hop! Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 [FONT=Verdana]Po raz pierwszy zaopiekowałam się kotem... W sumie nie miałam wyboru. Kotka przychodziła i prosiła o pomoc – ochryple miauczała i patrzyła okrągłymi, smutnymi oczami. Była bardzo chora i zaniedbana. Rozpoczęło się leczenie... Kicia cierpliwie znosiła zastrzyki oraz zakraplanie oczu i nosa. Została odrobaczona i odpchlona. Wkrótce okazało się, że jest w ciąży i ma guzki na listwie mlecznej. Kotka jest już po zabiegu (sterylizacja aborcyjna i wycięcie guzków). Badanie histopatologiczne wykazało obecność komórek nowotworowych. Trzeba obserwować, czy nie pojawiają się nowe guzki. Poza tym kotka jest chora na chlamydiozę i ma świerzb w uszach. Leczenie trwa… [/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial][FONT=Verdana][SIZE=2]Kotka ma minimum 10 lat. Jest miła, spokojna i wyjątkowo grzeczna. Załatwia się do kuwety. Jest bardzo czysta – byłam zaskoczona, gdy po zabiegu, zataczając się i wywracając, poszła załatwić swoje potrzeby w kuwecie. Lubi głaskanie, drapanie za uszami i pod brodą. Chętnie wskakuje na kolana i przytula się. Bardzo potrzebuje bliskości człowieka. Głośno i melodyjnie mruczy – nawet przy ściąganiu szwów i czyszczeniu uszu. ;) Kicia musi przebywać w osobnym pomieszczeniu, bo boi się naszych psów, które najwyraźniej nie akceptują obecności kota w domu. Mruczanka, bo tak ją roboczo nazwałam, powinna trafić do domu bez psów, gdzie w spokoju, otoczona miłością i troskliwą opieką spędzi swoje ostatnie lata życia. Niestety, trzeba się liczyć z tym, że choroba nowotworowa może postępować. ------------------------------------------------------------------------ Niestety, wymacałam kolejne guzki - dwa na brzuchu i jeden na grzbiecie... [/FONT] [/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial][/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial][/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial][/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial][/FONT][/FONT] [FONT=Arial][FONT=Arial] [/FONT][/FONT] Quote
ronja Posted October 29, 2010 Posted October 29, 2010 kociczka śliczna, trzymam kciuki za dobry domek dla niej Quote
hop! Posted November 1, 2010 Author Posted November 1, 2010 Chciałabym, żeby kicia Mruczanka znalazła wspaniały dom - na taki zasługuje. ;) Quote
BasiaD Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Mruczanko wskakuj na początek prosić o swój domek! Quote
hop! Posted November 16, 2010 Author Posted November 16, 2010 Wstępnie ogłosiłam Mruczankę. Cisza - ani jednego telefonu... Oczywiście będę próbować dalej. ;) Paskuda ma ogromny apetyt. Tyje z dnia na dzień - co wcale nie jest dla niej dobre. Muszę jej zmniejszyć porcje. Leczenie nadal trwa, a konkretniej pisząc, to ogranicza się ono w tej chwili do wyciskania maści do oczu i uszu. Dzisiaj wyszłam z nią po raz pierwszy na spacer w szelkach. Najpierw się kładła, ale już po chwili całkiem ładnie szła na smyczy. Mruczanka zdecydowanie kwalifikuje się do ponownej kąpieli... Quote
hop! Posted November 25, 2010 Author Posted November 25, 2010 U Mruczanki - Mru znalazłam kolejne guzki - [FONT=Arial][FONT=Arial][FONT=Verdana][SIZE=2]dwa na brzuchu i jeden na grzbiecie... :shake: [/FONT][/FONT][/FONT] Quote
ronja Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 [quote name='hop!']U Mruczanki - Mru znalazłam kolejne guzki - [FONT=Arial][FONT=Arial][FONT=Verdana][SIZE=2]dwa na brzuchu i jeden na grzbiecie... :shake: [/FONT][/FONT][/FONT] :( będą wycinane? Quote
hop! Posted November 25, 2010 Author Posted November 25, 2010 ronja napisał(a)::( będą wycinane? Nie wiem. Muszę się skonsultować z wetem. Niedawno miała sterylkę i wycięte dwa guzki. W wyniku badania histopatologicznego było napisane, że: "W obydwu fragmentach tkankowych stwierdzono ogniska wysoko dojrzałego raka gruczołowego. Ogniska raka dobrze odgraniczone, wycięte w całości". Miałam nadzieję, że nie będzie przerzutów. Quote
BasiaD Posted November 27, 2010 Posted November 27, 2010 Śłiczna ta Mruczusia..Niedawno pożegnałam moją Kicię.. BYł nowotwór prostnicy bez przerzutów..Ale ona się poddała..Miała tylko 9 lat..Może za poźno zareagowałam??? Mam wyrzuy sumienia..Ale Mruczusia jest młoda, musi jej sę udać..Podnoszę do góry, i trzymam mocno kciuki.. Quote
