warszawskiej chyba ze dwa lata temu i byl tam wyrazny podzial, na psy ze szkoly (srednio wyszkolone) i takie naprawde pokazowe, i te nie mialy watpliwosci kiedy atakowac, a kiedy puszczac. I to byl naprawde imponujacy widok.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Mrzewinska']Pokaz psów policyjnych ma takze na celu przekonac ewentualnych chetnych konfrontacji, ze nie warto.
Cel uswięca środki.[/quote]
Ano właśnie ;)

Ale ja powtórzę, mnie na takich pokazach brakuje DOBITNEGO wyjaśnienia, że takie szkolenie, jakiemu poddawane są psy policyjne z brygad antyterrorystycznych ABSOLUTNIE NIE NADAJE SIĘ DO STOSOWANIA U ZWYKŁYCH DOMOWYCH PSÓW, nawet jeśli te mają pełnic rolę stróźa, czy obrońcy obejścia... :shake: Sami pomyślcie, jak ogromna część gawiedzi jest zachwycona pokazem umiejętności, waleczności, ciętości takich psów i pierwsze co robią po powrocie do domu, to zaczynają "szkolić" swojego Ciapusia, albo przeglądają ogłoszenia wyłapując szkoły, które reklamują się, ze u nich szkolą policjanci :shake:

Link to comment
Share on other sites

OK, przyznaje się do błędu. zapewne wnika to z tego że szkoleniem psów policyjnych nie za bardzo się interesuję.

prawdę mówiąc zdziwiło mnie to że takie psy nie mają obowiązku puszczać. w takimk razie (sytuacja abstrakcyjna) co by było gdyby pies został "wypuszczony" po "przestępcę i po "obezwładnieniu okazałoby się że : to nie ta osoba/ pies tak złapał człowieka że ten zaraz się wykrwawi /etc, etc? nie znam sie na tym dlatego tylko pytam.

jesli zdaniem osób znających sie na rzeczy psy "antyterrorystyczne" musza chodzić na kolcach z różnyc powodów to dlaczego "patrolowe ciapki" też? pzrecież jak już pisaliście te psy nie musze być tak bezwzględne.

[quote name='Alix']MOze to mniej humanitarne ale w przypadku uczenia psa agresji latwiej wyegzekwowac posluszenstwo z kolczatka aniezeli na skorzanej obrozy.:[/QUOTE]

coś mi tu nie pasuję, ale to tylko sugestia. jesli sie myle - poprawcie mnie. czy w psach policyjnych wzbudza sie agresję czy tez uczy się komend mających na celu obezwładnienie, atak itp?

Link to comment
Share on other sites

Guest Mrzewinska

aga.aksa, znajdz jakas policyjna strone, linki o psach - ludzie zajmujacy sie ich szkoleniem lub pracujacy z nimi dadza Ci wykladnie prawa. Lepiej i dokladniej niz ktokolwiek z nas.
Kiedy w jakiej sytuacji wolno uzyc psa.
Co do psow tzw tropiaco-patrolowych - one np. sa uzywane przy pilnowaniu porzadku na meczach.
Niech Cie sw. Roch, patron psow pasterskich, a wiec i ON-kow, broni przed pomyslem zachowania sie wobec psa patrolowego jak wobec przyslowiowego "Ciapka". Takze wtedy, kiedy jest w metalowym kagancu.
Psy atyterrorystyczne ida tam, gdzie bez ich udzialu moze zginac stroz prawa.
Wiec ja bym raczej z zalem myslala o tych psach, ktore w akcjach gina, niz obawialabym sie, ze moze od ich zebow oberwac niewinny czlowiek.

