Borówka16 Posted October 22, 2010 Posted October 22, 2010 Dziś wypatrzyłam go na stronie łódzkiego schronu , zerknęłam ,że to moje okolice - jutro idę sprawdzić co i jak no i trza bidzie pomóc :roll: Tak jest o nim na stronie schroniska napisane : Po Retkinii (Łódź - Polesie) w okolicach ulicy Napierskiego od 2 dni biega zagubiony(?), zadbany, ciemny owczarek niemiecki. Jest łagodny, ma szeroką skórkową obroże. I fotka : Błagam , pomóżmy mu !!! :placz::placz::placz: Quote
nika28 Posted October 22, 2010 Posted October 22, 2010 Ja myślę że on się komuś zgubił, raczej wygląda na zadbanego... Quote
Czarodziejka Posted October 22, 2010 Posted October 22, 2010 Jest zadbany i odkarmiony, odczesany...Może komuś faktycznie zaginął? Ktoś go szuka może. Quote
Borówka16 Posted October 22, 2010 Author Posted October 22, 2010 Czarodziejka napisał(a):Jest zadbany i odkarmiony, odczesany...Może komuś faktycznie zaginął? Ktoś go szuka może. Mam nadzieję ,aczkolwiek nigdzie nie ma ogłoszeń o zaginięciu :(:(:( Quote
Kunda Posted October 22, 2010 Posted October 22, 2010 z tego co sie orientuje to psiur jest w tam co najmniej od tygodnia:roll: Quote
anett Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 Borówka16 napisał(a):Mam nadzieję ,aczkolwiek nigdzie nie ma ogłoszeń o zaginięciu :(:(:( może powędrował kawałek za panienkami:mad: a z netu nie każdy korzysta... Jeżeli jest na stronie schroniska to tam chyba najszybciej ktoś by go szukał? a jeżeli ktoś osobiście szukałby go w schronie to pracownicy przekażą też informację o błąkającym się psie? Quote
Borówka16 Posted October 23, 2010 Author Posted October 23, 2010 Kunda napisał(a):z tego co sie orientuje to psiur jest w tam co najmniej od tygodnia:roll: To dość długo :roll::-( Muszę iść tam... anett napisał(a):może powędrował kawałek za panienkami:mad: a z netu nie każdy korzysta... Jeżeli jest na stronie schroniska to tam chyba najszybciej ktoś by go szukał? a jeżeli ktoś osobiście szukałby go w schronie to pracownicy przekażą też informację o błąkającym się psie? Być może :mad::razz: Schron info nie udzieli ,oni mają to w doopie - doświadczyłam na własnym tymczasie... Dzwonię i daję znam ,że znalazłam psa ,opisuję go ,a oni ,że ich to nie interesuje , mam dać ogłoszenie na str. internetową ,bo oni pytających też tam odsyłają.. A jak ja powiedziałam ,że co jak psa zgubiła jakaś starsza pani oni odpowiedzieli ,że to nie ich problem :angryy: Quote
majqa Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 Borówka16 napisał(a):(...) Schron info nie udzieli ,oni mają to w doopie - doświadczyłam na własnym tymczasie... Dzwonię i daję znam ,że znalazłam psa ,opisuję go ,a oni ,że ich to nie interesuje , mam dać ogłoszenie na str. internetową ,bo oni pytających też tam odsyłają.. A jak ja powiedziałam ,że co jak psa zgubiła jakaś starsza pani oni odpowiedzieli ,że to nie ich problem :angryy: Bardzo sympatyczna, miła, a i rzeczowa postawa. Byłaś Borówko? Masz jakieś wieści o onku? Quote
ewatonieja Posted October 23, 2010 Posted October 23, 2010 http://chomikuj.pl/ewatonieja stad można pobrac plakat informujący o tym, że ten psiak koczuje na ul napierskiego może coś da przyklejenie go w okolicy tesco kościoła albo mosty-często uczęszczanych miejsc? Quote
Borówka16 Posted October 23, 2010 Author Posted October 23, 2010 [quote name='majqa']Bardzo sympatyczna, miła, a i rzeczowa postawa. Byłaś Borówko? Masz jakieś wieści o onku? Niestety nie byłam :-( Nie wyrobiłam się czasowo... Dość długo ganialiśmy szkieletorka ,potem poleciałam do domu , miałam iść do niego i telefon dostałam od Państwa zainteresowanych moją kicią co mam ją na DT ,więc nie poszłam i czekałam na nich.... Obym jutro się wyrobiła... [quote name='ewatonieja']http://chomikuj.pl/ewatonieja stad można pobrac plakat informujący o tym, że ten psiak koczuje na ul napierskiego może coś da przyklejenie go w okolicy tesco kościoła albo mosty-często uczęszczanych miejsc? Dziękuję ,Natalko :) Przykleję na pewno ;) Quote
