akucha Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Pynia była u weta kilka dni wczesniej wcześniej. Ale już umówiłam się z nią też na sesję :lol: Tylko czy ona sama zostanie do pozowania???? Prosiakom zrobiłam takie odbitki A4 do antyramy, chcę też Pyni taką zrobić. Kar0lu, widziałam sunię,tę ze szczeniusiem. I TZ-ecika, który budę skręcał :lol: Masz podejście!!!! A sunieczka śliczna - faktycznie maleństwo takie. Quote
Maupa4 Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Jeżeli chodzi o profesjonalne zdjęcia moich prosiaków w profesjonalnym studiu fotograficznym to ... obawiam się że szybciej by nas wyrzucono niż zaproszono. :cool3: Już wystarczy mi wstydu jaki mi robią jak idziemy (a tam idziemy - pędzimy) do weta. :oops: Ostatnio nawet nie zatrzymali się przed drzwiami :shake:. Quote
Kar0la Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Macie wesoło z prosiakami. :evil_lol: Akucha jak Pynia nie będzie chciała sama to może z Tobą sobie trzaśnie foteczki. :razz: A co do suni ze szczeniorkiem. To sama widzisz jak się zakończył tymczas w budzie. Sunia w tej chwili śpi na łóżku.:diabloti: Dobrze, że TZ nie widzi. Quote
akucha Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Kar0la :lol:, skończył się jak zawsze! Buda poczeka na lepsze czasy :evil_lol: Maupo i co? Drzwi wytrzymały? Eeee, nie rezygnuj, to będzie przezycie! Klient nasz pan ostatecznie :diabloti: Quote
Maupa4 Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Tak pędzili że o mało nie pozabijali się na schodach - schody są w dół - zawsze wyhamowują tuż przed lecznicą waląc łbem w drzwi. Tym razem mieli pecha - z lecznicy ktoś wychodził i drzwi się otworzyły. No to jak śmignęli to teoretycznie hamowali przd drzwiami gabinetu. No i znowu mieli pecha - drzwi były tylko przymknięte. Wylądowali pod stołem. :shake: Quote
akucha Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Szczęście to miał ten wychodzący. Mógł potrzebowac pomocy weta w nagłym przypadku. Quote
Maupa4 Posted December 17, 2007 Posted December 17, 2007 Nasze wejścia są już rozpoznawalne (zwłaszcza po hałasie jaki robimy na schodach) ... Dalej też nie lepiej - poczekalnia ich (ja "modlę się" żeby nikt nie czekał jak idziemy). Jak są inne psy to trzeba spróbować czy nie można by się "ponawalać" tak jak w domu. Jak się nie uda to kwiczymy, skaczemy, śpiewamy. Jak i to nie wzbudzi entuzjazmu to pchamy się na kolana, złazimy z kolan, dajemy buzi - kochamy wszystkich a zwłaszcza swoich. W gabinecie podstawą jest inspekcja wszystkich kątów a największą atrakcją jest przedostanie się do sali operacyjnej - a nóż coś ciekawego dziś tam jest. Pełny luzik - a ludzie robią tak :crazyeye::crazyeye::crazyeye: - "to oni się nie boją ?" - raczej nie bo wizyta u weta to atrakcja ... no chyba że Glutka czeka laser - o lasera to on się boi :diabloti:. Quote
akucha Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Gabi :-?, do kogo pijesz? My staruchy, ale nie aż takie :evil_lol: Quote
Maupa4 Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Właśnie Gabi :mad: no moze ja nie najmłodsza ale jak na wystawach widzę kto bulwy wystawia (zjawisko mimikry ;)) to zdecydowanie powinnam mieć inne pieski :eviltong: Quote
Maupa4 Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Gabryjella napisał(a):Muszę mieć bulwę :p jak już będę stara, brzydka, zgorzkniała i samotna to sobie sprawię bulwę i od razu człowiekowi będzie życie lepiej szło :lol: Gabryjella napisał(a): Ja tak tylko sobie przyszłość swoją przewiduję.:p no to piękna przyszłość bulwę czeka :angryy: Quote