Zofia

Link to comment
Share on other sites

[QUOTE]prawdę mówiąc zdziwiło mnie to że takie psy nie mają obowiązku puszczać. w takimk razie (sytuacja abstrakcyjna) co by było gdyby pies został "wypuszczony" po "przestępcę i po "obezwładnieniu okazałoby się że : to nie ta osoba/ pies tak złapał człowieka że ten zaraz się wykrwawi /etc, etc? nie znam sie na tym dlatego tylko pytam.[/QUOTE]
Aga widze że nie bardzo jestes zorientowana jak i kiedy puszczaja psy. Wytłumacze Ci na innym przykładzie. PAmietasz szkołę w Biesłanie? Kiedy nastąpłio odbijenie zakłądników myslisz ze ktos sie przejmował czy jakis pzrestepca sie wykrwawi? Czy myslisz ze tam strzelali w nogi aby tylko obezwładnić?
Jeżeli dochodzi do akcji gdzie potrzeba brygady antyterrorystycznej to są to nadzwyczajne warunki jak i działanie a karetki sa w pobliżu.
Te psy nie puszcza sie za niesfornym przechodniem który przejdzie na czerwonym świetle.
Te psy idą na pierwszy ogień, aby ochronić policjantów. Ida często na pewna śmierć, dlatego nie moga sobie pozwolić na niezdecydowany atak.

Link to comment
Share on other sites

"coś mi tu nie pasuję, ale to tylko sugestia. jesli sie myle - poprawcie mnie. czy w psach policyjnych wzbudza sie agresję czy tez uczy się komend mających na celu obezwładnienie, atak itp?"

A myślisz, że to nie jest tożsame?
Pracujesz z psem w bardzo silnych popędach. I narzędzi używasz adekwatnych.

BTW kiepskie są te przyklady z niuniającymi pieski policjantami - na przyklad w Wielkiej Brytanii...
Bo to oczywiście nieprawda. Owszem, przez jakiś czas jakiś "humanitarysta" wymyslił że psy policyjne w UK nie mogą być szkolone z użyciem kolczatek.

Efekt? Przewodnicy wymyślali inne patenty.
I wybuchały rozmaite afery, np. słynna, sprzed paru lat, z uduszeniem psa łańcuchem.
:-(

Link to comment
Share on other sites

[quote name='Berek']"coś mi tu nie pasuję, ale to tylko sugestia. jesli sie myle - poprawcie mnie. czy w psach policyjnych wzbudza sie agresję czy tez uczy się komend mających na celu obezwładnienie, atak itp?"

A myślisz, że to nie jest tożsame?
Pracujesz z psem w bardzo silnych popędach. I narzędzi używasz adekwatnych.

[/QUOTE]


myślę że nie dlatego, że przy komendach obezwładniających powinno sie bazowac na instynkcie łowczym a nie na agresji... jak dla mnie pies agresywny jest w pewnym sensie nieobliczalny.

no ale to jst tylko moje gdybanie oparte o sportową obrone. tak jak powiedziała Zofia, w wolnej chwili posaram się doedukować u ludzi zajmujących sie tym tematem ;)

Link to comment
Share on other sites

Daj spokój, pies pracujący wyłacznie w prey może (ale tylko "może") sprawdzić się na zawodach (a spora część sędziów / zawodników lubi jednak psy wykazujące choć trochę fight"); natomiast taki piesek nie ma racji bytu w prawdziwej pracy hmmmm.... obrończo-zaczepnej, nazwijmy to.
:lol:

Link to comment
Share on other sites

[QUOTE]myślę że nie dlatego, że przy komendach obezwładniających powinno sie bazowac na instynkcie łowczym a nie na agresji... jak dla mnie pies agresywny jest w pewnym sensie nieobliczalny.[/QUOTE]
Tak samo nieobliczalny jak pies pracujacy na instynkcie łowczym który będzie bardzo zawodny w tym co robi, szczególnie jesli jest to obrona. A właściwie nie obrona tylko walka, bo tu pies nie jest atakowany tylko sam atakuje.
Aga.aksa to wszystko tak ładnie w teorii. Jedna komenda i pies gotowy do boju, druga komenda przełącza psa na łup i kolejna wyłączasz mu wszystkie popędy. Ale tak to tylko Cywil i Szarik potrafił, te obecne aż takie gwiazdy nie są. Moze dlatego że nie mają dublerów ;)

Link to comment
Share on other sites

[quote name='aga.aksa']a może dlatego że tkwię w głupocie której nikt nie potrafi mi wytknąć uważam że psy agresywne nadają się jedynie do leczenia w nich tej agresji.[/quote]
Owszem powinny być leczone ale tylko te w rękach cywili którzy świadomie badź nie doprowadzili do tego ze pies jest agresywny i poza kontrolą i jest to problem dla nich i otoczenia.
Psy policyjne nie stwarzają zagrozenia dla otoczenia, nie sa pozostawiane bez opieki, chodzą w kagańcu a przewodnik ma w głowie cała procedurę prawną gdzie i kiedy może uzyć tego psa.
I tak samo jak moze nosić broń, normalnie cywil nie ma takich praw, tak samo może mieć psa agresywnego.
Mimo najlepszego systemu w kraju nigdy nie bedzie tak że konflikt uda sie zażegnać jedynie bloczkiem mandatów. Gdyby tak było nie potrzebowalibyśmy policji , brygad antyterrorystycznych i wojska. Wystarczyłaby straż miejska.