hop! Posted November 28, 2010 Author Posted November 28, 2010 Ogólnie czuje się całkiem dobrze. Tylko te cholerne guzki... U weta będę na początku grudnia. Miałam się zgłosić tylko po Stronghold, ale w tej sytuacji muszę pokazać kicię i ustalić, co dalej. Śpioch... Quote
ronja Posted November 28, 2010 Posted November 28, 2010 psy już się przyzwyczaiły do niej? czy musisz nadal separować towarzystwo? Quote
hop! Posted November 29, 2010 Author Posted November 29, 2010 ronja napisał(a):psy już się przyzwyczaiły do niej? czy musisz nadal separować towarzystwo? Nadal mieszkają osobno. Problem w tym, że Mruczanka boi się nawet jednego psa - prycha, wali łapą, ucieka... U mnie są 4 psy i żaden z nich nigdy nie miał kontaktu z kotem. Wszystkie są nią za bardzo zainteresowane. Wzajemnie się nakręcają, drą japy, chcą skubać. Nie potrafię wprowadzić Mruczanki do psiego stada. Przyznam się, że wolę psy i one są dla mnie ważniejsze, niż kotka, którą zaopiekowałam się z litości. Owszem, dbam o nią, staram się, żeby miała dobrze, ale nie ma tu związku emocjonalnego. Dlatego wolałabym, żeby znalazła dom i trafiła do ludzi, którzy ją pokochają i docenią jej kocie walory. Quote
sabusia Posted November 30, 2010 Posted November 30, 2010 och kiciulina jest słodka !!!!!!wygląda jak moja mimi :)) szkoda że nie możesz jej zatrzmać:((( wiesz moja suczka 9 letnia miała we wrześniu wycinane 2 guzki właśnie na listwie mlecznej i teraz znów sie jej kolejne dwa zrobiły ale na razie operację odstawiam na pozniej bo jednak zbyt czesto usypiac to nie zdrowo trzymam kciuki za kicie żeby domek znalazla p.s KICIA MA PIEKNE IMIE MRUCZANKA MRU MRU :)))) Quote
hop! Posted November 30, 2010 Author Posted November 30, 2010 sabusia napisał(a):och kiciulina jest słodka !!!!!!wygląda jak moja mimi :)) szkoda że nie możesz jej zatrzmać:((( wiesz moja suczka 9 letnia miała we wrześniu wycinane 2 guzki właśnie na listwie mlecznej i teraz znów sie jej kolejne dwa zrobiły ale na razie operację odstawiam na pozniej bo jednak zbyt czesto usypiac to nie zdrowo trzymam kciuki za kicie żeby domek znalazla p.s KICIA MA PIEKNE IMIE MRUCZANKA MRU MRU :)))) Jeżeli nie znajdzie lepszego domu, niż u mnie, to zostanie. Dotąd były trzy zainteresowane osoby - już dwie się wycofały. Jedna z tych, które zrezygnowały, deklarowała, że jest pewna swojej decyzji, i prosiła, żebym już nie szukała kotce domu. Nie zamierzam nikomu "wciskać" Mruczanki na siłę. :) Quote
hop! Posted December 4, 2010 Author Posted December 4, 2010 Byłam u weta. Guzki nie będą wycinane. Kotka dostała po raz drugi Stronghold. Na razie nie ma innych zaleceń. Quote
Isabel Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 Dlaczego guzki nie będą wycinane? Operacja byłaby zagrożeniem dla jej życia, czy są inne przyczyny? Quote
hop! Posted December 4, 2010 Author Posted December 4, 2010 Isabel napisał(a):Dlaczego guzki nie będą wycinane? Operacja byłaby zagrożeniem dla jej życia, czy są inne przyczyny? Isabel, a jakie "inne przyczyny" masz na myśli? Mru trafiła do mnie w drugiej połowie września i była leczona m.in. antybiotykiem na przeziębienie. Została również odrobaczona i odpchlona. 11 października miała sterylizację aborcyjną i usunięcie dwóch guzków. Potem było leczenie chlamydiozy i świerzbu w uszach. Czy uważasz, że kolejny zabieg u starszej kotki w tak krótkim czasie byłby bezpieczny? Weterynarz uważa, że nie. Tym bardziej, że wycięcie guzków nie zahamuje postępowania choroby. Quote
Isabel Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 Nie, nie miałam nic konkretnego na myśli. Podejrzewałam, że zabieg mógłby być teraz ryzykowny. Quote
conceited Posted December 4, 2010 Posted December 4, 2010 a propos nazywania Mruczaneczki "starsza" kotka - moja Psotka zyla 18 lat ;) Quote
sabusia Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 niech kicia lepiej zostanie u ciebie tez tak sądze jak wet nie powinna miec juz kolejnej operacji przynajmniej na razie pozdrowienia dla kici Quote
hop! Posted December 5, 2010 Author Posted December 5, 2010 [quote name='conceited']a propos nazywania Mruczaneczki "starsza" kotka - moja Psotka zyla 18 lat ;)[/QUOTE] Hmm... Faktycznie biorąc pod uwagę długość życia kotów, to około 10-letnia kotka właściwie jest w średnim wieku. ;) Tylko tak naprawdę, to ciężko ocenić wiek u Mruczanki. Według pierwotnej wersji miała mieć około 8 lat, a potem uznano, że ma minimum 10 lat. :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.