Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 87
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak oczywiście sprawa jest aktualna , kontakt w sprawie adopcji jest podany w poście nr. 1
Prosze więc kontaktowac się z Lucynką - u niej jest Juleczka na DT.

Posted

Mearta, przekażę na pewno. Ta zainteresowana zadzwoni, jak doładuje telefon, mam nadzieję, że może jutro da radę :) Na razie trzyma kasę, bo synek jej kaszle i nie wie, ile pójdzie na leki...
Iwa77, tej Justynki nie ma dogo?

Posted

Dziewczyna dzwoniła na podany w pierwszym poście numer, rozmawiała z obecnym DT :) Wygląda na to, że sprawa pójdzie do przodu - została poproszona o namiary na siebie w celu organizowania transportu :) I tu mam dwa pytania - prosiła mnie, żeby na forum podać swoje dane, ale mam opory przed podawaniem ich tutaj, może komuś na pw... No i drugie - transport transportem, ale czy przewidywana jest wizyta przedadopcyjna, czy uznajecie, że dziewczyna już sprawdzona przeze mnie? Fakt, że znam ją dobrze i właściwie traktuję jak córkę. Jako dziecko mieszkała nawet u mnie przez dłuższy czas, warunki jakie ma obecnie też znam a jej psiak na czas kłopotów mieszkaniowych był u mnie. No i teraz spędzała u mnie Święta. Ale czy to wystarczy czy może wysłać na wizytę kogoś bezstronnego?

Posted

Muszę tutaj napisac male sprostowanie . Jestem po rozmowie z Lucynka i z tego co wiem , to żadne decyzje jeszcze nie zapadły odnośnie adopcji . Lucynka prosiła tą Panią jeszcze o telefon , gdyz pewne kwestie pozostają do wyjaśnienia.
Na szukanie transportu jest zdecydowanie za wczesnie - co do wizyty przedadopcyjnej to oczywiście musi się odbyc .

Posted

A to jest dobry pomysł - taki plakacik można powrzucać do skrzynek pocztowych, albo powiesic na specjalnej tablicy w blokach - ja tak robię ogłaszając swoje psy.PS nie wieszamy plakatów, gdzie popadnie - bo niestety za to grozi kara administracyjna :)

Posted

Już mam gotowy. Czekam tylko na zgodę na wykorzystanie opisu i zdjęć. Powieszę na legalnej tablicy ogłoszeń i w zoologicznych. Jak ktoś chce mogę podesłać w pdf. wersję do druku.
Tak wygląda:

SZUKAMY DOMU DLA PORZUCONEGO PIESKA




Suczka Juleczka jest bardzo maleńka i delikatna ( waży ok 4 kg ) Trafiła do schroniska jako znaleziona. Niestety w czasie trwania kwarantanny nikt jej nie szukał , nie odebrał. Juleczka nie miała szans by przetrwać w twardych schroniskowych warunkach , dlatego też zaraz po kwarantannie została umieszczona w domu tymczasowym. Julcia ma ok 6-7 lat. Jest psinką typowo domową , jest grzeczna , zachowuje czystość w domu ,pozostawiona sama niczego nie niszczy . Dobrze dogaduje się z innymi pieskami. Ładnie chodzi na smyczy. Jak przystało na malutką psinkę jest troszkę szczekliwa , taki "domowy alarmik" na czterech nóżkach :smile: Bardzo lubi się bawić , biegać , jest wesoła i ciekawa świata. Bardzo potrzebuje bliskości i miłości człowieka ,uwielbia się przytulać , siedzieć na kolankach , a głaskania i pieszczot nigdy nie jest dla niej za dużo .
Juleczka jest zdrowa , posiada komplet szczepień , jest odpchlona i odrobaczona oraz zachipowana . Suczka jest wysterylizowana (nie ma cieczki).
Do pełni szczęścia brakuje jej tylko własnego domku i człowieka , którego mogłaby pokochać całym swym maleńkim serduszkiem.

W sprawie adopcji prosimy o kontakt z Panią Lucyną tel. 513511200
Suczka dostanie wyprawkę: legowisko oraz szeleczki ze smyczą i karmę.

Na zdjęciu Juleczka wyglada na większą niż w realu , to prawdziwa kruszynka !
Zdjęcie robione jeszcze w schronisku.


Posted

Chętna, o której pisałam dzwoniła do obecnego DT Julki i mówiła mi, że jakoś nie bardzo mogą się porozumieć :( Ona mówi, że ma już jednego psa i wie, że pies może szczekać i że sobie poradzi, a pani, u której teraz jest Julka odpowiada, że ona sobie tego nie wyobraża, bo Julka szczeka i jak dziecko zacznie krzyczeć, to matka tego nie wytrzyma... Nie bardzo wiem, o co chodzi, bo dziewczyna rzeczywiście ma już jednego psa i przecież ten pies nie zachowuje się bezszmerowo. Ona sama zresztą wychowywała się w domu pełnym psów i kotów. Dziewczyna dalej jest chętna do adpopcji Julki, ale dzwonić tam już nie będzie, bo powiedziała, że na każdy jej argument pani miała negatywną odpowiedź i usiłowała udowodnić jej, że się myli i że nie da sobie rady. Nie wiem, co powiedzieć tej dziewczynie, bo to ja właściwie ją namówiłam, żeby psiaka szukała tu, a nie kupowała od znajomych :(

Posted

Dziwna sprawa. Moja siostra ma dwoje dzieci (w tym jedno półroczne) i dwa psy i jakos daje rade w małym mieszkaniu. Pies czasem szczeka, a dziecko czasem krzyczy - normalna rzecz i nie wszyscy tracą cierpliwość.

Zawsze może Twoja koleżanka iść do schroniska i wziąć jakiegoś pieska jeżeli chce i ma możliwość.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...