Link to comment
Share on other sites

Guest Mrzewinska

Aga.aksa, pies policyjny idzie na bandziora, ktore na pewno nie zachowa sie jak pozorant!!!!
Bandzior nie bedzie uderzal lekko w wyznaczone miejsca. Pies policyjny idzie nieraz po prostu na odstrzal - zeby sie dalo uratowac ludzi.

W kazdym psie jest agresja - normalna lub nadmierna. Jej poziom zalezy od bardzo wielu czynnikow.
W kazdym czlowieku takze jest agresja.
Nie kazda agresja kwalifikuje sie do leczenia.
Pies zdolny do twardej walki, odporny na bodzce, takze bolowe, nie chodzi po ulicach na tylnych lapach szarpiac sie na wszystko co zyje. I ten z brygady antyterrorystycznej i patrolowy - to jak najbardziej normalny pies.
Nie wymaga zadnego leczenia, tylko nie nalezy go prowokowac, a przewodnik musi miec oczy dookola glowy.

To normalny pies, tyle ze w okreslonej sytuacji zdolny - mimo halasu, trudnosci terenowych, wystrzalow, bolu, uderzen - zaatakowac czlowieka bez ograniczen typu "pieseczku, obezwladnij delikatnie i nie gryz za mocno"..

Uczestniczylam jako obserwator w treningu psow patrolowych. Jakos zaden nie zagrozil mnie ani mojej mlodej psicy. Ja nie istnialam dla tych psow po prostu. To sa calkowicie normalne zwierzeta, nauczone w okreslonych sytuacjach zachowywac sie tak a nie inaczej, bardzo odporne na bodzce. I chetne do konfrontacji, jesli cos je sprowokuje.
Bardziej boje sie miotajacego sie na smyczy i miekkiej obrozy psa cywilnego, niz psa idacego na kolcach spokojnie obok policjanta. Wiem, jak sie zachowac, aby nie prowokowac psa patrolowego. Nie wiem, co moze wystraszyc psa cywilnego i wzbudzic agresje ze strachu.

Zofia

Link to comment
Share on other sites

[quote name='LALUNA']Myśle ze tak sie wszędzie zachowują te psy.
Jestem ciekawa Aga.aksa ile widziałaś psów w akcji brygad antyterrorystycznych? Nie na pokazach ale w prawdziwej akcji?
Ile razy?
Ile razy widziałas jakakolwiek prawdziwa akcje z użyciem psa, kiedy policjant puszczał swojego psa na człowieka?[/quote]

Ja widzialam psy policyjne w akcji wielokrotnie.
Widzialam kojce, szkolenie, karmienie, wszystko.
Jezdzilam z "psami" na mecze na Łazienkowska....
Spedzilam duzo czasu na dawnym goledzinowie w Warszawie....
Jezdzilam do Sulkowic i tam bylo o niebo lepiej niz na Goledzinowie.
powiem tylo tyle:

Jesli sposob szkolenia i obcowania z psami nie zmienil sie w policji od tych 15 lat to nie dziwie sie, ze psy te sa na kolczatkach. Dziwie sie, ze nie sa na prądzie...:shake:

Link to comment
Share on other sites

[quote name='aga.aksa'] w takimk razie (sytuacja abstrakcyjna) co by było gdyby pies został "wypuszczony" po "przestępcę i po "obezwładnieniu okazałoby się że : to nie ta osoba/ pies tak złapał człowieka że ten zaraz się wykrwawi /etc, etc? nie znam sie na tym dlatego tylko pytam.

[/quote]
Psa bez kaganca puszcza sie tak samo rzadko jak uzywa broni na amunicje ostra.
W kazdym badz razie uzycie psa=uzycie broni ostrej. i tak samo policjanci sie rozliczaja z uzycia psa jak z uzycia amunicji.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...