majqa Posted October 24, 2010 Posted October 24, 2010 Szkieletorkowi się udało, czas teraz na onka. Quote
Borówka16 Posted October 24, 2010 Author Posted October 24, 2010 No właśnie , teraz czas na ON'ka ,do którego dziś znów nie wyrobiłam się podjechać/przejść się :(:(:( Jutro na cito tam muszę iść... Quote
Borówka16 Posted October 26, 2010 Author Posted October 26, 2010 Byłam i niestety psiaczka nie było :-(:-(:-( Ludzie wiedzą o jakiego psa mi chodzi...jedna Pani , bardzo sympatyczna mi mówiła ,że to ona go dokarmiała , dzwoniła po wszystkich ogłoszeniach itp... Pies spał pod jej klatką. W środę zniknął , nikt nie wie co i jak..:-(:shake: Kurde , to suńka była , oby tylko w łapska jakiegoś rozmnażacza nie wpadła :-( Bardziej optymistyczną wersją jest to ,że odnalazł ją właściciel.. A tak na marginesie ,to Pani mówiła ,że widuje od tygodnia ,ale tylko "przelotem" jakiegoś biało-czarnego psiaka. Zostawiłam jej w razie co mój tel. , ma dzwonić jak coś się pojawi , będziemy wtedy myśleć.. Quote
Ania i Kajber Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 Na zdjeciu ma taki opuszczony brzuszek, nie wiem, czy nie w ciaży i czy nie poszła gdzieś rodzić... Szkoda, ze ta dokarmiajaca Pani nie zabezpieczyła suni np. na klatce i nie zadzwoniła do Straży Miejskiej z prośba o wezwanie schroniska- sunia byłaby już bezpieczna , a w przypadku ciaży miałaby zapewnioną sterylkę. Quote
Borówka16 Posted October 26, 2010 Author Posted October 26, 2010 Ania i Kajber napisał(a):Na zdjeciu ma taki opuszczony brzuszek, nie wiem, czy nie w ciaży i czy nie poszła gdzieś rodzić... Szkoda, ze ta dokarmiajaca Pani nie zabezpieczyła suni np. na klatce i nie zadzwoniła do Straży Miejskiej z prośba o wezwanie schroniska- sunia byłaby już bezpieczna , a w przypadku ciaży miałaby zapewnioną sterylkę. Nie , nie - sucza nie była w ciąży , też się pytałam ,tylko tak odżywiona dobrze ;) Pani do schronu dzwoniła ,aczkolwiek spytać się tylko czy nikt takiej nie szuka. Pani wie co to schronisko i powiedziała ,że żadnego żywego stworzenia by tam nie oddała.. Niunia nie miała tak źle , na klatkę schodową była wpuszczana , nikt jej nie przeganiał ,była nawet jedna wahająca się chętna na nią ,ale ona też nie wie gdzie psica znikła :(:(:( Quote
Kunda Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 hmm z tego co sie orientuje to tam byly dwa onki. ten na zdjeciu to na bank chlopak jest, a z rozmowy borowki z pania wynika ze drugim onkiem byla dziewczynka. Moja ciocia szukała swojej onki i miala duzo zgloszen wlasnie dot tego chlopaka jak mowila ze ona suni szuka to za ktoryms razem jej ktos pojasnil ze w zasadzie to dwa onki sie pojawiaja w tamtej okolicy. Na fb jakis chlopak wrzucil tego onka ze zdjecia i niby pozniej dal komentarz ze ktos go przygarnał bo go nie widuje, ale do cioci nadal dzwonia ze jest onek na retkini blakajacy sie. Napisze do tego chlopaka z fb i zapytam czy i ktory sie pojawia jeszcze. Quote
Borówka16 Posted October 26, 2010 Author Posted October 26, 2010 Kunda napisał(a):hmm z tego co sie orientuje to tam byly dwa onki. ten na zdjeciu to na bank chlopak jest, a z rozmowy borowki z pania wynika ze drugim onkiem byla dziewczynka. Moja ciocia szukała swojej onki i miala duzo zgloszen wlasnie dot tego chlopaka jak mowila ze ona suni szuka to za ktoryms razem jej ktos pojasnil ze w zasadzie to dwa onki sie pojawiaja w tamtej okolicy. Na fb jakis chlopak wrzucil tego onka ze zdjecia i niby pozniej dal komentarz ze ktos go przygarnał bo go nie widuje, ale do cioci nadal dzwonia ze jest onek na retkini blakajacy sie. Napisze do tego chlopaka z fb i zapytam czy i ktory sie pojawia jeszcze. No to ja nie wiem o co chodzi...:roll: Może to faktycznie pies był ,tylko Pani się pomyliła ? Quote
Kunda Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 niestety do chlopaka nie napisze :/ musial usunąć fotke :/ pojawia sie info ze "Nie można wyświetlić żądanej strony. Może ona być chwilowo niedostępna, wybrany link może nie działać lub możesz nie mieć uprawnień do wyświetlania tej strony." Quote