akucha Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 :evil_lol: Maupo, wyluzuj :evil_lol: Gabi, słonko moje - wystraszy się! A ona kochana cioteczka jest :loveu: Bulwa będzie do ozdoby :evil_lol: Quote
Kar0la Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Ja też sobie kiedyś sprawię bulwę. I chyba pęknę przy niej ze śmiechu. Akucha co wracam do tych prosiakowych zdjęć, to mi się gęba smieje od ucha do ucha.:evil_lol: Quote
Maupa4 Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Gabi - dziecko drogie ;) bulwie wystarczy że ona sama wygląda jak 7 zgorzkniałych nieszczęść ... po co jej dokładać jeszcze swoje :eviltong: jak będziesz kiedyś wysportowaną staruszką z werwą której będą w głowie szalone pomysły to wtedy możesz mieć bulwę "na starość" a wiecie że na PwP jest druga "Sofka" ... była na dt i ... "spaprali" wszystko :placz: Quote
akucha Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 Kar0la napisał(a):Ja też sobie kiedyś sprawię bulwę. I chyba pęknę przy niej ze śmiechu. Akucha co wracam do tych prosiakowych zdjęć, to mi się gęba smieje od ucha do ucha.:evil_lol: :evil_lol: Tak, mordziate to łone som! Pynia to slicznota dopiero :loveu: Maupo, i ta Sofka też niepełnosprawna? Quote
akucha Posted December 18, 2007 Posted December 18, 2007 :roflt::roflt::roflt::roflt::roflt:Dobre Gabi, dobre!!!!!!!! Quote
kaerjot Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Akucha!!!! A gdzie jest taki fajoski zakład, że można zrobić portrecik piechom? Daj adres, może Yodula się załapie. Quote
brazowa1 Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 kaerjot-to po znajomosci bylo :cool1: Akuszko-tutaj jest zdjecie Wedelka,czekoladowego pieska. W schronisku od tygodnia ,ale dopiero teraz go pokazuje,bo przedtem balansowal zycie-smierc.Dzis juz podnosil glowe na widok ludzi i ozywial sie,czyli idzie powolutku ku lepszemu. Piesek na drugi dzien po przybyciu do schroniska-zupełnie odleciał :-(,widocznie byl oslabiony,a stres dołozyl swoje. Maly Wedelek lezy na kroplowkach,trzymajcie kciuki,zeby wszystko potoczylo sie dobrze. Piesek jest przepiekny-jego umaszczenie zwala z nog-brazowy z zlotym podpalaniem.Plus pare bialych znaczen.Delikatna siersc.No i ma w sobie krew asta.Zasluguje na dobrych ludzi,ktorzy beda go traktowac wyrozumiale.On juz swoje w 4miesiecznym zyciu przeszedł :-( Quote
akucha Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 :-(:-(:-( malautki biedak. A co mu było? Czy mam go wystawić? Trzymam za niego mocno!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
brazowa1 Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 Nie nosowka nie parwo,jakis zmutowany syf. Mysle,ze malego czas wystawiac. Quote
brazowa1 Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 akucha napisał(a):Wyżełkowaty pyszczek ma. nie,ja wyzla wyczuwam na kilometr.Astowata krew. Quote
akucha Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 To ma kolor i oczy wyżełkowate :lol: Wystawię z adnotacja, ze po wydobrzeniu do domu. Może tak być? Na jakiej wielkości psa się zapowiada? Quote
brazowa1 Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 Sredni,moze powyzej sredniej,na pewno ladny. Quote
brazowa1 Posted December 19, 2007 Author Posted December 19, 2007 zrobie,zrobie.To nie tak,ze ast 50% ,to juz kundelek,ale np prababka mogla byc astowata. Quote
akucha Posted December 19, 2007 Posted December 19, 2007 Gabi, nie wybrzydzaj! Pisz, że astowaty, to ludzie się dopatrzą! Ja zobaczyłam, że brązowy, to wyżła widzę... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.