Borówka16 Posted October 26, 2010 Author Posted October 26, 2010 Kunda napisał(a):niestety do chlopaka nie napisze :/ musial usunąć fotke :/ pojawia sie info ze "Nie można wyświetlić żądanej strony. Może ona być chwilowo niedostępna, wybrany link może nie działać lub możesz nie mieć uprawnień do wyświetlania tej strony." Kurde :(:(:( Quote
Ania i Kajber Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 [quote name='Borówka16']Pani wie co to schronisko i powiedziała ,że żadnego żywego stworzenia by tam nie oddała.. Niunia nie miała tak źle , na klatkę schodową była wpuszczana , nikt jej nie przeganiał ,była nawet jedna wahająca się chętna na nią ,ale ona też nie wie gdzie psica znikła :(:(:( [FONT=Times New Roman]Hm..., ciekawe skąd Pani wie, co to schronisko , bo akurat ja i jeszcze kilka innych wolontariuszek wiemy-jesteśmy tam w każdą sobotę i niedzielę, pracujemy, by żadnemu psu nie stała sie krzywda. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Bardzo mnie denerwuje taka postawa- lepsze błakanie sie po ulicy, narażenie na potrącenie przez samochody, przeganianie i kopanie przez rozwydrzoną młodzież i ludzi, ktorym psy przeszkadzaja, zajście w ciążę i inne niebezpieczeństwa niż bezpieczna buda, opieka weterynarzy i wolontariuszy w schronisku, sterylizacja i mozliwośc spokojnego szukania dobrego domu :mad:?[/FONT] [FONT=Times New Roman]Szkoda, ze te litościwe Panie wpuszczały ja na klatke a nie do mieszkania.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Bardzo wiele zaginionych psów, szczególnie tych chipowanych wróciłoby do właścicieli, gdyby trafiło do schroniska, zamiast błakac sie po ulicach.[/FONT] Quote
ewatonieja Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 sa 2 strony medalu wystarczy poczytać co piszą osoby chcące uzyskac informację o swoim zaginionym psie na miejscu czy przez telefon, poza tym do wolontariuszy nikt nic nie ma, tylko mentalność pracowników niewiele się zmienia Quote
Borówka16 Posted October 27, 2010 Author Posted October 27, 2010 [quote name='Ania i Kajber'][FONT=Times New Roman]Hm..., ciekawe skąd Pani wie, co to schronisko , bo akurat ja i jeszcze kilka innych wolontariuszek wiemy-jesteśmy tam w każdą sobotę i niedzielę, pracujemy, by żadnemu psu nie stała sie krzywda. [/FONT] [FONT=Times New Roman]Bardzo mnie denerwuje taka postawa- lepsze błakanie sie po ulicy, narażenie na potrącenie przez samochody, przeganianie i kopanie przez rozwydrzoną młodzież i ludzi, ktorym psy przeszkadzaja, zajście w ciążę i inne niebezpieczeństwa niż bezpieczna buda, opieka weterynarzy i wolontariuszy w schronisku, sterylizacja i mozliwośc spokojnego szukania dobrego domu :mad:?[/FONT] [FONT=Times New Roman]Szkoda, ze te litościwe Panie wpuszczały ja na klatke a nie do mieszkania.[/FONT] [FONT=Times New Roman]Bardzo wiele zaginionych psów, szczególnie tych chipowanych wróciłoby do właścicieli, gdyby trafiło do schroniska, zamiast błakac sie po ulicach.[/FONT] Skąd wie - nie wiem :roll: To poglądy tej Pani , nie moje... Sunia miała sprawdzany chip , gdyż tuż obok bloku gdzie latała jest wet. Pani nie mogła jej wziąć , gdyż jej pies się rzuca na inne :-( A tej drugiej to nie wiem , nie znam... [quote name='ewatonieja']sa 2 strony medalu wystarczy poczytać co piszą osoby chcące uzyskac informację o swoim zaginionym psie na miejscu czy przez telefon, poza tym do wolontariuszy nikt nic nie ma, tylko mentalność pracowników niewiele się zmienia Wy , wolontariusze jesteście ok i wielkie podziw za to co robicie :) O pracownikach nawet mi się gadać nie chce...:roll::angryy: Ja jak zadzwoniłam ,że znalazłam psa i czy ktoś go nie szuka uzyskałam taką odpowiedź : - " proszę umieścić ogłoszenie na str. internetowej" Gdy ja powiedziałam ,że co jak psa zgubił ktoś starszy usłyszałam : - " trudno , nie nasza sprawa , do widzenia":angryy::angryy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.